Dodaj do ulubionych

Smutek samotnej 30-latki

IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 22.06.03, 17:34
Po prostu smutno mi i tyle.Ciągle jest tak samo, nic się nie zmienia.Brakuje
mi bliskiej osoby, kogoś komu zależałoby na mnie( oprócz koleżanek ,które
doceniają mnie jako idealną opiekunkę do swoich dzieci). Ale ja potrzebuję
czegoś więcej. Dlaczego ciągle jestem sama? Wiem ,że są osoby , którym
zależy na mnie ,ale nic dalej się nie dzieje.Wszystko tkwi ciągle w tym samym
miejscu. I te samotne niedzielne popołudnia...
Obserwuj wątek
    • Gość: dagmarka Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 19:03
      Tez czuje sie samotna, mam 24 lata, nie wiem czego szukam, chyba ksiecia z
      bajki.. Moze polecimy na jakis urlop odpoczac a moze i poznac kogos ciekawego ?
      odezwij sie, wszak trzeba brac zycie we wlasne rece.
      • Gość: Poli Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 22.06.03, 19:08
        Dzięki.Twoje 24 lata to wprawdzie trochę mniej niż moje prawie 30 ,ale tak
        szczerze mówiąc to w wieku 24 lat czułam zupełnie to samo co teraz, z tą
        różnicą ,że może miałam trochę więcej nadziei chociażby na to ,że wieku 30 lat
        będę już żoną i matką.

        • Gość: Malwina Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.d1.club-internet.fr 22.06.03, 19:15
          napisz kim jestes (oprocz tej roli zony matki ktorej nie realizujesz na razie)
          Co osiagnelas , z czego jestes zadowolona, z kim (czym) wygralas, co
          przemoglas...
          pzdr
          M
          PS a musisz byc zona/matka ? dlaczego tak o tym marzysz ?
          • Gość: Poli Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 22.06.03, 19:32
            Oprócz tego ,ze jestem samotną 30 latką jestem też wesołą ,kochającą życie i
            ludzi dziewczyną.A już najbardziej z wszystkiego i wszystkich lubię dzieci.
            Może jestem trochę za bardzo nieśmiała, za spokojna.Czasami brakuje mi siły na
            to , na co tak naprawdę mam ochotę. Sama już nie wiem.

          • seatka0 Re: Smutek samotnej 30-latki 23.06.03, 17:30
            Gość portalu: Malwina napisał(a):


            > PS a musisz byc zona/matka ? dlaczego tak o tym marzysz ?


            To tak jak byś pytała czy chorego czy chce wyzdrowieć!
            Jest coś piękniejszego na tym świecie od rodziny,dziecka?
            Wątpię.


    • stary_nudziarz Re: Smutek samotnej 30-latki 23.06.03, 14:26
      Gość portalu: Poli napisał(a):

      > Po prostu smutno mi i tyle. (...) I te samotne niedzielne popołudnia...

      Kiedy zaczną Cię zasmucać samotne noce - napisz do mnie...
    • Gość: Roma Re: Smutek samotnej 30-latki IP: 195.94.198.* 23.06.03, 19:00
      A ja mam prawie 33 lata i moge obiema rekami podpisac sie pod tym co napisala
      autorka watku. I chetnie bym wyjechala z kims, bo nie mam z kim spedzic wakacji
      chociaz mam urlop w lipcu.
      I wcale nie jest tak, ze stronie od ludzi. Tylko sa wlasciwie same kolezanki i
      przyjaciolki. Do 30-tki nie nie myslam o tym, aby kogos poznac, bylam skupiona
      na tzw. rozwoju zawodowym :)
      A teraz tez barak mi kogos bliskiego, aby chociaz powiedziec, ze dzis taki
      piekny dzien. A o samotnych weekendach tez chyba juz nie musze wspominac. Jakby
      ktos z samotnikow chcial gdzies wyskoczyc w wakacje to ja nadstawiam ucha, a
      raczej oka :)
      • Gość: Poli Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 20:20
        Ja też nie cierpię na brak koleżanek- mam ich dużo.Ale większość z nich ma już
        rodziny .NIe cierpię też na brak powodzenia , ale na tym się kończy.
        Ktoś powiedział mi kiedyś ,że jestem za delikatna. Nie wiem...
    • Gość: Martyna Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.proxy.aol.com 23.06.03, 20:21
      Gość portalu: Poli napisał(a):

      > Po prostu smutno mi i tyle.Ciągle jest tak samo, nic się nie zmienia.Brakuje
      > mi bliskiej osoby, kogoś komu zależałoby na mnie( oprócz koleżanek ,które
      > doceniają mnie jako idealną opiekunkę do swoich dzieci). Ale ja potrzebuję
      > czegoś więcej. Dlaczego ciągle jestem sama? Wiem ,że są osoby , którym
      > zależy na mnie ,ale nic dalej się nie dzieje.Wszystko tkwi ciągle w tym samym
      > miejscu. I te samotne niedzielne popołudnia...


      A jakie sa Twoje pasje, zainteresowania ? Czy dobrze siebie znasz i czy wiesz
      jakiejgo mezczyzny szukasz? Czemu piszesz o samotnych niedzielach jak masz tak
      wiele kolezanek? Jak stosunki z rodzina? jAK ZYCIE ZAWODOWE?
      Czy sie sama cenisz, jakz poczuciem wartosci i pewnoscia siebie?

      Pytam bo ciezko cokolwiek poradzic . Nie za duzo napisalas o sobie o swoim
      zyciu?

      Pozdrawiam
      • Gość: Poli Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 20:42
        MIeszkam z rodzicami i mimo tego ,że stosunki między nami są dobre nie zawsze
        mam ochotę spędzać z nimi wolne popołudnia.Wolę zostać w domu , czy pójść do
        koleżanki, ale są dni takie jak np. wczoraj kiedy zostaję sama i zastanawiam
        się nad swoim życiem , nad swoją samotnością.
        Zainteresowań mam dużo i to mnie jakoś ratuje.LUbię czytać, lubię kino itd.
        NIe stronię od ludzi.WRęcz odwrotnie.
        • Gość: Martyna Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.proxy.aol.com 23.06.03, 21:20
          Gość portalu: Poli napisał(a):

          > MIeszkam z rodzicami i mimo tego ,że stosunki między nami są dobre nie
          zawsze
          > mam ochotę spędzać z nimi wolne popołudnia.Wolę zostać w domu , czy pójść do
          > koleżanki, ale są dni takie jak np. wczoraj kiedy zostaję sama i zastanawiam
          > się nad swoim życiem , nad swoją samotnością.
          > Zainteresowań mam dużo i to mnie jakoś ratuje.LUbię czytać, lubię kino itd.
          > NIe stronię od ludzi.WRęcz odwrotnie.


          Nie chodzilo mi o to, ze stronisz od ludzi. Chcialam tylko miec wiecej
          informacji na Twoj temat aby moc doradzic?
          Nie napisalas jednak czy znasz sama siebie ? I czy wiesz jakiego faceta
          szukasz ? Czy jestes pewna siebie czy masz poczucie wlasnej wartosci , czy sie
          akceptujesz?

          Czy masz jakijes zainteresowania , ktore wymagaja wyjscia z domu , spotkania
          wiekszej ilosci nowych ludzi rowniez mezczyzn np ja lubie chodzic po gorach i w
          moim klubie jest kilku fajnych to samo jak zapisalam sie na kurs fotografii
          bylo tam kilku interesujacych facetow. Ja akurat bylam zajeta ale gdybym byla
          wolna kto wie?
          Gdzie masz okazje kogos poznac? czy jestes np wierzaca i uczestniczysz w
          spotkniach jakiejs grupy
          Czy wogole spotykasz mezczyzn , ktorzy Ci sie podobaja ? Czy jestes z nmalego
          miasta gdzie wiekszosc po 30 juz zajeta czy w duzym miescie gdzie mozna znalezc
          wiecej wolnych facetow?
          Czy wiesz jak flirtowac? czy usmiechasz sie do mezczyzn?
    • dorotka1970 Re: Smutek samotnej 30-latki 23.06.03, 21:06
      Bylam w takiej sytuacji w twoim wieku, czyli prawie 3 lata temu. Slyszalam
      tylko, ze albo "za bardzo wybrzydzam", albo "przeciez mozesz byc szczesliwa
      bez faceta, rodziny... Masz fajna prace, przyjaciol...". Obie "rady" o d...
      potluc.
      Chcialam miec kochajacego meza i dzieci. Tym bardziej, ze sama nie
      mialam "normalnego" domu, z dwojgiem kochajacych sie rodzicow. Nie chcialam
      pierwszego lepszego, tylko takiego, jakiego sobie wymarzylam. Nie chodzi o
      ideal, ale w najwazniejszych sprawach nie uznaje kompromisow. Poza tym nie
      chcialam wychodzic za maz wiecej niz raz.
      Teraz mam wszystko, co sobie wymarzylam i czekam, az dzidzia dojrzeje pod moim
      sercem.
      Moja rada? Jest ciezko czasami, ale nie wolno sie zalamac i uwierzyc, ze cos Z
      NAMI JEST NIE TAK! Caly czas trzeba wyobrazac sobie, jak BEDZIE cudownie,
      kiedy wreszcie spotkamy tego Jedynego. Nie wolno zamykac sie w czterach
      scianach. I usmiechac sie, do ludzi, do siebie... Naprawde siebie lubic.
      Rozwijac zainteresowania. Facet nie moze i nigdy nie bedzie dobrym lekarstwem
      na samotnosc. Za duzy ciezar, nikt go nie udzwignie.
      Jesli nie ma nikogo ciekawego w twoim otoczeniu, sprobuj na necie. Ale nia
      na "czacie", bo to z reguly nic nie daje. Faceci przewaznie szukaja tam
      rozrywki.

      I nie poddawaj sie! zaslugujesz na najlepsze! :-))

      Pozdrawiam,
      Dorotka
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
      • Gość: Poli Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 21:35
        Dzięki za te słowa otuchy.A teraz odpowiadam Martynie:
        Jeśli chodzi o moje poczucie własnej wartości to chyba nie jest źle .TEraz, bo
        kiedyś było gorzej.
        Moimi jedynymi kolegami są mężowie moich koleżanek.NIe chodzę w góry, nie
        należę do żadnej grupy .JEstem wierząca .
        Wiem ,że za mało " wychodzę z domu". NIe mam czasami ochoty, nie mam siły.
        To jest błędne koło.
        • Gość: Martyna Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.proxy.aol.com 23.06.03, 22:00
          Gość portalu: Poli napisał(a):

          > Dzięki za te słowa otuchy.A teraz odpowiadam Martynie:
          > Jeśli chodzi o moje poczucie własnej wartości to chyba nie jest źle .TEraz,
          bo
          >
          > kiedyś było gorzej.
          > Moimi jedynymi kolegami są mężowie moich koleżanek.NIe chodzę w góry, nie
          > należę do żadnej grupy .JEstem wierząca .
          > Wiem ,że za mało " wychodzę z domu". NIe mam czasami ochoty, nie mam siły.
          > To jest błędne koło.


          No wlasnie droga Poli to jest bledne diabelskie kolo. Nie wychodzisz z domu
          bo czujesz sie zle ale jak zostajesz w domu to zaczynasz czuc sie jeszce
          gorzej. Wiem jak sie czujesz ja mialam cos takiego jak przechodzila depresje.

          Ty tez wydajesz sie miec lekka depresje nie majac ochoty, sily ...?
          Banalnie chce Ci tylko przypomniec, ze nie znajdziesz faceta w domu. Nie
          zglosi sie i do Ciebie nie przyjdzie proszac o randke ( no chyba , ze bedzie
          dostawca pizzy hee hee hee)
          Moze warto poszukac nowych zainteresowan hobby gdzie bedziesz miala wiecej
          kontaktu z ludzmi , warto zrobic plan gdzie mozna kogos spotkac mezczyn i
          dziewczyny bo jak napisalas Twoje kolezanki maja juz swoje rodziny a zycie
          rodzinne jest jednak inne od samotnego. Oprocz zameznych kolezanek rowniez
          przydalaby Ci sie wolna przyjaciolka.

          Ja mam wrazenie , ze nie jestes bardzo szczesliwa i radosna rowniez i w innych
          czesciach Twojego zycia. Skup sie na pzytywnych stronach a nie na negatywach.
          Takie smucenie sie to wlasnie zabija ochote, sily i apetyt na zycie,. pasje,
          kontakty z ludzmi.

          Staraj sie przezyc kazdy dzien najlepiej jak potrafisz . Masz tylko jedno zycie.
          Bycie szczesliwym i radosnym dziala jak magnes na ludzi przyciaga przyjaciol i
          rowniez milosc.

          My sami tworzymy nasze zycie w duzej czesci.

          Pozdrawiam
          mARTYNA
    • saana Re: Smutek samotnej 30-latki 24.06.03, 13:53
      ja tanczylam w niedzielne popoludnia koniecznie znajdz sobie jakies zajecie na
      nie. Weekend potrafi czasem dowalic
      • Gość: Edy Re: Smutek samotnej 30-latki IP: *.rmf.pl 25.06.03, 10:21
        A moze terapia? Spotkac sie z kims kompetentnym kto powie o co chodz w nas?
        czasem powtarza sie te ame bledy w kolko i trudno jest wypatzrec tego kogo
        szukamy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka