Dodaj do ulubionych

ach te babcie...!

15.02.08, 20:04
w związku z tym że jestesmy chorzy przyjechała do nas babcia żeby
pomóc mi trochę ale już tydzień czasu to stanowczo za duzo, milion
razy gryzłam się w język co by nic nie powiedzieć, abstrahując od
tego że wszystkie durne serilae w tv oglada zaczynając od mody na
sukces :) ale te staroświeckie zasady! Dzisija mlodemu spadł smoczek
więc ja jako niezbyt higieniczna otrzepałam i bach do buzi a ona
oburzona: jak to i dawaj wyparzać, a ja sie pytam co się stanie jak
niewyparzony będzie, no więc ona nie wie w zasadzie co będzie ale
trzeba wyparzac bo ona tak nauczona. I badź człowieku mądry, to samo
z codziennymi kąpielami, zbyt cieplym ubieraniem i innymi.
Nie zrozumcie mnie źle bardzo jej dziękuje że zajmuje się małym i że
mi pomaga ale czasem to aż mną ciska, jak krótko się widzimy to jest
ok ale siedzi już u mnie tydzień i mam dość! uff...wyżaliłam się
Obserwuj wątek
    • uczula Re: ach te babcie...! 15.02.08, 21:14
      gdybys miala mikroskop i zobaczyla ile na podlodze jest syfu (nawet
      tej umytej) to bys w te pedy wyparzala smoczek...:)
      ale ja to rozumiem :)wiesz moja mama tez potrafi mi tak przypiac ze
      mam jej dosyc na dlugo!!!
    • a_beatle Re: ach te babcie...! 15.02.08, 21:48
      Hehe, u nas tez się zdarza, że moja mama patrzy na mnie jak na UFO;-)Trochę
      inaczej kiedyś się pielęgnowało dzieci, zresztą to nie tylko kwestia "kiedyś",
      ale i wiedzy, mentalności, tradycji....
      Ale czuję i wiem, że nigdy nic mi nie narzuci, podpowie nieśmiało, zdradzi, jak
      ona robiła, ale nic na siłę. I bardzo jej za to jestem wdzięczna, za ten
      szacunek:-), za to, że pozwala mi być taką mamą, jaką być chcę i potrafię:-) A w
      ogóle, to nam dobrze, kiedy przyjeżdża, bo niestety widzimy się niezbyt często,
      mieszka 400 km od Gdańska:-( I czasem mi tęskno....
      • a_beatle Re: ach te babcie...! 15.02.08, 21:50
        ...może nawet częściej niż czasem....
        • 27agnes72 Re: ach te babcie...! 15.02.08, 22:19
          A ja bardzo kocham moją mamę i tęsknię za Nią juz po Jej
          wyjściu...ale często muszę gryźć ten mój język chociaż nie bardzo
          umiem.Od trzech miesięcy jest na wcześniejszej emeryturze-w pracy
          swojej juz nie nadążała a na siedzenie w domu ma zbyt dużo
          energii.Przychodzi bardzo często i na długo bo ma 100 metrów.Bardzo
          chce mi pomagać a ja tęsknię za tym żeby sprzątać kiedy mam ochotę a
          nie kiedy ma wejść mama ...ja lubię dać sobie luz a mama tego nie
          może zrozumieć :-)
          • andzia84 Re: ach te babcie...! 15.02.08, 22:24
            taaa...ale ja nie mówię o mojej mamie tylko o mojej babci :) z mamą
            szczęśliwie nie mam takich problemów
    • klarysa007 Re: ach te babcie...! 15.02.08, 22:40
      Znam to. Moja mama jeśli ma jakąś uwagę stara się ja przekazać jak
      najdelikatniej. Za to teściowa ilekroć przyjdzie od drzwi urządza maraton pytań.
      - a nie za gorąco u was?
      - a nie masz tu przeciągu?
      - może jej załóż skarpetki?
      - może jej zdejmiesz bluzeczkę?
      - nie za ciepła ta zupka?
      - nie za zimna ta woda?
      I tak przez całą wizytę...
      Nawet nie ma czasu wziąć małej na ręce, bo chodzi po mieszkaniu i kąty przegląda
      czy aby wszystko jest ok.
      • patrice7 Re: ach te babcie...! 15.02.08, 23:53
        ojj rozumiem Cie rozumiem.Ja mam ogromna alergie na "dobre rady" pol biedy jak
        jest sporadyczna i deklikatnie powiedziana,ale jak non stop "raduje" to sie
        wsciekam i prycham;))
        ps. co do smoczka mam to samo! spadnie ,otrzepie podam:)

        A co do miliona bakteri na podlodze to niemniej jest ich w lozku, lezaczku czy
        gdziekolwiek indziej:)))
        • andzia84 Re: ach te babcie...! 16.02.08, 10:46
          och Patrice Ty jesteś chyba moją bratnią duszą :)
    • lilianak1 Gratuluję babci 16.02.08, 11:11
      Naprawdę gratuluję babci. Oczywiście nie mówię o radach, ale o tym,
      że pewnie ma jakieś 70-80 lat i jeszcze ma energię na pomoc przy
      prawnuku. Rozumię że zbyt długa obecność męczy, ale ukłon w kierunku
      babci. Bardzo przydałaby mi się taka babcia.
      A co do samych rad to nie trzeba być z tamtych czasów żeby dziwaczyć
      przy cudzym dziecku.
      Ja ostatnio dostałam zjebki od swojej rówieśniczki, za to że
      przesadzam ze sterylnością i że wychowam panienkę z dobrego domu.
      Chodziło konkretnie o to, że małą przebieram do karmienia w
      wyznaczone do tego ciuszki. Po pierwszych plamach postanowiłam
      przeznaczyć 2 komplety na takie do jedzenia, żeby nie mieć plam na
      wszystkich ciuchach. Poprostu jest mi tak wygodniej, ale tego
      koleżanka nie mogła zrozumieć. Ciśnienie mi podniosła. I pomyśleć że
      wpadła tylko na godzinkę na małą kawkę.
      • andzia84 liliana 16.02.08, 11:16
        dzieki za gratulacje, ale babcia ma dopiero 64 lata. U mnie w
        rodzinie kobiety wczesnie zaczynają rodzic dzieci i potem są młodymi
        babciami :) co nie zmienia faktu że potrafia zajść za skore
        • anulka-m6 Re:Babcie, oj prababcie... 16.02.08, 17:51
          No ja moja babcie tez mam udaną, jak jest u nas to sie tylko martwie
          co znowu tym razem i mądrego poradzi, ale bardzo kocha prawnusia i
          czesto go odwiedza, a pradziadek to jest u nas prawie codziennie
          więc mam wtedy troszke czasu na sprzatanie i gotowanie.
          Z moja mamą, babcią Karola niemam żadnych problemów,gorzej z
          teściowa bo ona nieco starsza,na emeryturze już i ma podobne
          zachowania do mojej babci, a co najlepsze mieszkamy zaraz obok
          siebie więc jest dośc czesto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka