ziemiomorze
02.06.03, 21:59
Jak to jest, ze coraz mlodsze dziewczynki chca ubierac sie jak dorosle
kobiety?
Skad sie to bierze?
Jak reagowac, kiedy szesciolatka chce regularnie malowac sobie paznokcie do
zerowki? Co zrobic, jesli najwiekszym marzeniem drugoklasistki sa buty na
wyzszych obcasach i prawdziwa szminka?
Czy jest w tym cos zlego? Co? Czy nalezy cos z tym robic - traktowac jak
problem?
ziemiomorze