Gość: stop
IP: *.osiedle.net.pl
12.12.01, 15:44
Ciekawa jestem, co w tym jest. Wielu mężczyzn w swoje stałe związki wnosi m.in.
kubek. Taki do kawy czy herbaty. Przywiązanie do tego kubka bywa różnie
manifestowane. Bywają o niego nawet małe wojny domowe, zwłaszcza gdy uszkodzi
go kobieta.
Mój partner ma taki kubek, ale przez moment po ślubie nie miał, bo zostawił w
rodzinnym domu. I tęsknił, narzekał na substytuty, z których był zmuszony
korzystać. A nadmienię, że nie były ani mniejsze, ani brzydsze.
Wiem, że nie jest to zjawisko wyjątkowe. I ciekawi mnie, z czego to wynika
Waszym zdaniem.