Dodaj do ulubionych

drogie Forum Psychologia :)

05.10.06, 18:31
kilka dni temu pani/panna Shangri-la zarzucila mi 'rynsztokowy jezyk'

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=49552527&a=49578710
oczekiwalam - albo przykladu takowego postu mojego autorstwa (nie przypominam
sobie bym takiego jezyka uzywala) - albo przeprosin ; dwukrotnie zwrocilam
sie do Shangri-la w tej sprawie ;

poniewaz wyjezdzalam - zamiescilam watek w ktorym opisalam to zdarzenie -
i "przypomnialam sie" pani/pannie Shangri-la ;

poprosilam rowniez uczestnikow FP - by 'dla pamieci' podciagneli ow watek ;

wrocilam i okazalo sie ze watku nie ma (wyciety ? z woli admina czy
uczestnikow ?) ; a pani/panna shangri-la - nadal nie przeprosila mnie za
swoje slowa ;

Shangri-la zlamala netykiete ; wyglada na to ze nikogo to nie obchodzi ;

Byc moze uczestnicy forum maja gdzies - ze nie przestrzega sie na nim zasad
(a szkoda !) ale admin powinien chyba dbac by choc nie obrazano bezkarnie
uczestnikow forum ?

lune






Obserwuj wątek
    • patrycja033 [...] 05.10.06, 18:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • foxy_george Re: drogie Forum Psychologia :) 05.10.06, 18:36
      Wyluzuj, lune. Może piwko?

    • maureen2 Re: drogie Forum Psychologia :) 05.10.06, 18:37
      szkoda czasu na protesty, skoro toleruje zupełnie "odjechane" wątki
    • lune Re: drogie Forum Psychologia :) 05.10.06, 18:44
      alez ja sie nie zamierzam obrazac na forum - i nie planuje zadnych batalii -
      tym bardziej w swojej sprawie :)

      chcialam WYLACZNIE poinformowac co mysle o lamaniu regulaminu - a takze wyrazic
      opinie na temat osoby ktora mnie obrazila ;

      lune

      ps. chamskich komentarzy nie bede komentowac bo nie ma to zadnego sensu ;
      • patrycja033 [...] 05.10.06, 18:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maureen2 Re: drogie Forum Psychologia :) 05.10.06, 23:10
      czy tu pisują normalni ?
      • procesor Re: drogie Forum Psychologia :) 06.10.06, 15:00
        maureen2 napisała:
        > czy tu pisują normalni ?

        chyba już nie?
        :)
        zajrzałam kontrolnie własnie - i widzę że słusznie wywaliłam to forum z
        ulubionych parę miesięcy temu :)
        • hsirk Re: drogie Forum Psychologia :) 06.10.06, 15:03
          tako i ja, procesorko. zajrzalem. ale zabawa
          • procesor Re: drogie Forum Psychologia :) 07.10.06, 17:18
            e tam
            nudna ta zabawa

            swoją drogą, pozdrów bratnie forum na którym mój dostęp już wygasł :)

            PS jeden zżeracz czasu mniej
    • kohol Re: drogie Forum Psychologia :) 06.10.06, 09:29
      Lune, jeśli masz prywatną sprawę do Shangri-la, bądź łaskawa pisać do niej na
      maila.
      Poza tym - nie siedzę na forum non-stop i nie jestem w stanie czytać
      wszytskiego, jeśli więc widzisz, że jakaś wypowiedź łamie regulamin, zgłoś to -
      klikając w kosz lub pisząc na maila.
      • lune Re: drogie Forum Psychologia :) 06.10.06, 18:14
        kohol napisała:

        > Lune, jeśli masz prywatną sprawę do Shangri-la, bądź łaskawa pisać do niej na
        > maila.

        Poniewaz sprawa byla publiczna - na forum, napisalam o tym w postach
        kierowanych do Shangri-la a potem w osobnym watku na forum ; to oczywiste ze
        Shangri-la to przeczytala :) brak odpowiedzi ze jej strony to takze odpowiedz
        (oczywiscie w moim odczuciu)

        nie zamierzam pisac do Shangri-la maili - nie mam do niej ZADNEJ prywatnej
        sprawy ;



        > Poza tym - nie siedzę na forum non-stop i nie jestem w stanie czytać
        > wszytskiego, jeśli więc widzisz, że jakaś wypowiedź łamie regulamin, zgłoś
        to -
        >
        > klikając w kosz lub pisząc na maila.

        Swoj watek uznalam za zgloszenie ; byc moze sa inne obyczaje - nie mam jakis
        wielkich pretensji tzn. rozumiem ze admin nie sledzi wszystkiego ;


        pozdrawiam, lune


        • shangri-la Re: Lune...;) 06.10.06, 18:26
          Czy Ty chodziłaś z wampirem do jednej szkoły ? A może mieszkacie na tym samym
          osiedlu w przesławnej Mogile?
          Macie ze sobą duuuuuuuuuuuużo wspólnego i myślę, że czeka was pięęęęęęęękna
          przyszłość p.t "molestowanie ludzi w duecie".
          Mogłabyś za niego pisywać np donosy do pracy , bo on jest dosć cienki w pisaniu
          (i nie tylko;)
          Dać Ci namiary?;)
          • lune Re: Lune...;) 06.10.06, 18:41
            shangri-la napisała:

            > Czy Ty chodziłaś z wampirem do jednej szkoły ? A może mieszkacie na tym samym
            > osiedlu w przesławnej Mogile?
            > Macie ze sobą duuuuuuuuuuuużo wspólnego i myślę, że czeka was pięęęęęęęękna
            > przyszłość p.t "molestowanie ludzi w duecie".
            > Mogłabyś za niego pisywać np donosy do pracy , bo on jest dosć cienki w
            pisaniu
            > (i nie tylko;)
            > Dać Ci namiary?;)

            Widzisz Shangri-la, odwaga polega na tym by umiec przeprosic za
            niesprawiedliwe oskarzenie ; oskarzylas mnie o cos co nigdy nie mialo miejsca ;

            wystarczy przejrzec w wyszukiwarce moje posty ;

            posty sa moja wizytowka - dlatego i ja wiem, i Ty takze ze nie posluguje sie
            jezykiem ktory mi zarzucilas ;

            a Twoje sugestie nie bardzo sa dla mnie zrozumiale, raczej domyslam sie ze
            uwazasz mnie za jaks 'wersje' innej, piszacej na forum osoby ;

            moge zrozumiec ze gdy na forum 'szaleja' klony - rosnie podejrzliwosc wobec
            wszystkich ; ale bez przesady ! pisze od dawna na forum - choc z rozna
            czestotliwoscia ;

            wiec zanim kogos oskarzysz - po prostu sprawdz w wyszukiwarce


            lune






            • shangri-la Re: Lune...;) 06.10.06, 18:50
              Wiem czym jest odwaga, Lune i wiem czym jest poczucie krzywdy spowodowane czyimś
              oszczerstwem...... na tym i nie tylko na tym forum.

              Doświadczyłam wiele złego , ale uważam , że Ty zupełnie niepotrzebnie uderzasz w
              wysokie tony...może rzeczywiście lepiej by było, gdybyś napisała do mnie na
              priv, jeśli poczułaś sie urażona.
              Faktem jest , że obie z przesławną kopernikiem-kat_maj, byłyście wówczas
              wyjątkowo przykre zarówno dla mnie, jak i innych osób, więc zareagowałam.
              Nie miałam zamiaru Cię obrażać i jeśli nadal czujesz się niesprawiedliwie
              potraktowana przeze mnie, przepraszam Cię.
              • lune dzieki :) 06.10.06, 18:57
                shangri-la napisała:


                > Doświadczyłam wiele złego , ale uważam , że Ty zupełnie niepotrzebnie
                uderzasz
                > w
                > wysokie tony...może rzeczywiście lepiej by było, gdybyś napisała do mnie na
                > priv, jeśli poczułaś sie urażona.

                Nie posluguje sie rynsztokowym jezykiem. Troche mnie to urazilo. Nie napisalam
                na priv poniewaz uwazalam ze to co publicznie zostalo powiedziane - powinno i
                publicznie zostac wyjasnione ; byc moze nieslusznie

                > Faktem jest , że obie z przesławną kopernikiem-kat_maj, byłyście wówczas
                > wyjątkowo przykre zarówno dla mnie, jak i innych osób, więc zareagowałam.

                Nie mialam zamiaru byc przykra. Zdarza mi sie uszczypliwosc. Evvie odpisywalam
                szczerze co mysle, sadze ze Kopernik takze ; na forum rzadko sie 'slodzi' -
                szczegolnie w sprawach, w ktorych ma sie zyciowe doswiadczenie - czlowiek ma
                pokuse by przestrzec :)


                > Nie miałam zamiaru Cię obrażać i jeśli nadal czujesz się niesprawiedliwie
                > potraktowana przeze mnie, przepraszam Cię.

                Dzieki :) dla mnie sprawa jest zamknieta ; chce abys wiedziala ze jestem od
                zawsze soba - pisze co mysle i nie kombinuje z 'wcieleniami' pod innym
                nickiem ;

                pozdrawiam, lune

                • patrycja033 Re: dzieki :) 07.10.06, 17:39
                  znow sie napilas jakiegos swinstwa i piszesz do siebie? czy moze na trzezwo tez
                  jestes oblakana
                  • aska275 Re: dzieki :) 07.10.06, 20:45
                    Boże, co za smietnik. Teraz to ja kliknę na czerwony kosz bo aż nie da się tego
                    bełkotu czytać. lune zrozum w końcu, że ona Cię nie przeprosi, nie zmusisz jej
                    do tego. Zaczynasz się po prostu osmieszać tymi swoimi wyimaginowanymi żalami.
                    • gaudia Re: dzieki :) 07.10.06, 21:23
                      aska, poczytaj posty tego wątku
                      • gaudia Re: dzieki :) 07.10.06, 21:25
                        Lune, mam rodzaj podziwu dla Ciebie, że trwasz na tym forum
                      • aska275 Re: dzieki :) 08.10.06, 01:40
                        Przeczytałam ale niech w końcu zrozumie, że ta jej nie przeprosi bo nie widzi
                        takiej potrzeby. Bzdurny wątek bardzo.
                        • aska275 Re: dzieki :) 08.10.06, 01:42
                          Przeoczyłam te przeprosiny :) ale i tak dalej uważam, że lune przesadziła bo
                          prawda jest taka, że nagle lune, kopernik i kat_maj we trzy równo pisały i
                          każda broniła drugiej a i ich rady... one są jakieś skrzywdzone przez los, że
                          nie wierzą w wielką i prawdziwą miłość?
                • kragmel1 Re: dzieki :) 08.10.06, 01:47
                  "na forum rzadko sie 'slodzi' - szczegolnie w sprawach, w ktorych ma sie
                  zyciowe doswiadczenie - czlowiek ma pokuse by przestrzec :)"
                  A ty lune myślisz,że jak ciebie coś spotkało to i drugą osobę spotka to samo,że
                  tak chcesz wszystkich przestrzegać.Żeby to było takie proste to nie byłoby
                  cierpienia.Każdy ma inne doświadczenie,każdy jest inny i nie oznacza,że jak np.
                  ciebie spotkało coś przykrego to i zaraz spotka drugiego bo ty masz jakieś tam
                  doświadczenie.
                • evva79 Re: dzieki :) 08.10.06, 11:22
                  lune, może i szczerze mi odpisywałaś ale pisałaś to i byłaś przekonana, że masz
                  100% racji, że jak Ciebie coś spotkało bo Ty masz akurat takie a nie inne dośw.
                  życiowe to i mnie to spotka, otóż na razie jeszcze mnie nic złego nie spotka i
                  chcę Ci powiedzieć, że racji nie miałaś :)
                  • lune Re: dzieki :) 08.10.06, 12:48
                    evva79 napisała:

                    > lune, może i szczerze mi odpisywałaś ale pisałaś to i byłaś przekonana, że
                    masz
                    >
                    > 100% racji, że jak Ciebie coś spotkało bo Ty masz akurat takie a nie inne
                    dośw.
                    >
                    > życiowe to i mnie to spotka, otóż na razie jeszcze mnie nic złego nie spotka
                    i
                    > chcę Ci powiedzieć, że racji nie miałaś :)

                    Oj Evvo, mala dziewczynka z ciebie :) przypomnij sobie dobrze - co
                    doradzalam :) - czytajac twoje posty przez kilka dni - ostatecznie doradzilam
                    pojsc za tym co w Tobie krzyczy :) bo zycie to ryzyko ... i na tym rzecz
                    polega ; w takich sytuacjach mozliwe sa dwa rozwiazania : nie jechac - lub
                    jechac ; tylez glosow za ostroznoscia i dystansem - co i za 'skokiem na
                    glowke' ; nie doswiadczysz - nie przekonasz sie ... i tyle ;)a 100 % racji ?
                    mam pewnosc gdy pisze o wskazaniach do terapii uzaleznien - w innych
                    sprawach ......... ? mozna bazujac na wlasnym doswiadczeniu proponowac takie
                    lub inne wyjscie ... szczegolnie komus - kto pierwszy raz znalazl sie w takiej
                    sytuacji ;

                    Pomysl Evvo - teraz masz przeswiadczenie 100 % ze Twoja decyzja jest dobra,
                    prawda ? a jeszcze kilka dni temu przezywalas wahanie ... Czy wiesz co bedzie
                    za miesiac ? nie wiesz ... mozesz sobie jedynie wyobrazac wariant 'na plus'
                    i 'na minus' ; i oczywiscie zycze ci zeby to byl PLUS :)ale nie zaszkodzi
                    troche sie pozastanawiac nad ewentualna porazka, dobrze sie 'uzbroic' ... taka
                    wlasnie mysl pewnie przyswieca osobom odpowiadajacym na twoje posty ; nie
                    zawsze milo sie je czyta - ale moze bardziej sa cenne - niz te - w ktorych
                    znajdujesz jedynie potwierdzenie swojej decyzji ;

                    lune

                    • evva79 Re: dzieki :) 08.10.06, 13:14
                      Tak, doradzałaś mi, żebym zrobiła to co chcę i czuję ale też byłaś święcie
                      przekonana, że on ma mnie gdzieś, tymczasem fakty są inne i nie zawsze brak
                      kontaktu oznacza od razu, że ktoś ma nas w dupie, to też powinnaś wiedzieć,
                      przecież masz takie duże dośw. życiwowe. Tak, teraz wiem, że moja decyzja jest
                      dobra bo okoliczności są już inne, coś już wiem, napisałam o tym w swoim wątku
                      i oczywiście nie wiem co będzie za miesiąc, nie wiem co będzie nawet jutro, po
                      za tym jestem pesymistką i zawsze nastawiam się na najgorsze. Ale jest jeszcze
                      intuicja...
                      • lune Re: dzieki :) 08.10.06, 13:45
                        evva79 napisała:

                        nie zawsze brak
                        > kontaktu oznacza od razu, że ktoś ma nas w dupie, to też powinnaś wiedzieć,
                        > przecież masz takie duże dośw. życiwowe.

                        Jasne :) sa przeciez trzesienia ziemi, powodzie, kradziez telefonu, zanik
                        pamieci i inne takie tam :)

                        Moje doswiadczenie zyciowe mowi mi jedno : jesli facet BARDZO CHCE sie
                        skontaktowac z dziewczyna - to to robi ; pokona wiele przeszkod ...... no chyba
                        ze cierpi na wybitna niesmialosc :)
                        Ty w dobroci serduszka swego i chciejstwa - znajdziesz wytlumaczenie (dlaczego
                        ktos nie zadzwonil) ... ale ja nie musze :)

                        jesli masz Evvo nadal watpliwosci - otworz nowy watek ; bo nie ma sensu w TYM
                        watku rozmawiac ; otworzylam go by porozmawiac o konkretnej sprawie ; dyskusja
                        sie skonczyla ; sprawa jest zamknieta - koniec i kropka - czyli 'zegnaj watku'

                        lune
                        • evva79 Re: dzieki :) 08.10.06, 14:18
                          A moje doświadczenie, które też bez wątpienia nabywam i mówi mi coś innego. Nie
                          mam potrzeby zakładania nowego wątku gdyż mam swój stary. A skoro przywołałaś
                          tu mój temat to i ja pozwoliłam sobie napisać.
    • lune Od dwoch dni problem nie istnieje :) 08.10.06, 09:25
      Jesli ktos czyta posty w tym watku - zrozumie ze sprawa zostala wyjasniona i
      ZAMKNIETA ;

      skoro sprawy nie ma - to moze odpuscie komentarze i pozwolcie by watek sobie
      spadl ? tyle jest innych spraw, problemow do dyskusji ;

      lune



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka