Dodaj do ulubionych

CZy da się żyć tak jak się chce? nt

26.01.07, 19:36
Obserwuj wątek
    • gienkaglog Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 26.01.07, 19:48
      Na pewno sie da, mnie narazie nie wychodzi, ale jeszcze trochę czasu, trochę
      więcej odwagi i w końcu się uda. kazdy ma takie zycie jakiego chce. tak myslę.
      trzeba dorosnąc i dobrze wiedziec czego wlaściwie się pragnie.
      • scylla Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 26.01.07, 19:52
        A co jeżeli jesteś ciężko chory, przecież to nie od ciebie zależy?
        Przecież tak nie chcesz?
        • gienkaglog Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 26.01.07, 20:05
          o tym nie pomyślalam jak Ci odpowiadałam. Choroba...kurcze to ciężkie, nie wiem
          co Ci napisać, za głupiutka jestem. Sama kiedyś chorowalam, bagaz pozostaje.
          Nie wiem co powiedziec o osobach które są np. na wózku inwalidzkim, może nie
          mogą żyć tak jak chcą ale na pewno mogą być szczęśliwe a własnie o to chyba
          chodzi? więcej już się nie wymądrzam, pozdrawiam!
        • qw5 Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 26.01.07, 20:13
          Nie da się. Bo żeby sobie życ jak się chce , zakładając że nie chce się być
          kloszardem, trzeba mieć kasę. A żeby mieć kasę, trzeba ja zarobić. A żeby ją
          zarobić, trzeba nie tylko zapieprzać, ale jeszcze robić to w taki sposób, w
          jaki ktoś sobie życzy, i choćby był najgorszym chamem i gnojem, trzeba się
          jeszcze słodko uśmiechać.

          Więc jedyną osobą, która może sobie zyć jak chce, jest potencjalnie kloszard,
          potencjalnie, bo nawet jego w te mrozy zwiną z ulicy i odetną od alkoholu.
          • scylla TAk mi się też wydaje, zawsze musisz 30.01.07, 20:26
            się z kimś dogadywać, nawet mając kasę.
            Najszybciej wolnośc można osiągnąć żyjąc samotnie w na pustyni czy innej
            puszczy.
            • qw5 Re: TAk mi się też wydaje, zawsze musisz 01.02.07, 21:50
              Wiesz co, nie do końca z tą pustynią i puszczą. Jesteś np pustelinikiem -
              żyjesz w puszczy, jesz korzonki, medytujesz i co tam chcesz, i zapewniam Cię -
              najpóźniej za tydzień (globalizacja:) masz na głowie -1) pierwszą szkolną
              wycieczkę, 2)straż miejską, 3)fotoreportera lokalnej gazety i chcesz czy nie ,
              musisz się do nich jakoś ustosunkować.
        • michaska_123 Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 27.01.07, 14:34
          Hmmmm... Oczywiscie, ze nie chcesz byc chory ale nalezy zaakceptowac fakt
          choroby i robic wszystko, zeby mimo choroby "normalnie" zyc, realizowac swoje
          marzenia, pasje, rozwijac sie.
          I po prostu "nie dac sie". Przynajmniej ja staram sie tak robic. (Co
          oczywiscie nie znaczy, ze zawsze mi sie udaje).
          • scylla NIe dać się, zgadzam. Jednak jesteś zależna w tym 30.01.07, 20:29
            przypadku od choroby. Czy można żyć wtedy jak się chce. Czy ta choraba jednak
            cię nie ogranicza?
            MOże tu chodzi bardziej o wolność duchową?
    • wichrowe_wzgorza Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 27.01.07, 02:31
      nie do konca
      wypadkowa roznych sil
      • shachar Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 27.01.07, 03:54
        siur, 100%, :)))) nie ma m co do tego zadnych watpow
        jeden warunek, trzeba miec jaja jak domy, jak mawia moj kolega
    • lavinka Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 27.01.07, 17:22
      A po co żyć jak się chce?
      lav
      • scylla Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 30.01.07, 20:30
        NIby powinno to dać nam szczęście.
        Ale czy na pewno?
    • chmurka_szuka_sznurka Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 27.01.07, 17:43
      Jeśli się chce,to można wszystko,przecież już ktoś mądry dawno nam powiedział
      chcieć to móc. Wtedy wszystko jest proste,nie ma szczytów nie do zdobycia.
      • scylla Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 30.01.07, 20:32
        Szczyty zdobywasz, ale za czym je zdąbędziesz musisz się ułożyć z wieloma
        ludzmi. Zawsze można powiedzieć że tak się żyje:)
      • piekielnica1 Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 31.01.07, 08:45
        choćby po trupach
    • solaris_38 coś 28.01.07, 02:06
      na szczęście chyba nie można żyć jak sie chce


      jednak coś można
      i to COS jest ważne
      • free_thinker Czy mozna zyc jak sie chce? 28.01.07, 08:30
        Z moich obserwacji wynika, ze niewielu ludziom to sie udaje, wiec nie jest to
        takie proste, jak zwolennicy pozytywnego myslenia chcieliby nam wmowic.
        Bardzo czesto, zeby zyc tak jak sie chce, trzeba zwalczyc wiele przeszkod i
        nierzadko sa one tak wielkie, ze lepiej sobie z tym dac spokoj i pogodzic sie z
        konformizmem.
        • solaris_38 odróżnić chcieć od potrzebować 28.01.07, 17:36
          nie wiem czy większy problem nie jest z tym żeby wiedzieć czego my chcemy
          oraz czego potrzebujemy i nauczyć sie to odróżniać

          my najczęściej z jakichś względów chcemy rzeczy których nie potrzebujemy ,
          rzeczy które nas niszczą szkodzą lub zagracają życie

          równocześnie nie mamy pojęcia co nam robi dobrze
          co jest dla nas korzystne

      • scylla Re: coś 30.01.07, 20:33
        TAk, jednak mi chodzi o to jak się chce:)
    • piekielnica1 Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 28.01.07, 18:33
      Może jestem minimalistką,
      ale ja próbuję cały czas zdefiniować jak NIE CHCĘ żyć i czego na pewno nie chcę
      robić.
      • jasmina_tdi Jasne, ze sie da... 28.01.07, 20:07
        ... kwestia tego, że niegdysiejsze marzenia czasem nijak nie przystają do
        rzeczywistości. No ale to już inna bajka :)
      • scylla Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 30.01.07, 20:34
        TAk chcesz.
        Co jednak jak musisz juz coś zrobić, bo inaczej się nie da, choćby nie wiem co?
        • piekielnica1 Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 31.01.07, 08:48
          > Co jednak jak musisz juz coś zrobić, bo inaczej się nie da, choćby nie wiem
          co?

          Napisałam próbuję.
          Dla dzieci człowiek (kobieta) jest zdolny do największych poświęceń
          • scylla Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 31.01.07, 17:20
            Zgadszam sie. Człowiek mężczyzna przeważnie też.
    • grazynaraj Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 28.01.07, 20:35
      Wszystko się da ale trzeba mieć wolę do zdobywania i osiągania marzeń ,celów
      następnie trzeba działać ,działać i działać raz pod górkę raz z górki .
      Ten który nic nie robi też żyje tak jak chce bo nic nie robi aby żyć
      inaczej .Każdy ma wolny wybór ale gorzej jest z umiejętnością wybrania tego co
      słuszne .Dla jednego życie jak chcę to jest życie pod mostem ,dla drugiego
      kariera zawodowa ,a dla następnego rodzina . Zycie każdego jest najlepszym
      dowodem na to ,że żyjemy jak chcemy. Wtedy gdy nie wybieramy też żyjemy jak
      chcemy .Zawsze żyłam jak chciałam i tego nauczyłam moje dzieci.Wszyscy są
      bardzo z tego powodu szcześliwi a ja najbardziej bo udało mi się żyć jak
      chciałam w czasach kiedy to było o wiele trudniejsze.
    • taisy Re:da sie . 28.01.07, 21:58
      Ale trzeba miec wole, jak gora lodowa. i duzo samozaparcia.
      • scylla POdaj przykład,jak twoim zdaniem ma to 30.01.07, 20:35
        wyglądać?
      • hansii bardziej nie da sie, niz da sie :) 30.01.07, 20:42
        taisy napisała:

        > Ale trzeba miec wole, jak gora lodowa. i duzo samozaparcia.

        i odpowiedni kapital do realizacji tej woli.

        czyli dla 95 % populacji raczej sie nie da :)
        • scylla Re: bardziej nie da sie, niz da sie :) 30.01.07, 20:48
          NO dobra masz kapitał.
          I co dalej.
          Jka go masz bedziesz chciał go pomnożyc.
          A tu już trzeba być zależnym od innych, od rynku i takich tam...
          • hansii Re: bardziej nie da sie, niz da sie :) 30.01.07, 21:06
            alez przecie Chce tylko podeprzec taisy :)

            gdy masz kapital, dobre pomysly i zelazna wole ich realizacji,
            to masz juz 50 % szans na sukces...

            no dobrze ,obnizam troche moje oceny...

            nie 5 %, ale 2 - 3 % populacji ma szanse ulozyc sobie swoje zycie,
            tak, jak tego pragnie :)))

            to zawsze cos.
            • scylla Re: bardziej nie da sie, niz da sie :) 30.01.07, 21:11
              Chyba piszesz o tych 2 % co w puszczach z własnej woli mieszkaja?
              No to ześ ją podparł.:)
              • hansii scylla , ja wiem, ze Ciebie, to tylko 30.01.07, 21:16
                lopata NKWuDzisty przekona...

                tym niemniej - okolo polowy corocznie otwieranych w Polsce firm
                utrzymuje sie na rynku :)
                • scylla Re: scylla , ja wiem, ze Ciebie, to tylko 30.01.07, 21:28
                  Wiesz co HAnsii, z tego co pamiętam z twoich wypowiedzi to ciebie łopatami
                  lali, ja byłem z amłody aby dać się złapać.
                  Wypowiadam się w tonie tematu łajzo.
                  Co do drugiej części wypowiedzi wcale nie zaprzeczam bo nie mam najmniejszego
                  powodu, bo się całkowicie zgadzam, niech żyją firmy którym się udaje.
                  Nie zmienia to faktu że ze zrozumieniem tekstu u ciebie jak za dawnych czasów.
                  • hansii Pozostaje mi, hloopcze, skonstatowac 31.01.07, 11:24
                    scylla napisał:
                    > Wypowiadam się w tonie tematu łajzo.
                    > Nie zmienia to faktu że ze zrozumieniem tekstu u ciebie jak za dawnych czasów.

                    Pozostaje mi zatem, dzielny hloopcze, skonstatowac, ze u ciebie zarowno
                    z kultura osobista , jak i ze zrozumieniem przeslania - rowniez bez zmian :)

                    I tak 3maj, czego Ci serdecznie, acz nieustajaco zycze :)
                    • brak-chmur Nie na temat, ale na marginesie;) 31.01.07, 12:39
                      Słów kilka o czytaniu ze zrozumieniem, który to zarzut pada niezwykle często na
                      różnych forum.
                      Analiza wyników maturalnych z ostatnich lat, odkąd sprawność ta jest oceniana ,
                      jednoznacznie dowodzi, że to najsłabsza strona nas, Polaków:)
                      Nie sądzę, aby problem leżał w jakimś narodowym imbecyliżmie, ale w nawyku
                      wolnomyślicielstwa ( nie mylić z indywidualizmem:) i co za tym idzie dość lużnej
                      interpretacji czytanych tekstów.
                      Nie przypadkowo przecież panuje opinia, że gdzie dwóch Polaków, tam trzy różne
                      poglądy na dany temat:)
                      Konkludując , istnienie jakiegokolwiek forum dyskusyjnego w tym kraju należy
                      uznać , za swoisty "cud nad Wisłą":)
                      • alfika Re: Nie na temat, ale na marginesie;) 31.01.07, 12:44
                        to teraz nie są Polacy, to w głównej mierze całkiem pojemne erlenmajerki z
                        testosteronem, gdy na siebie trafiają ;)
                        • hansii zgoda. 31.01.07, 16:33
                          i tak 3maj :)
                      • grazynaraj Re: Nie na temat, ale na marginesie;) 31.01.07, 15:25
                        MZnam inne systemy nauczania np w Niemczech ,Włoszech .. i stwierdzam,że
                        takiego myślenia jak w Polse nie uczą sie nigdzie tam jest zasada ,że z
                        przeczytanego tekstu są krótkie wnioski a nie elaboraty .Generalnie myślenie
                        opiera sie nie na gdybaniu tylko na prostej dedukcji białe jest białe.
                        I te analizy co autor miał na myśli ? Koszmarki ,które uczą właśnie później
                        nadinterpretacji każdej myśli .
                        • alfika Re: Nie na temat, ale na marginesie;) 31.01.07, 16:09
                          znam różne systemy interpretacji wypowiedzi w Polsce - właściwie co człowiek,
                          to inny sposób, na co składa się choćby różnorodność osobowości...
                          szkoda, że we Włoszech czy w Niemczech wszyscy robią sztampowo to samo - aż nie
                          chce się wierzyć, że to są kraje aż tak nudnych obywateli
                          • grazynaraj Re: Nie na temat, ale na marginesie;) 31.01.07, 20:04
                            Nie są nudni, ale zasadniczy. Nie rozstrząsają żadnego tematu. Ten czas, w
                            którym my sobie "gdybamy" zużywają np na narty ,bieganie .My zaś zuzywamy czas
                            na dywagacje typu baba swoje a chłop swoje, z czego naprawdę niewiele wynika a
                            jeszcze do tego potrafimy pokłócić albo obrazić.Teraz kiedy z nimi mieszkam
                            zaczynam sie zastanawiać co jest lepsze ?
                            • alfika Re: Nie na temat, ale na marginesie;) 01.02.07, 17:36
                              no tak, Polacy nawet nie wiedzą, co to są narty :)))
                              dalej uważam, że to kwestia konkretnego człowieka, a nie narodowości
                              a w sumie jesli komuś dywagacje nei odpowiadają, to proste - nei bierze w nich
                              udziału
                              nie ustawia się ludzi w szeregu
                              i to z jakimiś nowo odkrytymi zwyczajami cudownych, obcych nacji...
                              i tylko to
                              • grazynaraj Re: Nie na temat, ale na marginesie;) 03.02.07, 01:07
                                alfika napisała:

                                > no tak, Polacy nawet nie wiedzą, co to są narty :)))
                                z komunikacją słowną to u ciebie nie najlepiej

                                > dalej uważam, że to kwestia konkretnego człowieka, a nie narodowości
                                tu nie chodzi o narodowość tylko system który kształtuje myślenie


                                > a w sumie jesli komuś dywagacje nei odpowiadają, to proste - nei bierze w
                                nich
                                > udziału
                                czyzbyśmy lubili słuchać tylko siebie albo głosów o tej samej nucie

                                > nie ustawia się ludzi w szeregu
                                szereg to ty próbujesz zrobić z ludzi którzy myślą tak jak ty

                                > i to z jakimiś nowo odkrytymi zwyczajami cudownych, obcych nacji...
                                > i tylko to
                                > ot i odezwał się nacjonalizm słowny.
                                koniec.
                                • alfika Re: Nie na temat, ale na marginesie;) 03.02.07, 15:00
                                  grazynaraj napisała:

                                  > alfika napisała:
                                  >
                                  > > no tak, Polacy nawet nie wiedzą, co to są narty :)))
                                  > z komunikacją słowną to u ciebie nie najlepiej


                                  u ciebie za to ma szansę na zdecydowaną poprawę owa komunikacja, jeśli
                                  przeczytasz jeszcze raz to, co napisałaś :)


                                  >
                                  > > dalej uważam, że to kwestia konkretnego człowieka, a nie narodowości
                                  > tu nie chodzi o narodowość tylko system który kształtuje myślenie


                                  o ile wiem, na taki system nie składa się w głównej mierze narodowośc, na którą
                                  się powołałaś, ale osobowośc, rodzina, najbliższe otoczenie
                                  ale to mój pogląd, nie zmuszam do przytaknięcia


                                  > > a w sumie jesli komuś dywagacje nei odpowiadają, to proste - nei bierze w
                                  >
                                  > nich
                                  > > udziału
                                  > czyzbyśmy lubili słuchać tylko siebie albo głosów o tej samej nucie


                                  daj spokój :))) strasznie głupio ci poszło z wyciąganiem wniosków :))))
                                  a przypisywanie komuś swoich fantazji to też masz z Polski czy nabyte po
                                  drodze?

                                  >
                                  > > nie ustawia się ludzi w szeregu
                                  > szereg to ty próbujesz zrobić z ludzi którzy myślą tak jak ty

                                  napisz mi, co próbuję, co myślę i jakie mam zamiary :)))))) rzeczowości w
                                  rozmowie to cie naprawdę nie uczono - a szkoda



                                  > > ot i odezwał się nacjonalizm słowny.
                                  > koniec.
                                  >
                                  >

                                  to się popisałaś :) gratuluję i żegnam, życząc pohamowania potoku jadu :)
                      • hansii Aniele, czy Ty widzisz, bym ja z kimkolwiek 31.01.07, 16:32
                        dyskutowal?

                        No... zdarza mi sie, czasami, z Imagine...

                        Z reszta jedynie tancze :)
                        raz to walczyka, raz to tango :)
                        zrozumienia do tego nie potrzeba...
                        wystarczy swing :)
                    • scylla Hansii zacytuję twoją kulturę... 31.01.07, 17:19
                      Ale najpierw gwoli wstępu:
                      Uważam cię za łajzę bo łazisz i podpuszczasz, a nie za bardzo stosunkujesz się
                      do tematu zadanego, tylko siejesz te swoje "prawdy". Starałem się być i tak
                      delikatny.

                      Natomiast panie wrażliwy, zastosowałeś wobec człowieka agresję wypowiadając się
                      tymi słowy " scylla , ja wiem, ze Ciebie, to tylko lopata NKWuDzisty
                      przekona... ". Więc proszę panie święty i kulturalny, nie bądź dwulicowy. Bo w
                      twojej wypowiedzi za grosz kultury nie ma. Więc jeżeli ktoś wobec mnie
                      zachowuje się jak cham, niech spodziewa sie, o ile będę miał humor, na taką
                      odpowiedż jaki sam przyjoł ton.

                      Więc nie płacz maleńki, boś zasłużył.




                      --------------------------------------------------------------------------------
                      lopata NKWuDzisty przekona...

                      • hansii hloopcze, nie smiesz :))) 31.01.07, 17:26
                        za toba to z pewnoscia nie laze :)

                        odezwalem sie do ciebie po raz PIERWSZY od dluzszego czasu...
                        raczej to ty, hloopcze , lazisz za mna...

                        2. Uzycie brzydkiego slowa "w tkzw. kontekscie" jest zawsze objawem braku
                        kultury, czego dales dobitny przyklad.

                        na dodatek bez powodu, hloopcze...

                        3. Mam dla Ciebie dziecie, szczera propozycje...

                        tkzw. "gentlemans agreement" :)
                        Nie wchodz na moje posty, jako i ja nie bede wchodzil NIGDY na twoje...

                        zgoda?

                        • scylla płaczku nie ściemniaj:) 31.01.07, 20:03
                          > odezwalem sie do ciebie po raz PIERWSZY od dluzszego czasu...
                          > raczej to ty, hloopcze , lazisz za mna...

                          SAm widzisz że niewiele masz do powiedzenia:)

                          > 2. Uzycie brzydkiego slowa "w tkzw. kontekscie" jest zawsze objawem braku
                          > kultury, czego dales dobitny przyklad.

                          NIe drogi kolego, w tym przypadku to dopasowanie się do rozmówcy:)

                          > na dodatek bez powodu, hloopcze...
                          Powód ci podałem, ale jak zawsze nie zrozumiałeś.

                          > 3. Mam dla Ciebie dziecie, szczera propozycje...
                          NIe stać pana, panie starszy na szczerość, więc uprzejmię uznam że tego zdania
                          nie było.

                          > tkzw. "gentlemans agreement" :)
                          > Nie wchodz na moje posty, jako i ja nie bede wchodzil NIGDY na twoje...
                          >
                          > zgoda?
                          >
                          NIe Hansii nie ma zgody na twoją propozycję, za dużo głupot piszesz żeby miało
                          to ci płazem ujść.
                          • ala.l Re: płaczku nie ściemniaj:) 31.01.07, 20:26
                            > >
                            > NIe Hansii nie ma zgody na twoją propozycję, za dużo głupot piszesz żeby miało
                            > to ci płazem ujść.

                            po raz drugi dzisiaj,sie z Toba zgadzam:)
                            co to z tego wyniknie???
                          • hansii nie placz, bidulinko islamska :))) 31.01.07, 22:38
                            scylla napisał:
                            > NIe Hansii nie ma zgody na twoją propozycję, za dużo głupot piszesz żeby
                            miało to ci płazem ujść.

                            Hloopcze, to tak na koniec:
                            O stanie wojennym i jego uwarunkowaniach nie masz pojecia.

                            To ostatnie, co mialem ci do powiedzenia.
                            Wiecej czasu na rozmowy z toba tracil nie bede, kazde poswiecenie
                            dla edukacji nieukow ma swoje granice.

                            bywaj zdrow.
                            • alfika Re: o rany, hansii... 01.02.07, 10:02
                              chyba przesadziłeś
                              jak ktoś ma inne zdanie niz Ty, to wg Ciebie jest nieukiem?
                              trochę babskie zachowanie, dajże pokój
                              • hansii O rany, Julka...:) 01.02.07, 13:58
                                alfika napisała:
                                dajże pokój

                                alez wlasnie dalem spokoj. ostatecznie. :)))

                                PS. Tobie tez zapodaje:

                                bywaj zdrowa...

                                chociaz naturalnie, w zupelnie innym kontekscie :)))


                                • alfika Re: nie jestem julka :P 01.02.07, 14:04

                                  • hansii Ale moze byc i Juliś :) 01.02.07, 15:11
                                    a co mi tam :)
                            • scylla Hansii, ty się nie martw moim czasem 01.02.07, 21:56
                              jakim ci poświęcam, jeszcze cie wyedukuję.


                              > Hloopcze, to tak na koniec:
                              > O stanie wojennym i jego uwarunkowaniach nie masz pojecia.

                              Tak też myslałem, kiedyś dotrze do ciebie że otacza cię inny świat niż własne
                              ego. TAka opinia z twojej strony jest nic nie znaczącym bzdetem. Ale myśl dalej
                              że potrzebuję twojej opinii, pewnie to jakaś tam radość dla ciebie, czujesz się
                              pewnie potrzebny.
    • ala.l Re: CZy da się żyć tak jak się chce? 31.01.07, 20:20
      nie.. tak sie nie da zyc..:)
    • alfika Re: tak (nt) 01.02.07, 14:05

      • ala.l a jak?nt.) 01.02.07, 17:38
        alfika napisała:

        >
        • alfika Re: a tak po prostu 01.02.07, 20:10
          myślisz najpierw jak chcesz żyć, co jest najważniejsze - i heja do przodu :)
    • kotopodobna2 Tak.... 02.02.07, 22:30
      Da się.

      Jeśli, oczywiście, nie jest się osobą zbyt chciwą i materialistą. Bo bogatym jest nie ten, co wiele ma lecz
      ten, który niewiele potrzebuje - ja się tego trzymam i jestem bardzo szczęśliwa, żyjąc właśnie
      dokładnie tak, jak zawsze chciałam.....

      Czego życzę wszystkim. Pozdrawiam!
      • renkaforever Re: pewnie, ze sie da 03.02.07, 10:16
        Jezeli zyjemy tu i teraz, w tym momencie i wydobywamy z tego momentu cale
        mozliwe piekno, delektujemy sie chwila, jest nadzieja, ze potrafimy zyc tak,
        jak chcemy, czyli pieknie. Zycie to suma nieskonczonej ilosci momentow.
    • loreley1 Re: CZy da się żyć tak jak się chce? nt 03.02.07, 16:20
      Jak dlugo da sie zyc tak jak oczekuja od nas inni, szczegolnie Ci ktorzy pragna
      dla nas jedynie dobra?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka