Dodaj do ulubionych

Osiągnąć swój wymarzony ideał ;)

19.10.07, 06:45
Znacie może jakieś skuteczne i szybkie sposoby, aby osiągnąć ten
cudowny stan:

Chcę zobojętnieć na wszelką potrzebę bliskości - wręcz nią gardzić i
drwić z tych, którzy jej szukają; zapomnieć co to ból i realizować
się w sprawach, które są godne uwagi (materialnych).
Zazdroszczę całym sercem ludziom, którym udało się wyrzec uczuć
wyższych (najgorszym seryjnym mordercom, skończonym pracoholikom lub
zdeklarowanym katom wszelkiej maści) - zazdroszczę przeogromnie i -
nie chcę być zawistna - ale czym oni zasłużyli na takie szczęście a
czemu ja muszę cierpieć. Oczywiście, nie chcę być katem, ale
przecież można stać wyrachowaną suką, nie krzywdząc niewinnych.
Budzić się co rano i myśleć o tym, co dziś mam zrobić w pracy, ile
na tym zarobię, wieczorkiem bara-bara z kimśtam...I wręcz śmiać się
z osób, które mówią, że są samotne i brakuje im przyjaciół. To jest
fajna wizja. TO JEST ZAJEFAJNA WIZJA!!!!!!
Już raz musiałam się znieczulać na pewne potrzeby - zajęło mi to 4
lata!!!!! Zakładając, że tyle bym musiała czekać i tym razem,
zostaje mi jeszcze 2,5 lat!!!! A ja już mam dosyć! Bo po jaką
cholerę czuję potrzebę bliskości? Ani to ja się nie nadaję do tego,
ani ja nikomu nie jestem potrzebna, ani nie pasuje mi to do urody i
charakteru - ani do niczego! Żadne afirmacje mi nie pomagają. Jak
mam sobie wmówić, że nie jest mi źle, skoro jest - ja nie umiem
kłamać.
Domyślam się, że niektóre osoby (tak, Ty Shangri.la) napiszą, że
przyjaźń i dobro istnieją. Tylko czemu ja tego nigdy nie widziałam,
chociaż już tyle żyję, widzę, słyszę, czytam i znałam ludzi?

Jeśli komuś udało się osiągnąć tę cudowną nirvanę, to bardzo proszę
tę osobę, aby podzieliła się swoimi metodami na osiągnięcie
szczęścia.

Z góry dziękuję najserdecznie, jak potrafię :)
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 07:57
      Ludzie po lobotomii maja tylko podstawowe potrzeby - jedzenia, snu i
      seksu, sa spokojni i nic ich nie jest w stanie wkurzyc ani poruszyc.
      Jednak w Polsce i na swiecie zaprzestano dokonywania takich
      zabiegow, bo ludzie po nich jako zywo przypominaja zombie.
      • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 08:41
        Nie dziwię się, że większość tego nie popiera, choć mnie by się to
        przydało. Ja nie jestem zombie, bo za dużo czuję, ale moje życie to
        podobna wegetacja - w męczarniach :(
    • krytyk2 Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 08:53
      nie ma potrzeby walczyc z tym co jest naturalne,to tak jakbys
      chciala wykłuc oczy ,bo nie podobaja sie obrazy ,ktore oglądasz.
      Twoja potrzeba jest ok.Zastanwialas sie ,co najbardziej
      przeszkadzało ci w przeszłości w jej realizacji?
      • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 08:59
        Nigdy nie mogłam znaleźć prawdziwych przyjaciół, bo zawsze im coś
        przeszkadzało (od tego, że ma depresję, kończąc na zwykłych
        głupstwach - każdy powód dobry). Ja innych akceptowałam w pełni,
        tyle że nie mogłam pozwolić na znęcanie się nad sobą (tacy też
        byli). To żaden przyjaciel, który by mi kazał udawać, że jestem
        szczęśliwa i we wszystkim idealna.
        Mam pecha w tych sprawach, więc wolę je na zawsze zabić.
        • krytyk2 Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 09:14
          To żaden przyjaciel, który by mi kazał udawać, że jestem
          > szczęśliwa i we wszystkim idealna

          Wydaje mi sie,ze w tym miejscu leży problem.Chodzi o odwagę bycia
          soba i nie przejmowanie sie tym ,jak moje postepowanie wpłynie na
          lubienie badź nie lubienie przez innych.Ktoś ,kto ma byc Twoim
          przyjacielem,chce lubic CIEBIE,a nie Twoje kolejne wydanie publiczne.
          To napiecie na dogadzanie innym jest tak silne a jednoczesnie
          projektujemy je najczęsciej na innych:to nie oni tego od nas
          oczekuja ,to nam sie wydaje ,ze oni mają takie oczekiwania.
          • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 09:17
            W tym rzecz, że ja siebie akceptuję, więc nie dawałam się
            wykorzystywać. Ale inni wprost mówią, że chcieliby, abym była taka i
            taka i taka - i właściwie, zostawiła tylko to, że zawsze wysłuchuję
            innych.
            • krytyk2 Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 09:25
              powiem ci tak:duzo przyjaxni powstaje po pierwszym dosyc ostrym
              konflikcie na początku znajomości/nie zebym chcial z tego zrobić
              regułę,ale mozna sie na takich przykładach przyjrzec ,o co chodzi/
              W takich sytuacjach ludzie przekonuja sie wzajemnie ,ze chodzi o
              kogos odważnego,prawdziwego w swoich reakcjach,kto potrafi obronić
              siebie ,swoje wartości a jak bedzie trzeba -także inna osobę.
              w takich sytuacjach nie da sie po prostu przejśc dalej bez
              zaangażowania.Angazująć sie ludzie pokazuja swoja prawdziwa
              twarz,prawdziwe emocje.a w przyjaxni chodzi przeciez o szczerośc i
              prawdziwośc.
              • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 09:30
                Zgadzam się, tylko że akurat u mnie konflikty niszczą wszystko. Ale
                to fakt - najpierw woja, potem pokój :)
                • krytyk2 Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 09:42
                  tak jest gdy armia wroga wjeżdża na cudze terytorium i niszczy je
                  calkowicie.Po czyms takim nie ma juz co ratować.Dobra obrona w
                  takich sytuacjach oznacza tylko obrone swoich granic,bez
                  przekraczania cudzych.Bardzo trudne jest w chwilach konfliktu
                  wyrazić swoje prawdziwe emocje,a mian ze "jest nam
                  przykro ,że..",albo że 'wkurza nas to ,że...".Łatwiej jest wylać
                  slepa nienawiśc
                  • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 09:49
                    Tu już się wprawiłam: nie powiem czegoś, czego nie chcę. Zawsze
                    konkretnie o co mam żal i co ta osoba zrobiła mnie. Tylko, że jak
                    pokażę siebie jako kogoś, kto nie chce być ofiarą - to już nie ma
                    nawet złudzenia przyjaźni.
                    • krytyk2 Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 10:00
                      Rozumiem.
                      Jest jakos tak ,ze łatwiej bronic sie niz atakować.Ta zasada tyczy
                      sie tez naszej aktywności.Trudniej np na gruncie zawodowym
                      zaprezentować oryginalne rozwiązanie,ale łatwo wejśc w rolę osoby
                      oceniającej taka propozycję.Pewnie znasz to z wlasnego
                      doswiadczenia:)
                      Podobnie jest z przxyjaźnią:lepiej jest z góry informować o swoich
                      potrzebach,w praktyce pokazywać ,co lubimy a czego nie anizeli potem
                      odkręcać rzeczy ,ktore nas zraniły.Często, nawet przy najlepszych
                      chęciach, ludzie kieruja sie jedynie swoimi wyobrażeniami tego co
                      innym odpowiada a co nie.A to jest bardzo dalekie od naszych potrzeb.
                      • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 10:08
                        Mnie aż trudno się powstrzymać, aby nie walić wprost, czego
                        potrzebuję:)
                        Widocznie, mnie nie jest pisane takie spełnienie, ale marzę o tym,
                        aby się wreszcie znieczulić.
                        • krytyk2 Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 10:20
                          reszta na @
                        • matheu Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 10:06
                          Może po prostu POWIEDZ czego potrzebujesz. Wiem, że ja sam mam z tym problem jak
                          mi na czymś bardzo zależy i jednocześnie nie chcę kogoś dotknąć.
    • szarylemur Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 14:50
      znamy! - heroina. dziala przynajmniej kilka godzin.
      daj mi troche czasu to moze wymysle cos mniej destruktywnego. pozdrawiam!
      • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 15:32
        Heroina w dużych ilościach nie jest tak szkodliwa, jak
        jeden "przyjaciel". Pozdrawiam :)
        • jan_stereo Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 15:40
          fale_morskie napisała:

          > Heroina w dużych ilościach nie jest tak szkodliwa, jak
          > jeden "przyjaciel".

          To musial byc jakis Heros.

          Co do artykulu Twojego, to nie jest wcale wymarzony ideal, tylko
          wymuszony :")

          ps. jestes na fali widze.
          • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 15:43
            No tak. Masz rację - wymuszony. Ale cierpieć nie chcę bardziej...
    • szarylemur Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 15:45
      uczucia sa dla ciebie sprawdzonym zrodlem problemow. ludzie to potencjalni
      krzywdziciele. wspolczuje ci, ze akurat taki los ci sie trafil.
      chcialabys sie ograniczyc do funkcjonowania automatu. i naprawde skuteczne sa w
      tym celu ciezkie narkotyki. ich uzywanie prowadzi do stanu jaki chcesz osiagnac
      - uszkadza mozg.
      czesto piszesz ze ludzie na forum gnebia ofiary i lacza sie w peanach na czesc
      katow. a tymczasem ty sama marzysz o tym aby byc katem.
      mysle, ze jedyne co ci pozostaje - z wersji nie destruktywnych - to wyjscie poza
      postrzeganie swiata na sposob czarno - bialy, porzucenie pojmowania ludzkiej
      rzeczywistosci w kategoriach kata i ofiary.
      obnizenie wymagan wobec siebie i ludzi.
      zdaje mi sie ze gdzies miedzy wierszami chlubisz sie swoim potencjalem
      uczuciowym i moralnym. tak duzo mozesz dac ale nie dasz bo to zostanie
      wykorzystane przeciw tobie. wiec moze nie dawaj az tyle, a tylko tyle ile mozesz
      dac z siebie BEZINTERESOWNIE, bez oczekiwania wzajemnosci.
      chcialbys zobojetnic sie na bol jakiego doznajesz w kontaktach z ludzmi, i
      wymyslilas sobie, ze najskuteczniejszym sposobem odciecia sie od bolu, bedzie
      odciecie sie od bodzcow je wywolujacych.
      jest w tym jakas logika, moze nawet jest to wniosek jedynie poprawny logicznie.
      a moze raczej - poprawny jedynie logicznie?
      a wiec tak - aby zneutralizowac bol obcowania z ludzmi trzeba:
      a) pozbawic sie potrzeby kontaktow miedzyludzkich, stac sie calkowiecie
      niezaleznym emocjonalnie ( wersja masochistyczna )
      b) wybic ludzi co do nogi ( wersja agresywna )
      znajdz balans miedzy a i b, przynajmniej probuj zanim dokonasz lobotomii :)
      wiem ze latwo tak mowic, ale co w zwiazku z tym, mam milczec zeby nie zaklocac
      twojej udreki?
      pozdrawiam serdecznie!
      • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 15:50
        Ja nie chcę być katem, ale być tak nieczułą jak oni. Problem w tym,
        że ludzie nie potrafią zaakceptować mnie. Ja im dawałam tyle, ile
        mogłam. Nie da się nazwać przyjaźnią czegoś takiego, gdzie nie jest
        się akceptowanym...
        • szarylemur Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 15:58
          to moze nie dawaj z siebie wszystkiego co mozesz, a tylko tyle aby w razie czego
          nie tracic gruntu pod nogami?
          masz racje, nie mozna nazwac przyjaznia sytuacji w ktorej nie ejst sie
          akceptowanym. ale czy zamierzasz rozpaczac ze ten tamta i nastepni nie potrafili
          cie zaakceptowac?
          problem w tym ze ludzie nie potrafili zaakceptowac ciebie? a wiec gdzie ejst
          problem? w tobie czy w nich?
          • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 16:01
            Widzisz, ja nie uważam, że wszystko jest białe albo czarne i dlatego
            najgorsze rzeczy potrafię w ludziach zaakceptować - aby tylko mnie
            nie krzywdzili. Gdybym była inna, to nie mogłabym o sobie mówić, że
            darzyłam kogoś przyjaźnią, ale ludzie się nie odwzajemniają.
            • szarylemur teraz juz wiem 19.10.07, 16:41
              a po co ty akceptujesz w ludziach te " najgorsze rzeczy "? aby tylko cie nie
              krzywdzili... hmmm, jesli akceptujesz w kims jego sadyzm np to naprawde
              nierozsadne byloby przypuszczac ze akurat ciebie jego objaw ominie...
              zazdroscisz ludziom sily? pchasz sie w relacje z katami, a potem placzesz ze cie
              krzywdza mimo ze okazalas im akceptacje, zrozumienie? coz, relacja z psychopata
              bywa bardzo ekscytujaca czasem, ale nijak ma sie do przyjazni. teraz juz wiem,
              wczesniej - to prawda - musialam to przecwiczyc...
              • szarylemur Re: teraz juz wiem 19.10.07, 18:37
                drobne uscislenie : przyjazn z psychopatycznymi ludzmi jest mozliwa i jest
                niesamowita. ale zeby nie zginac w trakcie tej przygody wielkiej, trzeba miec
                sie na bacznosci, wyjsc poza zwyczajowe reguly.
                uwazaj na swoja czarna nauczycielke, ta od bycia bestia. moze juz czas przejsc
                do nastepnej klasy?
                pozdrawiam :)
                • fale_morskie Re: teraz juz wiem 19.10.07, 20:03
                  Akceptuję nawet psychopatów, bo wiem, że nie ma ludzi idealnych - a
                  na mój szacunek każdy pracuje sam :)
        • mahadeva Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 19:39
          sluchaj a czy Ty musisz sie przyjaznic ze wszystkimi?? znasz cos
          takiego jak kultura osobista, moralnosc, inteligencja? podziel ludzi
          tymi kryteriami i zadawaj sie tylko z tymi fajnymi - reszte miej
          gdzies!
          ja tez widze duzo chamow - ale mam ich gdzie
          fakt - kiedys bylam bardziej pewna siebie i w ogole ich nie
          zauwazalam - bylam mega szczesliwa - teraz jest gorzej - widze, ze
          nie zyje na wyspie - ale teraz tez brakuje mi wiecej takich
          porzadnych znajomych jak ja :) cale szczescie mam jednego i on jest
          moim swiatelkiem :) dla niego moge miec innych gdzies :) takze
          znajdz kogos fajnego i z nim sie zadawaj!
          • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 19:59
            Nie przyjaźniłam się ze wszystkimi, ale też nikogo nie spotkałam
            porządnego, kto by jeszcze chciał przyjaźni.
            • mahadeva Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 20:38
              moze o ta przyjazn trzeba powalczyc...
              • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 02:53
                Ja zawsze walczyłam, ale nigdy się nie udawało. Dzisiaj, nie mam już
                na nic siły - od ludzi nauczyłam sie tylko nienawiści :(
                • szarylemur Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 03:37
                  no to dzis juz daj sobie spokoj z ludzmi :)
                  • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 10:06
                    Spokój sobie dałam, tylko potrzeb nie umiem zabić:(
                    • mahadeva Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 15:44
                      oj przestan, jakis porzadny zawsze sie znajdzie :) wiem, ze
                      wiekszosc przeraza brakiem jakiejkolwiek przyzwoitosci, ale fajni
                      tez sa :) ja moge wskazac co najmniej jednego :)
    • zbieram_szkielka Co Ty wypisujesz?! 19.10.07, 16:02
      nie stawaj się obojętna!!
    • mona.blue Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 16:02
      > Chcę zobojętnieć na wszelką potrzebę bliskości - wręcz nią gardzić i
      > drwić z tych, którzy jej szukają; zapomnieć co to ból i realizować
      > się w sprawach, które są godne uwagi (materialnych).

      Nie obojętniej :) Potrzeba bliskości jest piękna, na niej budujemy wszelkie
      związki i pewnie na Ciebie też niedługo przyjdzie kolej :)
      Jeżeli chodzi o sprawy materialne to wręcz odwrotnie, nie one są tak naprawdę
      godne uwagi. Pieniądze szczęścia Ci nie dadzą, chociaż oczywiście ułatwiają życie.

      > Zazdroszczę całym sercem ludziom, którym udało się wyrzec uczuć
      > wyższych (najgorszym seryjnym mordercom, skończonym pracoholikom lub
      zdeklarowanym katom wszelkiej maści) - zazdroszczę przeogromnie i - nie chcę być
      zawistna - ale czym oni zasłużyli na takie szczęście a
      > czemu ja muszę cierpieć.

      To nieprawda, że oni nie cierpią, każdy człowiek cierpi, oni co najwyżej się z
      tym nie ujawniają.

      Oczywiście, nie chcę być katem, ale
      > przecież można stać wyrachowaną suką, nie krzywdząc niewinnych.

      Raczej nie ;)

      > Budzić się co rano i myśleć o tym, co dziś mam zrobić w pracy, ile
      > na tym zarobię, wieczorkiem bara-bara z kimśtam...I wręcz śmiać się
      > z osób, które mówią, że są samotne i brakuje im przyjaciół. To jest
      > fajna wizja. TO JEST ZAJEFAJNA WIZJA!!!!!!

      Chyba nie myślisz tak? Co jest fajnego w wyścigu szczurów i przygodnym seksie?
      Prędzej czy później prowadzi to do destrukcji samego siebie.

      > Już raz musiałam się znieczulać na pewne potrzeby - zajęło mi to 4
      > lata!!!!! Zakładając, że tyle bym musiała czekać i tym razem,
      > zostaje mi jeszcze 2,5 lat!!!! A ja już mam dosyć! Bo po jaką
      > cholerę czuję potrzebę bliskości? Ani to ja się nie nadaję do tego,
      > ani ja nikomu nie jestem potrzebna, ani nie pasuje mi to do urody i
      > charakteru - ani do niczego! Żadne afirmacje mi nie pomagają. Jak
      > mam sobie wmówić, że nie jest mi źle, skoro jest - ja nie umiem
      > kłamać.

      Skoro jest Ci źle to nie udawaj. Możesz mieć nadzieję, że jest to przejściowy etap.

      Domyślam się, że niektóre osoby (tak, Ty Shangri.la) napiszą, że
      > przyjaźń i dobro istnieją. Tylko czemu ja tego nigdy nie widziałam,
      > chociaż już tyle żyję, widzę, słyszę, czytam i znałam ludzi?

      Znam szczęśliwych ludzi, szczęśliwe małżeństwa, między innymi w
      neokatechumenacie - dla mnie to była droga do szczęścia.
      >
      > Jeśli komuś udało się osiągnąć tę cudowną nirvanę, to bardzo proszę
      > tę osobę, aby podzieliła się swoimi metodami na osiągnięcie
      > szczęścia.

      Nawracanie się, rozwój :)

      • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 16:05
        Ja już przestaję wierzyć w jakiekolwiek dobro...
        • zbieram_szkielka Fale morskie 19.10.07, 16:17
          napisz do mnie maila, co? może być pusty... bo nie wiem, jakie masz
          rozszerzenie adresu, nie znam sie na poczcie gazetowej.
        • jan_stereo Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 16:24
          fale_morskie napisała:

          > Ja już przestaję wierzyć w jakiekolwiek dobro...

          Wymysl sobie jakies pomniejsze dobro Morska, znaczy podaj przyklad,
          jestem pewien, ze da sie takowe skombinowac bez wysilku wiekszego...
        • mona.blue Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 22:46
          fale_morskie napisała:

          > Ja już przestaję wierzyć w jakiekolwiek dobro...

          A Matka Tesresa :)
          • fale_morskie Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 02:54
            mona.blue napisała:

            > fale_morskie napisała:
            >
            > > Ja już przestaję wierzyć w jakiekolwiek dobro...
            >
            > A Matka Tesresa :)

            No tak :)
    • mahadeva Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 19:19
      ja tak mialam nim poznalam bylego, nim stwierdzilam, ze trzeba sie
      ozenic :) oddalam wtedy wszystko milosci
      skonczylo sie depresja - wychodze z niej i widze, ze nadal jestem
      fajnym czlowiekiem, ktory moze zrealizowac swoj potencjal - i mimo
      wszystko - wlasnie dzis myslalam, ze chce milosci :)
      przez bylego zaniedbalam kariere - prace mam do niczego - choc i
      tak lepsza od wiekszosci znajmych - ale mnie nie zaspokaja :) i
      wiesz co? wole jednak milosc :) mam jedna taka ciezka, nieszczesliwa
      i ja wole :) pracuje 4 lata w - jak dla mnie - nieciekawym miejscu -
      i mam juz na dzis dosc roboty - choc zarabiam dobrze i w sumie
      obiektywnie robota zla nie jest - dziwie sie, ze tak wierzysz w
      rzeczy materialne - to sie nudzi... stac mnie teraz np. na dom - ale
      nie chce w nim mieszkac sama... z drugiej strony zwiazki tez moga
      byc nudne - gdyby ta milosc nagle zamienila sie w szczesliwa -
      byloby bardzo nudno :)
    • zlotyswit Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 19.10.07, 23:25
      Niektórzy ludzie są ograniczeni z natury i im niczego zarzucić nie można
      Natomiast tym którzy ograniczają się dobrowolnie już tak.
      Nie wiem który rodzaj jest lepszy/gorszy, może nie ma tu takiego wyboru ?
      • blackisblack Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 00:00
        zlotyswit napisał:

        > Niektórzy ludzie są ograniczeni z natury i im niczego zarzucić nie można
        > Natomiast tym którzy ograniczają się dobrowolnie już tak.
        > Nie wiem który rodzaj jest lepszy/gorszy, może nie ma tu takiego wyboru ?
        >

        twoje ograniczenie jest the best
        organicznie ograniczony z hymnem do miłości w sygnaturce! hahahaha
        • zlotyswit Re: Osiągnąć swój wymarzony ideał ;) 20.10.07, 00:08
          blackisblack napisała:

          > twoje ograniczenie jest the best
          > organicznie ograniczony z hymnem do miłości w sygnaturce! hahahaha

          otóż nie pląsający płatku śniegu, którego wiatr ztrollował tutaj pod wpływem
          radosnej złośliwości. żadne ograniczenie nie jest 'the best'a w twoim przypadku
          jest definitywnie nie 'the best'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka