lune
05.10.06, 18:31
kilka dni temu pani/panna Shangri-la zarzucila mi 'rynsztokowy jezyk'
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=49552527&a=49578710
oczekiwalam - albo przykladu takowego postu mojego autorstwa (nie przypominam
sobie bym takiego jezyka uzywala) - albo przeprosin ; dwukrotnie zwrocilam
sie do Shangri-la w tej sprawie ;
poniewaz wyjezdzalam - zamiescilam watek w ktorym opisalam to zdarzenie -
i "przypomnialam sie" pani/pannie Shangri-la ;
poprosilam rowniez uczestnikow FP - by 'dla pamieci' podciagneli ow watek ;
wrocilam i okazalo sie ze watku nie ma (wyciety ? z woli admina czy
uczestnikow ?) ; a pani/panna shangri-la - nadal nie przeprosila mnie za
swoje slowa ;
Shangri-la zlamala netykiete ; wyglada na to ze nikogo to nie obchodzi ;
Byc moze uczestnicy forum maja gdzies - ze nie przestrzega sie na nim zasad
(a szkoda !) ale admin powinien chyba dbac by choc nie obrazano bezkarnie
uczestnikow forum ?
lune