Gość: Masza
IP: 212.38.196.*
19.12.01, 11:56
Co myślicie o miłości do psychoterapeuty? Czy może być prawdziwa? Kocham
swojego terapeutę, wydaje mi się, że rozważyłam wszystko i po wielu miesiącach
wszystko mu wyznałam. Chciałam zrezygnować z terapii, prosił, abym tego nie
robiła. Teraz to, co czuję wydaje mi się jeszcze prawdziwsze. On dawał mi pewne
sygnały pozwalające mi sądzić, że znaczę dla niego dużo... Ale dyskretnie, nie
niszcząc relacji terapeutycznej.Podkreślam, że nasze spotkania trwją już rok,
czuję się już naprawdę dobrze i myślę, że rzeczywistość postrzegam obiektywnie.
Co o tym myślicie?