kiczarcia1
30.07.07, 21:06
powiedziała dzisiaj,że nie rozumie mojego stosunku do jej ojca i że nigdy nie
postępowałaby w życiu tak jak ja.Nie zdobyłaby się na trwanie w takim związku
który nie jest już związkiem,życiem dla pozoru ze względu na rodzinę i dzieci
Nigdy nie uważałam swojego małżeństwa za złe,to,że spotykał się z innymi ko-
bietami to zdarza się,ale nie przekreśla wszystkiego,że patrzył na mnie obo-
jętnie,to też zdarza się po latach małżeństwa.