znacie to?

15.05.07, 18:44
To nie jest dowcip tylko historia prawdziwa, którą znalazłam w jakimś starym
?Forum?. Pilot
pasażerskiego samolotu zniżając lot przed lotniskiem w Los Angeles na
wysokości 3300 metrów zobaczył
starszego pana siedzącego w fotelu ogrodowym ze spluwą na kolanach. Szybko
zawiadomił wieżę
kontrolną, że właśnie minął gościa, który leci w stronę lotniska na fotelu i
jest uzbrojony.
Natychmiast wysłano helikopter, który ściągnął na ziemię amatora wygodnych
lotów podniebnych.
Starszemu panu założono kajdanki za naruszenie przestrzeni powietrznej. A
kiedy go zapytano, co on
robił w tym fotelu ponad 3 kilometry nad ziemią, odpowiedział, że przecież nie
można tak ciągle
siedzieć. Trzeba czasami oderwać się od ziemi.
Starszy pan zawsze chciał być pilotem i nawet zdawał do szkoły lotniczej, ale
go nie przyjęli z
powodu wady wzroku. Kiedy był już na emeryturze wymyślił sobie, że balony
meteorologiczne,
napełniane helem mogą unieść w powietrze ciężkie przedmioty. Wykupił w okolicy
wszystkie balony i
nabył do nich hel. Przytwierdził je do wygodnego fotela i napełnił gazem.
Myślał, że łagodnie
wzniesie się do góry, a jak będzie chciał wylądować, to obniży lot, pozbywając
się balonów. Po to
wziął wiatrówkę, żeby do nich strzelać. Coś jednak źle obliczył, bo zamiast
łagodnie wznieść się do
góry, wyleciał jak korek z butelki szampana i znalazł się od razu na wysokości
3300 metrów.
Powietrze go znosiło w stronę Los Angeles, ale on bał się ruszyć, a tym
bardziej strzelać, więc
siedział i czekał jak to się dalej rozwiąże.
Nie wiem dlaczego to mnie tak rozbawiło. Może dlatego, że mój dziadek, do
którego, jak mówią, jestem
podobna z charakteru, miał równie szalone pomysły. A może też bym chciała
oderwać się od ziemi
    • kokietka.kokietka Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 19:27
      Jeżeli to sie wydarzyło naprawde to chciałabym mieć takiego dziadka pełnego
      inspiracji;-)).Staruszek pierwsza klasa, a jeżeli Ty również jesteś wolnym
      duchem pełnym szaleństw to gratuluje!Bardzo lubie indywidualistów.Moze dlatego,
      ze sama też taka jestem...Pozdrówka;-))
      • ewag52 Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 19:35
        :-)
        • narko_manka Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 19:36
          Czesc Ewa, polub strasznie bluznil w niedziele, do tego po rusku. Tylko po
          rusku w tym momencie ze mna rozmawia, inaczej nie chce:)
          • ewag52 Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 19:46
            cześc, a gdzie ty z nim kurcze gadasz?
            • narko_manka Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 19:53
              Ja z nim rozmawiam, jem, pale, pije piwo, kloce sie, to codziennosc:)
              Ale nie maz powodow do obaw, zna mnie chyba od urodzenia, wiec jak rodzina,
              poza tym za stary dla mnie:)
              • ewag52 Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 19:56
                o w morde, tos mnie zaintrygowała.
                To wy sie serio znacie...szok szok szok.A ja myslałam,że on z kosmosu
                • narko_manka Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 20:07
                  A jak podobno po niemiecku bluzga, rodzimi Niemcy wtedy nawet uciekaja. Wtedy
                  to trzeba szybko wsiadac w samochod, jechac do psychiatryka po lekarstwa:)
                  • ewag52 Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 21:00
                    to nie pic z ta chorobą
                    no, popatrz popatrz...dałam mu schizę na wyrost, a on ma jak drut.
                    eee, nie robisz ty sobie jaj? Gadaj powaznie
                    • narko_manka Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 21:03
                      Nie wiem, czy to prawda. Tylko slyszalam, ze czasem rozwalal impreze, trzeba
                      bylo jechac na dyzur do psychiatryka, przywozilo sie lekarstwa, impreza nadal
                      trwala, towarzystwo przednio sie bawilo i generalnie bylo wesolo i tak przez
                      dwa, trzy dni:)))
                      • ewag52 Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 21:07
                        czułam przez skóre,że to pojeb równy. A czemu on na stałe nic
                        nie łyka?
                        Ty, ale psychotykom alkohol wali w dekiel, po co on pije?
                        • narko_manka Re: Bardzo fajna historia:-)) 15.05.07, 21:13
                          ewag52 napisała:

                          > czułam przez skóre,że to pojeb równy. A czemu on na stałe nic
                          > nie łyka?
                          > Ty, ale psychotykom alkohol wali w dekiel, po co on pije?

                          Jemu nie trzeba podobno lekow na stale. Czasem jak ma napad, jak na przyklad
                          bluzni po niemiecku to nalezy szybko pytac o najblizszy punkt psychiatryczny,
                          jest stosowny papier.
    • taisy Re: znacie to? 15.05.07, 20:57
      Kurcze to ci facet z fantazja, czyli....."i ty mozesz pofrunac" . Wystarczy
      wykupic balony napelnic helem i wiooo w swiat=)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja