alexolo
26.08.07, 17:09
mam znajomego..,którego znam od 25 lat jest w związku z moja
kolezanka ...
jest / był to człowiek bardzo spokojny.. schodził wszystkim z drogi...nie
prowokował konfliktów..bardzo inteligentny wykształcony..
od roku czasu ..zaobserwowałam u nigo dziwne zachowanie...
nagle bez wiekszego powodu popada w złosc...wku..enie...i agresje!!
nigdy nikogo nie uderzył...ale jak sam mówi jest tego bardzo bliski...
powodem do "ataku" może byc co kolwiek...hałas, otarcie sie o innego
człowieka, czyjs wzrok ...
nagle popada w furie sam sie nakreca...i wyraz twarzy zmienia sie
nie do poznania...
ostatnio "zaatakował" moje dziecko...tylko za to że obiła sie o niego
piłka.. byłam w szoku
zaczełam rozmowe..i okazało sie że ów znajomy jest swiadomy tego ze
cos sie z nim dzieje..był juz u psychiatry/ neurologa...ten zlecił
szereg badań...zwlaszcza na tarczyce....
co mogło sie stać... z kad taaaka agresja i nienawisc....?
czy znacie takie przypadki?