terrad
25.01.07, 18:03
Mam problem, wplątuję się w kłopoty o następującym SCHEMACIE:
-ktoś kłamie (np.na mój temat), wprowadza innych w błąd (po to by ponieśli straty)
-ja reaguję, prostuję kłamstwa (bez wulgaryzmów, zgodnie z regulaminem)
-na to następuje wiązka bluzgów pod moim adresem i dalszych kłamstw
-wychodzę z siebie nadal prostując kłamstwa, ale już przekraczając regulamin
(np. typu "zamknij się durniu", co jest niczym przy bluzgach na h, sk, sp itd)
-na to jest drastyczna wiązka bluzgów.
EFEKTY są takie:
-obaj zostajemy zbanowani
-lub inni (np.moderatorzy) nie reagują
-albo (moja ulubiona wersja) ja dostaję bana lub ostrzeżenia za "durnia", a
kłamstwa i wulgaryzmy oszusta pozostają
PRZYKŁADY:
-oszust radzi zakup bubla/podróby wciskając kłamstwa, że to oryginał, po to by
inna osoba poniosła dużą stratę, ja się wtrącam (bo jestem z branży i podobnym
handluję) lub oszust "doradza", co spowoduje awarię i efektem jest kara dla
mnie, jego bluzgi do mnie i do innych-to nie problem
-oszust kłamie na mój temat, produkując wiele wątków i dopisując się do
różnych nie na temat, tylko po to by mnie obrazić. Efekt-odp. i cytując jego
post z wulgaryzmami dostaję bana za nie (on też)
-dzwonią do mnie dowcipasy (nie znają mnie na 100%, wybrali losowy numer), po
to by mnie zbluzgać lub się ponabijać, oddzwaniam i odp. bluzgami-efekt fala
10-20 kolegów z komórkami, lub po 50-100 tel dziennie.
Jak mam reagować? Pewien dziadek zwrócił chuliganom uwagę-w nagrodę został
skopany po głowie na śmierć. Wniosek-czasem nie warto się wtrącać. Np.mogę nie
prostować oszukańczych porad, ale trudno nie reagować na falę kłamstw na mój
temat (ignorowanie trolla nic nie daje-poza tym, że wiele nieznanych mi osób w
to wierzy)