Dodaj do ulubionych

kulczyk i gra w kulki

03.06.03, 01:04
dlaczego to nie ja jestem bogaty? dlaczego relaksuję się w parku przed
blokiem a nie w tyrolu, toskanii czy innej tanzanii?

znajomy silvianin rzekł, że to tylko dlatego, że nie chcę i obiecał zrobić mi
afirmacyjny banner do powieszenia w lodówce i nad umywalką "będę bogaty"

ale bo ja wiem czy gates miał takie parcie? czego by nie robił i nie chciał -
jego gwiazda właśnie przeskoczyła zenit i zaczyna gasnąć

znajomy kalwinista ze stropioną miną wyznał, że strasznie mu przykro, bo mnie
lubi, ale to dlatego, że Bóg mnie nie wpisał na listę zbawionych i moje życie
jest istotne tylko w kontekście interesów tego wąskiego grona wybrańców,
przeze mnie idzie do nich boże błogosławieństwo, a konkretnie przez mój
portfel, nic jednak z tej łaski nie zatrzymuje się na mnie, jestem tylko
rurą, przekaźnikiem, jak się przepalę czy przerdzewieję ulegnę wymianie,
trafię na anonimowy śmietnik historii

trudno mi jednak uwierzyć, że opływający w dobra Stalin, czy Turkmenbasza
tudzież ta spasiona ludzką krwią pluskwa z Korei Północnej są bożymi
wybrańcami

znajomy baptysta podszepną mi, że na poziomie cudów i błogosławieństw Szatan
ma moc równą Bogu, tylko że mu się z czasem rozpada, a Bogowie obiekt wybrany
rozpada się tylko wtedy, kiedy On tego chce (vide Hiob) - stąd lepiej
zachować umiar w prośbach o nadprzyrodzoną interwencję, bo na naszą prośbę
może równie dobrze odpowiedzieć siła nieczysta

wtedy zrozumiałem, że cały świat jest piaskownicą ukochanego dziecka Boga,
czyli Lucyfera, i służy jego "zbawieniu" a nie naszemu - ale to zrozumienie
nie zrobiło mi dobrze, bo co to za prawda od której ręce opadają, do kosza z
taką prawdą!

i wtedy natknąłem się na starego znajomego, sympatycznego zenka, który mi
zaproponował, żebyśmy zagrali w kulki - jak zwykle trochę szachrowałem, bo
strasznie lubię kończyć grę z woreczkiem pełnych kolorowych kulek; gdy zenek
miał już swój mieszek opróżniony podziękował mi i się rozstaliśmy

"boże" pomyślałem otwierając swój kufer "co ja zrobię z tymi wszystkimi
kulkami??"

a jednak strasznie mnie wkurza, gdy dziecko je wynosi i gubie, czy
przehandluje za pirackie gierki...

eee, o czym to ja miałem...?
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: kulczyk i gra w kulki IP: *.unl.edu 03.06.03, 17:15
      oto jak marnuje sie nam talent literacki. przestan grac w kulki z losem.
      pisz, pisz, pisz jak Jack London, az Cie ktos wylowi. chyba nie masz wyjscia.
      albo moze zachod slonca w Nebrasce ? Stad jeszcze dwa dni jazdy do Montany,
      gdzie niebo z ziemia sie schodzi.
      Imagine.
      • fnoll Re: kulczyk i gra w kulki 03.06.03, 18:07
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > oto jak marnuje sie nam talent literacki.

        spox - właśnie kończę pisanie wiekopomnego dzieła, czyli pierwszego optymalnego
        przewodnika gastronomiczno-rozrywkowego po Krakowie :) pozna lud jadła i
        napitku spragniony klawiaturę fnolla! howgh

        klawiaturą między oczy, kurdebele

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka