czlowiek_powazny 30.05.07, 13:20 Ktora na przyklad codziennie uprawiala seks z innymi faceta, a ktora po czasie osiadla z jednym. Pytam z czystej ciekawosci. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewag52 Re: Co czuje nimfomanka 30.05.07, 13:43 ciekawe, która się zgłosi do odpowiedzi. Zwłaszcza po tym codziennym sexie z innymi Odpowiedz Link Zgłoś
taisy Re: Slyszalam o takich 30.05.07, 13:56 od innych facetow. Najczesciej to jakas mloda dziewczyna ktora tygodniowo sypia z wieloma facetami. Przy blizszym obejrzeniu jej osoby wychodza powazne problemy z domu, depresja, nerwica itp. szukanie przygod seksualnych jest tak jak u seksholika nie ma na celu poznania kogos, a jedynie zaspokojenie wewnetrznego glodu. Ten bol jaki czlowiek pzrezywa w sobie jest poprzez seks choc na chwile uspiony. W telewizji kiedys wypowiadal sie lekarz psychiatra, ktory zajmowal sie sprawami od uzaleznien, ze w mozgu takcih osob jest brak rownowagi pomiedzy serotonina a dopamina. Serotoniny jest za malo. To ze osoba po jakims czasie przstaje sie uzalezniac od seksu z wieloma partnerami mozna powiedziec, ze wyszla z problemu depresji, ktora w ten sposob sie ujawnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam Re: Slyszalam o takich 30.05.07, 14:15 chciałbym poznac taką nimfomankę... pewnie sam jestem nimfomanem bo jak raz dziennie nie będzie to chodze jak poparzony... co czuje...ktos kto jest seksem opętany... przewrotnie, swędzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
taisy Re: Slyszalam o takich 30.05.07, 14:38 ja_adam napisał: > chciałbym poznac taką nimfomankę... > pewnie sam jestem nimfomanem bo jak raz dziennie nie będzie to chodze jak > poparzony... > co czuje...ktos kto jest seksem opętany... > przewrotnie, swędzenie! ... :))))) fajne.. Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: Slyszalam o takich 30.05.07, 14:51 Adaś,kiedy ty miałbys miec czas na ten seks?albo ci syna biją i musisz udzielać pomocy,albo jako ten Judym słuzysz społecznie a wiernie całemu forumze nie wspomnę o zapomogach losowych/. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_adam Re: Slyszalam o takich 30.05.07, 15:01 nawiasem synowi nie udzieliłem pomocy bo było po ptakach. ale... kiedyś wieczorem szybko wbiegł po schodach, paru wyrostków go goniło. Ma długie włosy i paru łyskom to sie nie spodobało, chcieli go wrzucić do rzeczki. Wyskoczyłem z domu chcac im pokazać marne szanse. Na szczęście potrafię przeklinać i pokazać wściekłą wibrującą pięść....zwątpili widząc mój zapał- na szczęście, bo miałbym bęcki jak gołota. Odpowiedz Link Zgłoś
lsilanow Re: Slyszalam o takich 30.05.07, 16:28 tak, seks jest często darmowym środkiem przeciwbólowym "pójśc na techno, będzie bosko" praca też jest takim środkiem przeciwbólowym matka też potrafi byc takim środkiem przeciwbólowym imprezy i spotkania z friendami i gadanie o dupie marynie, z którego nic nie wynika, do tego tak zjadliwe, że człowiekowi nastrój wcale się nie polepsza, na 2 minuty z obecną najwyżej , głownie dzięki Warce, i wracając do domu , myśli sobie, że w sumie nadal jest samotny, i że życie jest do dupy, w związku z tym kupi sobie SUSHI do domu, za które zapłacie 359 złotych swoją złotą kartą kredytową akohol, dragi... smutek... ciekawe, że ludzie którzy pracują non-stop, a w środku mają piekło smutku i żalu i niepokoju i stresu, urazów, złych wspomnień i czego tam Bóg jeden wie gdy kończą swój maraton, są exhausted na maksa, to piekło wenętrzne okazało się tylko przybrac na sile Odpowiedz Link Zgłoś
lsilanow Re: Slyszalam o takich 30.05.07, 16:34 ciekawe, że kiedyś miałem bardziej zrównoważone podejście do pracy i zajęc, wykańczałem się tylko od czasu do czasu, głównie dla satysfakcji, że udało mi sie cos takiego osiągnąc, dla dumy, ech... ale ktoś mi wmówił, że w życiu wszyscy są zmęczeni, że wszyscy ciężko pracują, że wszyscy tak muszą, że na tym polega życie, w związku z tym sam się zacząłem wykańczac... była to osoba podobna do mnie, która również lubiła się wykańczac, pracowac parenaście godzin non-stop, z komórką przyklejoną wręcz do ucha... mam zadatki na pracoholika, a jeśli nie przystopuje, to na nadciśnienie i cukrzyce :) Odpowiedz Link Zgłoś