15.01.07, 09:49
wczoraj na początku imprezy mieliśmy obawy, mało osób przyszło na imprezę
(miasteczko ok 4 tysięcy) ok 50 osób.
Nikt ze starszych nie chciał wychodzić z domu.
Wszystko się zmieniło gdy przyszły dzieci pod scenę i zobaczyły co mozna było
wygrać na loterii za 5 zł. Nagród setki więc prawdopodobieństwo ogromne. Nikt
nie odszedłby z gołymi rękami. a nagrody typu kino domowe...

Gdy dzieci zobaczyły to wszystko pobiegły po rodziców...

Zebraliśmu 30 tysięcy...

Gdyby tylko dzieci miały świadomość, że same przyczyniły się sprawy która
powstała dla ich przyczyny.


Może dopowiem tylko ...kupiłem wyrzeźbioną figurkę chińczyka, wcale nie mała
50 cm wysokości, misternie wyrzeźbiona. Dzień wcześniej byłem na aukcji i
widziałem podobnego kunsztu rzeźby uznanych artystów. Ceny sięgały 500zł.

podobala mi się ta figurka, była taka mistyczna...

Zlicytowałem ją...ale poprosilem artyste o autograf, po dłuższej chwili
wyszedł na scenę 20 letni chłopak, podpisał się itd. Ale cos mi nie pasowało,
poszedłem do miejscowego mistrza i zapytalem o to nazwisko...Pierwszy raz
widział to nazwisko.
Co się okazało, osoba która wykonala ta figurkę, była tak nieśmiała, że
poprosiła brata by za nią wszedł na podium....

Sentencja, ten chłopak ma 11 lat i jestem pewien ze za 10 lat będzie bardzo
znanym artystą.

Pozdrawiam wszystkich tych którzy skorzystali z urządzeń zakupionych przez WOŚP.
Obserwuj wątek
    • lalka-mi Re: WOŚP 15.01.07, 10:53
      Adamie, to jednak nie jest optymistyczne, że pojawili się dorośli dopiero
      wtedy, gdy "zwęszyli" okazję do nabycia ciekawych artykułów...

      Czyż nie powinniśmy mieć raczej świadomości, że nie kupujemy, tylko raczej
      ofiarujemy.To powinno być raczej odwrotnie-płacimy dużo za rzecz, której
      cenność polega na tym, że jest pamiątką po naszym udziale w tej pięknej akcji,
      po której w szpitalach pojawi się sprzęt ratujący życie...

      Tak sobie czasem myślę czy ludzie, którzy urągają wolontariuszom, którzy z
      pogardą patrzą na organizujących akcję, mają chociaż chwilę refleksji, kiedy im
      lub ich bliskim potrzebny jest sprzęt z naklejonym czerwonym serduszkiem?
      Nikt z nas nie wie ,kiedy to się może zdarzyć...
      • ja_adam Re: WOŚP 15.01.07, 11:27
        To jest oczywiste, że za frajerskie pieniądze kupili coś co jest warte 2 tysiące!!!

        To jest mało istotne!

        Najważniejsze jest to,

        że Wszyscy wiedzieli,że kasa idzie na konkretny wazny cel,

        że istnieje grupa ludzi która da te rzeczy pod licytację w zamian za zwykłą
        satysfakcję,

        że ludzie, którzy na co dzień zajmują się pracą w samorządach od kilku dni nie
        śpia tylko po to by wydrzeć tyle kasy ile się da.

        KASA JEST NAJWAŻNIEJSZA a motywacja, zrozumienie idzie kilka kroków za nią...
        A NIECH kupują!!! Ofiara rodzi się później, uczą się!

        I tak pewnie nikt nie jest świadomy tego ile ofiary złożono na poczet tej
        imprezy, choćby to ze kilku chłopaków specjalnie pojechało do w-wy by wydrzeć z
        WOSP gadżety z podpisem mistrza ceremonii, choćby to że nasi artyści poświęcają
        masą czasu na wykonywanie arcydzieł tylko po to by ktoś to zlicytował za 5 zł.
        TU JEST OFIARA!

        Zwietrzyli zdobycz i o to wlansie chodziło, ale gdy losowali nagrodę wiedzieli,
        że zrobili coś dobrego.
        • lalka-mi Re: WOŚP 15.01.07, 11:36
          Adamie, możemy przybić sobie "piątkę", ponieważ ja też jestem tym
          społecznikiem, który poświęca swój czas, też mogę nie spać i zmarznąć "dla
          sprawy", ale mam wrażenie, że trochę się rozmijamy w tym jak powinno podchodzić
          do tematu "dadków".
          Pewnie, że akurat w tym wypadku liczy się kasa, ale przede wszystkim także
          świadomość gawiedzi...
          Stawiam na świadomość i takie coś co się nazywa wrażliwością...
          • ja_adam Re: WOŚP 15.01.07, 11:43
            czasami idzie to okrężna drogą...

            tak jak w moim wypadku

            gardziłem tą akcją, uważałem że...e tam nie wazne

            Urodził mi się syn a w szpitalu na kazdym kroku urzadzenia z serduszkami ,
            zmieniłem zdanie i to szybko...

            dzis sam chodzę zakatarzony dla sprawy
            • ja_adam Re: WOŚP 15.01.07, 11:45
              PS
              W miarę upływu czasu, przybywało ludzi, rodził się taki entuzjazm, ENTUZJAZM tak
              gorący, że udzielił sie tym "menelom".

              Wyobraźcie sobie, że jeden z tych ludzi, który na co dzień by dostać kilka
              złotych na tanie wino stoi na mrozie pod marketem.... tym razem "wykombinował"
              50zł tylko po to by wylicytować zwykły plakat, który tak naprawdę mogli dostać
              za darmo!

              Poświęcił się chłopak, może to ratował innych uratuje niego samego.

              • allspice Re: WOŚP 15.01.07, 11:58
                Ta przepiekna impreza org.przez J.Owsiaka świadczy o nas bardzo dobrze.
                Przynajmniej raz w roku okazujemy dobroc i bezinteresownośc.Oby tak było
                dalej...
              • lalka-mi Re: WOŚP 15.01.07, 12:13
                Widzisz Adamie ja nie mam dzieci i Dobry Bóg pozwolił mi jeszcze nie skorzystać
                ze sprzętu kupionego za pieniądze WOŚP, a jednak nie moglabym w tym dniu leżeć
                na kanapie i patrzeć jak entuzjaści zdzierają gardła i tupią z zimna.
                To dziwne, ale bycie w centrum tych wydarzeń to także pewna magia radości z
                niesienia pomocy i poczucia wspólnoty.

                A co do "meneli"...niestety mają oni bardziej czułe serca, niż
                tzw. "elita",której jeszcze przyczepiona słoma wystaje spod butów.
                Wyfiokowane "damy" wychodzące z kościoła i wywracające oczami na wolontariuszy.
                I głośne komentarze, że już mają dość "tych z puszkami" i że swoim dzieciom
                nigdy by nie pozwoliły...
                Szkoda, że w ich ciasnych umysłach nie mieści się myśl, że ich dzieciom ta
                akcja może kiedyś uratować życie...Szkoda!
                • ja_adam Polak 15.01.07, 12:23
                  myślę że w nas jako Narodzie Polskim drzemie siła społecznego działania.

                  Wiele razy daliśmy tego dowody.

                  Myślę, że Orkiestra budzi powoli tego Olbrzyma!
                  • lalka-mi Re: Polak 15.01.07, 12:45
                    Winkelriedyzm- idealizm, to nasza cecha narodowa.Jedni za to się z nas
                    wyśmiewają, inni podziwiają, a my bądźmy tacy jacy jesteśmy. Tylko bycie sobą
                    jest tego warunkiem:)
                    Lubię to nasze "nawiedzenie":)Pozdrawiam Polaku:)))

                    Polka
                    • ja_adam Polacy to Żywioł 15.01.07, 12:52
                      Może budować, możne niszczyć, jednego nie można mu odmówić - Siły
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka