Dodaj do ulubionych

sposób na ...

11.06.08, 13:41
FACETÓW
Zrobiłam małe podsumowanie zachowan facetów

Co zrobić by
1) facet nie spóżniał się na spotkanie przez np. 1,5 h? Nie daje
znać nawet smsem, że pracował dużo dłużej a później musiał
niespodziewanie podrzucić babcię/psa/sąsiadkę?

2)facet z którym wstępnie umówiłam się w pół minuty (bo było mnóstwo
ludzi wokól i 1000 innych tematów)na weekend w górach dał znać na 2
dni wczesniej,a nie na na 2 h przed wyjazdem?

3)facet raczył mnie poinformować,że rozpoczął urlop grilując u
szwagra i w ogóle żeby pojechał na urlop ze mną? Tu zastosowałam
myk, że jak dowiedziałam się o jego urlopie po 2 dniach to zwinęłam
się z psem na tydzien nad morze. SAMA.Efekt taki, że raczył
przyjechac po 5 dniach, po 2 tyg związek padł.

4)facet do którego wg wczesniejszych ustaleń przyjeżdżam, był
trzeżwy i zrealizował plan dnia? Mieliśmy jechać na bitwę pod
Grunwaldem o 8 rano. Zastałam go mega skacowanego. Zaczekałam do 16
aż wytrzeźwieje i pojechaliśmy. Powinnam zbesztac go i wrócić do
domu? czy jak?

5)nocowałam 3 raz w jego domu rodzinnym. Spaliśmy osobno.Póżną nocą
zorientowałam się,że wymksnął się do pubu. Wrócił o 5 rano nawiany.
zaczekałam do pierwszego pociągu i zwinęłam się, robiąc mu awanturę
o 5 rano.
Zjawił się po 4 dniach milczenia. To był początek końca.

Więc pytam-czy nie byłam dla tych panów wystarczająco atrakcyjna,
czy też to na jednostki niereformowalne trafiałam?

No i teraz przerabiam kolejny egzemplarz z tym wyjazdem w góry.
Nie wiem czy jedziemy, jeżeli tak to kto bierze namiot, jaka trasa
itd.
Tu propozycja wyjazdy zrodziła się obupólnie, ale jak on to rzekł
urywając umawianie na żywo"będziemy w kontakcie" którego nie ma.

Napiszcie coś sensownego, bo jak nie to zmieniam orientację seksulaną

5)
Obserwuj wątek
    • facettt skoro prosisz 11.06.08, 13:59
      skoro prosisz - to piszemy :)
      1. Mniej wymagan - wiecej cierpliwosci.
      2. Nie wstawaj/nie umawiaj sie tak rano

      czlowiek nie pies - musi swoje odespac.
    • chinsk.i.smok Re: sposób na ... 11.06.08, 16:42
      > Co zrobić by
      > 1) facet nie spóżniał się na spotkanie przez np. 1,5 h? Nie daje
      > znać nawet smsem, że pracował dużo dłużej a później musiał
      > niespodziewanie podrzucić babcię/psa/sąsiadkę?

      Dać mu jeszcze jedną szansę. Ale zaznczyć ,ze przywiązujesz wagę do
      punktualności. Tylko jedną, potem olać. Faceta, a nie punktualność.
      >
      > 2)facet z którym wstępnie umówiłam się w pół minuty (bo było
      mnóstwo
      > ludzi wokól i 1000 innych tematów)na weekend w górach dał znać na
      2
      > dni wczesniej,a nie na na 2 h przed wyjazdem?

      Kopnąć i niech spada na Madagaskar. Ty masz swoje plany i nie
      będziesz ich dostosowywać, bo się książę obudził. Nastepnym razem
      obudzi się wcześniej. Jak nie - olać faceta.
      >
      > 3)facet raczył mnie poinformować,że rozpoczął urlop grilując u
      > szwagra i w ogóle żeby pojechał na urlop ze mną? Tu zastosowałam
      > myk, że jak dowiedziałam się o jego urlopie po 2 dniach to
      zwinęłam
      > się z psem na tydzien nad morze. SAMA.Efekt taki, że raczył
      > przyjechac po 5 dniach, po 2 tyg związek padł.

      Samo się olało, jak widzisz. Skoro Cię nie zaprosił na urlop, to
      chyba jednak mu nie zależało, hę?
      >
      > 4)facet do którego wg wczesniejszych ustaleń przyjeżdżam, był
      > trzeżwy i zrealizował plan dnia? Mieliśmy jechać na bitwę pod
      > Grunwaldem o 8 rano. Zastałam go mega skacowanego. Zaczekałam do
      16
      > aż wytrzeźwieje i pojechaliśmy. Powinnam zbesztac go i wrócić do
      > domu? czy jak?
      >nie czekać ,az qwytrzeźwieje, tylko jechaś sama, a jak nie masz
      ochoty sama - to niestety rezygnacja. Niańczenie wylkuczone.
      Nastepnym razem się zastanowi - jak nie - olać.

      > 5)nocowałam 3 raz w jego domu rodzinnym. Spaliśmy osobno.Póżną
      nocą
      > zorientowałam się,że wymksnął się do pubu. Wrócił o 5 rano nawiany.
      > zaczekałam do pierwszego pociągu i zwinęłam się, robiąc mu
      awanturę
      > o 5 rano.
      > Zjawił się po 4 dniach milczenia. To był początek końca.

      Alkoholik. Olać.

      > Więc pytam-czy nie byłam dla tych panów wystarczająco atrakcyjna,
      > czy też to na jednostki niereformowalne trafiałam?
      >
      To drugie. Fajna babka jesteś.

      > No i teraz przerabiam kolejny egzemplarz z tym wyjazdem w góry.
      > Nie wiem czy jedziemy, jeżeli tak to kto bierze namiot, jaka trasa
      > itd.
      > Tu propozycja wyjazdy zrodziła się obupólnie, ale jak on to rzekł
      > urywając umawianie na żywo"będziemy w kontakcie" którego nie ma.
      >
      > Napiszcie coś sensownego, bo jak nie to zmieniam orientację
      seksulaną
      >
      > 5)

      Piszę szczerze: Sama się zorganizuj, bez oczekiwania. Jeśli mu
      zależy - to się dopasuje, albo poszuka rozwiązania, jak się
      dopasować. Jak nie - olej.

      Nie wiem jak Ty, ale ja cenię w ludziach umiejętność wyciągnia
      wniosków.
      Kurna, naprawdę kiepsko trafiasz.
      • mruff Re: sposób na ... 12.06.08, 13:52
        trudne to wszystko ale postanowiłam być zdyscyplinowana i olewać
        facetów którzy:
        -nie dotrzymują słowa
        -nie interesują się mną
        -w żaden sposób nie starają się tylko ściemniają

        Przestaję napędzać znajomości
        zwyczajnie odpuszczam

        ciężko mi w tym przypadku, bo facet ma fajne cechy i jest nieziemsko
        pociągający
        ale...będę ZDYSCYPLINOWANA

    • solaris_38 Re: sposób na ... 11.06.08, 21:08
      wystarczy wybierać odpowiednich facetów
      masz widać feblika do .. nieodpowiednich

      to warte popracowania z psychologiem


      b.


    • zlotyswit Re: sposób na ... 11.06.08, 23:47
      1) Jeżeli zrobił to pierwszy raz, to naturalnie zrób mu scenę. A jeśli zdarza mu
      się to nagminnie to równie naturalnie możesz poczuć się zlewana.
      2) 2h WCZEŚNIEJ to wystarczająco ...wcześnie. Góry to przecież nie bal, plecak
      pakuje się nawet krócej niż 2h.
      3) Grille generalnie są lepsze od wyjazdu nad morze, problem jest w tym dlaczego
      ciebie nie chciał tam zabrać ?
      4) Jak mogłaś się wykazać taką ignorancją. Toż to nie od dziś wiadomym jest że
      wojak przed bitwą musiał sobie coś golnąć dla kurażu co by sobie odwagi dodać. A
      że chłop miał serce większe od głowy to już nie jego wina. Znać że porządny
      chłop bo niewyćwiczony.
      5) Tutaj jest ewidentny błąd taktyczny "spaliśmy osobno" i "nocowałam 3 raz w
      jego domu rodzinnym." rodzinne strony sprzyjają partyzantce, aż się prosi o
      dywersję ...do tego to osobno.

      > No i teraz przerabiam kolejny egzemplarz z tym wyjazdem w góry.
      > Nie wiem czy jedziemy, jeżeli tak to kto bierze namiot, jaka trasa
      > itd.
      > Tu propozycja wyjazdy zrodziła się obupólnie, ale jak on to rzekł
      > urywając umawianie na żywo"będziemy w kontakcie" którego nie ma.

      może tak trochę więcej spontaniczności, możliwe że na górach zna się
      niespecjalnie i umawia się na ten wyjazd jak na spacer i tak naprawdę jedyne
      górki jakie go interesują to te twoje :P
      • shachar Re: sposób na ... 12.06.08, 02:47
        mloda koza z ciebie, ot co
        • zlotyswit Re: sposób na ... 13.06.08, 18:30
          zależy z jakiej perspektywy czasu patrzysz dzwoneczku, ot co
    • paco_lopez Re: sposób na ... 12.06.08, 14:47
      musisz mieć coś w sobie. niestety wygląda, że to odpycha. może głos,
      może krzywe nogi, może małe cycki. nie wiem co. w każdym razie
      serialowa jakaś chyba jesteś, bo takie serialowe akcje ci sie
      przydarzają. trudno. może za pare lat.
    • greengrey Re: sposób na ... 12.06.08, 15:44

      zastanawiam się,co w sobie masz, źe przyciągasz samych takich...
      niefajnych (mówiąc najdelikatniej)

      coś zastanawiającego jest w tym,że wyłącznie tacy niesolidni,
      olewający, z upodobaniem nadmiernym do trunków, wykorzystujący Cię
      pojawiają sie na Twojej orbicie

      sprawiasz wrażenie dobrej samarytanki, która wszystko zrobi za
      niego, wszystko zorganizuje,każdą wpadkę przetrzyma?....
      • mruff Re: sposób na ... 13.06.08, 07:54
        greengrey napisała:

        > sprawiasz wrażenie dobrej samarytanki, która wszystko zrobi za
        > niego, wszystko zorganizuje,każdą wpadkę przetrzyma?....

        wychodzi na to, że trzeba facetów traktować z buta za przewinienia
        olewać od razu
        nie wnikać w szczegóły
        a bo sąsiadka, a bo kumpla urodziny, a bo zasiedziałem się

        Problem jest jeden-pod moimi drzwiami już nie stoi 30 facetów
        za czasów akademika- a i owszem:)
        ale nie dziś...
        • zlotyswit Re: sposób na ... 13.06.08, 18:34
          zacznij iść na jakość a nie na ilość, a poznawanie nowych osób zaczynaj od
          wizyty w knajpie a nie marszu w góry czy też wyprawy zbrojnej na krzyżaków, a i
          zasięgiem poszukiwań obejmij coś poza sklepami monopolowymi i barami.
          • mruff Re: sposób na ... 16.06.08, 07:39
            zlotyswit napisał:

            > zacznij iść na jakość a nie na ilość, a poznawanie nowych osób
            zaczynaj od
            > wizyty w knajpie a nie marszu w góry

            Złoty aleś palnął
            Lubię góry i to chyba normalne, że grupą docelową są górołazy
            prawdopodobieństwo spotkania w knajpie podróżnika, maniaka gór
            ywnosi 0,001?
            a w górach 0,9
        • greengrey Re: sposób na ... 14.06.08, 11:01
          mruff napisała:

          > Problem jest jeden-pod moimi drzwiami już nie stoi 30 facetów
          > za czasów akademika- a i owszem:)
          > ale nie dziś...

          ale po co Ci 30 facetów pod drzwiami?

          to może fajne w czasach akademika, to prawda, ale teraz?

          jak masz 30- to nie masz żadnego,

          jak jest jeden- masz cały świat...

          Są bardzo różni, rzecz w tym, że Ty wybierasz, lub pociągają Cię,
          ci nie do końca Tobą zainteresowani?
    • dotyk_wiatru hmm... 13.06.08, 18:55
      Mruff...uważasz, że byłabyś happy zmieniając orientację?;P
      Na Twoim miejscu byłabym zdecydowanie bardziej niedostępna...Nie mam
      na myśli udawania, ale postaw barierę...Niech się wysili jeden z
      drugim, pokaże kim jest...Jeśli zacznie Ciebie olewać, okłamywać,
      wymykać się na libację alkoholową, zwijaj się...Nie ma się co
      pakować w takie chore związki...
      Twoje podejście...że już u Twoich drzwi nie stoi 30
      facetów...Desperacja? Wolisz byle jakiego czy kogoś wyjątkowego?

      Jak siebie oceniasz?
      • zlotyswit Re: hmm... 13.06.08, 19:06
        dotyk a ty ilu byś chciała i jak siebie oceniasz ?
        • gapuchna Re: hmm... 13.06.08, 19:11
          A tak konstruktywnie to co doradzasz?
          • zlotyswit Re: hmm... 13.06.08, 19:15
            ale w związku z czym ?
            z samotnością ?
            z pragnieniami ?
            z ambicjami ?
            • shachar Re: hmm... 13.06.08, 19:22
              w zyciu nie trzeba zmieniac orientacji, ani traktowac z buta, bo to
              sa jakies szarpaczki, ot trzeba nazyc, tak jak ze wszystkim, zeby
              wiedziec co pasuje, a co raczej jest do wyrzutu, zadne sejensfikszen
              tak naprawde.
              • dotyk_wiatru Re: hmm... 13.06.08, 20:14
                shachar napisała:

                > w zyciu nie trzeba zmieniac orientacji, ani traktowac z buta, bo
                to
                > sa jakies szarpaczki, ot trzeba nazyc, tak jak ze wszystkim, zeby
                > wiedziec co pasuje, a co raczej jest do wyrzutu, zadne
                sejensfikszen
                > tak naprawde.

                Jasne, zgadzam się...ale jeśli ktoś nie szanuje drugiej osoby, sam
                też nie zasługuje na szacunek...i nie jest to filozofia typu 'oko za
                oko'...
            • gapuchna Re: hmm... 13.06.08, 20:20
              Nie, nie mam pytań. Raczej zareagowałam na wypowiedz, która wydała mi się
              ironiczna.
        • dotyk_wiatru Re: hmm... 13.06.08, 20:11
          zlotyswit napisał:

          > dotyk a ty ilu byś chciała i jak siebie oceniasz ?

          Ja nie chcę żadnego:) <żadnej tym bardziej:P>, jestem niespełnionym
          marzeniem wielu...
          A jak siebie oceniam? Surowo...bardzo...
          • zlotyswit Re: hmm... 13.06.08, 23:09
            życie ukryte w kropkach...
            • dotyk_wiatru Re: hmm... 13.06.08, 23:26
              zlotyswit napisał:

              > życie ukryte w kropkach...

              Dlaczego ukryte?
              • zlotyswit Re: hmm... 13.06.08, 23:39
                przecież nie odkryte
                zresztą tak wymyślił reżyser
                • dotyk_wiatru Re: hmm... 13.06.08, 23:48
                  moje życie to otwarta księga...może nie dla wszystkich...
                  • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:09
                    Podobno jest taka księga życia w której jest zapisane wszystko to co było, jest
                    i będzie. Ale my w to nie wierzymy.
                    • dotyk_wiatru Re: hmm... 14.06.08, 00:16
                      Dwojako można to zrozumieć...
                      Ja znam dwie takie księgi...a moze i więcej?
                      • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:20
                        A ja tego w ogóle nie rozumiem
                        jakie dwie księgi ?
                        czemu akurat dwie a nie jedna albo siedem ?
                        • dotyk_wiatru Re: hmm... 14.06.08, 00:27
                          :) jedna to Biblia...druga liczona w miliardach to DNA...

                          • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:33
                            można i tak, choć znam ciekawsze lektury.
                            • dotyk_wiatru Re: hmm... 14.06.08, 00:38
                              to te, które na dzień dobry przyszły mi do głowy:)
                              • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:40
                                a masz coś na dobry wieczór ?
                                • dotyk_wiatru Re: hmm... 14.06.08, 10:37
                                  Pomyślę o tym wieczorem:)
                                • dotyk_wiatru Re: hmm... 14.06.08, 21:25
                                  Przyszły mi jeszcze na myśl przepowiednie Nostradamusa...

                                  Coś jeszcze...Ja Tobie odpowiedziałam...Ciekawe czy i Ty mi
                                  odpowiesz jak siebie widzisz i oceniasz:)
                                  • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 23:10
                                    ciekawość to pierwszy stopień do piekła
                                    a jak wiadomo... najtrudniejszy pierwszy krok... potem idzie z górki...
                                    • dotyk_wiatru Re: hmm... 14.06.08, 23:24
                                      E tam do piekła zaraz...Prędzej do wiedzy;)
                                      • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 23:37
                                        ok, niech będzie trochę wiedzy i trochę o mnie
                                        Timur to mój idol
                                        Jego głównym celem było zapewnienie dobrobytu Mawarannahrowi i stolicy,
                                        Samarkandzie. Zdobyciu bogactw służyły grabieżcze wyprawy na sąsiednie ziemie.
                                        Do stolicy, z podbitych krain, ściągał rzemieślników i ludzi utalentowanych.
                                        Timur był mecenasem sztuki, popierał rozwój architektury, rzemiosła i handlu,
                                        prowadził wielkie prace nawadniające. Miasto było jego dumą. Na przełomie XIV i
                                        XV wieku nastąpił rozkwit Samarkandy.

                                        Imię Timura przez dziesiątki lat budziło grozę wśród sąsiednich narodów. Jego
                                        wojska słynęły z okrucieństwa. Stawał na czele wypraw i sam wszystko nadzorował.
                                        Wszędzie gdzie się pojawił siał śmierć. Ze ściętych głów kazał budować mury,
                                        wieże i drogi. Po zajęciu północnego Chorasanu i zdobyciu Sistanu i Kandaharu
                                        Timur kazał budować wieże ze ściętych głów. W czasie tłumienia powstania w
                                        Isfahanie każdy żołnierz musiał przynieść określoną liczbę odciętych głów. Ze
                                        zgromadzonych 70 tys. czaszek wybudowano wieże. Kazał truć swoich przeciwników i
                                        sam szykował mikstury. Z takim samym zaangażowaniem oddawał się krzewieniu
                                        sztuki. Sam doglądał wszystkie prowadzone budowy. Nieudane budowle kazał usuwać.
                                        Rozważał różne warianty ornamentów, dbał o delikatność rysunku i czystość linii.
                                        • dotyk_wiatru Re: hmm... 14.06.08, 23:50
                                          Hmmm...Brutal...aczkolwiek inteligentny i światły...
                                          'Szczęśliwy, kto wyrzekł się świata wcześniej, nim świat wyrzekł się
                                          jego'...Ciekawe...Jak się na to zapatrujesz?
                                          • zlotyswit Re: hmm... 15.06.08, 00:01
                                            Dobre jeśli to ty ugniatasz świat a nie świat ciebie.
                                            • dotyk_wiatru Re: hmm... 15.06.08, 00:11
                                              Żeby jeszcze to było takie proste...
                                              • zlotyswit Re: hmm... 15.06.08, 00:34
                                                nudzi mi się
                                                • dotyk_wiatru Re: hmm... 15.06.08, 00:37
                                                  Jak to możliwe?

                                                  Na mnie pora...Pobudka o 6:50...:/
                                                • dotyk_wiatru Re: hmm... 15.06.08, 00:37
                                                  Odpocznij...zrelaksuj się...pośpij...
                                                  Dobranoc:)
                                                  • zlotyswit Re: hmm... 15.06.08, 00:52
                                                    nie chciał bym żeby to było takie proste :P
                                                    o 6 rano ?
                                                    czy to nie jest grzechem tak wcześnie wstawać w niedziele ?
                                                    jeśli nie to powinno
                                                  • gapuchna Re: hmm... 15.06.08, 17:28
                                                    Jest jeszcze jeden świetny bohater z tych okolic, Buchara, Samarkanda .... Hodża
                                                    Nasreddin. Może nie ma tak wypasionej biografii jak Tamerlan, ale za to jakie
                                                    przygody!
                                                  • dotyk_wiatru Złoty... 15.06.08, 22:56
                                                    Proste? Ale...co?:P
                                                    Tia...Pobudka o tej porze do przyjemności nie
                                                    należała...Zdecydowanie za mało snu;) ale coz...:) Było miło
                                                    później:) Efekt? Padam:)
            • gapuchna Re: hmm... 14.06.08, 00:06
              Te kopki to aluzja do mojej pisaniny.....?
              • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:11
                tak
                • gapuchna Re: hmm... 14.06.08, 00:17
                  A to jestem zaskoczona.
                  • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:20
                    ja też
                    • gapuchna Re: hmm... 14.06.08, 00:41
                      aha.....
                      • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:45
                        ... ... ... ...
                        ... ... ....... ...
                        ......... ... .... ...
                        ......... ...........
                        ... ... ............. ...
                        ... ... ... ... ...
                        • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:45
                          nie wyszło :/
                          • gapuchna Re: hmm... 14.06.08, 00:47
                            Czy to był ważny przekaz? Proszę, jeśli możesz, to raczej literami. Chciałabym
                            zrozumieć.....
                            • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 00:50
                              chciałem zapytać "skąd klikasz ?"
                              • gapuchna Re: hmm... 14.06.08, 00:57
                                Sprzed komputera, dokładniej z nad klawiatury. Nieopodal głośników i drukarki.
                                Taki fajny znalazłam życiowy zakątek .... :))
                                • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 01:01
                                  z opisu wynika że to gdzieś bardzo blisko mnie, ale cię znaleźć nie mogę...
                                  Zakątek dość znośny.
                                  • gapuchna Re: hmm... 14.06.08, 01:03
                                    Aha, może dlatego, ze po drodze należy minąć skaner, który nieco zaciemnia ....
                                    widok .... i co? Masz?
                                    • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 01:16
                                      za skaner wole się nie zapuszczać, dawno tam nie byłem.
                                      Słyszałem jak mi coś tam hałasuję, ale nie widziałem że to aż tak poważna sprawa.
                                      A miałem posprzątać pokój ;(
                                      Na razie nie będę ingerował w ekosystem mojego pokoju bo o tej porze może to
                                      zakłócić cisze nocną.
                                      ps
                                      możesz dzisiaj nie hałasować, weekend jest i chciałbym się w końcu wyspać :F?
                                      ps2
                                      Jutro rano porozmawiamy... ty, ja i pronto :/
                                      • gapuchna Re: hmm... 14.06.08, 01:42
                                        ..... nie śmiem zakłócać twojej ciszy nocnej...
                                        Ps Pronto? Nie załapałam aluzji.
                                        Ps2 Nie rozumiem także takiego znaczka - ;F? ani tez ;/.
                                        • firenziano Re: hmm... 14.06.08, 21:31
                                          gapuchna napisała:

                                          > ..... nie śmiem zakłócać twojej ciszy nocnej...

                                          - i nie powinnas :)

                                          > Ps Pronto? Nie załapałam aluzji.

                                          - nie probuj. aluzje to rzecz swieta :)

                                          > Ps2 Nie rozumiem także takiego znaczka - ;F?

                                          F - jak Firenziano :)
                                          • gapuchna Re: hmm... 15.06.08, 17:30
                                            Dobrze Firenziano....Ciano .....(Monaco na pewno nie?!, tak się upewniam tylko,
                                            tak na wszelki wypadek :)...)
                                        • zlotyswit Re: hmm... 14.06.08, 23:20
                                          ;(
                                          ps
                                          żeby zrozumieć znaczki postaw monitor na prawej stronie, ogólnie sens jest taki
                                          że to grymasy
                                          ps2
                                          Pronto znaczenie
                                          1)www.hipernet24.pl/prodinfo.php?item_id=5509&pkt_id=&pro_id=&char_id=
                                          2)www.prontocondoms.co.za/
                                          • gapuchna Re: hmm... 15.06.08, 15:46
                                            O kurcze! No patrz, dzięki za dokształcenie. I jak tu nie wierzyć w internet!
                                            Tyleeee mądrości dookoła....
                                          • iwona334 Re: hmm... 15.06.08, 17:34
                                            zlotyswit napisał:

                                            > ;(
                                            > ps
                                            > żeby zrozumieć znaczki postaw monitor na prawej stronie, ogólnie
                                            sens jest taki
                                            > że to grymasy
                                            > ps2
                                            > Pronto znaczenie
                                            > 1)www.hipernet24.pl/prodinfo.php?
                                            item_id=5509&pkt_id=&pro_id=&char_id=
                                            > 2)www.prontocondoms.co.za/


                                            Czy dobrze zrozumialam?
                                            Zalecasz stosowanie tych obu srodkow lacznie?
      • mruff Re: hmm... 16.06.08, 08:04
        dotyk_wiatru napisała:

        > Na Twoim miejscu byłabym zdecydowanie bardziej niedostępna
        co to znaczy niedostępna?

        mam im nie dawać nr telefonu gdy mnie o to proszą?
        nie jechać na wyjazd gdy proponują?
        czy co?

        > Twoje podejście...że już u Twoich drzwi nie stoi 30
        > facetów...Desperacja? Wolisz byle jakiego czy kogoś wyjątkowego?

        oceniam realnie sytuację
        wolę księcia z Monaco
        albo rycerza na białym koniu

        > Jak siebie oceniasz?
        energiczna, w towarzystwie wesoła, ludzie lubią moje towarzystwo
        ciągną do mnie
        jako kobieta nie mam jakiś kompleksów bo przez 8 lat byłam w
        związkach i dowartościowali mnie odpowiednio:)

        Po prostu widzę,że z wiekiem jest coraz trudniej o faceta
        bo nie interesują mnie żonaci, rozwiedzeni i tym podobni :P
        a lat mam 27

        Podobam się:
        -facetowi który nie chce mieć dzieci, ani własnego M bo po co wiązać
        się z miejscem, który sesk uważa za najlepszy wstęp do związku. On
        jest przeciwieństwem moich poglądów i skreślam go
        -facetowi który nigdy nie miał kobiety, ma 32 lata i jest totalnie
        niesmiały i sztywny w relacjach z ludźmi, do tego mieszka z
        rodzicami. Skreślam go za mieszkanie z mamusią i brak doświadczeń z
        kobietami(i nie chodzi tu o seks)
        -facetowi który dużo chleje z kumplami.Oczywiste.
        -facetowi który ma 50 lat:)
        -facetowi któremu podobają się wszystkie kobiety
        :)
        Tym panom mówię stanowcze NIE:)

        • dotyk_wiatru Re: hmm... 16.06.08, 13:55
          mruff napisała:

          > dotyk_wiatru napisała:
          >
          > > Na Twoim miejscu byłabym zdecydowanie bardziej niedostępna
          > co to znaczy niedostępna?

          Niedostępna w sensie takim, że muszą się 'wykazać', pokazać co są w
          stanie dla Ciebie zrobić, pokazać kim są...

          > mam im nie dawać nr telefonu gdy mnie o to proszą?
          > nie jechać na wyjazd gdy proponują?
          > czy co?

          Telefon ok, ale...nie tak od razu...
          A wyjazd...ja na Twoim miejscu bym odmówiła...bo to stawia Ciebie w
          szeregu z tymi potencjalnie 'łatwymi' <sorry>

          > > Twoje podejście...że już u Twoich drzwi nie stoi 30
          > > facetów...Desperacja? Wolisz byle jakiego czy kogoś wyjątkowego?
          >
          > oceniam realnie sytuację
          > wolę księcia z Monaco
          > albo rycerza na białym koniu

          Ojjj...To bujanie w obłokach:)
          Jeśli jest coraz mniej facetów, to oznacza to tylko tyle, że
          znaleźli sobie kogoś...niekoniecznie dla nich, bo faceci zazwyczaj
          mają takie kobiety na które nie zasługują...
          Spokojnie...Znajdzie się odpowiedni...

          > > Jak siebie oceniasz?
          > energiczna, w towarzystwie wesoła, ludzie lubią moje towarzystwo
          > ciągną do mnie
          > jako kobieta nie mam jakiś kompleksów bo przez 8 lat byłam w
          > związkach i dowartościowali mnie odpowiednio:)
          >
          > Po prostu widzę,że z wiekiem jest coraz trudniej o faceta
          > bo nie interesują mnie żonaci, rozwiedzeni i tym podobni :P
          > a lat mam 27

          > Podobam się:
          > -facetowi który nie chce mieć dzieci, ani własnego M bo po co
          wiązać
          > się z miejscem, który sesk uważa za najlepszy wstęp do związku. On
          > jest przeciwieństwem moich poglądów i skreślam go
          > -facetowi który nigdy nie miał kobiety, ma 32 lata i jest totalnie
          > niesmiały i sztywny w relacjach z ludźmi, do tego mieszka z
          > rodzicami. Skreślam go za mieszkanie z mamusią i brak doświadczeń
          z
          > kobietami(i nie chodzi tu o seks)
          > -facetowi który dużo chleje z kumplami.Oczywiste.
          > -facetowi który ma 50 lat:)
          > -facetowi któremu podobają się wszystkie kobiety
          > :)
          > Tym panom mówię stanowcze NIE:)
          >
          Znaczy, ze fajna z Ciebie osóbka...i nadal młoda...
          Zawsze możesz bywać w miejscach, gdzie są faceci tacy jakich
          lubisz...ale ci mężczyźni powyżej...No tak:) Nie dziwię się, że nie
          interesują Ciebie...
          Trudno mi poradzić Tobie jakoś konkretnie...
          Po prostu ciesz się życiem, każdą chwilą...aczkolwiek nie ułatwiaj
          facetom:P

    • mruff Re: żeby było śmiesznie 16.06.08, 07:50
      finał wątku z wyjazdem w góry z panem X

      w sb, w południe jak już realizowałam wariant B, pan raczył
      poinformować mnie, że ten week musi spędzić w domu
      Napisałam,że myślałam iż jest poważniejszym człowiekiEM

      A on"nie miałem jak napisać wcześniej. Przepraszam i nie gniewaj się"

      byłam pod wrażeniem...i kolejny facet spuszczony w wc


      • gapuchna Re: żeby było śmiesznie 16.06.08, 08:14
        I coś więcej dodał do wytłumaczenia?
        • mruff Re: żeby było śmiesznie 16.06.08, 08:40
          "nie miałem jak napisać wcześniej. Przepraszam i nie gniewaj się"
          • gapuchna Re: żeby było śmiesznie 16.06.08, 09:11
            Może jednak nie skreślaj. Wiesz, na ten etap waszej znajomości pewnie nie jesteś
            dla niego nikim ważnym, ale przecież to normalne, prawda! Odpisz mu coś na
            spokojnie. Moze jednak coś wyjdzie, choćby fajna znajomość. Taka na góry. Nie
            wiem, z mojego doświadczenia wynika, ze czasem kiedy na pozątku jedna i druga
            strona mocno zabiega i jest prawie że na kolanach, to nic dobrego z tego nie
            wyniknie po jakimś zasie. Więc może początek chropowaty będzie tym czymś ważnym
            w sumie? Naprawdę, jeśli nie czujesz zlewania z jego strony, to nie skreślaj tak
            od razu.
            • mruff Re: żeby było śmiesznie 16.06.08, 09:19
              Być może Gapuchno

              ale poczułam się olana jako kumpela, jako kompan w góry

              mam świadomość(albo to moja naiwność kobieca),że uczucie olania
              jakie we mnie powstało nie było celem jego zachowania



              • gapuchna Re: żeby było śmiesznie 16.06.08, 09:33
                Ah! Sama juz ni nie wiem, a innym jeszcze doradzam. Chyba nie najmądrzejsza
                postawa. W każdym razie przykro mi, ze się rozczarowałaś. Zastanawiam się nad
                twoimi słowami, tymi o mężczyznach, którzy się trafiają w życiu. Czy faktycznie
                jest w kobiecie coś, co przyciąga konkretne indywidua, czy to zwyczajny
                przypadek? Ja już naparwdę niewiele rozumiem. Bo po tej i po drugiej stronie
                barykady stoją ludzi tak samo spragnieni miłości, wierności, dobra, czułości,
                delikatności. Więc czemu wszystko az tak okrutnie się sypie?
      • dotyk_wiatru Re: żeby było śmiesznie 16.06.08, 14:02
        Odezwał się jeszcze?

        Może...taką zdecydowaną postawą odstraszasz facetów...bo boją się,
        że będziesz im sceny robiła później...Nie wiem...
    • zlotyswit Re: sposób na ... 17.06.08, 10:36
      ten temat to kaskada nieporozumień ;)
      • dotyk_wiatru Re: sposób na ... 17.06.08, 14:24
        Dlaczego?:P
        • zlotyswit Re: sposób na ... 19.06.08, 11:02
          to wynika z treści tematu i układu wątków które układają się tak a nie inaczej
          • dotyk_wiatru Re: sposób na ... 19.06.08, 13:51
            Temat dotyczył mężczyzn/facetów/chłopaków...a to, że ludzie czasem
            schodzą z głównego tematu...cóż...normalne...:P chyba...
            Chociaż...kto tak naprawdę zszedł z tematu? Ciągle kręci się
            wszystko wokół tego tematu...

            • zlotyswit Re: sposób na ... 19.06.08, 20:31
              A mnie się wydaje że temat już dawno wyczerpaliśmy.
              a może i nie.. mruff jak tam zmiana orientacji ? od czego zaczynasz ? :]
              • dotyk_wiatru Re: sposób na ... 19.06.08, 21:52
                Doprawdy?

                Ciekawe czy Mruff nadal tego chce hihihi
      • gapuchna Re: sposób na ... 17.06.08, 17:12
        Dołożyłeś się do jej budowy!
        • zlotyswit Re: sposób na ... 19.06.08, 11:01
          Nad moim łóżkiem wisi obraz zatytułowany
          "Poncjusz Piłat prefekt Judei umywa ręce"
          • gapuchna Re: sposób na ... 19.06.08, 13:05
            To ma być rodzaj umartwienia? Czy tylko kontemplacja piękna?
            • zlotyswit Re: sposób na ... 19.06.08, 20:35
              co ma być to będzie a tutaj nawet będzie jak sobie wymyślisz.
              choć tak naprawdę było jak było,jest jak jest i będzie co będzie
              jak sama widzisz nie ma sensu, się ograniczać.
              • gapuchna Re: sposób na ... 20.06.08, 16:54
                Tak, wiem, znam to...... w sumie na niewiele spraw ma się wpływ.
    • quba Re: sposób na ... 20.06.08, 17:04
      moze za szybko sie umawiasz?
      facet nie musi Cie zdobywac?
      powie Ci - moze bys wpadla?

      a Ty juz jestes ?

      wiesz, taka dziewczyna nie jest atrakcyjna dla chlopaka
      • zlotyswit Re: sposób na ... 20.06.08, 21:46
        za wolno się umawiasz
        facet nie musi cię zdobywać, sama go zdobądź
        powiedz mu żeby wpadł
        • mona.blue Re: sposób na ... 20.06.08, 22:11
          No to jak Panowie, która wersja jest prawdziwa?
          • zlotyswit Re: sposób na ... 20.06.08, 22:14
            wyślij mi swoje zdjęcie to tobie powiem.
            • mona.blue Re: sposób na ... 20.06.08, 22:20
              Nie wysyłam swoich zdjęć nieznajomym.
              • zlotyswit Re: sposób na ... 20.06.08, 22:25
                to możesz też coś napisać o sobie
                jak będzie ładne zdjęcie to przeczytam
                • dotyk_wiatru Re: sposób na ... 20.06.08, 23:30
                  Hahaha co za człowiek;P
                  • zlotyswit Re: sposób na ... 21.06.08, 15:46
                    nie rozumiem
                    że niby jaki?
                    • dotyk_wiatru Re: sposób na ... 21.06.08, 21:21
                      :)) nooo...prowokator...:P nadmiernie pewny siebie:P
                      • zlotyswit Re: sposób na ... 22.06.08, 00:24
                        Zawsze kiedy mówię prawdę nikt mi nie wierzy
                        • dotyk_wiatru Re: sposób na ... 22.06.08, 16:14
                          Zaraz zaraz! A gdzież ja napisałam, że nie mówisz prawdy? Nie mnie
                          to oceniać:P Przecież nie znam Ciebie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka