Dodaj do ulubionych

Lustro zabija 5-latka

IP: *.unl.edu 02.06.03, 20:25
Lustro wielkosci 5x12 stop odpada od sciany w sklepie i zabija piecioletniego
chlopca. Taka wiadomosc czytalem dzisiaj. Bylo to "co komu pisane" czy
kompletny przypadek ? Czy sruby, ktore popuscily, nadwyrezaly sie
synchronicznie do wycierania sie ubrania matki chlopca, ktora wlasnie tego
dnia, o tej godzinie udaje sie po zakupy ? Idac pietro nizej w tych
dociekaniach, czy fachowcy, ktorzy mocowali to lustro dzialali w jakis
niezrozumialy sposob w synchronizacji z koleznakami mamy chlopca, ktore
(zakladam)latami pracowaly nad tym, by owa kobieta polubila ten a nie inny
sklep ? Czy tysiace aut, uczestniczacych w ruchu drogowym, bylo zgranych do
perfekcji, by tylko umozliwic mamie z synkiem byc o tej jednej sekundzie w
tym a nie innym sklepie ? Czy przypadek jest rzeczywiscie tylko funkcja
niewiedzy ? Czy istnieje zatem zelazna konsekwencja zdarzen, z ktorej nie ma
ucieczki ? Osobiscie uwazam, ze wszystko jest zapisane w nieskonczonej ilosci
matryc energetycznych, ktore nakladaja sie w nas, tworzac nasz los.
Co Wy na to ?
Imagine.
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 20:34
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      Osobiscie uwazam, ze wszystko jest zapisane w nieskonczonej ilosci
      > matryc energetycznych, ktore nakladaja sie w nas, tworzac nasz los.
      > Co Wy na to ?

      Jedni mówią: nieskończona ilość matryc energetycznych.
      Inni mówią: Bóg...
      • Gość: Sonia Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 02.06.03, 20:43
        O, widze, ze nie tylko ja spedzam godziny na rozmyslaniu nad abstrakcyjnymi i
        nierozwiazywalnymi problemami.
        Wydaje mi sie, ze prawda lezy gdzies po srodku, tzn. wierze w predestynacje -
        nie nazywam tego zjawiska bogiem, juz blizsze jest mi pojecie karmy. Jednakze
        jednoczesnie gleboko wierze, ze my sami mamy ogromny wplyw na nasz los i
        zdolnosc zmiany owej energii. Gdyby nie ta wiara, nie wiem czy wytrwalabym na
        tej ziemi.
        • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 02.06.03, 20:56
          Gość portalu: Sonia napisał(a):

          > O, widze, ze nie tylko ja spedzam godziny na rozmyslaniu nad abstrakcyjnymi i
          > nierozwiazywalnymi problemami.
          > Wydaje mi sie, ze prawda lezy gdzies po srodku, tzn. wierze w predestynacje -
          > nie nazywam tego zjawiska bogiem, juz blizsze jest mi pojecie karmy. Jednakze
          > jednoczesnie gleboko wierze, ze my sami mamy ogromny wplyw na nasz los i
          > zdolnosc zmiany owej energii. Gdyby nie ta wiara, nie wiem czy wytrwalabym na
          > tej ziemi.
          ale to, ze mamy ogromny wplyw na nasz los nie ustrzeze nas od np. spadajacego
          lustra na glowe. z jednej wiec strony, rozwiazemy jakies karmiczne zaleznosci,
          ale tam, gdzies glebiej dzieja sie procesy, ktore same poprosza sie o
          rozwiazanie.
          • Gość: Sonia Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 02.06.03, 21:01
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > ale to, ze mamy ogromny wplyw na nasz los nie ustrzeze nas od np. spadajacego
            > lustra na glowe. z jednej wiec strony, rozwiazemy jakies karmiczne zaleznosci,
            > ale tam, gdzies glebiej dzieja sie procesy, ktore same poprosza sie o
            > rozwiazanie.

            Dokladnie. Moze po prostu nie doroslismy jeszcze, zeby je rozwiazac samemu i
            ktos to musi zrobic za nas.
            • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 02.06.03, 21:06
              Gość portalu: Sonia napisał(a):
              > ktos to musi zrobic za nas.

              hej .... widze ze ktos tutaj czuje blusa. jest dokladnie jak mowisz. nasza
              swiadomosc, np. prawa karmy (czy istnienia boga), jest bardzo fragmentaryczna
              wiedza. to co potrafimy zrozumiec i naprawic w tym zyciu jest
              naszym "wlasnorecznym" sukcesem. czesc jednak doczekuje sie swego czasu
              realizacji bez naszego udzialu i stad mamy lustra spadajace i bryczki
              przejezdzajace przez nasze glowki. pelna swiadomosc swej karmy jest
              rownoznaczna z jej wypaleniem.
              Imagine.
    • sdfsfdsf Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 21:46
      wedlug mnie bog to nie przeznaczenie, nie wierze w przeznaczenie, ale w boga
      jako prawde i radosc wierze ( nie w boga w rozumieniu teizmu - istota
      nadprzyrodzona etc.), przyszlosc i przeszlosc to nieskonczona ilosc linii
      prostych a nie odcinek
      • Gość: Sonia Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 02.06.03, 21:55
        sdfsfdsf napisał:

        > wedlug mnie bog to nie przeznaczenie, nie wierze w przeznaczenie, ale w boga
        > jako prawde i radosc wierze ( nie w boga w rozumieniu teizmu - istota
        > nadprzyrodzona etc.), przyszlosc i przeszlosc to nieskonczona ilosc linii
        > prostych a nie odcinek
        >

        A jak sobie radzisz np. z tym co si stalo ostatnio w Algieri, tym co sie dzialo
        w Oswiecimiu i ... przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc, az dojdziemy do
        chlopczyka na ktorego spadlo lustro ????
        • sdfsfdsf Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 22:12
          nie rozumiem pytania - jak sobie radze? robie codziennie kompresy na glowe?
          chodze w worku pokutnym i biczuje sie? nie uzywam piekarnika bo mam skojarzenia?
          ide swoja droga do prawdy, kazdy ma ten wybor, a smierc byla, jest i bedzie,
          jest codziennoscia
          • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 02.06.03, 22:21
            sdfsfdsf napisał:

            > nie rozumiem pytania - jak sobie radze? robie codziennie kompresy na glowe?
            > chodze w worku pokutnym i biczuje sie? nie uzywam piekarnika bo mam
            skojarzenia
            > ?
            > ide swoja droga do prawdy, kazdy ma ten wybor, a smierc byla, jest i bedzie,
            > jest codziennoscia
            musze pomoc Soni. nie zrozumiales o co jej chodzi. Soni chodzilo o to, jak
            sobie tlumaczysz wielkie tragedie, dlaczego one sie dzieja ? Czy jest to chaos
            czy jakis porzadek ? po co od razu te piekarniki i biczowania ? dajesz dowod
            swojej ignorancji. choc wierze w to, ze w twoim przypadku to jest maniera
            raczej, niz brak wyczucia sprawy.
            Imagine.
            • Gość: Sonia Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 02.06.03, 22:26
              Dzieki Imagine. Moze rzeczywiscie wyrazilam sie troche niejasno.
              • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 02.06.03, 22:36
                Gość portalu: Sonia napisał(a):

                > Dzieki Imagine. Moze rzeczywiscie wyrazilam sie troche niejasno.
                wszystko bylo jasne, i dla sdf... tez. nie wiem skad ten wyskok nagle.
                • sdfsfdsf Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 23:01
                  w gruncie rzeczy jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek determinizmu, czyli
                  pogladu ze przebieg kazdego zdarzenia jest okreslony przez przeszle i
                  wspolwystepujace wydarzenia, zreszta na gruncie fizyki determinizm zostal
                  podwazony przez teorie chaosu i zasade nieoznaczonosci heisenberga (jestem
                  profanem jakby co), czasami jednak zastanawiam sie czy wojny, konflikty, zarazy
                  nie wynikaja z mechanizmow regulacyjnych natury, nie sa skutkiem przeludnienia,
                  ale tylko czasami ;)
                  • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 02.06.03, 23:05
                    sdfsfdsf napisał:

                    > w gruncie rzeczy jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek determinizmu, czyli
                    > pogladu ze przebieg kazdego zdarzenia jest okreslony przez przeszle i
                    > wspolwystepujace wydarzenia, zreszta na gruncie fizyki determinizm zostal
                    > podwazony przez teorie chaosu i zasade nieoznaczonosci heisenberga (jestem
                    > profanem jakby co), czasami jednak zastanawiam sie czy wojny, konflikty,
                    zarazy
                    >
                    > nie wynikaja z mechanizmow regulacyjnych natury, nie sa skutkiem
                    przeludnienia,
                    >
                    > ale tylko czasami ;)
                    a jednak jak sie spojrzy na calosc, czy zdeterminowana czy nie, to i tak
                    wszystko jest skutkiem czegos. to co wydaje sie nie powiazane na pierwszy rzut
                    oka, ma glebokie korzenie w tym samym fenomenie egzystencji.
              • Gość: emi Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 23:12
                zgadzam sie z Toba, Imagine.
                Co wieciej, ja uwazam, ze smierc jest wyzwoleniem, czy tez przejsciem na inny
                etap, nie umiem tego precyzyjnie, oczywiscie:), ujac. W rozwazaniach
                teoretycznych jest to dla mnie oczywiste.

                Ale jak pomysle o tym, ze moje dziecko mogloby umrzec czy zostac zabite, to
                moje cialo mnie boli, a moj umysl sie zatrzaskuje w przerazeniu.

                Z wlasna smiercia, teoretycznie, nigdy nie mialam probelmu, choc pare razy
                mialam cudowne sny demaskujace, w ktorych stawalam w obliczu smierci i wcale
                nie bylam na nia gotowa ( kiedys, jeszcze bezdzietna, bardzo to sobie
                przemysliwalam wszystko) , tylko wlasnie przerazona. odczuwalam juz w samym tym
                snie gleboki wstyd z tego powodu, lol. np w jednym wiedzialam ,ze mam jeszcze
                dzien zycia i zamiast sie cieszyc, ze wiem o tym, ze zostal mi dzien i
                zrobierniem tego, co chcialabym zrobic na pozegnanie, po prostu PANICZNIE SIE
                BOJE.
                HIHIHI.
                No, ale teraz juz mi nawet teoretycznie nie wszystko jedno, bo chialabym
                doswiadczac bycia matka dziecka jeszcze dlugo.. :) jakos innych doswiadczen
                latwiej by mi bylo sie wyrzec...
                wciaz to jednak byloby wyrzeczenie...

                "Miedzy: "wiedziec" a "wiedziec calą duszą" istnieje cala przepasc"
                Simone Weil

    • re_ne Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 23:05
      Nie mieszalbym do tego Boga. Bog dal nam wolna wole, i uwazam ze nie ingeruje w
      nasze zycie. Niczemu tez nie zapobiega, bo to rownaloby sie udaremnieniu naszej
      woli, a to z kolei odebraloby nam doswiadczenie Boskosci, ktora w sobie
      przeciez mamy.

      Nasze zycie wyglada tak jak wyglada za sprawa nie kogos innego, lecz tylko nas
      samych, i wyborow ktorych sami dokonalismy, i od ktorych sie uchylilismy. My
      WSZYSCY RAZEM jestesmy pierwotna przyczyna zaistnienia wszelkich warunkow,
      ktore sprzyjaja powstawaniu konkretnch sytuacji. I ta wlasnie sytuacje z tym
      lustrem, nie mozna rozpatrywac odnoszac ja indywidualnie do tego dziecka, ale
      moze nalezaloby spojrzec na to w perspektywie wiekszej calosci.
      Wypadki zdarzaja sie sila rzeczy, i jest to nic innego jak zbieznosc roznych
      elementow procesu zyciowego, w tym samym miescu, i w tym samym czasie,
      przynoszac okreslony wynik, ktory my nazywamy nieszczesciem. Jednak biorac pod
      uwage zadania duszy, wcale ten przypadek nie musi byc nieszczesliwy. Bo tak jak
      ktos stwierdzil, ze to dziecko spelnilo juz swoja karme. Cierpia natomiast ci
      ktorzy tu zostali, czyli rodzina, i to cierpienie z kolei dla nich jest
      negatywna karma.
      Ich dusze musza teraz doznac cierpienia, i poznac siebie we wlasnym
      doswiadczeniu.

      Sprawy karmy bywaja czasami bardzo zawile, i nawet wielcy Mistrzowie nie zawsze
      potrafia wszystko wyjasnic. Mozemy co najwyzej tylko spekulowac, ale jaka jest
      prawda - nie wiemy!
      • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 02.06.03, 23:07
        jedno jest jasne. karma nie jest kara. to tylko liche interpretacje doszukuja
        sie czegos takiego w tej doktrynie.
        • re_ne Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 23:10
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > jedno jest jasne. karma nie jest kara. to tylko liche interpretacje doszukuja
          > sie czegos takiego w tej doktrynie.

          Oczywiscie ze karma nie jest zadna kara, ale jest konsekwencja. Przyczyna -
          skutek.
          • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 02.06.03, 23:14
            re_ne napisał:

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > jedno jest jasne. karma nie jest kara. to tylko liche interpretacje doszuk
            > uja
            > > sie czegos takiego w tej doktrynie.
            >
            > Oczywiscie ze karma nie jest zadna kara, ale jest konsekwencja. Przyczyna -
            > skutek.

            niektorzy mowia nawet, ze jest SZANSA.
            • re_ne Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 23:23
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              >
              > niektorzy mowia nawet, ze jest SZANSA.


              Ba, sa nawet i tacy, co mowia, ze nie przegraja tej walki. Ale jest to mzliwe
              tylko wtedy, kiedy zrozumie sie to, ze naszym zadaniem jest wypracowanie
              sposobu na nasze zbawiwnie. A zeby sie zbawic, nie oznacza uratowac sie od
              szponow szatana, ale wybawic sie z amnezji, jaka jest niespelnienie. A to juz
              nie kazdy potrafi?
            • sdfsfdsf Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 23:32
              nie podoba mi sie pojecie sansary i karmy, przypomina mi to pojecie grzechu w
              chrzescijanstwie tzn. system kar i nagrod sporzadzony w celu nakierowania
              czlowieka na okreslone dzialanie, w domysle - czy czlowiek sam z siebie nie
              potrafi byc dobry? inaczej - czy sam z siebie nie dojdzie do prawdy?
              zastanawialiscie sie dlaczego wszystkie religie zakladaja zycie po smierci?
              dlaczego smierc jako nieistnienie odbierana jest jako cos zlego?
              • Gość: Sonia Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 02.06.03, 23:34
                sdfsfdsf napisał:

                > zastanawialiscie sie dlaczego wszystkie religie zakladaja zycie po smierci?
                > dlaczego smierc jako nieistnienie odbierana jest jako cos zlego?

                bo bardzo malo ludzi jest w stanie sie z owym nieistnieniem pogodzic
              • re_ne Re: Lustro zabija 5-latka 02.06.03, 23:38
                sdfsfdsf napisał:

                > zastanawialiscie sie dlaczego wszystkie religie zakladaja zycie po smierci?
                > dlaczego smierc jako nieistnienie odbierana jest jako cos zlego?


                A co Twoim zdaniem powinien obiecac Bog? Czy uwierzylbys Mu, gdyby Jego
                obietnice byly skromniejsze?
            • Gość: emi Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 23:13
    • qw5 Re: Lustro zabija 5-latka 03.06.03, 09:40
      Nie znam się na karmach i tym podobnych rzeczach. Sam jednak problem jest
      ciekawy, kto wie - może to największa zagadka naszego życia, czy rządzi nami
      los( Ktoś, coś z góry naznaczonego) czy przypadek; na ile mamy sami na nie (
      przyp.życie) wpływ, a na ile nam sie wydaje, że to my podejmujemy decyzję, a
      tak naprawdę ktoś zręcznie kieruje nami byśmy ją podjęli... Czy to, że komus
      spadł na głowę niewielki kamyk, ale trafił tak i w takie miejsce, że ta osoba
      nie przeżyła, a niemowlęciu które spadło z 4 piętra nic się nie stało, to
      przypadek? Albo ten człowiek, co w ostatniej chwli nie wsiadł do samolotu,
      który za moment się rozbił, albo Ci co wygrywają w totolotka, albo... albo...
      • Gość: Malwina rubryka przejechanych psow IP: *.w193-250.abo.wanadoo.fr 03.06.03, 09:49
        nasz Imagine od babci z parasolka do tragicznych luster biega. Skad to
        upodobanie do faktow rodem z "detektywa" ?

        A ponizsze cytowane zdarzenia maja absolutnie ten sam walor co zjedzenie lub
        nie napoleonki, przejscie przez ulice, podlanie kwiatkow i znalezienie guzika
        na trotuarze.
        Osso chodzi ?


        > Nie znam się na karmach i tym podobnych rzeczach. Sam jednak problem jest
        > ciekawy, kto wie - może to największa zagadka naszego życia, czy rządzi nami
        > los( Ktoś, coś z góry naznaczonego) czy przypadek; na ile mamy sami na nie (
        > przyp.życie) wpływ, a na ile nam sie wydaje, że to my podejmujemy decyzję, a
        > tak naprawdę ktoś zręcznie kieruje nami byśmy ją podjęli... Czy to, że komus
        > spadł na głowę niewielki kamyk, ale trafił tak i w takie miejsce, że ta osoba
        > nie przeżyła, a niemowlęciu które spadło z 4 piętra nic się nie stało, to
        > przypadek? Albo ten człowiek, co w ostatniej chwli nie wsiadł do samolotu,
        > który za moment się rozbił, albo Ci co wygrywają w totolotka, albo... albo...
        • ha-jo przeznaczenie jest super! 03.06.03, 11:32
          jednak zdecydowana wiekszosc religii opiera sie na kwestii
          przeznaczenia."niech sie dzieje wola boga".
          ja osobiscie rowniez wierze w przeznaczenie, i nie interesuje mnie specjalnie
          fakt, czy rzeczywiscie ktos nas kontroluje, czy tez a nie.chyba bardziej
          chodzi o pewien spokoj, jaki daje owo przekonanie.bo przeciez zycie przez to
          nie staje sie nagle puste, odgadnione.wciaz nie znamy przyszlosci, wciaz cos
          nas zaskakuje, ciesza nas rozne rzeczy, ale co szczegolne...jesli uda nam sie
          rzeczywiscie wyrobic w sobie takie przekonanie "wszystko co mnie spotyka jest
          ok, nawet zle rzeczy", to czlowiek tak nie wisi na tym, co mu nie wyszlo, i
          nie grzebie w przeszlosci.ma to swoje plusy:-)
        • qw5 Re: rubryka przejechanych psow 03.06.03, 12:01
          No bez porównań. Od razu widać, że nie wypadłaś jeszcze z okna;-) A z tym
          napoleonkiem, hm.. jest dobre pod warunkiem, że był zatruty substancją typu
          cjanek , guzikiem tez sie można udławić nawet na środku trotuaru(fajne słowo:-))
          Ale moze to i dobrze, że masz takie podejście, przynajmniej nie tracisz czasu
          na filozofowanie.
    • komandos57 [...] 04.06.03, 15:05
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 piekne,prawda? 27.08.03, 23:36
      • Gość: oak i jeszcze jedna próba i znów nikt się nie odzywa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 23:40
        • oban Re: i jeszcze jedna próba i znów nikt się nie odz 28.08.03, 10:13
          MATRIX !
    • oban Re: Lustro zabija 5-latka 28.08.03, 08:32
      na wszsytkie postawione przez Ciebie pytania odpowiedź brzmi : TAK
      • komandos57 Re: Lustro zabija 5-latka 29.08.03, 23:04
        oban napisał:

        > na wszsytkie postawione przez Ciebie pytania odpowiedź brzmi : TAK
        vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
        to ten chlopiec zmarl?Tak?Ojejciu!
        • Gość: ramzes Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.03, 23:26
          przypadek...
          • komandos57 Re: Lustro zabija 5-latka 29.08.03, 23:29
            Nie,dziecko przezylo.Po jodze imagin ma takie pomieszanie.
          • Gość: Imagine Re: Lustro zabija 5-latka IP: *.unl.edu 29.08.03, 23:30
            Gość portalu: ramzes napisał(a):

            > przypadek...
            hej ramzes, to ty ????????
            • komandos57 Re: Lustro zabija 5-latka 29.08.03, 23:36
              Imaginku,moj kochany.Tak cie uwielbiam.Zaraz prezerwatywka kumknie ci na
              private!Jak oceniasz pobyt w Tworkach?Cos pomoglo?
    • komandos57 Re: Lustro zabija 5-latka 31.08.03, 21:31
      juz poplakuje.Tak sie rozczulilem nad.............imaginem.Ojejciu,uwierzcie mi.
    • komandos57 odrobinka klasycznej glupotki 02.09.03, 22:35
      to sliczne.Up.Co sadzicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka