Dodaj do ulubionych

zazdrość

11.09.06, 12:41
Witajcie! Chciałam zapytać Was, czy będąc z kim w stałym związku, spotykacie
się czasem z swoimi kumplami/koleżankami? Chodzi mi o zwykłe koleżeńskie
spotkania na spacer czy na piwo. W moim związku pojawił się właśnie taki
problem i zazdrość o innych kolegów, z którymi czasem mam ochotę pogadać czy
spotkać się. Mojemu chłopakowi przeszkadza to, że mam kolegów, z którymi
czasem chcę się spotkać i pogadać. Według mnie to nic złego, w końcu każdy ma
prawo do swoich znajomych, prawda? Czuję się trochę ograniczana przez mojego
chłopaka, który nie może znieść faktu, że spotkam się z jakimś kolegą.
Tłumaczę Mu, że to tylko kolega, nikt więcej. Co Wy o tym myślicie? Na pewno
w Waszych związkach również pojawia bądź pojawił się taki problem -jak go
rozwiązać, żeby nie ograniczać siebie i nie psuć relacji z chłopakiem?
Obserwuj wątek
    • vanilla5 Re: zazdrość 11.09.06, 20:04
      Ehh, coś czuję, że nikt nie chce mi pomóc.. :(
    • gszesznica Re: zazdrość 11.09.06, 20:27
      zacznijcie chodzic razem w odwiedziny..
      • desermleczny Re: zazdrość 11.09.06, 21:47
        lepiej spotykajcie się razem, bo nie wyniknie z tego nic dobrego.
        Zazdrośc może zniszczyć związek, nawet jeśli jest bezpodstawna
    • lune Re: zazdrość 11.09.06, 21:52
      vanilla5 napisała:

      > Witajcie! Chciałam zapytać Was, czy będąc z kim w stałym związku, spotykacie
      > się czasem z swoimi kumplami/koleżankami? Chodzi mi o zwykłe koleżeńskie
      > spotkania na spacer czy na piwo. W moim związku pojawił się właśnie taki
      > problem i zazdrość o innych kolegów, z którymi czasem mam ochotę pogadać czy
      > spotkać się. Mojemu chłopakowi przeszkadza to, że mam kolegów, z którymi
      > czasem chcę się spotkać i pogadać. Według mnie to nic złego, w końcu każdy ma
      > prawo do swoich znajomych, prawda? Czuję się trochę ograniczana przez mojego
      > chłopaka, który nie może znieść faktu, że spotkam się z jakimś kolegą.
      > Tłumaczę Mu, że to tylko kolega, nikt więcej. Co Wy o tym myślicie? Na pewno
      > w Waszych związkach również pojawia bądź pojawił się taki problem -jak go
      > rozwiązać, żeby nie ograniczać siebie i nie psuć relacji z chłopakiem?

      Niby nie ma problemu ale jest ; w moim odczuciu kazdy powinien miec
      swoj 'kawalek wolnosci' tylko dla siebie ; no tak - ale czy moglabys
      zaakceptowac to ze on spotykalby sie z przyjaciolkami ? z przyjaciolkami-nic
      wiecej ? jesli tak, jesli nie przeszkadzaloby ci to - badz konsekwentna
      pamietajac ze ten 'kawalek wolnosci' jest i dla ciebie i dla niego ;

      psucie relacji ... hmmm - tu sama musisz sobie odpowiedziec na pytanie czy ten
      kawalek wolnosci jest dla ciebie wazny czy nie ? bo jesli jest bardzo wazny -
      to moze sie okazac ze twoj chlopak nie przejdzie przez taka probe ... czy
      jestes gotowa poswiecic zwiazek dla tego kawalka wolnosci ?

      lune
      • vanilla5 Re: zazdrość 11.09.06, 22:51
        Jak sama mówisz, jest to kawałek wolności. Wolność jest ważna, każdy jest
        wolny i tak powinienen się czuć. Ale uczucia są ważniejsze, zwłaszcza uczucia
        bliskich nam ludzi.
        • grzehuu Re: zazdrość 11.09.06, 23:12
          A czy twoj chłopak może odwiedzać swoje kumpele z dawnych lat? :>
        • lune Re: zazdrość 11.09.06, 23:20
          vanilla5 napisała:

          > Jak sama mówisz, jest to kawałek wolności. Wolność jest ważna, każdy jest
          > wolny i tak powinienen się czuć. Ale uczucia są ważniejsze, zwłaszcza uczucia
          > bliskich nam ludzi.

          Czy wybierajac ten kawalek wolnosci - krzywdzisz swojego chlopaka ? pewnie nie -
          ale sprawia mu to przykrosc ; nie chcesz mu tego robic - wiec sie ograniczysz -
          ale to twoj wybor i nie powinnas w przyszlosci go za to winic ;

          wiesz ... ja chcialabym zawsze ten kawalek wolnosci zachowac /i zachowuje/ -
          ale nie znalazlam sie jeszcze w sytuacji ze moj partner spotyka sie z
          przyjaciolkami ... no nie wiem czy byloby mi spokojnie ;)

          lune
    • kropla_beskidu Re: zazdrość 11.09.06, 23:28
      Nie rób drugiemu tego co Tobie nie miłe. Porozmawiaj z nim. Zapytaj czy ma do
      Ciebie zaufanie, a jeśli boi się o Ciebie, w kwestii emocjonalnej zdrady,
      zapytaj go czy wydaje mu się, że nie jest dla Ciebie zbyt atrakcyjnym partnerem,
      lub czy w ogóle uważa się za nieatrakcyjnego. Powiedz mu by zachował dystans do
      sytuacji, że nie może Cię traktować jako ostatnią kobietę na ziemi, jako
      'ostatnią deske ratunku', taka świadomość zmniejsza zazdrość.
      Najbardziej zazdrosne okazywały się (w literaturze) często te osoby, które nie
      mogły być w 100% pewne swojej własnej wierności. Ktoś, kto raz zdradził, wkrótce
      tracił zaufanie także do swojego partnera. “Jeśli mi się to przydarzyło tak
      łatwo, jemu z pewnością mogło się przydarzyć również”. Spiralę podejrzeń łatwo
      jest nakręcić, trudniej się z niej uwolnić. Na taką zazdrość nie ma już łatwych
      recept. Wzajemne zaufanie wymaga długiej pracy, czasem tym dłuższej, że trzeba
      ją rozpoczynać na nowo.
      • foerster Re: zazdrość 12.09.06, 13:37
        wszystko jest tak latwo powiedziec. Ale walczyc z zazdroscia nie jest latwo.
        Moj facet nagle zaczal odnawiac stare przyjaznie. Wszystko okey, ale ja tez bym
        chciala poznac jego przyjaciol. Ale tego mi nie zaproponowal. Nie chce sie
        wpraszac. Ale mysle, ze latwiej byloby gdybym ich poznala. Wtedy wszystko
        byloby takie jasne. Rzucony tu pomysl o pojsciu razem na takie spotkanie jest
        jak najbardziej okey. I rzeczywiscie czesto widzimy tylko jedna strone medalu.
        Jesli my cos robimy to jest okey, ale zabolalo by nas gdyby nam to zrobiono.
        Pozdr.
        F.
        • vanilla5 Re: zazdrość 14.09.06, 16:35
          Zabolało i boli Go nadal. A ja nie chcę Go ranić.. :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka