Dodaj do ulubionych

MOj problem - co jest nie tak

15.10.07, 15:39
Mam 28 lat. Nigdy w zyciu nie bylam w zwiakzu. (tak dalej jestem
dziewica , nieposiadam takze innych dsowiadczen o charakterze
erotycznym.) Glupio mi nawet to pisac, ale nigdy nie spotkalam
odpowiedniego faceta. Cale zycie, liceum studia bylam w damskim
towarzystwie. Pracuje tez z samymi kobietami. NIe jestem pieknoscia
fakt, ale wydaje mi sie ze jestem po prostu normalna dziewczyna.
Bardzo doskwiera mi samotnosc, wszyscy znajomi sa w malzenstwach
badz powaznych zwiazkach. Co mam zrobic aby to sie zmienilo i czy
wogole mam szanse to zmienic skoro igdy nie mialam chlopaka nawet
przez pare tygodni??
Obserwuj wątek
    • salatka-warzywna Re: MOj problem - co jest nie tak 15.10.07, 16:00
      a co Ci właściwie stoi na przeszkodzie?

      może poszukaj sobie jakiegoś faceta nie z nastawieniem na związek, raczej
      ciekawą znajomość, przyjaźń, przynajmniej na początek.

      > Glupio mi nawet to pisac, ale nigdy nie spotkalam
      > odpowiedniego faceta.

      co to znaczy? nigdy nie spotkałaś odpowiedniego faceta, żeby się z nim umówić? a
      może po prostu jesteś zbyt krytyczna... on nie musi odpowiadać Ci w 100%.
      umawiając się z kimś, nie decydujesz się również na spędzenie z nim reszty życia.

      jak wyżej sądzę, że powinnaś zacząć obracać się więcej w męskim towarzystwie.
      nie chodzi tylko o związek. nie chodzi nawet przede wszystkim o związek, ale
      przebywanie bez przerwy wśród jednej płci, musi być trochę ogłupiające.

      polecam forum singli (ŚWS - aktualnie tak się to nazywa) - oni często organizują
      spotkania, na które przychodzą osoby w Twoim wieku. poza tym, wycieczki, portale
      internetowe, znajomi...
      • salatka-warzywna Re: MOj problem - co jest nie tak 15.10.07, 16:01
        portale randkowe - miało być
      • shangri.la Re: Forum Singi.....:( 15.10.07, 16:04
        Forum pełne wulgarnych kobiet i manipulujących nimi facetów.
        serdecznie "polecam" ŚWS, czy jakkolwiek to bagno się obecnie nazywa.:(

        P.S. Do autorki wątku....szukaj w realu(!)
        • salatka-warzywna Re: Forum Singi.....:( 15.10.07, 16:10
          nie wiem kiedy ostatnio byłaś na tym forum, ani jaka jest dla Ciebie granica
          wulgarności.

          forum, podobnie jak to, na którym się teraz znajdujemy nie jest monolitem,
          zdarzają się ludzie o różnej wrażliwości. mogę Cię jednak zapewnić, że są to
          osoby poziomem nie odbiegające od uczestników innych forów.

          • shangri.la Re: Forum Singi.....:( 15.10.07, 16:14
            Jeśli jesteś nowa w tym bagnie zwanym ŚWS , to chętnie Ci podeślę na priv kopie postów autorstwa tych osób , o których nie masz zapewne pojęcia, na co je stać.
            Byłam całymi miesiącami obrzucana przez nie wyzwiskami, tylko dlatego , że pisałam prawdę o jedym z psycholi urzedującym tam od lat.
            A jeśli brałaś w tym udział pod innym nickiem, to powinnaś przynajmniej milczeć.
            • salatka-warzywna Re: Forum Singi.....:( 15.10.07, 16:19
              nie mam ochoty, dzięki


              > Byłam całymi miesiącami obrzucana przez nie wyzwiskami,
              > tylko dlatego , że pisa
              > łam prawdę o jedym z psycholi urzedującym tam od lat.

              > A jeśli brałaś w tym udział pod innym nickiem, to powinnaś przynajmniej milczeć


              Twój sposób pisania, Twoje osądy są niestety jak dla mnie zbyt autorytarne, nie
              tylko w tym przypadku. Masz do nich pełne prawo oczywiście, ale nie będę z Tobą
              dyskutowała. Pozdrawiam. Eot.
              • shangri.la Re: Forum Singi.....:( 15.10.07, 16:24
                Czy "autorutatywne poglądy" upoważniają do obrzucania wyzwiskami, pomówieniami i krzywdzacymi kłamstwami osoby, której się na oczy nie widziało ?!
                Podaj swój stary nick a podeślę ci twoje własne chamskie posty, sałatko(!)
                Bagna należy omijać, chyba że wolisz taplać się w błocie.
                • salatka-warzywna Re: Forum Singi.....:( 15.10.07, 16:33
                  Ty żartujesz?? Bo jak nie żartujesz, to masz poważny problem.
                  • shangri.la Re: Forum Singi.....:( 15.10.07, 16:35
                    Stare teskty ci się przypomniały? Jeśli jesteś jedną z tych wulgarnych amoralnych to problem jest twój, a mógł być jeszcze większy , gdybym psychola oddała do sadu.
                    I zapewniam cię, że to nie jest temat do żartów.
                    • shangri.la Re Wszystkim sałatkom...... 15.10.07, 17:03
                      ....singielkom, onyksom, anulom, joannom i paru innym amoralnym, prymitywnym forumowiczkom życzę nadal świetnego samopoczucia , pozbawionego wyrzutów sumienia wobec mnie, bo niby skąd sumienie u was?
                      Czasem tylko pomyślcie, czy warto było znęcać się tutaj tyle miesięcy nad osobą ,której nie znałyście osobiście, nie widziałyście na oczy i która wam samym, ani nikomu innemu NIC ZŁEGO W ŻYCIU NIE ZROBIŁA.
                    • asidoo Re: Forum Singi.....:( 17.10.07, 21:01
                      Shan, już wiem, czemu mnie posądzałaś o kontakty z wampirem :)
                      Joanna - moje imię rzuciło cień podejrzeń.
                      Pierwszy raz zobaczyłam tamto forum. Ja z singlami nie mam nic wspólnego -
                      mężatka i już mama :)
                      Synek jest cudowny!
                      • shangri.la Re: Forum Singi.....:( 17.10.07, 21:06
                        Urocza i rozbrajająca Asidoo....kiedy i o jakie kontakty Cię posądzałam? Jeśli uważasz , że Cię niesprawiedliwie oceniłam kiedyś, podrzuć mi link na priv OK?
                        Nie lubię bicia piany na ten temat na forum.

                        P.S. Nie mam pojęcia jak na prawdę masz na imię. Tamta Joanna była jakaś "od diabołów" chyba....:)
    • szarylemur Re: MOj problem - co jest nie tak 15.10.07, 18:01
      nie tak jest to, ze obracasz sie w swiecie marzen i tylko i wylacznie z
      kobietami sie zadajesz. bedzie ci trudno, nawet jesli spotkasz jakiegos faceta.
      moze nie nastawiaj sie na zbyt wiele, a jednoczesnie uwazaj na siebie.
      dobra rada z postu powyzej : wejdz w towarzystwo mezczyzn, mozesz np zapisac sie
      na jakis kurs, zaczac uprawiac sport czy cos takiego. pamietaj, ze
      prawdopodobnie bedziesz bardzo latwym lupem, ale nie boj sie tego az tak bardzo,
      aby w ogole rezygnowac z jakichs relacji.
      wersja hurraoptymistyczna - siedz i czekaj na ksiecia. nigdy nie wiadomo, moze
      akurat tobie trafi sie spelnienie marzen. ale ... nie warto na takim zalozeniu
      opierac calego zycia. tak mi sie zdaje. pozdrawiam :)
    • jesiennapani Re: MOj problem - co jest nie tak 15.10.07, 19:32
      kate79_only napisała:

      > Mam 28 lat. Nigdy w zyciu nie bylam w zwiakzu. (tak dalej jestem
      > dziewica , nieposiadam takze innych dsowiadczen o charakterze
      > erotycznym.) Glupio mi nawet to pisac, ale nigdy nie spotkalam
      > odpowiedniego faceta. Cale zycie, liceum studia bylam w damskim
      > towarzystwie. Pracuje tez z samymi kobietami. NIe jestem
      pieknoscia
      > fakt, ale wydaje mi sie ze jestem po prostu normalna dziewczyna.
      > Bardzo doskwiera mi samotnosc, wszyscy znajomi sa w malzenstwach
      > badz powaznych zwiazkach. Co mam zrobic aby to sie zmienilo i czy
      > wogole mam szanse to zmienic skoro igdy nie mialam chlopaka nawet
      > przez pare tygodni??

      Można probowac zacząć przebywać w męskim towarzystwie
      kurs np. tańca, kręgielnia, szachy czy inne zajęcia.
      Bedzie trudno w ukladach damsko-męskich,
      Ty jesteś na etapie romantycznych spotkań
      a mężczyźni Twoi rowieśnicy czy też starsi
      już ten etap dawno maja za sobą.
      Tylko mądry i cierpliwy partner moze pomoc.
    • psychoguru Stan faktyczny. A przczyny? 15.10.07, 22:45
      kate79_only napisała:

      > Mam 28 lat. Nigdy w zyciu nie bylam w zwiakzu.
      (tak dalej jestem
      > dziewica , nieposiadam takze innych
      dsowiadczen o charakterze
      > erotycznym.) Glupio mi nawet to pisac, ale
      nigdy nie spotkalam
      > odpowiedniego faceta.

      Opisalas stan faktyczny. Pytanie zasadnicze to
      jakie sa przyczyny tego stanu? Odpowiedz
      typu "nie spotkalam odpowiedniego faceta" jest
      nierealna bo polowa populacji to faceci wiec
      jest niemozliwe by sie odpowiedni nie zanalazl.
      Musza wiec byc inne przyczyny. Niestety bez
      pelnego wywiadu o historii zycia i profilu
      osobowsci nie da sie tych przyczyn ustalic wiec
      nie da sie powiedziec jak zmienic ten stan.

      Mozliwych przyczyn jest bardzo wiele. Od
      problemow z seksualnoscia przez niska samoocene
      i niesmialosc do nieprawidlowej projekcji siebie.
      • shangri.la Re: Stan faktyczny. A przczyny? 15.10.07, 22:50
        Psychogie robi postępy:)
        Unika słowa "terapia" zastępując je "pełny wywiad"
        Taka mała manipulacja słowami, psychogie;)))
    • mahadeva Re: MOj problem - co jest nie tak 15.10.07, 22:57
      moze znajdziesz kogos przez net :) ja tak szukam :)
    • synvilla Re: A z czego to wynika, ta samotnosc? 17.10.07, 20:42
      Ze starchu przed odrzuceniem, brakiem poczucia wlasnej wartosci?
      Przyczyn moze byc wiele.
      W sumie wiele nie moze i nie starcilas, dzis trudno o szczesliwe
      realacje.
      Ale ludzie nawet w pozniejszych latach zycia, gdzie uroda nie
      odgrywa takiej wiekszej roli - potrafia sie odnalezc.
      Czesto w zyciu jest tak, ze to co nam nie wychodzilo za mlodu
      wychodzi, gdy jestesmy starsi.

      Ludzie poznaja sie przez caly czas. dla wielu osob Internet stal
      sie okazja poznania, dla innych spotkania typu hobby,studia,
      dyskoteki.

      Moze zacznij wychodzic znajomosciom naprzeciw. Pamietajac jednak,
      ze idealnych zwiazkow nie ma i trzeba wielu lat, aby zbudowac dobra
      trwala relacje. Drugi czlowiek nie jest gwarancja naszego szczescia.
      To "szczescie" trzeba umiec znalezc w sobie.
      Jednak milosc jest tak piekna,ze warto jej szukac.Z kazdym krokiem
      bedziesz wiecej poznawac siebie sama i probowac swoja wlasna milosc
      na sobie poprzez relacje z druga osoba.Zeby w koncu zrozumiec, ze
      to co kochamy, to jest ta tajemnicza, nieznana strona nas samych,
      Tak jak tajemnicza jest druga strona srebrnego Ksiezyca.:)))

      PS.
      Moj T pytal mnie kiedys, dlaczego mnie kochasz?
      Odpowiedzialam mu: "Bo robisz mnie cala" :=))))
    • asidoo Re: MOj problem - co jest nie tak 17.10.07, 21:06
      Do założycielki wątku!
      Jesteśmy równolatkami. To jeszcze nie katastrofa w tym wieku nie mieć drugiej
      połówki. Myślę, że wiek nie jest żadną przeszkodą. Umawiaj się z różnymi
      osobami, poznawaj różnych mężczyzn a w końcu znajdziesz właściwego.
      Ja poszukując swojej miłości, poznałam tyle osób, że niektórych pamiętam jak
      przez mgłę. Randek w tygodniu było kilka i stale z kimś innym. Wreszcie po wielu
      perypetiach trafiłam na miłość. Nie nastawiaj się od razu na uczciwe spotkania z
      jednym facetem tylko szukaj, przebieraj i w końcu sie znajdzie ten twój!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka