tajemnicza_madzia
08.05.07, 14:55
Witajcie! Mam pytanie do 30-latkow i +. Czy nie macie wrazenie, ze wszystko
juz przezyliscie? Wszystko na co bylo Was stac juz widzieliscie, dotkneliscie
i nie ma nic co wzbudziloby emocje, ktore mialy miejsce kiedy byliscie
mlodsi. Macie niby wszystko (no moze poza wyjatkiem fortuny), prace
wyksztalcenie, uczeszczacie na kursy, doksztalcacie sie, macie fajne zony,
klawych mezow, dzieciaczki cudowne i zdrowe, ale....Czegos "nienazwanego"
brak... Tak bardzo brak, ze nic nie cieszy. Pomozcie, czy to garb przezyc i
kregoslup sie lamie (bo troche zlego juz w zyciu zaznalam...), czy to jakis
stan depresyjny? Rece opadaja... Nie chce isc do psychiatry :(((. Bardzo Was
prosze - bez sarkazmow, to moj osobisty kataklizm. Dziekuje Wszystkim za
odpowiedzi :-). PS. Dodam, ze na wszystkie czynnosci i obowiazki jakie mam do
wykonania zaczyna mi brakowac energii...i sil....