cossa 29.04.03, 21:12 "tylko ten ma problemy, kto nie wie jak je rozwiazac. a wiec w gruncie rzeczy problemy nie istnieja; istnieja tylko sytuacje, ktorych jeszcze nie znamy i nie rozumiemy" co Wy na to?:) pozdrawiam cossa Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myslewiecjestem Re: problemy 29.04.03, 21:32 cossa napisała: > "tylko ten ma problemy, kto nie wie jak je rozwiazac. a > wiec w gruncie rzeczy problemy nie istnieja; istnieja > tylko sytuacje, ktorych jeszcze nie znamy i nie rozumiemy" > > co Wy na to?:) > > pozdrawiam > cossa Trele morele. Znajomosc sposobu na rozwiazanie problemu nie eliminuje tego ostatniego. Co z tego, ze wiem jak wypompowac wode z zalanej piwnicy, skoro nie mam pieniedzy na zakup uslugi tego typu albo samej pompy ? Problemy sa ciagiem zdarzen i zaszlosci i w praktyce nigdy do konca nie rozwiazemy zadnego problemu. Podobnie jest z sytuacjami. Nigdy nie poznamy rzeczywistej natury jakiejs tam sytuacji. Mozemy sie poslizgac na obrzezach poznania tejze. Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: problemy 29.04.03, 21:37 tak myslalam, ze bedzie to tak odebrane. chodzi mi o sama istote problemu. piszesz o tym, ze moze braknac pieniedzy, racja, ale gdybys je mial moglbys to rozwiazac. chodzilo mi o spojrzenie na problem, jako pojecie wzgledne, a istnienie problemow moze wynikac wlasnie z naszej nieznajomosci rozwizania. nic wiecej:) tym samym wycowfuje sie:) cossa myslewiecjestem napisał: > cossa napisała: > > > "tylko ten ma problemy, kto nie wie jak je rozwiazac. a > > wiec w gruncie rzeczy problemy nie istnieja; istnieja > > tylko sytuacje, ktorych jeszcze nie znamy i nie rozumiemy" > > > > co Wy na to?:) > > > > pozdrawiam > > cossa > > Trele morele. Znajomosc sposobu na rozwiazanie problemu nie eliminuje tego > ostatniego. Co z tego, ze wiem jak wypompowac wode z zalanej piwnicy, skoro nie > > mam pieniedzy na zakup uslugi tego typu albo samej pompy ? Problemy sa ciagiem > zdarzen i zaszlosci i w praktyce nigdy do konca nie rozwiazemy zadnego problemu > . > Podobnie jest z sytuacjami. Nigdy nie poznamy rzeczywistej natury jakiejs tam > sytuacji. Mozemy sie poslizgac na obrzezach poznania tejze. Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: problemy 29.04.03, 21:44 cossa napisała: > tak myslalam, ze bedzie to tak odebrane. chodzi mi o sama > istote problemu. piszesz o tym, ze moze braknac > pieniedzy, racja, ale gdybys je mial moglbys to rozwiazac. nie do konca. po wypompowaniu wody trzebaby przyjrzec sie fundamentom. po drodze do banku zedrzesz buty, zdepczesz mrowke i moze nawet ktos da ci w morde. > > chodzilo mi o spojrzenie na problem, jako pojecie > wzgledne, a istnienie problemow moze wynikac wlasnie z > naszej nieznajomosci rozwizania. nic wiecej:) wlasnie wiecej. to niekonczacy sie ciag zdarzen. tylko takie rozumienie swiata zapewni ci wewnetrzny spokoj a nie jakies iluzoryczne: NO, TERAZ JUZ WSZYSTKO W PORZADKU. > > tym samym wycowfuje sie:) > cossa > > myslewiecjestem napisał: > > > cossa napisała: > > > > > "tylko ten ma problemy, kto nie wie jak je rozwiazac. a > > > wiec w gruncie rzeczy problemy nie istnieja; istnieja > > > tylko sytuacje, ktorych jeszcze nie znamy i nie > rozumiemy" > > > > > > co Wy na to?:) > > > > > > pozdrawiam > > > cossa > > Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: problemy 29.04.03, 21:57 ale tu nie chodzi o to, by dojsc do punktu, w ktorym "jest wszystko w porzadku"! do jasnej. spojrzenie na istote problemu. ludzkiego problemu, klopotu. wiem, ze zycie to niekjonczacy sie ciag zdarzen i akceptuje to, a co wiecej podoba mi sie to. qrde cossa myslewiecjestem napisał: Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: problemy 29.04.03, 22:00 cossa napisała: > ale tu nie chodzi o to, by dojsc do punktu, w ktorym > "jest wszystko w porzadku"! do jasnej. spojrzenie na > istote problemu. ludzkiego problemu, klopotu. > wiem, ze zycie to niekjonczacy sie ciag zdarzen i > akceptuje to, a co wiecej podoba mi sie to. > qrde > cossa > > myslewiecjestem napisał: qrde, wiec o co chodzi ? Ja sie odnosze do twego cytatu, ze ci co nie znaja drogi wyjscia rzekomo tylko maja problemy. Pokazuje Ci, ze problemy sie nie koncza nawet jak znamy sposob na jego rozwiazanie. O co Ci wiec chodzi cossa ? Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: problemy 29.04.03, 22:04 aaa... o to chodzi:) ok. nie rozumienilismy sie. pomknales myslewiecjestem gdzies, gdzie ja jeszcze nie doszlam:) moze to co napisales jest tym do czego chcialam dojsc?:) juz bez qrde:) cossa Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: problemy 29.04.03, 22:16 cossa napisała: > aaa... o to chodzi:) ok. nie rozumienilismy sie. > pomknales myslewiecjestem gdzies, gdzie ja jeszcze nie > doszlam:) moze to co napisales jest tym do czego chcialam > dojsc?:) > > juz bez qrde:) > cossa > piszesz: aaa, tak jakby Cie ... zabki bolaly ? hihihihi. Cicho, juz milkne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba Re: problemy IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 30.04.03, 00:03 Nie zawsze rozwiazanie naszych problemow jest w naszej mocy. Pamietam, bardzo dawno temu widzialem rysunek, chyba Mleczki. Pokazany byl pokoj, bez drzwi i okien, tylko sciany, w srodku czlowiek. I na jednej ze scian napisane bylo "Wyjscie"... Pozdrowienia ryb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bozia jak mamy problemy to znaczy ze Bozia nas kocha IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 30.04.03, 07:31 cossa napisała: > "tylko ten ma problemy, kto nie wie jak je rozwiazac. a > wiec w gruncie rzeczy problemy nie istnieja; istnieja > tylko sytuacje, ktorych jeszcze nie znamy i nie rozumiemy" > > co Wy na to?:) > > pozdrawiam > cossa Odpowiedz Link Zgłoś