niewazne098776
03.12.06, 19:12
Co o kims takim myslicie.
Od 6 tygodni spotykałam(a właściwie spotykałam) się z chłopakiem, zaczęło
się dość niewinne i z początku nie widziałam dużego problemu. To on
podejmował decyzje gdzie i kiedy idziemy,co i kiedy robimy co oglądamy
myślałam sobie że jakoś ten nieładny nawyk w nim z czasem zwalcze…..Lubił
rządzić,na początku nie przybierało to aż takich rozmiarów więc nie
reagowała. Pewnego dnia połamał mi wszystkie papierosy i oświadczył „Że od
dziś nie pale”Zlekceważyłam to myśle sobie……martwi się o moje zdrowie……….to
nie powód w końcu by się rozstawać. Potem było coraz gorzej……Umówiliśmy się
do kina ,spóźniłam się 15 minut stwierdził że za kare pójdziemy na inny film,
wybrał dramat chociaż wie że nie znosze dramatów.Za spóźnienie na gg kazał
się przepraszać właściwie ciągle chciałbym za coś go przepraszała. Kiedyś
Miał mnie zawieść na uczelnie na ważne kolokwium ale powiedział że nigdzie
nie pojedziemy dopóki nie posprzątam swojego pokoju!!!!!!!!! .Nie wiem
dlaczego wtedy nie zakończyłam tego chorego związku…ale jeszcze jakiś czas to
ciągnęłam. Inna pamiętna sytuacja zaprosił mnie do siebie i dał mi pączka po
trzech minutach przyniósł kolejne trzy i stwierdził że nie otworzy mi drzwi
dopóki nie zjem wszystkich trwało to do godziny 24 moja mama się denerwowała
a ja jak idiotka 3 godziny spędziłam z nim w tym pokoju,wtedy zaczęło
dochodzić do do mnie że mam do czynienia z jakimś szaleńcem ,zaczęłam się
nawet troche bać…..
To co się tam działo przypominało fabułe rodem z thirreru. Chwilami był miły
momentami przerażający.
Podam wam zdania jakie z jego ust padały aby ułatwić wam zrozumienie moich
obaw.
1 Nie każ mi się powtarzać!(nie dostrzegałam w tym żartu)
2Rodzice Cie nie wychowali to ja to zrobie!
Trzy minuty później
1 Kocham Cie skarbie mimo twojego skandalicznego zachowania ale
popracujemy nad nim!!!!
Po tym jak powiedziałam że jest nienormalny!
„Udam, że tego nie słyszałem ,ale jeżeli jeszcze raz tak się zachowasz
poznasz mnie od najgorszej strony, nie prowokuj mnie kochanie……
2 Jak nie zjesz posiedzisz tu do rana!
A teraz może trochę o zaletach aby wyjaśnić wam dlaczego w ogóle się nim
zainteresowałam. Mimo wszystko to inteligentny facet ma dwa fakultety nie
brzydki i pomocny ,momentami chociaż trudno w to uwierzyć niezwykle czuły i
opiekuńczy. Urzekło mnie to że zwalniał się specjalnie z pracy aby wozić
mojego kota na zastrzyki 3 razy w tygodniu do najlepszego lekarza w drugim
końcu mojego miasta. zawsze miał dla mnie czas.
Ale rozstałam się (decyzje podjęłam po tej akcji z pączkami) Nie jestem
typem kobiety która kocha bez względu na wszystko ,pyzatym nie byłam aż tak
zakochana by to znosić i dać się jakiemuś oszołomowi wychowywać. Ale po co ja
w ogóle do was napisałam………….? Chodzi mi o to byście ocenili obiektywnym
okiem czy ja dobrze zrobiłam czy jestem przewrażliwiona. Wszystkie moje
koleżanki uważają że jestem nienormalna że facet był wykształcony zjawiał się
na każde moje skinienie ,w końcu nic mi nie zrobił, każdy ma jakieś wady a ja
jestem rozpuszczona i przewrażliwiona na swoim punkcie(Słowa przyjaciółki)Od
tego związku mineło już 6 miesięcy a koleżanki wciąż mi to wypominają. Ten
psychopata dzwoni do dnia dzisiejszego i obiecuje że się zmieni…ale ja się
boje jeśli po 6 tygodniach ktoś tak się zachowuje to co było by po
roku????????Biorąc pod uwage że mam strasznie ciężki charakter (Bo mam,
niepunktualna, niedokładna , niepotrafiąca się podporządkować to kiedyś
mogłoby doiść do tragedii.Mnie po prostu ten człowiek mimo licznych wad
przerazał.Kto ma racje ja czy koleżanki i rzeczywiście jestem rozkapryszoną
histeryczką??
sorry za ten bałagan w wypowiedzi ale naprawde nerwy mnie już ponoszą jak
ciagle słysze jaka to ja głupia jestem że takiego wspaniałego faceta
odrzuciłam....Mam ochote powciskać kolezankom po 4 pączki w gardła aby
zrozumiały co przeżywałam!