Dodaj do ulubionych

romantycznosc a seks

11.08.03, 03:03
jak to razem pogodzic?? Tutaj poezja piekne slowka, delikatnosc,
a seks to taki zwierzecy akt. Jak popatrzec to przeciez jest przkomiczny akt,
nic w tym pieknego, sapanie, czesto dosadne slowka.

To chyba lepiej kochac kogos romantycznie, a seks miec z kims innym, bo jak
inaczej?
Obserwuj wątek
    • Gość: mary Re: romantycznosc a seks IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.03, 03:19
      o matko ..co Ty w ogole mowisz?hahahahahahahahahahahahaah
      • ciekava1 Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 03:28
        Acha i jeszcze dodam ze fakt ze ludzie uzywaja wulgaryzmow czesto w seksie
        potwirdza moj pierwszy post.
    • Gość: rybkaa Re: romantycznosc a seks IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 09:29
      Bidulko, tak myślałam jak byłam w trzeciej klasie podstawówki, a ty w której
      jesteś?
    • szewczyk_dratewka Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 09:33
      To chyba tak wygląda z pozycji podglądacza?

      Nieładnie podglądać...
    • olek13 Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 10:51
      ciekava1,
      Seks jest taki, jakim go ludzie czynią :)
      Słyszałaś o tantrze seksu? Warto to poznać - droga do
      Boga poprzez seks. Polecam :)
    • sdfsfdsf Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 10:57
      oj meczylem sie kiedys z taka dziewczyna, zmien podejscie
      • Gość: mary Re: romantycznosc a seks IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.03, 11:07
        Miłość,troche inteligencji i seks jest udany....:)
        OM...OM...Om..Om..OMMMMMM..:):):):)
        • blabona Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 11:44
          jeżeli przez romantyczność rozumiesz kwiatek+wspólne oglądanie zachodów słońca
          i rozmowy o poezji:-))))))
          a przez sex sapanie i wulgaryzmy to wybierz opcję,która bardziej leży w Twojej
          naturze:-)
          a swoją drogą to masz wypaczone spojrzenie na "pewne" sprawy
          • tea_time Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 11:56
            Co tu jest do pogodzenia? Czy te "sprawy" zdaniem Twoim sa w konflikcie,
            sprzecznosci?
            Tea
            • Gość: Malwina Re: romantycznosc a seks IP: *.d1.club-internet.fr 11.08.03, 13:52
              alez oczywiscie :-)
              porozmawiaj z twoja mama ...(inna generacja)
            • kvinna Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 14:04
              Kochając kogoś, można czule powiedzieć "Ty dziwko" :) i ta druga strona nie
              obrazi się :)

              P.S. Witam z powrotem Tea_time. Lubię Twoje mądre myśli. Po prostu. Pozdrawiam.
              • tea_time Re: romantycznosc a seks/nt 11.08.03, 14:32

                [Dziekuje. Po prostu:]
    • arek_cz Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 14:35
      ciekava1 napisała:

      > jak to razem pogodzic?? Tutaj poezja piekne slowka,
      delikatnosc,
      > a seks to taki zwierzecy akt. Jak popatrzec to przeciez
      jest przkomiczny akt,
      > nic w tym pieknego, sapanie, czesto dosadne slowka.
      >
      > To chyba lepiej kochac kogos romantycznie, a seks miec
      z kims innym, bo jak
      > inaczej?

      Jezeli sie go uwaza za zwierzecy to taki bedzie. To
      zalezy jak my go postrzegamy, jaka czastke milosci, czy
      jako czysta fizycznosc i nic wiecej.
      • Gość: Malwina Re: romantycznosc a seks IP: *.d1.club-internet.fr 11.08.03, 15:19
        a nie jest zwierzecy ? myslalam ze trzeba i te czesc nas zaakceptowac (bo
        jakby inaczej ?)
        seks wychlorowany lub intelektualny jest nudny
        a milosc tylko do tego dzikiego :-) szalenstwa dodaje
        nic nie ujmuje
        wiec seks jest ok
        seks z miloscia jeszcze bardziej
        i wszystko to razem i z dychaniem i poceniem sie i tym co
        nazywacie "smiesznoscia"

        (a z kochankami (w cytowanym powyzej przypadku) lub prostytutkami to tylko
        mizerna higiena (czesto zbedna zreszta bleee)
    • Gość: jar Re: romantycznosc a seks IP: 195.136.33.* 11.08.03, 15:47
      najlepiej kochac tego co jest dobry w seksie, nie bedzie problemu ;)
    • procesor Re: romantycznosc a seks 12.08.03, 00:05
      Seks bez miłości?
      Miłośc bez seksu?

      Ale czemu skoro połączone razem sa nawspanialsze????

      Seks może byc bardzo romantyczny, hihi, wszystko zalezy od kochanków..
    • Gość: ru486 Re: romantycznosc a seks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.03, 01:00
      Romantycznosc i seks mozna latwo pogodzic, wystarczy zachowac romantycznosc
      podczas aktu seksualnego a do tego potrzebna jest przede wszytskim wsluchanie
      sie w partnera oraz wielka doza wrazliwosci.Przykladem takiego romantycznego
      seksu jest np. zblizenie glownych bohaterow filmu Wiernosc - mezczyzna pyta
      wrecz po zakonczeniu aktu czy aby nie wydawal sie smieszny.Co wazne, kobieta
      zaprzecza i wrecz jest zafascynowana poniewaz wrecz dzieciece podejscie
      mezczyzny pelne delikatnosci i czulosci sprawilo, ze doswiadczyla troski,
      opieki podczas aktu uprawianego wczesniej ze zwierzeca agresja i poszukwianiem
      indywidualnego spelnienia.Seks jest odruchem zwierzecym, bowiem nie moze byc
      niczym wiecej w wykonaniu zwierzat ktorymi jestesmy.Jednak tak jak czlowieka
      wyroznia posrod zwierzat poszukiwanie piekna tak i seks ludzki winien roznic
      sie od zwierzecej kopulacji pieknem.Starajmy sie byc piekni w kazdym momencie
      naszego zycia a okaze sie, ze seks moze byc wspanialym obcowaniem z drugim
      czlowiekiem, poglebiajacym kontakt dwojga dusz za sprawa wzajemnego
      poszukiwania piekna tam, gdzie pospulstwo nie widzi uz nic wiecej procz
      zwierzecej potrzey zaspokojenia zadzy.
    • seksuolog Calosc psychofizyczna 12.08.03, 08:09
      ciekava1 napisała:

      > jak to razem pogodzic?? Tutaj poezja piekne slowka, delikatnosc,
      > a seks to taki zwierzecy akt. Jak popatrzec to przeciez jest przkomiczny
      >akt, nic w tym pieknego, sapanie, czesto dosadne slowka.
      > To chyba lepiej kochac kogos romantycznie, a seks miec z kims innym, bo jak
      > inaczej?

      U podstaw takiego oddzielania spraw lezy czesto lek przed seksem, niechec do
      wlasnego ciala, negatywne przezycia seksualne czy wychowanie (typu matka
      wpajala corce: seks jest ohydny).

      Dojrzaly punkt widzenia akceptuje ze czlowiek jest istota psychofizyczna.
      Mowiac przyziemnie moze zajmowac sie wspanialymi sprawami wyzszej natury ale
      musi tez fizycznie zjesc oraz zrobic siku i kupe.

      Tak samo jest ze sfera seksualna. Jest ona czescia naszej psychofizycznej
      natury. W zwiazku z druga osoba mamy mozliwosc bliskiego kontaktu psychicznego
      oraz fizycznego, czyli mozemy wzajemnie cieszyc sie caloscia. Rozdzielanie
      tych dwoch sfer po prostu tej calosci nie daje.

      Skrajnym przykladem jest sytuacja w ktorej np. facet platonicznie kocha
      kobiete a na 'zwierzecy' seks chodzi do agencji towarzyskiej.
      • ciekava1 Re: Calosc psychofizyczna 12.08.03, 08:16
        seksuolog napisała:

        > Skrajnym przykladem jest sytuacja w ktorej np. facet platonicznie kocha
        > kobiete a na 'zwierzecy' seks chodzi do agencji towarzyskiej.

        O widzisz trafiles w sedno sprawy:))))))))))))))))
        Ten facet o ktorym piszesz ma identyczne podejscie jak ja.
        Wytlumacz czemu on tak robi, to moze pomoze mi to zrozumiec siebie.
        Prosze
        • Gość: jar Re: Calosc psychofizyczna IP: 195.136.33.* 12.08.03, 08:48
          poniewaz nie ma ochoty na seks z dana osoba, ma zaburzenia i pewnosc siebie
          dopiero zyskuje kiedy jest z kims obcym, gdzie zwierzak bez obawy moze wyjsc
        • seksuolog Poczatek od historii 12.08.03, 14:48
          ciekava1 napisała:

          > seksuolog napisała:
          > > Skrajnym przykladem jest sytuacja w ktorej np. facet platonicznie kocha
          > > kobiete a na 'zwierzecy' seks chodzi do agencji towarzyskiej.
          > O widzisz trafiles w sedno sprawy:))))))))))))))))
          > Ten facet o ktorym piszesz ma identyczne podejscie jak ja.
          > Wytlumacz czemu on tak robi, to moze pomoze mi to zrozumiec siebie.
          > Prosze

          Taka postawa moze miec wiele przyczyn. Przyczyny u facetow sa zazwyczaj inne
          niz u kobiet wiec raczej nie pomoze ci to zrozumiec siebie.

          Jezli chcesz zrozumiec siebie to najpierw jest proste pytanie: Jaka jest twoja
          historia seksualna zaczynajac od poczatku?

          Zeby dodac cos co zostalo pominiete: Oddzielenie sfery psychicznej od seksu
          jest tez dosc czesto zwiazane z silna religijnoscia.

          • ciekava1 Re: Poczatek od historii 12.08.03, 15:28
            seksuolog napisała:

            > ciekava1 napisała:
            >
            > > seksuolog napisała:
            > > > Skrajnym przykladem jest sytuacja w ktorej np. facet platonicznie koc
            > ha
            > > > kobiete a na 'zwierzecy' seks chodzi do agencji towarzyskiej.
            > > O widzisz trafiles w sedno sprawy:))))))))))))))))
            > > Ten facet o ktorym piszesz ma identyczne podejscie jak ja.
            >pytanie: Jaka jest twoja
            > historia seksualna zaczynajac od poczatku?
            >
            > Zeby dodac cos co zostalo pominiete: Oddzielenie sfery psychicznej od seksu
            > jest tez dosc czesto zwiazane z silna religijnoscia.

            Nie bylo silnej religijnosci. Natomiast (co wyszlo dopiero w moim doroslym
            zyciu) - rodzice mieli seksualne zycie ktore bylo nietypowe. ojciec matke
            namowil na kochanka, ktory przychodzil do naszego domu i byli podgladani:((((
            Ale przy tym wszystkim jako dzieci bylismy wychowani w pruderii. Ze seks jest
            cos brzydkiego, wstydliwego. Matka zabijala w nas kobiecosc. Byla zazdrosna o
            ojca. Sama stroila sie i eksponowala swoja kobiecosc.Nam mowila ze mlodosc nas
            zdobi :(
            Nie znosila gdy nam mowil komplementy.
            Czuje sie odpychajaca seksualnie.
            Nie odsylaj mnie do specjalisty - juz bylam! Fora mi bardziej pomagaja niz ci
            tzw eksperci i inne pomoce. Bo mam opinie wielu ludzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka