kvinna 11.09.03, 16:20 Może być piękna, może być popularnonaukowa. Może wytłumaczę o co mi chodzi, może wcale nie samotność, ale poczucie wyobcowania, alienacji... O, właśnie. Zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: madzai Re: Samotność - literatura IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 16:41 Wyobcowanie,alienacja? Trzeba umiec zyc.W zyciu nalezy byc elastycznym,wtedy nie bedzie sie czulo alienacji.Poza tym otwarytm i troche niemozliwym.Ale zawsze trzeba pamiętac,ze nalezy byc sobą! To wszystko nie jest takie trudne.Mozna nad tym pracowac.Jestem tego zywym przykladem.Ale trzeba zauwazyc te "błędy w sobie" i przyznac sie do nich,a potem..WYELIMINOWAć!Mnie sie to udalo:) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna kurna :) 11.09.03, 19:47 Madziu, ja chcę tytuły, a nie dobre rady. Czy jeśli czytam o hippice, to znaczy, że jestem koniem? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: kurna :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 11:27 > Czy jeśli czytam o hippice, to znaczy, że jestem koniem? hillarious! :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shf Re: kurna :) IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 13.09.03, 21:55 kvinna napisała: > Madziu, ja chcę tytuły, a nie dobre rady. > Czy jeśli czytam o hippice, to znaczy, że jestem koniem? > > :) dlaczego koniem? Raczej dzokejem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Samotność - literatura IP: *.jci.com 11.09.03, 17:46 Sylvia Plath "Szklany klosz" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend ino nie czytaj "Samotności w sieci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 19:50 albowiem kicz zabija :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna poznałam Cię za późno :) 11.09.03, 20:05 Przeczytałam :) Czy to jest kicz... Dyskusyjne. Jak cała książka. :) Co w niej lubię? Kawałki o nauce. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy mogły zaszkodzić mojemu intelektowi. Ale wiem, kogo szukam/nie szukam. Mężczyzny takiego jak Jakub? Nie do końca. Ale coś w tym jest. Wołabym chyba młodsze wcielenie Wilbera. Może być łysy i medytować. Ciekawe, jak się prezentuje Imagine ;) Ale przyznaję, że wolę kogoś z bardziej pragmatycznym podejściem do życia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: poznałam Cię za późno :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 20:57 ja czytałam tylko fragmenty, ponieważ nie mogłam przeżyć takiego języka. No, rzecz gustu. Czytałaś "Życie miłosne" Zeruyi Shalev? Rewelacyjnie napisane i bardzo mądre. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Otóż to 12.09.03, 09:51 ja też fragmenty. i nie zjadę tej książki, po pewne jej fragmenty uważam za pomysłowe. Takie "błyski". Np. Natalia. I nie tyle jej śmierć pod koparą (kicz? :), ale fakt, że on próbuje wejść w jej świat, czyta o audiologii. Zauważyłaś, ze kobiety u Wiśniewskiego są cholernie interesujące? Nie mogłaś tego nie zauważyć :) Irlandka, która nosi wciąż duże słuchawki, a w nich, na okragło...muzyka poważna. I te jej uniesienia przy muzyce symfonicznej albo operowej - już dobrze nie pamiętam. Kicz? :) Albo wysłanie komuś w prezencie plastikowej nici DNA. Jestem za. Dobra :) wysłanie zielonego stanika jest kiczem :) Itd. Do polecanej przez Ciebie książki sięgnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: Otóż to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 11:00 Dla mnie jezyk jest nie do połknięcia. Coś on dla mnie za harlequinowy. Ale niech tam. Re stanik: a tak,kicz :) Staniki powinny być czerwone, czarne, a najlepiej żadne, jak by powiedział nasz kolega ryb ;) Re Zeruya: Tylko nie wierz temu co, się o tej książce pisze. To nie jest o związku młodej kobiety z mężczyzną o pokolenie starszym. OK, w warstwie fabularnej tak. Ale nie o tym jest ta książka , niczego się nie dowiesz o naturze takich związków. Jak każda świetna książka jest wieloznaczna, ale dla mnie jest o tym , że nie ma takiego głupstwa, które by się zrobiło, a które nie wyszłoby na zdrowie, hi hi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Re: Otóż to 12.09.03, 11:09 Boli mnie jak diabli głowa, więc prowokacyjnie: O związkach dużo młodszej z dużo starszym psychologia twierdzi (dziś się podeprę), że to związek ojca z córką. Jeśli dobrze zgaduję, jesteś w takim. (nie musisz odpowiadać :) Podyskutuj ze mną, ale uprzedzam, że mogę odpowiadać monosylabami. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: Otóż to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 11:22 Mogę nie odpowiadać, ale po co skoro mogę odpowiedzieć :))) Owszem, owszem :) Re: ojciec + córka. Niekoniecznie. Ale oczywiście to pytanie staje twarz w twarz z delikwentami, jeśli mają zwyczaj myśleć. Kto to jest mężczyzna starszy ode mnie? Czy liczyć ludzki wiek metryką? Ile ja mam lat? Jakie znaczenie ma to, że wyglądam na 20? Jakie znaczenie ma to, że przeczytałam więcej książek niż statystyczna panna w moim wieku? Czy to , że jego ciało oraz twarz wyglądają kilkanaście lat młodziej coś oznacza? Ile my w ogole wszyscy mamy lat? Czy to, że ma inne życiowe doświadczenia bo np.dorastał w innych czasach jest tożsame z różnicą doświadczeń ludzi, którzy wychowali się w innych kregach kulturowych? Takie oto pytania stają przed człowiekiem i domagają się znalezienia odpowiedzi :) Melduję, że ja znalazłam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Lubię Cię 12.09.03, 11:49 :) Bo lubię ludzi, którzy pokazują d... statystykom. (przeklinam dziś, bo mi głowę rozwala) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sigrid Re: Samotność - literatura IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 20:32 "Wilk stepowy" Hermann Hesse Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Aha 12.09.03, 09:59 Kocham "Wilka stepowego". Tyle, ile sobie przypomniałam: "Homo Faber Max Frisch (?) "Odmieniec" Bordsworth (jesli ktoś lubi czytać o berniklach kanadyjskich i białolicych z "twarzą", która natrętnie przypomina ludzką... W ogóle niezła powieść) (coś mi się wydaje, że takie tendencje występują w dużym natężeniu w literaturze skandynawskiej, ale i japońskiej - choćby Noblista Yasunari. Chodzi o jakiś uczuciowy chłód...Może odezwą się też znawcy literatur tych języków?) Zapraszam w dalszym ciągu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz Frisch IP: 213.17.172.* 13.09.03, 18:31 Jeśli Max Frisch, to przede wszystkim (dla mnie) "Stiller". Dawno. Ale trzy pozostałe też. Szkoda, że tak mało... MS. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Stiller 15.09.03, 14:57 Pamiętam tytuł, ale nie pamiętam, co to było... Pokrótce fabuła? W dwóch zdaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz Stiller w pigułce IP: 213.17.172.* 15.09.03, 18:25 O człowieku - Stillerze, który przez prawie sześćset stron "mojego" wydania książki (seria "Nike", Czytelnik 1960) ucieka przed samym sobą. Siedzi w więzieniu i broni się przed byciem Stillerem, którym... jest. ************* Edward Stachura - "Się". Się szło... MS. Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly Re: Samotność - literatura 12.09.03, 10:20 kvinna napisała: > Może być piękna, może być popularnonaukowa. > Może wytłumaczę o co mi chodzi, może wcale nie samotność, ale poczucie > wyobcowania, alienacji... > > O, właśnie. > Zapraszam. poczta.pnet.pl/~gacek/06motywy/samotnosc2.html www.polska2000.pl/pl/books_c/Terakowska_Dorota_samotnosc.html pedagog.umcs.lublin.pl/~biekrz/matura/polski/samotnosc.doc www.foof.most.org.pl/g_medyta/samotnos.htm wizard.ae.krakow.pl/~mielni0p/pliki/05.htm Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly Re: Samotność - literatura 12.09.03, 10:24 I jeszcze: Pawlowska R., Jundzill E.: Pedagogika czlowieka samotnego Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Motylu, 12.09.03, 10:27 jesteś WIELKI!!! Dzięki. (malutka uwaga: jakoś bardziej mi chodzi o literaturę światową, nie polską :) Dora, sformułuję to tak: niepolską.) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Za szybko pojechało 12.09.03, 10:39 ale popularnonaukowa też. preferowane języki: polski i ang. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Może być :) 12.09.03, 10:49 Chociaż filmu Cronenberga nie widziałam (znam z opowiadań), a do powieści sięgnę. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Może być :) 12.09.03, 11:07 kvinna napisała: > Chociaż filmu Cronenberga nie widziałam (znam z opowiadań), a do powieści > sięgnę. > Pozdr. I chyba nie masz czego żałować (IMHO). Miałem na mysli książkę. Pozdrawiam MM Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly Re: Motylu, 12.09.03, 11:05 kvinna napisała: > jesteś WIELKI!!! raczej wielkA;)), ale to tylko 'gigment of you imagination' > > Dzięki. > > > (malutka uwaga: jakoś bardziej mi chodzi o literaturę światową, nie polską :) > Dora, sformułuję to tak: niepolską.) No to masz odrobinke z calego ogromu www.counsel.ufl.edu/selfHelp/dealingWithLoneliness.asp www.annabelle.net/topics/solitude-loneliness.php dianedew.com/lonelins.htm www.cyberparent.com/women/loneliness.htm www.hammondgallery.co.uk/view_pic.php3?pid=2673&aid=92 web.aces.uiuc.edu/loneliness/literature_review.htm books.reviewindex.co.uk/reviews_uk/0860682544.html a teraz cos specjalnego - Raymond Carver - Cathedral www.ndsu.nodak.edu/instruct/cinichol/CreativeWriting/CathedralFullStory.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Wiara w człowieka - 12.09.03, 11:25 - odzyskana :) Duże dzięki Zabrakło mi oddechu :) Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: Samotność - literatura 12.09.03, 10:47 "Historia Żyda Wiecznego Tułacza" i "Raport Gabriela" Jeana d'Ormesson Pzdr V* Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Rewanż za haiku (za lit.przedmiotu też) 12.09.03, 10:52 ---- Zanurzyć pałającą twarz w śniegu/Taką miłość chciałbym przeżyć Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Rewanż za haiku (za lit.przedmiotu też) 12.09.03, 11:13 Przepraszam Cię szwedzka kobieto;) Czy to haiku jest gdzieś ukryte?? MM Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Nie ma za co 12.09.03, 11:23 (cholera, szkoda mi tej zasztyletowanej szwedzkiej minister, ładna była, jeśli to w ogóle ważne...) ---- Haiku ukryło się tu. Pod kreskami. Japoński wierszyk, chyba 17 - sylabowy. Nie mam dziś głowy do liczenia. No to jeszcze jedno, fwywolne: Leżę w mokrej trawie On jeszcze Pulsuje we mnie --- Stop. Wracamy do tematu. Alienacja. Wyobcowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Nie ma za co 12.09.03, 11:28 Dzięki! Dobrze liczysz. Mi tej jej żal. Czemu nie weżmiesz nic na ból głowy? Zdrowia MM:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend doskonałe :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 11:30 > Leżę w mokrej trawie > On jeszcze > Pulsuje we mnie dawaj jeszcze, świetne :) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Ale nie dziś 12.09.03, 11:53 Mam jeszcze o piersiach, dziś już nie będę "szperaczkować" w zasobach... Kurna, czuję się jak papież, to znaczy, boli mnie czapka piuska, ta część głowy. Idę po procha :) -- Wracamy do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly Re: Samotność - literatura 12.09.03, 11:53 Dodam jeszcze pare filmow (afirmacja samotnosci i wyalienowania?) Trzy kobiety Dom dusz Pozegnanie z Afryka Bezbronne nagietki i jeszcze do poczytania: 'The Hill Bachelors' (William Trevor) i cokolwiek Raymonda Carvera Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Uwielbiam Was 12.09.03, 12:07 Dobra, na tapetę bierzemy filmy. Aha, podajemy reżysera. Ewentualnie kraj. "Serce jak lód", fr., Claude Sautet (od razu przyznaję, że tego jeszcze nie widziałam) "Intymność", fr/niem/u.k...., Patrice Chareau "Spragnieni miłości", fr/h.kong, Kar-wai Wong Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly Re: Samotność - film - uzupelnienie 12.09.03, 12:15 butter_fly napisała: > Dodam jeszcze pare filmow (afirmacja samotnosci i wyalienowania?) > Trzy kobiety - rez. Robert Altman - USA > Dom dusz - rez. Billie August - Portugalia/ Niemcy/ Dania/ USA > Pozegnanie z Afryka - Sydney Pollack - USA > Bezbronne nagietki - Paul Newman - USA Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Samotność - literatura 12.09.03, 20:57 butter_fly napisała: > Dodam jeszcze pare filmow (afirmacja samotnosci i wyalienowania?) > Trzy kobiety > Dom dusz > Pozegnanie z Afryka > Bezbronne nagietki > i jeszcze do poczytania: 'The Hill Bachelors' (William Trevor) > i cokolwiek Raymonda Carvera A "Czerwona pustynia" (choć to bardziej studium niż afirmacja) i w ogóle wczesny Antonioni z (wspaniałą) Moniką Vitti Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly Re: Samotność - literatura 13.09.03, 05:21 No jasne - Antonioni; Ja pomyslalam jeszcze o czyms od Paula Coxa, ale mozna mnozyc... Wlasciwie ciekawe dokad my zmierzamy. Ale to pytanie raczej do autorki watku Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Jeśli nie wiesz, dokąd iść 15.09.03, 10:40 idź dalej. Tak mawiają buddyści, a ja tę myśl kocham. Nie wiem, dokąd poleci Butterfly :) ja lecę do biblioteki/kina/księgarni etc. Czytać nieprzeczytane, chłonąć, zachwycać się etc. Część podanych tytułów znam, część nie. Ta druga część jest jakby ciekawsza. Pasja poznania. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Jeśli nie wiesz, dokąd iść 15.09.03, 10:54 kvinna napisała: > idź dalej. > Tak mawiają buddyści, a ja tę myśl kocham. > > Nie wiem, dokąd poleci Butterfly :) ja lecę do biblioteki/kina/księgarni etc. > Czytać nieprzeczytane, chłonąć, zachwycać się etc. Część podanych tytułów > znam, część nie. Ta druga część jest jakby ciekawsza. > > Pasja poznania. > Tyle. Pasja poznania! To dobre i słuszne. I w zupełności wystarczające jako motyw. Przynajmniej dla mnie. Czytak i oglądaj tylko przerwij to migrenowanie "papieskie". "Dlaczego ludzie pytają dlaczego"? Pozdrowienia MM Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Jeśli nie wiesz, dokąd iść 15.09.03, 11:09 Byle nie utonąć w wirze doznań.... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna A dlaczego nie utonąć? 15.09.03, 11:15 I spalić się w kominku, w którym płonie Ogień - Życie. --- [Girlfriend :) właśnie wyprodukowałam kicz, ale nigdy nie zastrzegałam, że tego nie zrobię :] Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: A dlaczego nie utonąć? - Właśnie! 15.09.03, 11:42 Gdybym miał tonąć, to tylko w wirze wrażeń. Podoba mi sie - Ogień zresztą też Uszan MM Kicze też dla ludzi:)) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: A dlaczego nie utonąć? - Właśnie! 16.09.03, 01:53 m.malone napisał: > Gdybym miał tonąć, to tylko w wirze wrażeń. Podoba mi sie - Ogień zresztą też > Uszan > MM > Kicze też dla ludzi:)) Nadmiar bodźców powoduje utratę wrażliwości (wszelakiej). Ja tak nie chcę... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: A dlaczego nie utonąć? 15.09.03, 11:42 kvinna napisała: > I spalić się w kominku, w którym płonie Ogień - Życie. Łał!! (Wiśniewski powinien spłonąć... ze wstydu ;-)))))) Przepraszam, że psuję wątek, już nie bedę.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend "Catcher in the Rye" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 12:13 O loodzie, jak mogło mi to przyjść do głowy dopiero teraz...? To jest jednak nic! Jak komuś mogło przyjść do głowy nazwać go Buszującym? Oto jest pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna O, cholera 12.09.03, 12:25 :) To już wiem, o co Ci chodzi. Skąd piszesz? I czy z Polski? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: O, cholera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 18:18 A o co mi chodzi? Niech się raz dowiem ha ha :) Ja nie jestem catcher. Ja jestem catched co najwyżej, ale też bez przesady :) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: O, cholera 15.09.03, 10:44 Gość portalu: girlfriend napisał(a): > A o co mi chodzi? Niech się raz dowiem ha ha :) > Ja nie jestem catcher. Ja jestem catched co najwyżej, ale też bez przesady :) Girl, jesli nie "buszujący" (no, to prawda, że troche dziwnie), to jak? "Łapacz"? Obłapywacz? hehe:DD MM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly.k 'Dziennik 1954' Tyrmanda IP: 139.57.24.* 12.09.03, 17:54 Samotność raczej nie, ale wyobcowanie - jak najbardziej. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sezamka Re: Samotność - literatura IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.03, 18:35 Ivo Andrić, "Przydrożne znaki"..o życiu, o smutku, i tak dalej..warto sprawdzic tego pana - laureat literackiego nobla w 1961:) a ostatnio, to chyba "Życie Pi"?? Samotność dosłowna;) Odpowiedz Link Zgłoś
qw5 Re: Samotność - literatura 12.09.03, 21:10 Była kiedyś taka książka " Samotny biały żagiel ". Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Samotność - literatura 12.09.03, 21:15 qw5 napisała: > Była kiedyś taka książka " Samotny biały żagiel ". Pytanie za 2 p. z polskiego: Jak brzmi rodzaj żeński słowa "jajcarz"? - Jajcara cvzy baba z jajami":D pzdr MM Odpowiedz Link Zgłoś
qw5 Re: Samotność - literatura 12.09.03, 21:17 m.malone napisał: > qw5 napisała: > > > Była kiedyś taka książka " Samotny biały żagiel ". > > Pytanie za 2 p. z polskiego: > Jak brzmi rodzaj żeński słowa "jajcarz"? - Jajcara cvzy baba z jajami":D > pzdr MM Ale żeś teraz wyjechał... A taka byłam dobra z polskiego w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Samotność - literatura 12.09.03, 22:41 Też czytałem Katajewa. Jako taki ooo... smark. Podobało mi sie wtedy tam nad Morzem Czarnym. A czy "Trawa zapomnienie" to nie było troszke o samotności. Nie przejmuj się. Wszyscy cos tam zapomnieli. Oby nie najważniejsze MM Odpowiedz Link Zgłoś
qw5 Re: Samotność - literatura 14.09.03, 19:41 m.malone napisał: > Też czytałem Katajewa. Jako taki ooo... smark. Podobało mi sie wtedy tam nad > Morzem Czarnym. A czy "Trawa zapomnienie" to nie było troszke o samotności. > Nie przejmuj się. Wszyscy cos tam zapomnieli. Oby nie najważniejsze > MM :) Ja nie czytałam Katajewa. Powiem Ci cichutko że nawet nei wiem kto to jest. Po prostu bardzo chciałam pomóc autorce wątku, a "Samotny biały żagiel" to byl jedyny tytuł jaki gdzieś tam mi zaświtał. Ale teraz aż sie boję pomyśleć o czym to może być :) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Samotność - literatura 14.09.03, 19:52 qw5 napisała: > > :) Ja nie czytałam Katajewa. Powiem Ci cichutko że nawet nei wiem kto to jest. > Po prostu bardzo chciałam pomóc autorce wątku, a "Samotny biały żagiel" to byl > jedyny tytuł jaki gdzieś tam mi zaświtał. Ale teraz aż sie boję pomyśleć o czym > > to może być :) O samotnym białym żaglu (na morzu). Dobre skojarzenie:). Ale Trawę zapomnienia mogę polecić. Oczywiście lektura nieobowiązkowa. Pozdrawiam MM Odpowiedz Link Zgłoś
butter_fly Re: Samotność - literatura 13.09.03, 05:25 kvinna napisała: > Może być piękna, może być popularnonaukowa. > Może wytłumaczę o co mi chodzi, może wcale nie samotność, ale poczucie > wyobcowania, alienacji... > > O, właśnie. > Zapraszam. OK, rzeczy caly ogrom i jeszcze sie pewno zbierze. Ciekawe, jaki cel ostateczny... Kvinna, uchyl rabka tajemnicy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sergiusz Samotność i literatura IP: 213.17.172.* 13.09.03, 19:08 A ja po swojemu. Zaraz ktos powie, że przynudzam. A niech to... Niech gada. Na zdrowie ;-) Tydzień mnie nie było. Byłem sam ze sobą, sam na sam ze skałą, śniegiem, Przestrzenią. Czasami ze strachem... Z pięknem. Sam. --- Samotność w literaturze, gdzie jej nie ma? Mam wrażenie, że w prawie całej wartej przeczytania książce jest jakaś doza samotności, obcości, nietypowości. ** Dzieciństwo, "Kubuś Puchatek". Samotność Kłapouchego. Zgubiony ogon. I urodzinowy prezent - pusty garnczek po miodzie i pęknięty balonik wewnątrz. Praktyczna Baryłeczka, a na niej napis: "Z serdecznym Powinszowaniem Urodzin od szczerze Ci oddanego przyjaciela Puchatka". Potem dorastanie i głód wiedzy. H.A. Stoll "Sen o Troi, opowieść o życiu Heinricha Schliemanna". O samotnym człowieku, outsderze, archeologu - amatorze, samouku, samotniku - o odkrywcy Homerowej Troi. "Księga pierwiastków". O naukowcach samotnikach, odkrywających w swoich magicznych laboratoriach kolejne cegiełki tablicy Mendelejewa. I wiele innych... Lata, lata, lata... Czy ktoś wspomniał o "Stu latach samotności" Marqueza? Też Marqueza - "Generał w labiryncie", "Nie ma kto pisać do pułkownika". O ludziach, którzy na starość zostają sami. William Golding. "Władca much", to znają wszyscy. Ale jest też "Chytrus", o samotności wprost przeraźliwej. Cały Golding, wszystko. Steinbeck - "Myszy i ludzie". Mniej znane - Kathe Koja "Urazy mózgu". O obsesji, o koszmarze, o kompletnym wyobcowaniu. Potworna. *** I bardzo moje - W. Bonatti: "Moje góry". Poczytajcie, jak Bonatti samotnie zdobywał zachodnią ścianę Dru... I jak w jednej z wypraw stracił większość przyjaciół. Na razie tyle. MS. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna O, Matko :) 15.09.03, 10:35 Bóg zapłać, dobry człowieku. I jak tu nie kochać Życia? Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Czy mówił tu ktoś o Kafce???n/t 13.09.03, 22:20 Odrobinka złośliwości - nie, to zbyt "trywialne" ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Czy mówił tu ktoś o Kafce? OK 13.09.03, 23:30 jmx napisała: > Odrobinka złośliwości - nie, to zbyt "trywialne" ;-))) > Zgoda. Pyta jednak, a ja nie zauważyłem. Za złośliwość daję 3"bonuski":)))) Pozdrawiam MM Dla porządku powinna otwierając podać, co ma, nieprawdaż?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Czy mówił tu ktoś o Kafce? z mleczkiem proszę! 14.09.03, 02:32 To była złośliwość ale nie skierowana w Twoja stronę :-) Kafki na tym wątku nie uświadczysz. Kafka jest dla przedszkolaków... a nie dla tak znakomitego towarzystwa z Forum Psycho-logia. To takie oczywiste ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Mówił ktoś o Kafce? z mleczkiem proszę - i ja też 14.09.03, 12:11 jmx napisała: > > To była złośliwość ale nie skierowana w Twoja stronę :-) > Kafki na tym wątku nie uświadczysz. Kafka jest dla przedszkolaków... a nie dla tak znakomitego towarzystwa z Forum Psycho-logia. To takie oczywiste ;-))))) No tak...ja właśnie z przedszkola nadaję... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend ja ręce po łokcie urabiam, a chłopcy na kafce.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 15:11 A czy bunt = samotność? Bo jak tak, to może Camusik - "Czlowiek zbuntowany"? Wiem że przeczytane 15 lat temu, hi hi ;) Przesiasiam, że wątpię :) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: ja ręce po łokcie urabiam, a chłopcy na kafce 14.09.03, 15:55 Girl:)) Nie pracuj Ty tak po łokcie choć w niedzielę. Przykazanie jakies tam jest na te okoliczność Pozdrawiam niedzielnie i wypisuję się z tego wątku jak zwykle MM Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Aaaaaaa...! przedszkole 15.09.03, 11:04 To rykoszet był! niechcący... (skruszona:) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Aaaaaaa...! przedszkole. No tak 15.09.03, 12:10 jmx napisała: > To rykoszet był! niechcący... > (skruszona:) > I bez powodu:) Tylko Ty mnie Jmx tak nie strasz, kiedy sobie łażę po opustoszałych agorach w ciemności, bo znów gotów-em po.. wypuścić zęby. Ty lepiej zachodź od przodu, jak kunia albo psa. Starszak:) MM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jmx Re: Aaaaaaa...! przedszkole. No tak IP: *.opa-carbo.com.pl 15.09.03, 15:09 Od dziś przed mym pojawieniem będzie słychać anielskie pienia (cichutkie coby nie pobudzić śpiących) ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girlfriend Re: ja ręce po łokcie urabiam, a chłopcy na kafce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 14:43 m.malone napisał: > Girl:)) > Nie pracuj Ty tak po łokcie choć w niedzielę. Przykazanie jakies tam jest na te owszem jest przykazanie na okoliczność niepracowania :) mianowicie "nie cudzołóż" hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
on125 Re: Samotność - literatura 14.09.03, 14:09 Polecam wszystkie książki Hermanna Hesse'go od "wilka stepowego", "Demiana", aż po "wyższy świat". Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: Samotność - literatura 15.09.03, 10:58 on125 napisał: > Polecam wszystkie książki Hermanna Hesse'go od "wilka stepowego", "Demiana", > aż po "wyższy świat". H.H. już był wyżej, ale tak, oczywiście. Nie można o nim zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna j e s z c z e .. 17.09.03, 14:38 Duże dzięki wszystkim. Ale proszę o jeszcze - jestem nienasycona. jmx i m.malone - macie nie po kolei - oszalałam ze śmiechu. A qw5 przypomina bezbronną sarenkę. Z dużymi oczami. Motylu, nie zmierzam dokądś, tak sobie idę, jak "swobodny Dżordż", a na pewno nie piszę żadnej pracy na temat. Tworzymy tu jakąś bazę nt. wyobcowania. O. Przypomniała mi się "Samotność długodystansowca". Kafka też może być . I "Outsider" Collina (nie pamiętam autora..). M. Malone i jmx :) CZY WY JESTEŚCIE KABARETEM? :) p.s. i specjalne podziękowania dla sezamki. Po Andrićia (?) sięgam w pierwszej kolejności. Sezamko, otwórz się :) Masz coś jeszcze? Masz, na pewno :) Odpowiedz Link Zgłoś
walentyna Re: j e s z c z e .. 17.09.03, 15:19 Literatura o samotności... Poszperawszy w "Próbach" Montaignea - krótki jego eseik zwie się "O samotności", a życie całe naszpikowane nią jak sernik babuni skórką pomarańczową. A naukowo - rewelacyjna "Człowiek, który pomylił swoją żonę z kapeluszem", autora nie pamiętam, bo go tytuł zdecydowanie przysłonił. I jeszcze - jakieś 45% wątków w naszym Forum W. Odpowiedz Link Zgłoś
walentyna Re: u k ł o n y 17.09.03, 15:40 Odkłaniam się. Miło znów Cię poczytać :-) Odpowiedz Link Zgłoś