Dodaj do ulubionych

Lęk sceniczny?

17.10.07, 12:07
Witam. Ostatnio (w zasadzie nie wiem skąd to się wzięło) nabawiłem sie dość
dokuczliwego lęku scenicznego - tu juz nie chodzi o wystąpienia przy pełnej
sali itp. (to miałem zawsze, ale czasami udawało mi sie to tłumić), ale nawet
na urodzinach przy stole kiedy siedzi kilka (10) osób z rodziny i opowiadam
np. dowcip zaczynam odczuwać strach, tremę, głos mi drży, kołatanie serca
itp., a najgorsze jest to, że nie potrafię nad tym zapanować, a wręcz się
nakręcam!!! Czy jest jakiś sposób na pozbawienie się tej dolegliwości, czy są
jakieś sposoby aby panować nad tym? Jak z tym walczyć? Przez to zapewne
niedługo będę unikał kontaktów z ludźmi, a tego bym nie chciał :-(
Obserwuj wątek
    • globerr Re: Lęk sceniczny? 27.10.07, 18:49
      sposób prosty i sprawdzony. Tylko się nie śmiej bo to z doświadczenia.
      Tabletka Laktomag (bez recepty) i tabletka Valerin Mitte (bez recepty). Po
      dwóch pokonanych farmakologicznie lękach scenicznych odkładamy Latkomag. Po
      kolejnych dwóch Valerin. Działa..........
      Spróbuj i napisz .........
      dotyk__@poczta.onet.pl
      • zezolka1 Re: Lęk sceniczny? 28.10.07, 11:54
        a czy pomaga to przy troche glebszych zaburzeniach tzn dluzej trwajacych cos na
        pograniczu niesmialosci a fobi spolecznej ktora ma miejsce wlasnie przy
        wystapieniach publicznych i podpisywaniu sie w roznych urzedach i czasami przy
        jedzeniu w miejscach publicznych. choc nie zawsze wystepuje to drzenie rak (bo
        to o nie glownie chodzi) czasami uda mi sie gdzies podpisac zupelnie bez stresu
        i leku
      • malagenija Re: Lęk sceniczny? 29.10.07, 14:41
        globerr - a czy te środki mają jakiś wpływ na refleks (ruchowy czy że tak powiem
        - umysłowy)?
    • polska_potega_swiatowa Re: Lęk sceniczny? 28.10.07, 12:18
      Sam sie zastanawiam, choc przyznac musze ze osobiscie przeszedlem od
      czerwienienia sie jak burak gdy musialem nawet rozmawiac z obcym,
      jako dziecko czy nastolatek az do.....

      Potem jako 20 paro latek, jako podoficer Marines dawalem oficjalne
      wyklady- klasy moim mlodszym kolegom w jezyku angielskim, choc
      jeszcze 5 lat wczesniej nie potrafilbym bym powiedziec nic w tym
      jezyku.


      Ekstremalne warunki zmuszaja ciebie do zapomnienia o tremie. Gdy
      myslisz i analizujesz kazde twoje slowo, to oznacza ze masz za duzo
      czasu na rozmyslanie, i chowasz sie w swoim wygodnym srodowisku.
      Proponuje jakis sport ekstremalny, np wspinaczka, lub motocross,
      moze to doda ci odwagi. Po prostu nie bedziesz rozkladal na czesci
      pierwsze co kto o tobie mysli, po prostu robic cos jak najlepiej
      potrafisz, nie martwisz sie co o tym mysla inni, bo najczesciej nic
      nie mysla, i nie zauwazaja twoich pomylek az do tego stopnia.

      Pomysl czy kiedys ogladajac wystapienie kogos, zdajesz sobie sprawe
      ze panikuja i sza smiertelnie stremowani? Sa, ale ty tego nie
      widzisz.
      • silver.crest Re: Lęk sceniczny? 29.10.07, 14:46
        Nie mogles byc Waldziu podoficerem Marines, do dzis nie mowisz po
        angielsku
    • synvilla Re: Lekkie zabuzrenie nerwicowe. 30.10.07, 17:57
      Najlepiej jest pogadac o tym z psychologiem.

      Cos w miedzy czasie sie stalo co nadwyrezylo psychike i czlowek zle
      sie czuje sam ze soba.Moze cos w zyciu ci aktualnie nie wychodzi?
      Cos co zaburza twoj obraz siebie jako ciekawiej, silnej osoby.
      Cokolwiek by to nie bylo warto sprobowac z psychologiem.

      mam taka fajna stacje radiowa, gdzie co jakis czas pewnien pan
      udziela medytacji i czesto sie myli i poprawia i przekreca slowa.
      jest na luzie. warto sobie czasem pozwolic na bycie na luzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka