Dodaj do ulubionych

Pomocy - buntują mi synusia!!!!

21.09.06, 15:27
Mam wielki problem! Jestem w trakcie sprawy rozwodowej i mój jeszcze mąż
walczy o to żeby mi zabrać synusia, posuwając się do takich rzeczy że to mi
się nie mieści w głowie. na rozprawach sądowych zarzuca mi że głodze dziecko,
że jestem alkoholiczką i dziwką......itp. Co rusz muszę biegac po lekarzach
po opinie, że synuś się znakomicie rozwija, ostatnio nawet byłam na policji
poddać się badaniu alkotestem, bo mi zarzucił, że zataczałam się jak
odbierałam synka z wizyty u niego.... to już mnie powoli wykańcza, ale musze
walczyć i będę. Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że ostatnio
usłyszałam z ust mojego synusia, że tata powiedział że mama nie kocha synka,
że tata mówi że mama jest bee, że brzydka, i że jego nową mamą jest kobieta z
którą aktualnie żyje mój jeszcze mąż. Co mam robić, boję się że on go
zbuntuje przeciwko mnie, że będzie go przekupywał i nastawiał do mnie
negatywnie - zresztą już to robi. Gdzie się udać, czy mam iść z synkiem do
psychologa, czy to coś pomoże? Prosze pomożcie...
Obserwuj wątek
    • tata.t Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 21.09.06, 15:39
      Nie wiem, jak Ci pomoc.
      Najprosciej - idz do Urzedu Miasta i dowiedz sie,
      gdzie sa poradnie dla samotnych matek.

      Buntowanie dziecka przeciw drugiemu rodzicowi, to najgorsza moralna ohyda.
      Sam jestem z matka mojego dziecka, tylko dlatego, ze chce uniknac
      tej walki o dziecko.
      I robie dobra mine do zlej gry.
      Wiec wiem cos o tym.
    • ela282 Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 21.09.06, 16:59
      Odbieraj dziecko z jakimś świadkiem. Walcz o dziecko, bo zostawić go z takim
      ojcem to byłaby zbrodnia, skoro on oczernia matkę swojego dziecka.Ja bym
      napisała oświadczenie do sądu, o tym jak ojciec wykorzystuje Wasze dziecko. I
      dobrze by było żebyś miała jakiegoś świadka, ze nie pijesz alkoholu, i że
      dziecko ma zapewnioną właściwą opiekę. Będziesz miała trudne dni, bo Twój mąż
      zdolny jest oczernić Cię w paskudny sposób. Jak możesz udowodnij mu zdradę
      (piszesz, ze ma nową kobietę). Powodzenia.
      • cybulcia Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 28.09.06, 15:10
        Dziekuje za odpowiedz! Najgorsze jest to ze on przy mnie tego nie mowi
        synusiowi, on go buntuje gdy go zabiera do siebie - i wlasnie w tym problem
        skad wziac dowody. Synus ma dopiero dwa latka i jest za mlody zeby zeznawac w
        sadzie. Myslisz ze idac do psychologa on wyciagnie z kubusia to wszystko i
        napisze opinie, dzieki ktorej bede miala jakis dowod w sadzie. Poza ty ostatnio
        wyszla gorsza sprawa - synus lezac na lozku podczas przewijania pieluszki,
        zlapal sie za siusiaka podciagnal go do gory i powiedzial wskazujac na
        jajeczka - "tu tata ma kamienie", pytalam czy tata Ci pokazywal, wiec
        odpowiedzial "tak". Ten gnoj, bo inaczej jego nazwac nie mozna, obnaza sie
        przed swoim synem. czy on mysli ze dwuletnie dziecko zrozumie ze tata choruje
        na nerki......... Ja juz nie mam sily - nie wiem co robic. Tak strasznie kocham
        tego szkraba - nie moge patrzyc jak go krzywdzi....
        Pozdrawiam
    • triss_merigold6 Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 21.09.06, 20:14
      Nagrywaj rozmowy, zażądaj badań w RODK i konsultacji z biegłym psychologiem.
      Zależy w jakim wieku jest dziecko w sumie.
      Jesli jesteś w trakcie sprawy rozwodowej to zdrada (a tym jest bycie z inną
      panią) jest przesłanką obciążającą Twojego męża.
    • prawiejakanonim Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 21.09.06, 20:19
      w większości przypadków dzieci zostają z matką fakt że ojciec ma inną to + dla ciebie jak ci sie uda spróbuj go sprowokować w sądzie ale w granicach szacunku dla sądu i rozmawiaj dużo z dzieckiem.
      a tak na marginesie zaproś swojego przyszłego byłego na kawe sam na sam i porozmawiajcie o tym na spokojnie
      • triss_merigold6 Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 21.09.06, 20:21
        LOL. Chyba życia nie znasz. To nie takie proste porozmawiać spokojnie jeśli
        jedna ze stron chce za wszelką cenę coś udowodnić.;)
        W sądzie to trzeba mieć dobrego adwokata i jak najwięcej dowodów a nie
        prowokować.
    • to_fly Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 21.09.06, 22:29
      Co prawda na dzieciach i sprawach rozwodowych nie znam się wogóle, ale wydaje mi
      sie, że ogień ogniem trzeba zwalczyc. Mozna w sądzie powiedziec, ze on jest
      alkoholikiem, ze zdradza, ze daje zły przykład, itp. teraz Ty go oczerń a on
      niech sie tłumaczy. Zobaczy drań jak to jest "przyjemnie".

      A co do dziecka to wydaje mi się, że można by spróbowac mu wytłumaczyc, ze tata
      jest zły na mame i dlatego glupoty mówi, ze to nieprawada jest, ze matke ma sie
      tylko 1 i całe życie tą samą. A najlepiej to zasięgnąc opinii psychologa lub
      chociażby szkolnego pedagoga. Takie jest moje zdanie w tej sprawie.
    • bszalacha Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 22.09.06, 00:29
      Ja byym poszla ale moz nie ma sie czego bać tyylko napisz/powiedz /to sedziemu
      na rozprawie.I nie dawaj mu dziecka ,chocby pękł.Ja tak zrobiłam,gdy mi
      próbował wprowadzic narzeczoną do mieszkania.Była kapitalna sędzina i gdy
      ja/jestem moze na szczęscie psyychologiem/oburzyłam sie,że nie pozwolę
      demoralizować dzieci,sędzina dała wyrok zakazu wprowadzania obcych osóbi jak
      sie nie podoba to...na kleczkach do żony.Moze trafisz na taką też.Na wszelki
      wypadek radzę Ci:bądż twarda i nie licz na adwokatów ale na siebie.Proś o
      głos,wyrazaj stanowczość,ze dziecko przede wszystkim potrzebuje matki i ze
      to ,co mówi mąż jest właśnie dowodem na demoralizację albo nerwicowanie
      psychiki.Bo jest.Powodzenia.
      • cybulcia Re: Pomocy - buntują mi synusia!!!! 28.09.06, 15:03
        Wiem, że to wszystko moge powiedzieć w sądzie, ale skad wziac dowody - na razie
        wiem to tylko z ust mojego synusia, a on ma dopiero dwa latka i nie moze
        zeznawac w sadzie.... To jest ten bol! Mam nadzieje ze psycholog porozmawia z
        synusiem i napisze jakas opinie! Juz nie wiem co mam robic - ja tak strasznie
        kocham tego malego szkraba i nie moge patrzec jak on go krzywdzi......
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka