Dodaj do ulubionych

kto popiera

13.06.07, 23:03
wolne związki?
Tzn takie, kiedy partnerzy mieszkają osobno.
Zachowują swoją autonomię
Nie wtrącają sie bez potrzeby w sprawy drugiej strony
Jednoczesnie dysponują wzajemnie swoimi kluczami, do mieszkań.
Zawsze można polegać, ale ZERO ingerencji, bez wyraźnego zaproszenia
Obserwuj wątek
    • narko_manka Re: kto popiera 13.06.07, 23:04
      Ja
      • ja_adam Re: kto popiera 13.06.07, 23:08
        Moja wolność wyklucza wolne związki
        • ja_adam Re: kto popiera 13.06.07, 23:09
          inaczej mówiąc związek powinien uskrzydlać, czynic człowieka bardziej wolnym.

          Jesli tego związek nie umozliwia to ..nie jest to związek
          • narko_manka Re: kto popiera 13.06.07, 23:10
            ja_adam napisał:

            > inaczej mówiąc związek powinien uskrzydlać, czynic człowieka bardziej wolnym.
            >
            > Jesli tego związek nie umozliwia to ..nie jest to związek

            I sam sobie zaprzeczasz, ale to Twoja sprawa
            • e_w_a_g_5 Re: kto popiera 13.06.07, 23:22
              na kogo Ty się kreujesz?
              Co chcesz udowodnić?
              Po co te wszystkie zabiegi?
              To niepokojący objaw. Jakaś schiza, czy ja wiem?
              • narko_manka Re: kto popiera 13.06.07, 23:23
                e_w_a_g_5 napisała:

                > na kogo Ty się kreujesz?
                > Co chcesz udowodnić?
                > Po co te wszystkie zabiegi?
                > To niepokojący objaw. Jakaś schiza, czy ja wiem?


                ja_adam napisał:

                > Moja wolność wyklucza wolne związki
                • e_w_a_g_5 Re: kto popiera 13.06.07, 23:29
                  no właśnie
                  • ja_adam Re: kto popiera 13.06.07, 23:39
                    W życiu tak bywa, ze dwoje uczyni więcej niż każde z nich z osobna.
                    Jestem przekonany, iz ma to także odniesienie do wolności.

                    Dzięki związkowi, który nie jest wolny, bo jestesmy od siebie uzależni w kwestii
                    wielu kompromisów na które świadomie poszlismy. Dlaczego? Własnie po to by
                    odnaleźć w życiu jeszcze więcej wolności niż miałbym jej zaznać żyjąc samemu.
                    • narko_manka Re: kto popiera 13.06.07, 23:41
                      Dla Ciebie zwiazek to jest wspolny dom, oficjalne mieszkanie razem, na papierze

                      Dla kogos innego, wolnosc to nie to
                      • lsilanow Re: kto popiera 13.06.07, 23:44
                        a słyszeliście o węrdujących związkach?
                        to też związki dwojga ludzi, jak silne i wspaniałe :))
                    • krytyk2 Re: kto popiera 14.06.07, 15:16
                      kiedys buntowalem sie slysząc Spinozy definicję wolności ,ze jest to
                      uswiadomiona konieczność.Dzis ją w pełni rozumiem i dodaję do niej jeszcze
                      swoje:to zaakceptowanie pewnych niedogodności w imię wazniejszego celu ,który
                      przy okazji osiagam
                • lsilanow Re: kto popiera 13.06.07, 23:45
                  cóż to znaczy? cóż? ;)
                  czyżby jakieś zmiany? :)
                  • lsilanow Re: kto popiera 13.06.07, 23:46
                    ale w którą stronę, do wewnątrz, czy na zewnątrz?
            • lsilanow Re: kto popiera 13.06.07, 23:43
              wcale nie, kto nie chce, niech nie rozumie
    • solaris_38 Re: kto popiera 13.06.07, 23:42
      nie chciałabym mieć takiego związku ale być może to mogłoby byc dobre dla kogoś
    • toja_maja Re: Nie popieram. 14.06.07, 12:46
      raczej nie dla mnie.
    • figgin1 Popieram 14.06.07, 12:51
      I sama z powodzeniem realizuję. Potrzebuję dużo przestrzeni osobistej i
      prywatności. A jednocześnie stuprocentowego zaufania, pewności że mam na kogo
      liczyć i tak dalej.
    • facettt ale to nie jest wolny zwiazek... 14.06.07, 13:34
      Rowniez popieram wolne zwiazki, ale wolne zwiazki, to takie, gdzie partnerzy
      sie nie kontrolujuja.

      Przekazanie drugiej stronie kluczy do wlasnego ieszkania oznacza zgode
      na - przypadkowa chocby - kontrole...

      To, o czym piszesz, to prawie "normalny" zwiazek, gdzie partnerzy prowadza
      indywidualne zycie towarzyskie, ale SPRAWY INTYMNE sa pod kontrola.
    • ewiku jak wolny to wolny... 14.06.07, 14:03
      wolny od wszystkiego czyli od kontroli i zazdrości...

      tylko czy to jeszcze związek czy już unia pewnych wspólnych interesów?


      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
    • yesamin Re: kto popiera 14.06.07, 14:07
      Popieram, ale bez dawania kluczy!
      • facettt Re: kto popiera 14.06.07, 15:27
        yesamin napisała:
        > Popieram, ale bez dawania kluczy!


        To wlasnie w moim powyzszym poscie napisalem, ale nie widze odzewu...
        dawanie kluczy konczy wolnosc...
        • e_w_a_g_5 Re: kto popiera 14.06.07, 15:45
          absolutnie, niczego nie kończy.
          U mnie to sie sprawdza.
          Mamy wspólnego kompa. To konieczne :-)
          • facettt ale to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 18:41
            to prawie normalny zwiazek - tyle, ze z osobnymi mieszkaniami :)))
            • e_w_a_g_5 Re: ale to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 18:50
              normą, zwykło sie określać wspólne mieszkanie. Wspólna dbałośc o podstawowe
              rzeczy w nim będące, a niezbedne.
              Czy MAMY pieczywo? czy skończył sie cukier, kawa, masło, pasta do zębów,
              proszek do prania..............
              A tu, każdy dba o swoje.
              Przyjdzie, to pyta: masz kawę?
              Pyta: bedziesz wieczorem? to wpadnę. Nie bedzie cię, to trudno, posiedzę sam.
              Jeżeli ktoś ma przyjśc, nie zakłóci spokoju.
              To jest mniej więcej wolny związek.
              I pytania, typu: potrzebujesz czegoś? jak sie czujesz?
              czy to nie wspaniałe?
              • facettt to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:01
                "mne to ne zaima" :)))
                - jak mawiaja nasi starsi Bracia, Czesi.

                normy 19-to wieczne wrzuc do kosza :)
                wolny zwiazek - to zwiazek - bez wzajemnej kontroli.

                zwiazek z osobnymi mieszkaniami - ale pod wzajemna kontrola (wspolne klucze)
                - to zupelnie "normalny" uklad :)))
                • e_w_a_g_5 Re: to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:05
                  wspólne klucze to nie równa sie, kontrola.
                  Co jest z tymi kluczami, do diabła? Jakas magia kluczowa?
                  Magiczne klucze!!
                  • facettt powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:26
                    e_w_a_g_5 napisała:

                    > wspólne klucze to nie równa sie, kontrola.
                    > Co jest z tymi kluczami, do diabła? Jakas magia kluczowa?
                    > Magiczne klucze!!

                    ano tak...
                    nie mozna przyprowadzic kogos "trzeciego " do lozia...
                    gdyz istnieje (jak normalnie) ryzyko wpadki :)))

                    ergo: to zaden wolny zwiazek.
                    to zupelnie normalny uklad mesko-damski
                    tyle, ze w nowoczesnym wydaniu :)))
                    • e_w_a_g_5 Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:29
                      no, coś za coś. Ale na wszystko sa sposoby. Wystarczy, kreatywniej pomyśleć.

                      Oczywiście zupełnie teoretycznie, gdyby zaszła taka potrzeba.
                      Ale, co to kogo obchodzi
                      • facettt Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:35
                        obchodzi :)))

                        - danie kluczy jest wyrazem wlasnie: ZAUFANIA i pewnym zobowiazaniem...


                        PS. nie walcz ze mna bez potrzeby.
                        na "definicje" jeszcze nikt ze mna nie wygral :)))
                        • ja_adam Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:37
                          nawet definicja z 4 DAN i 7 kilowym siepaczem?
                          • ja_adam Najlepszy wolny związek , to 14.06.07, 19:38
                            SOLIDARNOŚĆ 80`!
                          • e_w_a_g_5 Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:39
                            aa, dzieńdobry
                          • lsilanow Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 15.06.07, 03:04
                            dobrze, już dobrze, sansei... ;)
                        • e_w_a_g_5 Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:40
                          facet, nie walcze. Ale wiem, co mam.
                          Definicje, mi sa do niczego niepotrzebne
                          • facettt Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:50
                            no masz...
                            jakis zwiazek...
                            nowoczesny.
                            lecz wcale nie wolny :)))
                            • e_w_a_g_5 Re: powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:51
                              własnie taki, jaki jest mi potrzebny.
                              I wygodny
                              • facettt Powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 19:52
                                alez to w pelni rozumiem...

                                bedac jednak wstretnym racjonalista...

                                dbam o CZYSTOSC definicji :)))
                                • e_w_a_g_5 Re: Powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 14.06.07, 20:17
                                  czy taki związek, nie posiada samych dobrych stron?
                                  Pomyślcie.
                                  Zero znudzenia, rzadkie spotkania...
                                  • lsilanow Re: Powtarzam : to zaden wolny zwiazek. 15.06.07, 03:05
                                    zero kontaktów
                                    i tak jakoś sie samo rozpada...
    • braat1 Re: kto popiera 14.06.07, 14:20
      > wolne związki?
      > Tzn takie, kiedy partnerzy mieszkają osobno.
      > Zachowują swoją autonomię
      > Nie wtrącają sie bez potrzeby w sprawy drugiej strony
      > Jednoczesnie dysponują wzajemnie swoimi kluczami, do mieszkań.
      > Zawsze można polegać, ale ZERO ingerencji, bez wyraźnego zaproszenia

      Mi tam to wyglada na zwykła przyjazn...
      • lsilanow Re: kto popiera 14.06.07, 17:23
        przyjaźn
        albo wynajmowanie mieszkania przez studentka i studentę, przepraszam, przez studenta i studentkę
        też mogą zawsze na siebie liczyc
        o ile się lubią :)
    • toja_maja Re: Nie popieram bo, 14.06.07, 17:27
      Chcialabym sie nim zajac, kochac go codzienna miloscia, taka na codzien. Miec w
      nim przyjaciela,cieszyc sie byciem razem, zycie jest takie krotkie.
    • blue_as_can_be ja popieram 14.06.07, 19:43
      i chciałabym mieć taki - ale trafiam na facetów, którzy albo się chcą uwiesić,
      albo nie życzą sobie żadnych zobowiązań... momentami czuję się jak kosmitka :-)
      • ja_adam Re: ja popieram 14.06.07, 19:44
        czujesz się jak kosmitka?
        zagraj w ogame.pl/
        • blue_as_can_be Re: ja popieram 14.06.07, 19:47
          coż za empatia... jestem pod wrażnieniem.
      • e_w_a_g_5 Re: ja popieram 14.06.07, 19:45
        szukajcie, a znajdziecie. Jak mówi PŚw
        • ja_adam Re: ja popieram 14.06.07, 19:46
          ew Mateusza 7:7
          • e_w_a_g_5 Re: ja popieram 14.06.07, 19:47
            ew.
        • blue_as_can_be Re: ja popieram 14.06.07, 19:48
          e_w_a_g_5 napisała:

          > szukajcie, a znajdziecie. Jak mówi PŚw

          tego się nie szuka. to przychodzi samo (albo i nie)
          • incogn Re: ja popieram 14.06.07, 22:47
            Ogolnie rzecz biorac, po latach legalnego farmalnego malzenstwa, uwazam, ze jest to instytucja zla,
            stworzona w celach jednoznacznosci majatkowej. W malzenstwie czasem zapominamy, czy chcemy w
            nim byc
            • e_w_a_g_5 Re: ja popieram 14.06.07, 22:57
              absolutnie nie czuję się samotnie.
              I powiem Ci jeszcze jedno, te widzenia nie muszą byc takie częste.
              Ja lubię robić to, na co mam ochotę, kiedy mam ochotę...
              • incogn Re: ja popieram 15.06.07, 00:44
                Ale dlaczego tu przychodzisz, rozmawiasz z ludzmi, ktorzy tylko po czesci sa na prawde.... dla mnie to
                dowod, ze cos jest nie tak.... ale moze jestemn staroswiecka....
              • incogn Re: ja popieram 15.06.07, 01:37
                Robic - rozumiem, ale zaspokajac potrzebe wspolnoty, potrzebe bliskosci.... w koncu ... zaspokajac
                potrzebe rozmowy /tak, tak
            • lsilanow Re: ja popieram 15.06.07, 03:19
              ga, cóż powiedziec...
              póki dokłada się do pieca, groźba wygaśnięcia wydaje się nierealna...
              niestety, nie ma ludzi, jednostek, które zaspokajają nasze wszystkie potrzeby...
              nawet nasi kochani rodzice
              bywa, że nie akceptuja
              nie ma jednak granic nie do przeskoczenia
              uczuc sie trza, uczyc... siebie nawzajem.
              sądzisz, że ten okres jest przejściowy?
              a co powiedziec o kobiecie, która nieustannie się zakochuje, mimo że jest w związku - w swoim partnerze... ?
              kamrat, kumpel, amigo, friend, mate, pal
              znaczy partner
              związek ewoluuje, rewolucjionizuje się, tak jak ludzie wchodzący w jego skład
              dlatego wydaje mi się bezsensem kategoryzowanie czegos, co następuje spontanicznie
              no to się umawiamy na wolny związek, czy może jakiś mały trójkącik, albo prawo do skoku w bok od czasu do czasu...?
              mi się zawsze takie rozmowy wydawały głupie, sztuczne i jakieś takie niemrawe, pozbawione sensu
              i uczucia :)
              to tak, jak w żarcie Czeczota:
              "To co, proponuje najpierw 15 minut gry wstępnej z peetingiem narządów, a potem 5,5 minuty oral, i 2,5 minuty szczytowania, co ty na to?"
              Zabrzmiało to bardzo okrutnie i o wiele dosadniej, niż w oryginale.

              if you love somebody, set him free
              free, free, set him free
              if you love someone, set her free
              free, free, set him freee
    • strangeday Re: kto popiera 15.06.07, 02:48
      to żaden wolny związek, tylko normalny

      tylko zamiast oddzielnych pokojów sa oddzielne mieszkania - reszta z grubsza
      tak samo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka