Dodaj do ulubionych

Kawalerski Kubek

IP: *.osiedle.net.pl 12.12.01, 15:44
Ciekawa jestem, co w tym jest. Wielu mężczyzn w swoje stałe związki wnosi m.in.
kubek. Taki do kawy czy herbaty. Przywiązanie do tego kubka bywa różnie
manifestowane. Bywają o niego nawet małe wojny domowe, zwłaszcza gdy uszkodzi
go kobieta.
Mój partner ma taki kubek, ale przez moment po ślubie nie miał, bo zostawił w
rodzinnym domu. I tęsknił, narzekał na substytuty, z których był zmuszony
korzystać. A nadmienię, że nie były ani mniejsze, ani brzydsze.
Wiem, że nie jest to zjawisko wyjątkowe. I ciekawi mnie, z czego to wynika
Waszym zdaniem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Kawalerski Kubek IP: *.unl.edu 12.12.01, 16:11
      Gość portalu: stop napisał(a):

      > Ciekawa jestem, co w tym jest. Wielu mężczyzn w swoje stałe związki wnosi m.in.
      >
      > kubek. Taki do kawy czy herbaty. Przywiązanie do tego kubka bywa różnie
      > manifestowane. Bywają o niego nawet małe wojny domowe, zwłaszcza gdy uszkodzi
      > go kobieta.
      > Mój partner ma taki kubek, ale przez moment po ślubie nie miał, bo zostawił w
      > rodzinnym domu. I tęsknił, narzekał na substytuty, z których był zmuszony
      > korzystać. A nadmienię, że nie były ani mniejsze, ani brzydsze.
      > Wiem, że nie jest to zjawisko wyjątkowe. I ciekawi mnie, z czego to wynika
      > Waszym zdaniem.

      Bardzo fajny, sympatyczny temat. Ale to nie chodzi tylko o kubki. Jestem w
      Stanach juz 11 lat i z Polski przywiozlem swa ulubiona koszuline, ktora tak
      znosilem, ze wiecej bylo na niej dziur niz materialu. Ale nikomu nie pozwolilem
      jej wyrzucic. Od czasu do czasu zakladalem ja jak swietosc. Wygladalem w niej jak
      ubogi krewny stracha na wroble, ale kochalem ta koszulke. Az sie rozpadla,
      ale nigdy nie pozwolilem myc podlogi albo pucowac samochodu tym skarbem.
      A dlaczego tak jest ? Nie wiem.
      Pozdr, Andrzej.
    • Gość: Sławek Kawalerskie akcesoria IP: 213.186.93.* 12.12.01, 16:25
      Ja mam maszynkę do golenia z wojska, sprzed ponad dziesięciu lat. Taką srebrną,
      na żyletkę. Jest trochę niebezpieczna w użytkowaniu ale jestem do niej bardzo
      przywiązany. Nie wyobrażam sobie łazienki bez niej. Póki tylko żyletki będą w
      sprzedaży...
      Niestety nie potrafie tego wyjaśnić.

      Pozdrawiam
    • roseanne Re: Kawalerski Kubek 12.12.01, 17:20
      moze to taki troszke wyrosniety substytut dzieciecego kocyka.
      Nie jestem kawalerem, ale tez mam swoj ulubiony kubas na dlugie wieczorne
      herbatki
      • Gość: stop Re: Kawalerski Kubek IP: *.65.25.213.in-addr.arpa 12.12.01, 19:14
        Czyli to wcale nie chodzi o kubki, tylko o COŚ z przeszłości?
        Ja jakoś nie przywiązuję się ani do miejsc, ani tym bardziej rzeczy, które mają
        z nimi związek. Ale od lat mam kota, którego nie powinnam mieć ze względów
        zdrowotnych, ale za nic go nikomu bym nie oddała i święcie wierzę, że ten
        akurat egzemplarz mi nie szkodzi. Wiem, że to durne, ale tak jest.
        Więc mąż ma kubek, ja - kota i dopóki ja nie zbiję jego skarbu, a on nie wkurzy
        złośliwie mojego czworonoga, to mamy zgodę. Przynajmniej w tym zakresie.
    • Gość: fnoll Re: Kawalerski Kubek IP: 195.150.224.* 12.12.01, 19:23
      hmm... mi bylo strasznie zal jak pekl kubek mojej zony, bylem bardzo do niego
      przywiazany, bo pila z niego kawe odkad zamieszkalismy razem malzenstwem
      jeszcze nie bedac - teraz ten kubek stoi na polce i trzymamy w nim rozne
      szpargaly, jest taki ladny!

      ja tez mam swoj kubek, ktory jest niejako bratem tamtego kubka, i tez jestem do
      niego bardzo przywiazany, no bo sa w nim zaklete te wszystkie wspolne herbaty i
      kawy, ale zdarza sie, ze i ktos z gosci go dostaje

      znaczenie kubkow jest zdecydowanie sentymentalno-magiczne, z jednej strony
      przechowujemy w nich wspomnienia (zapytaj meza, co za wspomnienia ma w swoim
      kubku!), a z drugiej moga miec jakies szczegolne, magiczne znaczenie, jak
      talizman ("ten kubek to moja sila, witalnosc, wladza, cokolwiek")

      nie polecam eksperymentalnego sprawdzenia znaczenia kubka poprzez jego
      schowanie lub zniszczenie ;-) - to moze uwolnic zamkniete w nim duchy, ktore
      beda bardzo, bardzo niezadowolone!

      tak, tak - trzeba pamietac, ze mimo zycia w erze techniki czlowiek jest wciaz
      istota na wskros "magiczna" i irracjonalna ;-)

      dlugiej i szczesliwej sluzby waszym kubkom zycze!

      fnoll
      • Gość: Sławek Re: Kawalerski Kubek IP: 213.186.93.* 12.12.01, 22:13
        Gość portalu: fnoll napisał(a):

        > ja tez mam swoj kubek, ktory jest niejako bratem tamtego kubka, i tez jestem do
        > niego bardzo przywiazany, no bo sa w nim zaklete te wszystkie wspolne herbaty i
        > kawy, ale zdarza sie, ze i ktos z gosci go dostaje


        Tak, to chyba o to chodzi. W tych przedmiotach zaklęte są wydarzenia w których
        brały udział i nie pozwlą nam o nich zapomnieć. Niezależnie od tego czy
        wydarzenia były dobre czy złe.

        Pozdrawiam
        • Gość: czarek Re: Kawalerski Kubek IP: 65.128.157.* 13.12.01, 01:25
          to z tych chwil wspolnych, takich refleksyjnych, czesto wieczornych, po
          calodziennej krzataninie, pracy, obowiazkach etc.,z tych chwil przedsennych.
          Zaduman. Kubek, czara, tygielek, kociolek. Herbata.
          Jak odchodzilem chcialem spalic kubek ktory podarowalem mojej milej, ale nie
          dala, chociaz juz od dawna stal nieuzywany na polce.
          A wlasnie wybieram sie na zakup nowego. Juz mam upatrzony.
          • fantasia Re: Kawalerski Kubek 13.12.01, 01:32
            respublica.onet.pl/1071888,artykul.html

            Bardzo ładny felieton o kubkach. I nie tylko.
            • Gość: Toi Re: Kawalerski Kubek IP: *.cm-upc.chello.se 13.12.01, 05:04
              WieDZIAlam. Zawsze cos mialam do tych kubkow, jawny fetyszyzm, no.
              • Gość: renka Re: Kawalerski pedzelek IP: *.home.cgocable.net 13.12.01, 06:37
                Moj maz nie wniosl kubka ,ale stary , mocno wystrzepiony juz pedzelek do
                golenia, ktorym golil sie kiedys jeszcze jego dziadek. Uzywa go czasem, jak
                rowniez i mydelniczki, rodem jak z jarmarku staroci,porcelanowej. Jest to
                dziwactwo zupelne, bo na codzien uzywa maszynki elektrycznej, ale to
                wystrzepione cudo stoi na polce w lazience, wlos juz bez polysku , sterczacy i
                prawie skruszaly.
    • m.ina Re: Kawalerski Kubek 13.12.01, 14:50
      Mój teść jest wyjątkowo przywiązany do srebrnej łyżki, którą zjada wszystko, co
      da się zjeść dużą łyżka. Ma teorię, że będzie żył tak długo, jak ta łyżka
      będzie w stanie nabierać jedzenie (teraz jest "zjedzona" o 1/3 długości).
      Strasznie mnie rozczula to, że aby być uczciwym w stosunku do losu wszędzie tę
      łyżkę ze sobą zabiera...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka