nadja11
28.06.08, 16:41
Pracuje w kilkunastoosobowym zespole, lubie to co robie ale mam
serdecznie dosc dziwnego w moim odczuciu typu zachowania
współpracowników.Otóz oni nigdy nie mówią nikomu wprost gdy cos
jest nie tak , gdy sa jakies zastrzeżenia do wykonywanej pracy,
błędy , potknięcia tylko robią demonstracje w postaci krzywych
spojrzen , lekceważącego milczenia,albo wręcz śmieja sie do siebie w
obecnosci osoby która dodatkowo przy tym wysłuchuje za drzwiami jak
sie na niej wiesza psy.W sytuacji gdy zas praca idzie dobrze
sprawnie co wiecej gdy kierownik to dostrzega komentując pozytywnie
do pozostałych, cała grupa 15 osób wchodzi ci do tyłka, jest prze
miła, tiutia ,jestes wow , jestes naj.Miałam juz przeróżne akcje od
lekcewzenia po aktualne ekstremalne wazelinowanie , jest
niewyobrazalnie słodko ,poprostu zygam tym bo wiem ze wystarczy
potkniecie ( które zdarzyc sie moze kazdemu w mysl zasady tylko ten
sie nie myli kto nic nie robi)i znów bedą demonstrowac niechec i
mnie lekcewazyc.mam tego dosc co wiecej nie tylko ja.O co chodzi tym
ludziom ,dlaczego tak sie zachowują?