Dodaj do ulubionych

Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne!

03.12.06, 19:12
Co o kims takim myslicie.
Od 6 tygodni spotykałam(a właściwie spotykałam) się z chłopakiem, zaczęło
się dość niewinne i z początku nie widziałam dużego problemu. To on
podejmował decyzje gdzie i kiedy idziemy,co i kiedy robimy co oglądamy
myślałam sobie że jakoś ten nieładny nawyk w nim z czasem zwalcze…..Lubił
rządzić,na początku nie przybierało to aż takich rozmiarów więc nie
reagowała. Pewnego dnia połamał mi wszystkie papierosy i oświadczył „Że od
dziś nie pale”Zlekceważyłam to myśle sobie……martwi się o moje zdrowie……….to
nie powód w końcu by się rozstawać. Potem było coraz gorzej……Umówiliśmy się
do kina ,spóźniłam się 15 minut stwierdził że za kare pójdziemy na inny film,
wybrał dramat chociaż wie że nie znosze dramatów.Za spóźnienie na gg kazał
się przepraszać właściwie ciągle chciałbym za coś go przepraszała. Kiedyś
Miał mnie zawieść na uczelnie na ważne kolokwium ale powiedział że nigdzie
nie pojedziemy dopóki nie posprzątam swojego pokoju!!!!!!!!! .Nie wiem
dlaczego wtedy nie zakończyłam tego chorego związku…ale jeszcze jakiś czas to
ciągnęłam. Inna pamiętna sytuacja zaprosił mnie do siebie i dał mi pączka po
trzech minutach przyniósł kolejne trzy i stwierdził że nie otworzy mi drzwi
dopóki nie zjem wszystkich trwało to do godziny 24 moja mama się denerwowała
a ja jak idiotka 3 godziny spędziłam z nim w tym pokoju,wtedy zaczęło
dochodzić do do mnie że mam do czynienia z jakimś szaleńcem ,zaczęłam się
nawet troche bać…..
To co się tam działo przypominało fabułe rodem z thirreru. Chwilami był miły
momentami przerażający.
Podam wam zdania jakie z jego ust padały aby ułatwić wam zrozumienie moich
obaw.
1 Nie każ mi się powtarzać!(nie dostrzegałam w tym żartu)
2Rodzice Cie nie wychowali to ja to zrobie!
Trzy minuty później
1 Kocham Cie skarbie mimo twojego skandalicznego zachowania ale
popracujemy nad nim!!!!
Po tym jak powiedziałam że jest nienormalny!
„Udam, że tego nie słyszałem ,ale jeżeli jeszcze raz tak się zachowasz
poznasz mnie od najgorszej strony, nie prowokuj mnie kochanie……
2 Jak nie zjesz posiedzisz tu do rana!


A teraz może trochę o zaletach aby wyjaśnić wam dlaczego w ogóle się nim
zainteresowałam. Mimo wszystko to inteligentny facet ma dwa fakultety nie
brzydki i pomocny ,momentami chociaż trudno w to uwierzyć niezwykle czuły i
opiekuńczy. Urzekło mnie to że zwalniał się specjalnie z pracy aby wozić
mojego kota na zastrzyki 3 razy w tygodniu do najlepszego lekarza w drugim
końcu mojego miasta. zawsze miał dla mnie czas.

Ale rozstałam się (decyzje podjęłam po tej akcji z pączkami) Nie jestem
typem kobiety która kocha bez względu na wszystko ,pyzatym nie byłam aż tak
zakochana by to znosić i dać się jakiemuś oszołomowi wychowywać. Ale po co ja
w ogóle do was napisałam………….? Chodzi mi o to byście ocenili obiektywnym
okiem czy ja dobrze zrobiłam czy jestem przewrażliwiona. Wszystkie moje
koleżanki uważają że jestem nienormalna że facet był wykształcony zjawiał się
na każde moje skinienie ,w końcu nic mi nie zrobił, każdy ma jakieś wady a ja
jestem rozpuszczona i przewrażliwiona na swoim punkcie(Słowa przyjaciółki)Od
tego związku mineło już 6 miesięcy a koleżanki wciąż mi to wypominają. Ten
psychopata dzwoni do dnia dzisiejszego i obiecuje że się zmieni…ale ja się
boje jeśli po 6 tygodniach ktoś tak się zachowuje to co było by po
roku????????Biorąc pod uwage że mam strasznie ciężki charakter (Bo mam,
niepunktualna, niedokładna , niepotrafiąca się podporządkować to kiedyś
mogłoby doiść do tragedii.Mnie po prostu ten człowiek mimo licznych wad
przerazał.Kto ma racje ja czy koleżanki i rzeczywiście jestem rozkapryszoną
histeryczką??

sorry za ten bałagan w wypowiedzi ale naprawde nerwy mnie już ponoszą jak
ciagle słysze jaka to ja głupia jestem że takiego wspaniałego faceta
odrzuciłam....Mam ochote powciskać kolezankom po 4 pączki w gardła aby
zrozumiały co przeżywałam!

Obserwuj wątek
    • niewazne098776 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 19:17
      Od 6 tygodni spotykałam(a właściwie spotykałam) się z chłopakiem, zaczęło
      > się dość niewinne i z początku nie widziałam dużego problemu. To on
      > podejmował decyzje gdzie i kiedy idziemy,co i kiedy robimy co oglądamy
      > myślałam sobie że jakoś ten nieładny nawyk w nim z czasem zwalcze…..Lubił
      Tzn nie od tylko przez 6 tygodni,no własnie zauważcie że po tak krótki okresie
      czasu juz pojawiły się takie zachowania,tymbardziej mnie to niepokoiło
    • gunnora Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 19:23
    • gunnora Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 19:26
      < jesli mogę coŚ dodradziĆ
      < słuchaJ Siebie
      < Bądź SobĄ
      < PozdrawiaM :)
      • bszalacha Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 05.12.06, 11:57
        radzę uciekać!!!Prawdopodobnie facet pobiegnie za tobą bo potrzebuje "ofiary"do
        swoich obrzędów ale wtedy będziesz w innej sytuacji-będziesz w przewadze.On
        rzeczywiscie może byc interesujący ale psychicznie jest wampirem.Musisz
        wybrać:chcesz z nim być-MUSISZ BYĆ DLA NIEGO WARTA POGONI/a więc zaszantazuj
        ucieczką/Niech poczuje,że to on potrzebuje Ciebie a nie Ty jego.Jezeli jest
        inaczej,skończ z tym.
        • noma69 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 05.12.06, 23:38
          Uważam że przesadzacie....Przecież każdy czasem da się wyprowadzić z
          równowagii.Facet zwracał się do niej ładnie kochanie skarbie,nie zrobił jej
          krzywdy.Może chciał by zaczeła się z nim liczyć to ją troszke postraszył i
          pokazał kto tu rządzi bo jet dominującym typem ale żeby od razu zboczeńcem i
          psychopatą???PRzesadzacie.
    • sha_la_la_la Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 19:45
      przecież to zwykły psycholog, nie ma powodów do obaw
    • ksi33 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 20:19
      Poczytaj o BDSM dominacji i uległości.Wydaje mi się że facet ma skłonności
      sadystyczne i chciał ciebie sobie podpozadkować.A jak ty taka niesubordynowana
      jesteś to rzeczywiście mógł Cię kiedyś zakatować:-)więc dobrze zrobiłaś
      • niewazne098776 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 20:33
        czytam o tym BDSM oglądam foty i dziękuje Bogu że to zakończyłam.Masz racje to
        mogły być skłonności do sadyzmu.Dobrze że jeszcze nie próbowałam z nim seksu
        wole nie myśleć jakby to wyglądało....
    • ksi33 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 20:21
      te pączki mnie ubawiły:-))))Może chciał cię podtuczyć:-)Ale żeby aż 4!!!!
      Przerażające!I co zjadłas je w końcu?Raz uległaś pokazałaś słąbość drugi raz
      uległaś pokazałaś że się boisz i gość wybrał ciebie na ofiare coraz bardziej
      się podniecał
    • ksi33 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 20:26
      A podniecało Cie to?
      • niewazne098776 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 20:29
        ksi33 napisała:

        > A podniecało Cie to?

        No Ba!!!Wpychać w siebie o 23 4 wielkie pączki mając odruchy wymiotne i łzyw
        oczach,podniecające to było jak cholera.życze ci takich podniet

        • ksi33 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 20:39
          dobra spoko tak sietylko pytam bo wiesz...są kobiety co lubią te klimaty
    • hellio Re: 03.12.06, 20:31
      Zrobiłaś to, co uważałaś za właściwe. To dobrze. Koleżanki mają prawo do swojego
      zdania na temat twoich decyzji. Mogą się swoimi odczuciami z tobą podzielić. Ale
      jeżeli dzielą się nim częściej niż byś sobie tego życzyła i robią to bez końca-
      poinformuj uprzejmie i stanowczo, że sobie tego nie życzysz. Koniec. Kropka.H
      • niewazne098776 Re: 03.12.06, 20:33
        dzięki helio!
    • jan_stereo Hannibal Lecter... 03.12.06, 20:46
      tez sie pono dawal lubic ;)

      Bez wzgledu na Twoj charakter facet powinien realizowac sie raczej na myszach laboratoryjnych.

      Pozdrawiam i bardziej wywazonych na umysle chlopakow zycze !
    • princessofbabylon Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 20:56
      aż mną zatrzęsło jak to czytałam.bardzo dobrze zrobiłaś, że go spławiłaś, a
      koleżaneczki jak takie mądre to niech spróbują pobyć z kims takim. ciesz się że
      to się skończyło tym bardziej że masz taki charakter jaki masz, nie będziesz
      się zmieniać dla kogoś tylko dlatego że ta druga osoba tego chce, no chyba że
      jest tego warta, a ten psychol przeciez nie był. nie zaprzątaj sobie głowy ani
      nim ani kolezankami i nie próbuj mu czasem dawac drugiej szansy.niech sam sobie
      te pączki wper.dala



      -------------
      nie, dziękuję, już w orlenie nie tankuję
      www.orlenowskikuba.pl/
    • markus.kembi Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:06
      Ale w końcu uległaś i zjadłaś te pączki?
      • niewazne098776 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:09
        No tak bo chciałam iść do domu mama się denerwowała wyszłam o 14 a noc a mnie
        nie ma chciałam iść do domu.
        • ksi33 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:10
          nawet nie wiesz jaką mu dałaś sadysfakcje.....że udało sie mu ciebie do czegoś
          takie zmusić
          • ksi33 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:11
            Trzba było ni ulegać wiesz ile jeden pączek ma kalorii:/?
    • blademoon84 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:17
      według mnie dobrze zrobiłaś, a koleżnkom jak on sie podoba niech same sie z nim
      spotykaja, on w sumie mial zadatki na jakiegos psychopate i chyba uratowałaś
      sobie swoje piekne zycie przed nim.Pozdro
    • ja_adam Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:26
      Uważam, ze źle zrobiłaś. Problem jest nierozwiązany.

      Myślę, że żaden facet nie zazna spokoju przy kobiecie, która pali, która
      spóxnia sie do kina, niby to spóźnienie ale dla mnie, to jest brak szacunku,
      bałagan w pokoju...Dla mnie chore było, to ze ten facet zmuszał sie do teg by
      być z tobą.

      Konflik który w nim powstał jest wynikiem problemów, które narastały w nim.
      Wiedział, ze nie moze liczyć na Ciebie, wiec sam starał sie rozwiązac problem,
      niestety do pewnych spraw trzeba dwojga.

      Oczywiscie ten mężczyzna musi sie wiele nauczyc, przede wszystkim rozmawiac.
      Bo zamiast rozmawiac z toba, wyjasnic na spokojnie o co tak na prawde mu chodzi
      kazał ci jesc pączki.
      Ten facet nie jest chory- wasz związek jest chory, który wyzwlaa w nim
      negatywne energie, destrukcyjne.

      Inna sprawa - dostrzegasz wyłącznie swoje cierpienie, a czy zdajesz sobei
      sprawde z tego jak szelenie cierpi ten facet, gdy rani swoim postepowaniem
      kobietę, która kocha?

      On tak na prawde karze siebie, oboje cierpicie i zadne z was nie wie dlaczego.

      Myslę, że warto zawrócić i na spokojnie porozmawiać. Może sie okazać ze
      problemu nie ma, że wystarczy parę spraw zmienić a może zrozumiecie ze na siłę
      (ze strachu przed samotnością) chciał miec władze nad tobą...

      Moje zdanie...
      • jan_stereo Re: Adam 03.12.06, 22:38
        Za kare masz zjesc 10 paczkow przed polnoca,bo jakies takie uklady zdaniowe nie calkiem perfekcyjne
        zastosowales ;)
        • ja_adam Re: Adam 03.12.06, 23:00
          Nie wierzę, że problem jest jedynie po stronie jej męzczyzny.

          jestem bardzo ciekaw co poiwedziałby na forum jej partner, myslę Janie, że sam
          bys zjadł te pączki a ją sama wyrzucił z pokoju.



          • ksi33 Re: Adam 03.12.06, 23:08
            ja_adam napisał:

            > Nie wierzę, że problem jest jedynie po stronie jej męzczyzny


            Pewnie kobieta sobie zasłużyła,gdyby się zachwowała jaknalezy i nie denerwowała
            partnera nie było by takich sytułacji.Wszystkiemu winna baba!
          • jan_stereo Re: Adam 03.12.06, 23:30
            Przyznam sie szczerze ze gdyby mi owa kobieta nie odpwiadala,uznalbym ze byc moze taka jest,ale nie
            wychowywalbym jej jak czarownicy i nie sprawdzalbym czy tonie czy nie. Metody tego kolesia sa poza
            dyskusja(chociaz ja ich nie krytykuje)ona ma prawo byc jaka jest(nie ma?)a on moze to zaakceptowac lub
            nie,tak samo ona i do konca zycia spozniac sie gdzie tylko zechce,ma prawo.
      • vitka25 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 06.12.06, 13:29
        do "ja adam": chyba żartujesz? jego zachowanie wskazuje bez zastanowienia ze
        facet ma za sobą problemy, jest chorym perfekcjonstą i cały czas mu się to
        pogłębia.
        Nie wchodź w ten związek dziewczyno bo takie związki są toksyczne - potem nie
        będziesz potrafiła z niego wyjść.
        powodzenia!
    • noma69 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:26
      No kochana,ale żeby się 15 minut spózniać to troszke przegiełaś.5 góra 10 ale
      15???
      moę facet wyczuł że rospuszczona jesteś i chciał Cię troszke zdyscyplinować.Nie
      bił nie używał wulgaryzmów to uważam że przesadziłaś.No może z tymi pączkami
      troche przegiął...
      • sha_la_la_la Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 21:33
        4 pączki,to na osłodzenie wieczoru. Zapewne seks z nim musi być fascynujący,
        słodki i ... eh
      • ksi33 Noma i JA_Adam odbiło wam?? 03.12.06, 21:51
        Nawet jak nie wiem jak sie zachowa dziewczyna facet nie ma prawa się tak
        zachowwyać.co to system kar i nagród?A kim ona jest?Jego własnością.Jakim
        prawem ją karze a po ślubie za nieumyte schody co jej zrobi? powybija wszystkie
        zęby???Jak mu nie pasuje jej zachowanie to się może z nią rozstać a nie
        tresować jak psa!
      • jan_stereo Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 22:45
        noma69 napisała:

        >No może z tymi pączkami troche przegiął...

        Dokladnie,mogl kazaz zjesc cos mniej apetycznego, a tak generalnie jak facet nie bije i nie klnie to jest
        juz cudo i jedwab.
    • warsawvoice Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 22:15
      a dochodzilo miedzy wami do zblizen czy tylko trzymanie sie za raczke ?
      sa rozne zwiazki i rozni ludzie. Sa faceci tacy jak ten , sa i nadopiekuncze
      kobiety , czy tez kobiety bluszcze ... sama okreslasz na co druga strona moze
      sobie pozwolic , jezeli przekracza granice twojej wolnosci to najpierw
      zakomunikuj a potem egzekwuj .. jak to nie pomoze ... tego kwiatu jest pol
      swiatu :-)
    • saksalainen Całej koncepcji nie rozumiem 03.12.06, 22:22
      Jeszcze nawet ze soba nie spicie, a on juz Toba rzadzi? Nawet bym na to nie wpadł. Z tego co piszesz, przeginał bardzo i nie rozumiem, dlaczego az 6 tygodni sie z nim spotykałas - dobrze, moze miał i 2 fakultety, ale po pierwsze nie on jeden, a po drugie jest mnóstwo ludzi na poziomie z jednymi studiami (albo nawet bez). Czułosc i opiekunczosc tez sie zdarza.

      Z drugiej strony, nie wiem jak to z tym kinem było... jezeli zawsze spozniesz sie na spotkania (??), to nie bardzo rozumiem, dlaczego on az 6 tygodni sie z Toba spotykał - o ile mu to rzeczywiscie przeszkadzało (bo moze to byl tylko pretekst zeby Cie "ustawic").

      W kazdym razie dobrze ze w koncu sie z nim rozstałas: Z tego co piszesz, nie mial dla Ciebie w ogóle respektu, a wzajemny respekt powinien byc podstawa zwiazku.
    • jagodamela Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 03.12.06, 22:50
      Całkiem poważnie-trzymaj się od niego z daleka. To co robił można nazwać
      przemocą psychiczną o ile było wbrew Twej woli i czułaś się zagrożona.
      Doświadczyłam tego na własnej skórze,ale nie umiałam się uwolnić i skończyło
      się to dla mnie źle...Wiem o czym mówisz, chwilami był miły, przerażający, no i
      te pogróżki - tak właśnie - że dopiero go poznasz...sama piszesz że nie
      brzmiało to jak żart,a więc ŻARTEM NIE BYŁO.Dlatego uciekaj póki można. Nie
      wiesz do czego może się posunąć żeby Cię "wychować", myślę że może to być dość
      niebezpieczne. Nic nie szkodzi że jest inteligentny(w tym przypadku tym gorzej!)
      A koleżanki chyba są dość naiwne i raczej mało inteligentne...
    • margaretka777 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 04.12.06, 00:02
      Twoja reakcja i decyzja o końcu znajoności z tym człowiekiem była w 200%
      słuszna. Z tego co opisujesz to jakiś wariat, pedant i psychopata z rozdwojeniem
      jaźni :/ Jeśli po tak krótkiej znajomości facet miał, tak silną potrzebe władzy
      i dominowanianad tobą to co by bylo potem?!!!
      Moja rada to uciąć jakikolwiek kontakt z nim, zmień numer telefonu, powiedz o
      tym rodzinie, znajomym,( mam nadzieje,że przesadzam ale w swoim życiu słyszalam
      już nie jedną podobną opowieść:(
      Jeśli facet ma faktycznie problemy psychincze, może być nieobliczalny np: jeśli
      się spije, albo wpadnie w furie z byle powodu.

      Pozdrawiam i 3maj się cieplutko
      • sha_la_la_la Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 04.12.06, 00:06
        podaj jego nazwisko na forum i adres, opowiadaj każdej kobiecie,żeby ją ostrzec
        przed tym manipulantem cynicznym,tak jak ja to zrobiłam
    • shangri-la Re: Psychol, bez wątpienia. 04.12.06, 09:24
      Dobrze zrobiłaś i w samą porę.
      Trzymaj się milutko i nie daj się mu przypadkiem zbajerować!:)
    • malluszek Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 04.12.06, 11:17
      Nie jesteś żadną histeryczką. Bardzo dobrze zrobiłaś.
      To że jesteś niepunktualna i niedokładna nie znaczy od razu że masz trudny
      charakter.
    • canabis Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 04.12.06, 11:25
      zastanawiam się czy jest to prowokacja dziennikarska czy prawda, jeśli prawda
      to ...... zjeżdżaj od tekiego palanta a jak zacznie Cię niepokoić idź na
      policję, albo wynajmij ochroniarzy żeby spuścili mu łomot !
      • meg303 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 04.12.06, 11:31
        Po numerze z pączkami byłabym wyleczona z największej miłości do niego.
        A swoją droga ciekawe ską sie biorą tacy ludzie?
        Ktoś ich rysuje?:)
    • solaris_38 to sie będzie rozkręcac 04.12.06, 22:36
      mysle ze to pospolite zachowanie u facetów

      więcej
      ci sami mężczyźni których takie zachowanie razi u innych facetów
      sami w cudowny sposób nie widza takich zacchowań u siebie

      cóz

      ktoś powiedział ze na świecie byłoby znacznie lepiej zbrodni gdyby kobiety
      kochały tylko dobrych facetów

      tolerujemy tajeui zachowania

      kochamy tych facetów wiecznie wierząc że oni kiedyś zrozumieją i sie zmienią

      a oni nieco aktywniej czekają az my sie zmienimy bo oni nas wychowają

      ta zabawa trwa od milionów lat

      przyznam że twój partner to okaz raczej patologiczny

      raczej sie oddal od niego
      • brak.chmur Re: to sie będzie rozkręcac 04.12.06, 22:41
        solaris_38 napisała:

        "kochamy tych facetów wiecznie wierząc że oni kiedyś zrozumieją i sie zmienią"

        Kto kocha idiotów?
        Nie żartuj...kobiety są cwane;)
        Trzymają się czasem psycholi dla kasy albo z jakiś innych sobie znanych powodów,
        ale to wszytko na co mogą liczyć:)
        • shangri-ia Re: to sie będzie rozkręcac 04.12.06, 22:46
          ja tak zrobiłam, ale mi się nie udało go wyssać do końca. Nawet list do
          pracodawcy tego parszywca nie pomógł.
          • shangri-la Re: Wcześniej dostał dyscyplinarkę:) n/t 04.12.06, 22:49

            • shangri-ia Re: Wcześniej dostał dyscyplinarkę:) n/t 04.12.06, 22:51
              co za pech :-) ja to zawsze trafiam na jakichś osłó. a jeszcze ta kohol, ciągle
              tylko usuwa moje kolejne kąta, życ sie nauczycielce odechciewa
              • brak.chmur Re:Co to są "kąta"???????? 04.12.06, 23:31
                wampir niby szkoły skończył a pisać po polsku nie umie??????
                Ech, to bezrobocie degeneruje ludzi....:(
                • shangri-ia Re:Co to są "kąta"???????? 05.12.06, 00:20
                  och wybaczcie, co prawda uczę w szkole ale tylko chemii i angielskiego, taka
                  mała pomyłeczka :-) jak z tym dzidziusiem :-)
      • jan_stereo Re: przewrotnosc zyciowa 05.12.06, 01:00
        solaris_38 napisała:


        > kochamy tych facetów wiecznie wierząc że oni kiedyś zrozumieją i sie zmienią
        > a oni nieco aktywniej czekają az my sie zmienimy bo oni nas wychowają

        To samo mysla synowie o swoich matkach ktore ich wychowuja ;)
    • braun_f Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 04.12.06, 23:57
      paczki - hm...
      pelna buzia, a z rogu ust wycieka koniak
      calkiem, calkiem - musze przyznac :)
      • maureen2 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 05.12.06, 00:10
        koniak,albo adwokat lub kleista marmoladka,mhhhhm
        • braun_f Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 05.12.06, 23:44
          > koniak,albo adwokat lub kleista marmoladka,mhhhhm

          taa, ale tak leciuchno - pocieka tylko, no... moze kapie deczko
          no i musowo ten gest oblizania paluszka - tego kacika tez
          wrrrr... cos sie we mnie poruszylo! :)
    • noma69 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 05.12.06, 23:43
      Za spóźnienie na gg kazał
      się przepraszać właściwie ciągle chciałbym za coś go przepraszała

      a co wtym takiego nienormalnego?Spózniasz się 15 minut gość soj i marznie słowo
      przeprazam się chyba należy nie????hy.....!!!???tak dużo wymaga jak zwykła
      przepraszam??1
      • maureen2 Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 05.12.06, 23:58
        ludzie siedzą w domu wieczorami głodni,a tu ktoś się skarży że ma do zjedzenia
        4 pyszne pączki z marmoladką,lukrem oblepiającym paluszki,takie puszyste,nasą-
        czone koniakiem,rozpływające się w ustach.
        • braun_f Re: Dewiat seksualny-czy przesadzam?Ważne! 06.12.06, 00:31
          zapomniales o kropelce w konciku! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka