solaris_38
30.09.06, 19:22
Było to daleko stąd na pewnej farmie.
Któregoś dnia osioł farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierzę krzyczało
żałośnie godzinami, podczas gdy farmer zastanawiał się, co zrobić. W końcu
farmer zdecydował. Zwierzę było stare a studnię i tak trzeba było zasypać.
Nie warto było wyciągać z niej osła. Zwołał wszystkich swoich sąsiadów do
pomocy. Wzięli łopaty i zaczęli zasypywać studnię śmieciami i ziemią.
Z początku osioł zorientował się, co się dzieje i zaczął krzyczeć przerażony.
Nagle,ku zdumieniu wszystkich, osioł uspokoił się. Kilka łopat później farmer
zajrzał do studni. Zdumiał się tym, co zobaczył. Za każdym razem, gdy kolejna
porcja śmieci spadała na ośli grzbiet, ten robił coś niesamowitego. Otrząsał
się i wspinał o krok ku górze. W miarę, jak sąsiedzi farmera sypali śmieci i
ziemię na zwierzę, ono otrzepywało się i wspinało o kolejny krok.
Niebawem wszyscy ze zdumieniem zobaczyli,jak osioł przeskakuje krawędź studni
i szczęśliwy, oddala się truchtem!
Życie będzie zasypywać cię śmieciami, każdym rodzajem brudów. Sposób, aby
wydostać się z dołka, to otrząsnąć się i zrobić krok w górę. Każdy z naszych
kłopotów to jeden stopień ku wolności...
I jeszcze to: