Dodaj do ulubionych

Terytorium a Internet

25.09.03, 00:02
Kazdy zwierz (w tym rowniez czlowiek) ma jakies terytorium po
ktorym sie porusza.
Terytorium to ma pewne wewnetrzne granice, wyznaczajace rozne
zakresy dystansu w stosunku do innych. Jest wiec dystans

- osobisty (ok. 0.45m wokol nas)
- spoleczny (ok. 1.2m)
- publiczny (ok 3.6m)
- wzrokowy (ok. 250m)

Roznie zachowujemy sie w roznych strefach terytorialnych,
obramowanych podanymi zakresami. W wyznaczeniu owych granic
pomagaja nam zmysly - najbardziej wzrok, ale tez sluch, wech...

W swiecie internetu jednak zmysly te nie zdaja sie na nic. Nie
mozna umiescic osoby z ktora rozmawiamy w jakiejs konkretnej
przestrzeni, a co za tym idzie wyznaczyc dystansu.

Ale granice te sa nam potrzebne, bo dzieki nim wiemy jak
zachowac sie w stosunku do drugiej osoby, oraz jakiego
zachowania wzgledem siebie oczekiwac - w jaka relacje mozemy z
ta osoba wejsc.

Jakie moga byc sposoby okreslania dystansu i stref terytorialnych
w swiecie Internetu?
Obserwuj wątek
    • Gość: girlfriend Re: Terytorium a Internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 00:34
      A co z niewidomymi?
      Dystans fizyczny jest wyznaczany instynktownie, nikt tego nie czyni linijką.

      Dystans w necie jest analogiczny z niefizycznym (można przyjąć, że emocjonalnym)
      dystansem w realu. Przestrzeń buduje się poprzez tekst rownież w sposób
      intuicyjny. Potrafisz czytać między wierszami? Z osobą, ktorej pozwalasz
      podejść blisko w necie rozumiesz się w lot przy pomocy 1 słowa. Tym, co są
      daleko potrzebny jest cały traktat do porozumienie, ktore i tak pewnie nie
      nastapi.

      Jest coś takiego jak "zmysł tekstu". Jedni ludzie czytają inni Czytają. Tak jak
      można mieć lepszy, gorszy albo absolutny słuch.
      • kwieto Re: Terytorium a Internet 25.09.03, 06:46
        Niewidomi maja sluch.
        I rowniez oczekuja, ze pewnej bariery (tej najblizszej, prywatnej) nikt
        nie naruszy.

        Jesli idzie o Internet - czy moze zdarzyc sie, ze jedna osoba chce
        utrzymac dystans np. "publiczny", podczas gdy druga usiluje
        zachowac dystans "osobisty"?
        Jak bedzie przebiegala taka rozmowa, gdy granice dla obu osob sa w
        roznych miejscach?
        • Gość: girlfriend Re: Terytorium a Internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 12:16
          Jak często w realu zdarza się tak, że 2 kontaktujące się osoby mają inne
          zamiary w stosunku do kontaktu? jedna chce blisko druga daleko i nie mogą się
          dogadać? generalnie szybko, w sposób intuicyjny "docierają się", a jak nie -
          ta, dla ktorej jest za blisko unika kontaktu.

          W necie jest analogicznie. Z tą różnicą,, że masz lepszą kontrolę nad
          interakcją (komunikacja na forum może ale nie musi odbywać się w czasie
          rzeczywistym), mniej się angażujesz emocjonalnie - w każdym razie jeśli chodzi
          o emocje negatywne, łatwiej się odciąć od nich.

          Wydaje mi się że w necie jest o wiele prościej - po prostu nie
          odpowiadasz "najeźdźcy" i nawet nie musisz się z tego tłumaczyć w żaden sposób.

          Jak bedzie przebiegała rozmowa? Jak w realu: jeden bedzie się spoufalał, drugi
          nie bedzie na to reagował, pierwszy w końcu odpuści.

          Wiekszość ludzi posługuje się jednak intuicją w kontaktach z ludźmi - net
          niczym się nie różni. Swój lgnie do swojego. Inna rzecz, że net jest mniej
          czytelny - łatwiej się pomylić co do intencji, bo tekst to tych ileśtam procent
          komunikatu.

          Wiekszość reaguje przychylnie na skrócenie dystansu w necie. Mały dystans on-
          line jest bepieczniejszy niż mały dystans w realu. Rola netu w kontaktowaniu
          się między ludźmi (a właściwie w inicjowaniu kontaktu) bedzie w przyszłości
          rosła i to moim zdaniem w lawinowym tempie.

          • Gość: girlfriend coś jeszcze wydaje mi sie istotne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 16:12
            Nie można zagadnienia dystansu interpersonalnego w sieci traktować w oderwaniu
            od całej reszty "netowej psychologii". To jest stosunkowo nowa rzecz "człowiek
            w necie" i psychologia tegoż to jeszcze raczej ugór. Warto tym pamietać, że
            więcej nie wiemy niż wiemy.

            Ale żeby się za bardzo nie przejmować i nie martwić, warto pamietać, że e-
            girlfriend i girlfriend to nie to samo. Nie chodzi wcale tylko o to, że e-
            girlfriend jest tylko tekstem. E-girlfriend podlega nieco innym "prawom
            przyrody".

            Np. tzw. polaryzacja grupowa. Czy wiesz , że w necie nasze poglądy łatwiej się
            polaryzują, jesteśmy skłonniejsi szybciej i bardziej zdecydowanie przyjmować
            skrajne postawy? czy wiesz dlaczego? bo face to face trudniej powiedzieć "nie"
            (ponosi to za sobą koszty emocjonalne) - to jedna teoria.
            kiedy to wiesz, patrzysz inaczej na obrone swojego terytorium.

            Czy wiesz, że każda grupa internetowa (taka mini społecznośc jak nasza)
            nieuchronnie dąży sama z siebie (efekt kuli snieżnej nawet) do zachowań
            nonkonformistycznych? Czy wiesz że nieuchronnie wyłaniają się liderzy (a tez
            autorytety i inni) i nieuchronie pojawia się policja, która chce zorganizować
            wewnętrznie grupę innym nowym systemem normatywnym podając szablony kontaktów?
            a chce to zrobić bo wchodzi w rolę strażaka gaszącego spory. po czym dochodzi
            do starcia wizji, po czym każdy zostaje przy swoim zdaniu, bo nie mam zgody co
            do podstawowego sensu istnienia grupy, a zwłaszcza co do kolejności sensów i
            rozłożenia akcentów.
            Dynamika zachowań grupowych to jedna rzecz zresztą.

            Wiesz, że to wszystko jest bezpośrednio powiązane z problemami tzw.tozsamości
            sieciowej? ( i tu sto pięćdziesiąt pięć książek o tym, czy net wzmacnia
            zaburzenia osobowości lub rowarstwia ją plus o tym, co względnie nowe, czyli że
            jak poznasz kogoś w sieci to większa szansa że go polubisz niż jakbyś tę samą
            osobę spotkał w realu itd.itp.)

            Wydaje mi się, że warto odróżniać siebie w necie od siebie w ogóle.
            • kwieto Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 25.09.03, 23:07
              No dobrze, zachowania ja internetowego i nieinternetowego moga
              sie roznic (Internet wysyca kontrasty, zarazem wyostrza postaci), ale
              esencja (czyli to co mam do powiedzenia, jakie mam przekonania
              itd.) zostaje chyba to samo?
              Wiec na coz takie rozroznienie, jesli przebiega ono tylko w obszarze
              zachowan (a i to nie wszystkich)?

              Swoja droga, jesli mozesz, podaj zrodla tego o czym piszesz
              powyzej. Chetnie siegne.
                • kwieto Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 25.09.03, 23:28
                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                  > ale co to jest esencja? w necie częściej się widzi "śmierć pedałom",
                  w
                  > realu "nie lubie gejów". czy to jest ta sama esencja?
                  >

                  Tak, bo esencja jest niechec do mniejszosci seksualnych.
                  Roznia sie srodki wyrazu.


                  > nie mogę Ci teraz podać źródeł, bo tą są rzeczy na ktore po prostu
                  sie
                  > natykałam, ale odkopię, niech będzie, że jutro wieczorem :)

                  ok.
                  • Gość: girlfriend Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 01:23
                    > > ale co to jest esencja? w necie częściej się widzi "śmierć pedałom",
                    > w
                    > > realu "nie lubie gejów". czy to jest ta sama esencja?
                    > >
                    >
                    > Tak, bo esencja jest niechec do mniejszosci seksualnych.
                    > Roznia sie srodki wyrazu.

                    Pragnę zauważyć , że istnieje dość zasadnicza różnica między niechęcią a
                    nienawiścią i ona dotyczy treści a nie formy właśnie.
                    • kwieto Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 26.09.03, 07:03
                      Ok.
                      Ostrozniejszy (bardziej lagodny) sad bedziemy wypowiadac na
                      terytorium ktorego nie znamy, nie czujemy sie na nim bezpiecznie.
                      Ostre sady pojawia sie tam, gdzie mamy wyzsze poczucie
                      bezpieczenstwa i w zwiazku z tym zwracamy wieksza uwage na
                      innych.

                          • Gość: girlfriend Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 22:52
                            ocena ostrości reakcji - rzecz subiektywna
                            przyjmij do wiadomości, że mozesz się pomylic uważając pochopnie coś za agresję
                            ja wole założyć dobre intencje, do czego zachęcam

                            bez wzgledu na to czy to "Twoje" FPsy czy nietwoje FCośtam, bedziesz reagował
                            mniej wiecej tak samo (chyba ze czujesz sie bezpieczniejszy na jednym forum niż
                            na innym, ale byłoby to dość dziwne) i śmielej niż w realu.
                            • kwieto Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 27.09.03, 23:12
                              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                              > ocena ostrości reakcji - rzecz subiektywna
                              > przyjmij do wiadomości, że mozesz się pomylic uważając
                              pochopnie coś za agresję

                              W ten sposob mozemy dojsc do wniosku ze dotkliwe poturbowanie
                              kogos bylo aktem przyjazni...


                              > bez wzgledu na to czy to "Twoje" FPsy czy nietwoje FCośtam,
                              bedziesz reagował
                              > mniej wiecej tak samo (chyba ze czujesz sie bezpieczniejszy na
                              jednym forum niż
                              >
                              > na innym, ale byłoby to dość dziwne) i śmielej niż w realu.

                              Generalnie zapewne tak (zludzenie anonimowosci daje poczucie
                              bezpieczenstwa), aczkolwiek tu rowniez zdarzaja sie rozroznienia i
                              ktos brylujacy na jednym forum moze byc "szara myszka" na innym
                              • Gość: girlfriend Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 00:15
                                > > ocena ostrości reakcji - rzecz subiektywna
                                > > przyjmij do wiadomości, że mozesz się pomylic uważając
                                > pochopnie coś za agresję
                                >
                                > W ten sposob mozemy dojsc do wniosku ze dotkliwe poturbowanie
                                > kogos bylo aktem przyjazni...

                                do tego trzeba byc pozbawionym "zmysłu tekstu"
                                w innym m-cu sprecyzowalam co uwazam, za agresję - w przeciwieństwie do Ciebie


                                > > bez wzgledu na to czy to "Twoje" FPsy czy nietwoje FCośtam,
                                > bedziesz reagował
                                > > mniej wiecej tak samo (chyba ze czujesz sie bezpieczniejszy na
                                > jednym forum niż
                                > >
                                > > na innym, ale byłoby to dość dziwne) i śmielej niż w realu.
                                >
                                > Generalnie zapewne tak (zludzenie anonimowosci daje poczucie
                                > bezpieczenstwa), aczkolwiek tu rowniez zdarzaja sie rozroznienia i
                                > ktos brylujacy na jednym forum moze byc "szara myszka" na innym

                                co to znaczy brylujący?
                                wśrod jednych znajomych pokazujesz jakieś oblicze (np.weselsze) wśród innych, w
                                innym klimacie inne (np.powazniejsze) - to nie są 2 Kwieta.

                                co to jest złudzenie anonimowosci?
                                to dotyczy takze tych, co są na forum znani z imienia i nazwiska
                                obawiam się, że jest to bardziej złozony proces psychologiczny, a nie efekt
                                faktu że "nie da się mnie sprawdzic"
                                • kwieto Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 28.09.03, 00:35
                                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):


                                  > > W ten sposob mozemy dojsc do wniosku ze dotkliwe
                                  poturbowanie
                                  > > kogos bylo aktem przyjazni...
                                  >
                                  > do tego trzeba byc pozbawionym "zmysłu tekstu"
                                  > w innym m-cu sprecyzowalam co uwazam, za agresję - w
                                  przeciwieństwie do Ciebie
                                  >

                                  Rozumiem ze przytyki typu "idz od kompa i pobiegaj" (cytuje z
                                  pamieci) nie sa wg Ciebie agresja?
                                  O tym co uwazam za agresje napisalem juz pare razy, ale powtorze:
                                  brak poszanowania drugiej osoby, chamstwo, ataki personalne.


                                  > > Generalnie zapewne tak (zludzenie anonimowosci daje poczucie
                                  > > bezpieczenstwa), aczkolwiek tu rowniez zdarzaja sie
                                  rozroznienia i
                                  > > ktos brylujacy na jednym forum moze byc "szara myszka" na
                                  innym
                                  >
                                  > co to znaczy brylujący?

                                  Brylujacy - czujacy sie tam "jak ryba w wodzie", przy tym
                                  olsniewajacy innych.


                                  > wśrod jednych znajomych pokazujesz jakieś oblicze (np.weselsze)
                                  wśród innych, w
                                  > innym klimacie inne (np.powazniejsze) - to nie są 2 Kwieta.
                                  >

                                  Teraz zmieniamy temat. Nigdzie nie mowilem ze ktos kto w dwoch
                                  miejscach zachowuje sie roznie, to dwie osoby. Powiedzialem cos
                                  wrecz przeciwnego w poscie na ktory wlasnie odpowiedzialas
                                  (Brylujacy vs szara myszka w zaleznosci od forum)


                                  > co to jest złudzenie anonimowosci?

                                  Przekonanie ze siec jest anonimowa.


                                  > to dotyczy takze tych, co są na forum znani z imienia i nazwiska
                                  > obawiam się, że jest to bardziej złozony proces psychologiczny, a
                                  nie efekt
                                  > faktu że "nie da się mnie sprawdzic"

                                  Podaj link do badan na ktorych opierasz ten wniosek.
                                  • Gość: girlfriend Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 12:53
                                    > Rozumiem ze przytyki typu "idz od kompa i pobiegaj" (cytuje z
                                    > pamieci) nie sa wg Ciebie agresja?

                                    zdecydowanie nie

                                    > O tym co uwazam za agresje napisalem juz pare razy, ale powtorze:
                                    > brak poszanowania drugiej osoby, chamstwo, ataki personalne.

                                    coż, szkoda że inna miara mierzysz post joanny na Mikolaju, po ktorym napisałam
                                    to, co tak Cie oburza

                                    > > > Generalnie zapewne tak (zludzenie anonimowosci daje poczucie
                                    > > > bezpieczenstwa), aczkolwiek tu rowniez zdarzaja sie
                                    > rozroznienia i
                                    > > > ktos brylujacy na jednym forum moze byc "szara myszka" na
                                    > innym
                                    > >
                                    > > co to znaczy brylujący?
                                    >
                                    > Brylujacy - czujacy sie tam "jak ryba w wodzie", przy tym
                                    > olsniewajacy innych.

                                    to źle?
                                    po drugie to, co określasz brylowaniem nie z poczucia bezpieczenstwa się bierze
                                    (nie widzę związku szczerze mowiąc) tylko ze swiadomosci ze na jednym forum sa
                                    partnerzy do współbrylowania a na innym nie.


                                    > > wśrod jednych znajomych pokazujesz jakieś oblicze (np.weselsze)
                                    > wśród innych, w
                                    > > innym klimacie inne (np.powazniejsze) - to nie są 2 Kwieta.
                                    > >
                                    >
                                    > Teraz zmieniamy temat. Nigdzie nie mowilem ze ktos kto w dwoch
                                    > miejscach zachowuje sie roznie, to dwie osoby. Powiedzialem cos
                                    > wrecz przeciwnego w poscie na ktory wlasnie odpowiedzialas
                                    > (Brylujacy vs szara myszka w zaleznosci od forum)

                                    w takim razie po raz kolejny stwierdziles rzecz oczywistą - pod wplywem różnych
                                    srodowisk ujawniaja sie różne cech naszej osobowości.
                                    dlaczego to napisałeś?


                                    > > co to jest złudzenie anonimowosci?
                                    >
                                    > Przekonanie ze siec jest anonimowa.

                                    sieć jest anonimowa, to nie zludzenie.


                                    > > to dotyczy takze tych, co są na forum znani z imienia i nazwiska
                                    > > obawiam się, że jest to bardziej złozony proces psychologiczny, a
                                    > nie efekt
                                    > > faktu że "nie da się mnie sprawdzic"
                                    >
                                    > Podaj link do badan na ktorych opierasz ten wniosek.

                                    kto Ci powiedział że opieram ten wniosek na badaniach, zwlaszcza skoro
                                    napisałam "obawiam się"?
                                        • alfika Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 28.09.03, 13:56
                                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                          > czyzby Kwietu chodziło o to, ze chce dostać link do mojej facjaty i tytułów w
                                          > necie ;) ?

                                          Mam wrazenie, że kwieto wciąż chodzi o to, że nie jest adminem FPsych.
                                          Mógłby ustawiać ludzi wedle swoich wyobrażeń, wycinać wypowiedzi, blokować
                                          konta - o ile coś takiego się praktykuje.
                                          Jeśli nie - to kwieto zacząłby praktykować.

                                          PS. Nie podam linku, nie zacytuję słów, na których podstawie mam takie, a nie
                                          inne wrażenie, nie poprowadzę kilometrowej debaty czy mam prawo do wrażeń i
                                          dzielenia się nimi czy nie.
                                            • Gość: tak Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 14:19
                                              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                              > szkoda zeby sie tak zapał do porządku marnował ;)

                                              Forum to miejsce publiczne spotkań wielu różnych ludzi. Co by zapewnić zgodne
                                              ich współżycie w tym miejscu ustalono pewne normy zachowań. Twoja wola czy
                                              tych "ustalaczy" nazwiesz policjantami. Ale możesz. Tylko konsekwentnie nazywaj
                                              tak innych twórców praw, kodeksów, ustaw.
                                              Na forach, zwłaszcza tematycznych, istnieją moderatorzy od czuwania nad
                                              przyzwoitością i tematyką wypowiedzi. Administratorzy opiekują się całością, w
                                              tym techniczną stroną. Oczywiście różnie jest z tym "czuwaniem". Różne są
                                              odstępstwa od zakreślonych norm. Ale nie jest tak, że fora prowadzone są według
                                              czyichś wyobrażeń, a z pewnością nie dowolnych.

                                              Pozdrawiam
                                                • alfika Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 28.09.03, 14:31
                                                  Powiem dłużej: zadziwia w takim razie upór, z jakim toczycie swoją batalię -
                                                  pomimo świadomości, ze inni, bardzo kompetentni, są władni zrobić "porządek" w
                                                  pięć sekund.

                                                  Czyżby nieodparta zazdrość o sympatie i życzliwość na forum?

                                                  Coraz wyraźniej na to wygląda.
                                                • Gość: tak Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 14:51
                                                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                                  > powiem krotko: zgłoś mnie do wycięcia.

                                                  Nie znam struktury administracji forum, szczegółowych jej zadań.
                                                  Dano na pole do wymiany poglądów oraz zbiór praw ogólnych - netykietę. Myślę,
                                                  że administratorzy pozostawiają nam forumowiczom spore mozliwości działania.
                                                  Reagują jedynie w przypadkach rażącego naruszenia norm. To, że nie liczą i nie
                                                  kasują wątków i postów "papatkowych", nie oznacza, że takie wątki i posty są
                                                  dozwolone w dowolnej ilości. Zwłaszcza w przypadku kiedy inni forumowicze
                                                  traktują powyższe jako naruszenie ich praw czy brak szacunku.

                                                  Pozdrawiam
                                                  • alfika Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 28.09.03, 15:51
                                                    Netykieta mówi o wypowiadaniu się w maksymalnie paru zdaniach.
                                                    Nie jest to jedyna zasada, którą kwieto łamie.

                                                    Jest jeszcze nieszanowane przez niego:

                                                    Uważaj z humorem i ironią! To, co przekazujesz tonem głosu jako żart, na piśmie
                                                    może być niezrozumiałe albo obraźliwe. Możesz używać "smileyów", czyli symboli
                                                    oznaczających uczucia. Odczytuj je przechylając głowę w lewo - uśmiech możesz
                                                    przekazać jako :-) a "z przymrużeniem oka" jako ;-)


                                                    oraz:

                                                    Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie, najlepiej na adres
                                                    prywatny. Staraj się doradzać innym, a nie wyśmiewać ich - każdy był kiedyś
                                                    początkujący!

                                                    Jeśli zadajesz komuś pytanie, sformułuj je precyzyjnie, inaczej możesz otrzymać
                                                    zupełnie bezyżyteczne odpowiedzi



                                                    Ale się dostosowałam z tym zacytowaniem, niech to!
                                                    :)))
                                    • kwieto Re: coś jeszcze wydaje mi sie istotne 28.09.03, 14:35
                                      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                      > > Rozumiem ze przytyki typu "idz od kompa i pobiegaj" (cytuje z
                                      > > pamieci) nie sa wg Ciebie agresja?
                                      >
                                      > zdecydowanie nie

                                      A co w takim razie?

                                      > coż, szkoda że inna miara mierzysz post joanny na Mikolaju, po
                                      ktorym napisałam to, co tak Cie oburza

                                      Post Joanny juz wczesniej skomentowalem, jako agresywny i
                                      chamski, zaznaczylem tez ze byl reakcja na wczesniejsze chamstwo
                                      z Twojej strony. To Joanne w moich oczach po czesci usprawiedliwia,
                                      choc nie rozgrzesza.


                                      > > > co to znaczy brylujący?
                                      > >
                                      > > Brylujacy - czujacy sie tam "jak ryba w wodzie", przy tym
                                      > > olsniewajacy innych.
                                      >
                                      > to źle?
                                      > po drugie to, co określasz brylowaniem nie z poczucia
                                      bezpieczenstwa się bierze (nie widzę związku szczerze mowiąc)
                                      tylko ze swiadomosci ze na jednym forum sa
                                      > partnerzy do współbrylowania a na innym nie.
                                      >

                                      Jedno jest moim zdaniem powiazane z drugim, to sie nie wyklucza



                                      > w takim razie po raz kolejny stwierdziles rzecz oczywistą - pod
                                      > wplywem różnych srodowisk ujawniaja sie różne cech naszej
                                      > osobowości. dlaczego to napisałeś?

                                      Nie pisalem o tym w kontekscie roznych srodowisk, ale roznego
                                      poczucia bezpieczenstwa. Nie przecze ze poczucie bezpieczenstwa
                                      zalezy od srodowiska, ale ja polozylem nacisk na poczucie
                                      bezpieczenstwa wlasnie.

                                      Dlaczego o tym napisalem? bo postawilem teze ze poczucie
                                      bezpieczenstwa zalezy od terytorium na ktorym przebywamy (a
                                      wlasciwie od tego jak to terytorium traktujemy). O tym przeciez jest
                                      ten watek i napisalem to juz w otwierajacym go poscie.


                                      > > Przekonanie ze siec jest anonimowa.
                                      >
                                      > sieć jest anonimowa, to nie zludzenie.
                                      >

                                      Pogadaj o tym z informatykiem.
                                      Jesli jest anonimowa, to jakim cudem zlapano czlowieka ktory na
                                      jednym z forow wyborczej grozil ze zabije Papieza?
                                      Jesli jest anonimowa to jakim cudem znaleziono czlowieka, ktory
                                      przez internet domagal sie okupu od jednego z dzialajacych w
                                      polsce hipermarketow?

                                      Inna rzecz to "anonimowosc" dla przecietnego urzytkownika, czyli
                                      np. kreacja, wielonickowosc, udawanie. Dla mnie np. nick to osoba,
                                      ale rowniez pewien zespol cech, zachowan, przekonan ktore soba
                                      prezentuje. I jesli dobrze znam danego nicka, jestem w stanie
                                      rozpoznac osobe ktora sie pod nim kryje nawet gdy zmieni nicka czy
                                      styl pisania. Nie wymaga to zadnych zdolnosci "sledczych", wystarczy
                                      zwykla uwaga. Troche szerzej o anonimowosci rozumianej w ten
                                      sposob jest w moim watku "zapomniane slowa".


                                      > > Podaj link do badan na ktorych opierasz ten wniosek.
                                      >
                                      > kto Ci powiedział że opieram ten wniosek na badaniach, zwlaszcza
                                      skoro
                                      > napisałam "obawiam się"?


                                      W takim razie uzasadnij skad te obawy.
                                      Mowmy o konkretach.
          • kwieto Re: Terytorium a Internet 25.09.03, 23:04
            Z tym "nieodpowiadaniem na posty" to chyba jednak troche nie tak.
            Bo jesli zostane zaatakowany w strefie, ktora przeze mnie
            traktowana jest jak "domowa" to zwykly atawizm karze odpowiedziec
            agresja. Dlaczego? Bo brak odpowiedzi na zaczepke jest traktowany
            jak swego rodzaju "oddanie pola" - ucieczke.
            A to niemile uczucie - uciekac na wlasnym terenie.

            Dlatego moim zdaniem, Internet paradoksalnie wymaga wiekszej
            samokontroli.
              • kwieto Re: Terytorium a Internet 25.09.03, 23:20
                1. - Strefa nie domowa a osobista rzecz jasna. znaczy terytorium
                rozumiane jako wrecz prywatne

                2. - Nie sugeruje "kontrolowania" tego z kim nawiazuje sie dialog.
                Sugeruje raczej, ze bardziej naturalna reakcja jest odpowiedzenie na
                zaczepke agresja, podczas kiedy ignorowanie moze byc (mimo
                logicznych argumentow) postrzegane jako swego rodzaju ucieczka.
                Jesli zobacze zaczepke, predzej spodziewam sie proby "odgryzienia
                sie" niz zignorowania owej. Owo zignorowanie zaczepki wymaga
                moim zdaniem wiekszej samokontroli. Agresja jest spontaniczna,
                ignorowanie wymaga pewnego procesu myslowego.

                3. - Na forum wchodze z tymi samymi pogladami ktore mam na
                codzien, z tymi samymi przekonaniami, tym samym zbiorem
                zachowan... A rozmowcow traktuje tak, jakby stali przede mna.
                Zapewne moje zachowanie w sieci tu i tam odbiega od
                "rzeczywistego mnie", postrzeganego na codzien.
                Jednak nie czuje sie "inna osoba" po wpieciu sie w siec. Niby
                dlaczego?
                • kwieto Dopisek: 25.09.03, 23:24
                  Sprecyzuj co rozumiesz przez "odbieranie incydentow w sieci"

                  Chamstwo internetowe jest takie samo jak rzeczywiste - popelniaja
                  je ci sami ludzie, wiec gdyby im na to pozwolic "w realu", chamieliby i
                  tam.
                  Podobnie agresja, brak empatii, szacunku....
                  • Gość: girlfriend Re: Dopisek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 02:07
                    > Sprecyzuj co rozumiesz przez "odbieranie incydentow w sieci"
                    >
                    > Chamstwo internetowe jest takie samo jak rzeczywiste - popelniaja
                    > je ci sami ludzie, wiec gdyby im na to pozwolic "w realu", chamieliby i
                    > tam.
                    > Podobnie agresja, brak empatii, szacunku....

                    a nie pravda!
                    odbierasz net tak serio?
                    w tym sensie, że bierzesz to do siebie tak jak w realu?
                    głaski i nagany?
                    • Gość: tak Re: Dopisek: IP: *.net.pl / 62.233.233.* 26.09.03, 02:13
                      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                      > > Sprecyzuj co rozumiesz przez "odbieranie incydentow w sieci"
                      > >
                      > > Chamstwo internetowe jest takie samo jak rzeczywiste - popelniaja
                      > > je ci sami ludzie, wiec gdyby im na to pozwolic "w realu", chamieliby i
                      > > tam.
                      > > Podobnie agresja, brak empatii, szacunku....
                      >
                      > a nie pravda!
                      > odbierasz net tak serio?
                      > w tym sensie, że bierzesz to do siebie tak jak w realu?
                      > głaski i nagany?

                      Oczywiście. Można inaczej?!

                      Pozdrawiam
                      • Gość: girlfriend Re: Dopisek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 02:23
                        Oczywiście. Net to nie real. Raz że głaskaja/krytykują nieznajomi (czyli
                        niekoniecznie ważni, a jak nieważni, to po mnie to w ogóle spływa jak woda po
                        nie powiem kim :) a dwa że istnieje spore ryzyko, że źle interpretujemy
                        czyjegoś posta, przypisujemy komuś niecne zamary. Łatwiej sie pomylić niż w
                        realu, bo tekst to tych ileśtam procent. A Ty pierwszy, zapewniam Cię :)
                        • Gość: tak Re: Dopisek: IP: *.net.pl / 62.233.233.* 26.09.03, 02:59
                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                          > Oczywiście. Net to nie real. Raz że głaskaja/krytykują nieznajomi (czyli
                          > niekoniecznie ważni, a jak nieważni, to po mnie to w ogóle spływa jak woda po
                          > nie powiem kim :) a dwa że istnieje spore ryzyko, że źle interpretujemy
                          > czyjegoś posta, przypisujemy komuś niecne zamary. Łatwiej sie pomylić niż w
                          > realu, bo tekst to tych ileśtam procent. A Ty pierwszy, zapewniam Cię :)

                          Gadanie. Szukanie wymówek.
                          Pewnie, że net ma ograniczone w porównaniu z realem możliwości komunikacji i
                          wzajemnego zrozumienia. Ale i tu obowiązuje odpowiedzialność za słowa. Można
                          pomylić się, coś źle zinterpretować, ale na szczęście nie ma ograniczeń w
                          ilości słów czy postów. Można wyjaśniać nieporozumienia, uściślać wypowiedzi.
                          Głaski/krytyki w necie, jak w realu mają różną wagę zależną od źródła
                          wypowiedzi. Generalnie jesteśmy dla siebie osobami nieznanymi, ale i tu po iluś
                          tam dniach mamy swoje typy na dobre i na trochę mniej dobre. Opinie jednych są
                          dla mnie ważkie, innych nie.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: girlfriend nie zgadzam się :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 12:13
                            oczywiście, że waga opinii zależy od wagi jaką przywiązujemy do opiniodawcy.
                            niezależnie od tego, dla mnie w necie ma zawsze słabszą moc.

                            re odpowiedzialność za słowa: napewno nie za odbiór tych słów
                            nie jesteś odpowiedzialny za moje uczucia - ja sama jestem :)

                            nie oczekuję też pełnego zrozumienia i powszechnej przyjaźni narodów
                            absolutnie
                            bo po co?

                            pzdr :)
                            • Gość: tak Re: nie zgadzam się :) IP: *.net.pl / 62.233.233.* 26.09.03, 16:55
                              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                              > oczywiście, że waga opinii zależy od wagi jaką przywiązujemy do opiniodawcy.
                              > niezależnie od tego, dla mnie w necie ma zawsze słabszą moc.

                              To ja inaczej. Większą wagę ma dla mnie opinia kogoś cenionego przeze mnie w
                              necie, niż opinia byle chłystka w realu.

                              > re odpowiedzialność za słowa: napewno nie za odbiór tych słów
                              > nie jesteś odpowiedzialny za moje uczucia - ja sama jestem :)

                              To tak.

                              > nie oczekuję też pełnego zrozumienia i powszechnej przyjaźni narodów
                              > absolutnie
                              > bo po co?

                              Ja też.

                              Pozdrawiam
                              • Gość: girlfriend Re: nie zgadzam się :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 17:11

                                > > oczywiście, że waga opinii zależy od wagi jaką przywiązujemy do opiniodawc
                                > y.
                                > > niezależnie od tego, dla mnie w necie ma zawsze słabszą moc.
                                >
                                > To ja inaczej. Większą wagę ma dla mnie opinia kogoś cenionego przeze mnie w
                                > necie, niż opinia byle chłystka w realu.

                                wcale nie inaczej.
                                raczej tak samo :)

                                pzdr :)
                        • kwieto Re: Dopisek: 26.09.03, 21:42
                          Nadal prosze o sprecyzowanie ponizszego tekstu - nie rozumiem o
                          co chodzi w tych "glaskach i naganach"

                          "odbierasz net tak serio?
                          w tym sensie, że bierzesz to do siebie tak jak w realu?
                          głaski i nagany?"


                          > a kto uważa że świat to ciąg kijkowo-marchewkowy?
                          > ja napewno nie.

                          Z powyzszego tekstu wynika iz sugerujesz ze swiat realny to "glaski i
                          nagany" (kij i marchewka). Jesli nie, to jaki jest sens powyzszego
                          tekstu?
                          • Gość: girlfriend Re: Dopisek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 22:33
                            > Nadal prosze o sprecyzowanie ponizszego tekstu - nie rozumiem o
                            > co chodzi w tych "glaskach i naganach"

                            chodzi o to, że obok wymiany opinii oraz popisow szermierczych częścią składową
                            forow dyskusyjnych jest okazywanie ludziom uczuć.
                            niemozliwe, zebys tego nie czul - nawet jeśli masz mały "zmysł tekstu"

                            odnoszę wrazenie, ze chcesz to ograniczyc, bo Ci to przeszkadza,
                            mowisz "dobra, mozecie sie calowac, ale nie tyle ile chcecie, tylko trochę"

                            dla mnie są to rzeczy szalenie sympatyczne i chetnie przeplatam
                            dyskusje "osobistym" - daję się wciągać w pisanie sobie miłych rzeczy a nawet
                            flirowanie, bo wydaje mi się, że swiat jest od tego lepszy a nie gorszy, a poza
                            tym mam potrzebę wewnetrzną bycia miłą dla tych ktorych lubie i cenię, wydaje
                            mi się to naturalne

                            tak jak w szkole (uczyłam angielskiego w podstawowce, w czasach studenckich)
                            nie prowadziłam smutnych wykladow, tylko bawiliśmy sie i wygłupialismy. jakoś
                            dziwnym zrządzeniem losu "moje" klasy miały najlepsze wyniki ;)

                            takze net ani real to nieąsame sympatie i antypatie, tylko s&a są jego częścią
                            składową, jak widać, dla wielu cenną
                            • Gość: tak Re: Dopisek: IP: *.net.pl / 192.168.1.* 27.09.03, 22:44
                              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                              > odnoszę wrazenie, ze chcesz to ograniczyc, bo Ci to przeszkadza,
                              > mowisz "dobra, mozecie sie calowac, ale nie tyle ile chcecie, tylko trochę"

                              Tak ja to rozumiem. Stąd kilkakrotnie w naszych dyskusjach o forum pojawiło się
                              słowo - proporcje.

                              Pozdrawiam
                                • Gość: tak Re: Dopisek: IP: *.net.pl / 192.168.1.* 27.09.03, 23:07
                                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                  > Wiec zgódźmy się że dla Ciebie jest za duzo "prywaty" a dla innych za mało.

                                  Widzę to. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Ale nie zgadzam się z takim
                                  podejściem. I dlatego oponuję pośród drwin i pomówień o ograniczanie wolności.
                                  W całowaniu masz zupełną dowolność. Zważ tylko i uszanuj to, po co ja bywam w
                                  miejscu zwanym forum dyskusyjnym. Albo inaczej - nie mów mi: kiedyś było tu
                                  forum dyskusyjne, teraz jest forum z papatkami, albo to akceptujesz, albo
                                  jesteś policjant.

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: girlfriend Re: Dopisek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 23:34
                                    > > Wiec zgódźmy się że dla Ciebie jest za duzo "prywaty" a dla innych za mało
                                    > .
                                    >
                                    > Widzę to. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Ale nie zgadzam się z takim
                                    > podejściem. I dlatego oponuję pośród drwin i pomówień o ograniczanie wolności.
                                    > W całowaniu masz zupełną dowolność. Zważ tylko i uszanuj to, po co ja bywam w
                                    > miejscu zwanym forum dyskusyjnym. Albo inaczej - nie mów mi: kiedyś było tu
                                    > forum dyskusyjne, teraz jest forum z papatkami, albo to akceptujesz, albo
                                    > jesteś policjant.

                                    wystepujesz wraz z innymi w obronie "porzadku" i "bezpapałkowosci" wiec nie
                                    dziw sie że pojawiaja się lekkie kpiny :)

                                    a Ty uszanuj po co bywaja tu podobni do mnie. czy nie mozna sie tego spodziewac?

                                    uwazam, że zaproponowałam rzecz rozsądną: na watkach Kwieta powstrzymuję sie od
                                    papałek. jakos nie widialam, zeby "policjanci" z czegos zrezygnowali, choc
                                    Kwieto twierdzi, ze kazdy ma takie same prawa.

                                    nie oczekuj od podobnych do mnie ze zrezygnujemy w ogole z tego, co Was w nas
                                    drazni, tak jak np.ja nie spodziewam sie ze wszyscy stana się dowcipni i
                                    sympatyczni

                                    nie oczekuj tez ze zawsze wszystko bedzie w życiu tak, jak bylo, bo sie raczej
                                    srogo zawiedziesz

                                    poza tym rób, co chcesz

                                    pzdr :)
                                    • Gość: tak Re: Dopisek: IP: *.net.pl / 192.168.1.* 27.09.03, 23:51
                                      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                      > wystepujesz wraz z innymi w obronie "porzadku" i "bezpapałkowosci" wiec nie
                                      > dziw sie że pojawiaja się lekkie kpiny :)

                                      Dziwię się. Także, że proponujesz nie dziwienie się.

                                      > a Ty uszanuj po co bywaja tu podobni do mnie. czy nie mozna sie tego
                                      spodziewac
                                      > ?

                                      Szanuję wszystkich i wszystko, w granicach forum.

                                      > uwazam, że zaproponowałam rzecz rozsądną: na watkach Kwieta powstrzymuję sie
                                      od
                                      >
                                      > papałek. jakos nie widialam, zeby "policjanci" z czegos zrezygnowali, choc
                                      > Kwieto twierdzi, ze kazdy ma takie same prawa.

                                      Piszesz jak o łasce. To Twój obowiązek. Nie oczekuj za to pochwał, taryfy
                                      ulgowej.

                                      > nie oczekuj od podobnych do mnie ze zrezygnujemy w ogole z tego, co Was w nas
                                      > drazni, tak jak np.ja nie spodziewam sie ze wszyscy stana się dowcipni i
                                      > sympatyczni

                                      Przede wszystkim ludzie powinni być kulturalni i odpowiedzialni.

                                      > nie oczekuj tez ze zawsze wszystko bedzie w życiu tak, jak bylo, bo sie
                                      raczej
                                      > srogo zawiedziesz

                                      Tego nie oczekuję. Zawodzę się co i rusz. Bo zmiany wciąż są na gorsze. Wiem,
                                      że mogę zmian nie powstrzymać. Prowdopodobny jest rychły czas mojego odejścia
                                      z "paptkowa". Póki co, jeszcze staram się trzymać forum na swoim miejscu.

                                      > poza tym rób, co chcesz

                                      Robię. Wiem też jak gdzie zachować się.

                                      Pozdrawiam
                                      • malwinamalwina a mi sie to nie podoba 27.09.03, 23:55
                                        pouczanie takie
                                        rozumiem ze forum "powinno" byc najlepsze
                                        ze ktos sie troszczy o jego poziom
                                        ale przestanmy klapsy rozdzielac na prawo i lewo

                                        a moze po prostu pisarzy/myslicieli wysokiego lotu brak ?
                                      • Gość: girlfriend Re: Dopisek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 00:04
                                        > > wystepujesz wraz z innymi w obronie "porzadku" i "bezpapałkowosci" wiec ni
                                        > e
                                        > > dziw sie że pojawiaja się lekkie kpiny :)
                                        >
                                        > Dziwię się. Także, że proponujesz nie dziwienie się.

                                        *******Dziwię sie, że sie dziwisz.

                                        > > a Ty uszanuj po co bywaja tu podobni do mnie. czy nie mozna sie tego
                                        > spodziewac
                                        > > ?
                                        >
                                        > Szanuję wszystkich i wszystko, w granicach forum.

                                        ******* nie szanujesz. tych, co chcą okazywać sobie sympatię.

                                        > > uwazam, że zaproponowałam rzecz rozsądną: na watkach Kwieta powstrzymuję s
                                        > ie
                                        > od
                                        > >
                                        > > papałek. jakos nie widialam, zeby "policjanci" z czegos zrezygnowali, choc
                                        >
                                        > > Kwieto twierdzi, ze kazdy ma takie same prawa.
                                        >
                                        > Piszesz jak o łasce. To Twój obowiązek. Nie oczekuj za to pochwał, taryfy
                                        > ulgowej.

                                        *********nie oczekuje pochwał ani taryfy ulgowej - wprost przeciwnie
                                        nie zgadzam się że to mój obowiązek - to moja dobra wola

                                        pytam raz jeszcze: z czego rezygnują policjanci?


                                        >
                                        > > nie oczekuj od podobnych do mnie ze zrezygnujemy w ogole z tego, co Was w
                                        > nas
                                        > > drazni, tak jak np.ja nie spodziewam sie ze wszyscy stana się dowcipni i
                                        > > sympatyczni
                                        >
                                        > Przede wszystkim ludzie powinni być kulturalni i odpowiedzialni.

                                        ********mamy inne zdanie n/t tego co jest kulturą i odpowiedzialnością
                                        plus Ty nie przywiazujesz wagi do urody (polotu i zyczliwosci)

                                        >
                                        > > nie oczekuj tez ze zawsze wszystko bedzie w życiu tak, jak bylo, bo sie
                                        > raczej
                                        > > srogo zawiedziesz
                                        >
                                        > Tego nie oczekuję. Zawodzę się co i rusz. Bo zmiany wciąż są na gorsze.

                                        *******Twoja ocena, Twoja rzecz. Ja mam odwrotne zdanie.

                                        > Wiem,
                                        > że mogę zmian nie powstrzymać.

                                        ******* obawiam się, że to raczej pewne - zmiana jest natura świata


                                        > Prowdopodobny jest rychły czas mojego odejścia
                                        > z "paptkowa". Póki co, jeszcze staram się trzymać forum na swoim miejscu.

                                        ******** Twój wybór.

                                        >
                                        > > poza tym rób, co chcesz
                                        >
                                        > Robię. Wiem też jak gdzie zachować się.


                                        *******Pozwolisz, że bedę miała na ten temat odmienne zdanie.

                                        > Pozdrawiam

                                        me too, choć jestem raczej po stronie szczerości niż form towarzyskich :)
                                        • Gość: tak Re: Dopisek: IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 00:21
                                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                          > ******* nie szanujesz. tych, co chcą okazywać sobie sympatię.

                                          Rany boskie. Ty to potrafisz zaskoczyć!
                                          Mijasz się z prawdą.

                                          > *********nie oczekuje pochwał ani taryfy ulgowej - wprost przeciwnie
                                          > nie zgadzam się że to mój obowiązek - to moja dobra wola

                                          Stosowanie netykiety jest Twoją dobrą wolą?

                                          > pytam raz jeszcze: z czego rezygnują policjanci?

                                          Pytaj policjantów.

                                          > ********mamy inne zdanie n/t tego co jest kulturą i odpowiedzialnością
                                          > plus Ty nie przywiazujesz wagi do urody (polotu i zyczliwosci)

                                          Kwestia priorytetów.
                                          Znów mijasz się z prawdą.

                                          > > Prowdopodobny jest rychły czas mojego odejścia
                                          > > z "paptkowa". Póki co, jeszcze staram się trzymać forum na swoim miejscu.
                                          >
                                          > ******** Twój wybór.

                                          Z Twoją pomocą.

                                          > > Pozdrawiam
                                          >
                                          > me too, choć jestem raczej po stronie szczerości niż form towarzyskich :)

                                          Znów potwierdzasz jak mało wiesz o mnie.

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: girlfriend Re: Dopisek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 13:05
                                            > > ******* nie szanujesz. tych, co chcą okazywać sobie sympatię.
                                            >
                                            > Rany boskie. Ty to potrafisz zaskoczyć!
                                            > Mijasz się z prawdą.

                                            owszem, protestujesz przeciwko temu, że ludzie okazuja sobie publicznie
                                            sympatię.

                                            > Stosowanie netykiety jest Twoją dobrą wolą?

                                            czy to ze mowisz dzieńdobry sasiadowi to Twój obowiazek czy dobra wola?

                                            > > pytam raz jeszcze: z czego rezygnują policjanci?
                                            >
                                            > Pytaj policjantów.

                                            Pytam Ciebie, ponieważ jesteś policjantem, czyli wystepujesz po stronie "tego,
                                            co jedynie wlasciwe".
                                            Pytam Cię z ktorego ze swoich postulatow rezygnujesz i w jakim zakresie, bo
                                            jezeli oczekujesz ze zrezygnuje wyłącznie druga strona, to informuję
                                            najuprzejmiej, że nie nalezy tego oczekiwać :)

                                            > > > Prowdopodobny jest rychły czas mojego odejścia
                                            > > > z "paptkowa". Póki co, jeszcze staram się trzymać forum na swoim miej
                                            > scu.
                                            > >
                                            > > ******** Twój wybór.
                                            >
                                            > Z Twoją pomocą.

                                            Nie zrzucaj na mnie odpowiedzialnosci za to, ze obrazasz się na swiat, ktory
                                            nie chce dostosowac się do Twoich reguł, tylko proponuje kompromis.
                                            Aha, zapomniałam, jak pisze Suddeutsche Zeitung w Polandii nie należy używać
                                            słowa "kompromis" albowiem jest on tu zawsze uwazany za zgniły...

                                            > > > Pozdrawiam
                                            > >
                                            > > me too, choć jestem raczej po stronie szczerości niż form towarzyskich :)
                                            >
                                            > Znów potwierdzasz jak mało wiesz o mnie.

                                            Czyzbys znow odebrał, to co napisalam osobiscie, jako komentarz do twojej
                                            ewentualnej nieszczerości? Chyba masz jednak jakiś problem.

                                            Znaczenie mojego zdania jest nastepujące: ja girlfriend dostosowuje się do
                                            etykiety i na "pozdrawiam" odpowiadam "pozdrawiam", choć nie czuję jakiejś
                                            szczegolnie pozytywnej więzi między nami.
                                            • Gość: tak Re: Dopisek: IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 14:01
                                              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                              > owszem, protestujesz przeciwko temu, że ludzie okazuja sobie publicznie
                                              > sympatię.

                                              Bzdura.
                                              Po kilku dniach rozmów pozostaje mi stwierdzić u Ciebie totalny brak szacunku
                                              dla rozmówcy, przejawiający się w notorycznym imputowaniu innego zdania niż
                                              jest ono w istocie.

                                              > czy to ze mowisz dzieńdobry sasiadowi to Twój obowiazek czy dobra wola?

                                              Przeważnie nie mówię dzień dobry w tramwaju.

                                              > Pytam Ciebie, ponieważ jesteś policjantem, czyli wystepujesz po
                                              stronie "tego,
                                              > co jedynie wlasciwe".

                                              No to rozmijamy się zasadniczo. Człowiek stojący po stronie przyzwoitości to
                                              policjant. Ostre.

                                              > Pytam Cię z ktorego ze swoich postulatow rezygnujesz i w jakim zakresie, bo
                                              > jezeli oczekujesz ze zrezygnuje wyłącznie druga strona, to informuję
                                              > najuprzejmiej, że nie nalezy tego oczekiwać :)

                                              Żadnych postulatów nie zgłaszałem.

                                              > Nie zrzucaj na mnie odpowiedzialnosci za to, ze obrazasz się na swiat, ktory
                                              > nie chce dostosowac się do Twoich reguł, tylko proponuje kompromis.

                                              Nie idzie o moje reguły.

                                              > > > me too, choć jestem raczej po stronie szczerości niż form towarzyskic
                                              > h :)
                                              > >
                                              > > Znów potwierdzasz jak mało wiesz o mnie.
                                              >
                                              > Czyzbys znow odebrał, to co napisalam osobiscie, jako komentarz do twojej
                                              > ewentualnej nieszczerości? Chyba masz jednak jakiś problem.

                                              Tak to odebrałem. Po co chwalisz się szczerością? Forma towarzyska jej nie
                                              wyklucza.
                                              Na tym polu nie mam problemu.

                                              > Znaczenie mojego zdania jest nastepujące: ja girlfriend dostosowuje się do
                                              > etykiety i na "pozdrawiam" odpowiadam "pozdrawiam", choć nie czuję jakiejś
                                              > szczegolnie pozytywnej więzi między nami.

                                              A ja pozdrawiam i dobrze życzę wszystkim ludziom, niezależnie od ich
                                              charakteru, przekonań czy stosunku do mnie.

                                              Pozdrawiam
                                              • malwinamalwina kropka nad i 28.09.03, 14:33
                                                widze u ciebie ,tak, niezwykla pogarde, arogancje, brak szacunku, skrywana
                                                pod plaszczykiem obrzydliwego stylu nienawisc do ludzi, sztywnosc
                                                psychologiczna, sklonnosc do manipulacji i upierdliwosc jakiej malo.


                                                " Bzdura.
                                                > Po kilku dniach rozmów pozostaje mi stwierdzić u Ciebie totalny brak
                                                szacunku
                                                > dla rozmówcy, przejawiający się w notorycznym imputowaniu innego zdania niż
                                                > jest ono w istocie."
                                                >
                                                • Gość: tak Re: kropka nad i IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 14:58
                                                  malwinamalwina napisała:

                                                  > widze u ciebie ,tak, niezwykla pogarde, arogancje, brak szacunku, skrywana
                                                  > pod plaszczykiem obrzydliwego stylu nienawisc do ludzi, sztywnosc
                                                  > psychologiczna, sklonnosc do manipulacji i upierdliwosc jakiej malo.

                                                  Ktoś powiedział: widzisz co chcesz, co potrafisz widzieć.

                                                  Pozdrawiam
                                                  • Gość: tak Re: kropka nad i IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 15:08
                                                    Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                                    > > Ktoś powiedział: widzisz co chcesz, co potrafisz widzieć.
                                                    >
                                                    > szczerze polecam głębsza refleksje nad tym zdaniem :)

                                                    To jeszcze bez refleksji:
                                                    Widzę, że niektórzy z forumowiczów w nosie mają przestrzeganie norm netykiety,
                                                    a także w nosie mają uwagi niektórych uczestników forum w tym temacie.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • malwinamalwina Re: kropka nad i 28.09.03, 15:24
                                                    calkowita racja ! zebys ty wiedzial jak ja mam w nosie twoje
                                                    uwagi ...ooooooo....
                                                    no ale co ja sie bede ....

                                                    M.

                                                    Gość portalu: tak napisał(a):

                                                    > Gość portalu: girlfriend napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Ktoś powiedział: widzisz co chcesz, co potrafisz widzieć.
                                                    > >
                                                    > > szczerze polecam głębsza refleksje nad tym zdaniem :)
                                                    >
                                                    > To jeszcze bez refleksji:
                                                    > Widzę, że niektórzy z forumowiczów w nosie mają przestrzeganie norm
                                                    netykiety,
                                                    > a także w nosie mają uwagi niektórych uczestników forum w tym temacie.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                            • kwieto Re: Dopisek: 27.09.03, 22:58
                              Nadal nie rozumiem jak to sie ma do "glaskow i nagan" oraz
                              odbierania internetu serio.

                              wymiana opinii, ani nawet szermierka slowna to nie sa przeciez
                              "glaski i nagany" wiec...?

                              Co do okazywania uczuc - jest pewna granica dobrego smaku.
                              Fajnie jest widziec obejmujaca sie pare na ulicy. Natomiast
                              kopulujacy na przystanku autobusowym duet - razi.
                              Ja sie nie czepiam okazywania uczuc ale nachalnosci tego
                              okazywania.

                              Jesli ten argument jest niezrozumialy, polecam netykiete i ten
                              fragment ktory mowi o wiele brutalniej niz ja (ja prosilem o
                              przeniesienie prywaty na inne watki) - "jesli dyskusja przerodzi sie w
                              prywatna rozmowe, kontynuuj ja poza forum".
                              • Gość: girlfriend Re: Dopisek: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 23:05
                                > Nadal nie rozumiem jak to sie ma do "glaskow i nagan" oraz
                                > odbierania internetu serio.
                                >
                                > wymiana opinii, ani nawet szermierka slowna to nie sa przeciez
                                > "glaski i nagany" wiec...?

                                wiec glaski sa np.takie:
                                "dobranoc girlfriend :)))"
                                "ale z ciebie fajna narzeczona"
                                "lubie Cie, bo lubie jak ktos pokazuj jezyk statystykom"
                                moze tu skonczę

                                nagany tez cytować? ;)

                                >
                                > Co do okazywania uczuc - jest pewna granica dobrego smaku.
                                > Fajnie jest widziec obejmujaca sie pare na ulicy. Natomiast
                                > kopulujacy na przystanku autobusowym duet - razi.

                                znow nietrafione porownanie:
                                gdybysmy stali razem na przystanku, jak sądzę nie byloby miedzy nami niezgody
                                co do faktu co calowanie a co kopulacja

                                tu jest ewidentna niezgoda

                                poproszę o przyklad kopulacji w takim razie


                                > Ja sie nie czepiam okazywania uczuc ale nachalnosci tego
                                > okazywania.
                                >
                                > Jesli ten argument jest niezrozumialy, polecam netykiete i ten
                                > fragment ktory mowi o wiele brutalniej niz ja (ja prosilem o
                                > przeniesienie prywaty na inne watki) - "jesli dyskusja przerodzi sie w
                                > prywatna rozmowe, kontynuuj ja poza forum".

                                co to jest prywatna rozmowa?

                                Kwieto, a teraz powiedz o co Ci chodzi i dlaczego jestes niezyczliwy ludziom?
                                Gdybym byla równie podejrzliwa jak Ty w stos. do ludzkich intencji
                                powiedzialabym "zazdrosny".
                                • procesor och girlfriend! 27.09.03, 23:24
                                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):
                                  > Kwieto, a teraz powiedz o co Ci chodzi i dlaczego jestes niezyczliwy ludziom?
                                  > Gdybym byla równie podejrzliwa jak Ty w stos. do ludzkich intencji
                                  > powiedzialabym "zazdrosny".

                                  Wiesz co kobieto? Kwieto NIE JEST niezyczliwy ludziom!
                                  Po prostu nie zachwyca sie toba i tym co piszesz.

                                  Po prostu usiłuje wydobyć od ciebie coś poza gładkim potokiem słówek.
                                  • Gość: girlfriend Re: och girlfriend! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 23:28
                                    > > Kwieto, a teraz powiedz o co Ci chodzi i dlaczego jestes niezyczliwy ludzi
                                    > om?
                                    > > Gdybym byla równie podejrzliwa jak Ty w stos. do ludzkich intencji
                                    > > powiedzialabym "zazdrosny".
                                    >
                                    > Wiesz co kobieto? Kwieto NIE JEST niezyczliwy ludziom!

                                    a gdzie ja piszę, że K jest niezyczliwy mnie??????
                                    przeczytalaś, jak Ci bylo wygodnie :)


                                    > Po prostu nie zachwyca sie toba i tym co piszesz.
                                    >
                                    > Po prostu usiłuje wydobyć od ciebie coś poza gładkim potokiem słówek.

                                    nie nazwę K s...synem nawet jak mnie bedzie błagał ;)
                                    • procesor Re: och girlfriend! 27.09.03, 23:36
                                      Napisałaś że kwieto jest niezyczliwy ludziom.
                                      Zakłądam że jestes człowiekiem.
                                      POnieważ uzyłaś uogólnienia - napisałam ż ejest błędne - niezgodne z prawda.
                                      Byc może niektórym ludziom jest niezyczliwy.
                                      Byc może jestes wśród nich.

                                      Dalej nic z ciebie poza potokiem nic nie znaczących zgrabnych i pustych zdań
                                      nie można wydobyc.
                                      S...synami nie szafuj. Wiesz moja opinia o tobie pogarsza sie z każdym postem.
                                      • Gość: girlfriend Re: och girlfriend! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 23:43
                                        Kwieto nie mnie tu atakuje, tylko praktyki uskuteczniane przez gros osob. Tak
                                        sie sklada, że są to praktyki polegajace najogolniej rzecz biorac na okazywaniu
                                        sobie emocji (w tym głównie pozytywnych). Jeśli chce tego zabronić , to znaczy
                                        ze jest ludziom niezyczliwy, że żąda zeby dzieci siedziały cicho w klasie oraz
                                        nie garbiły się.

                                        > Dalej nic z ciebie poza potokiem nic nie znaczących

                                        może posty sa nieznaczące a moze czytelnik za cienki ;)

                                        > zgrabnych i pustych zdań
                                        > nie można wydobyc.
                                        > S...synami nie szafuj.

                                        czy raz to szafowanie? ciekawa teza.

                                        > Wiesz moja opinia o tobie pogarsza sie z każdym postem.

                                        wiesz procesorko powiem szczerze: Twoja opinia o mnie nie jest przedmiotem
                                        mojej troski.

                                        pozdrawiam :)

                                        • procesor Re: och girlfriend! 28.09.03, 00:06
                                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):
                                          > Kwieto nie mnie tu atakuje, tylko praktyki uskuteczniane przez gros osob. Tak
                                          > sie sklada, że są to praktyki polegajace najogolniej rzecz biorac na
                                          > okazywaniu sobie emocji (w tym głównie pozytywnych). Jeśli chce tego
                                          > zabronić , to znaczy ze jest ludziom niezyczliwy, że żąda zeby dzieci
                                          > siedziały cicho w klasie oraz nie garbiły się.

                                          Kwieto , ty osobo ze zmysłem tekstu, hehe, nie zabrania okazywania emocji.
                                          Prosi o ograniczenie pisania tekstów nie wnoszacych nic do dyskusji- a dajacych
                                          się zakwalifikowac jako prywatna rozmowa dwóch osób. Czasem taka rozmowa jest
                                          interesująca dla postronnych - bo mądra, błyskotliwa, pełna pozytywnych emocji.
                                          Jeśli to ciagnie się przez 20 listów - wybacz, kończ waść wstydu oszczędź!

                                          Pewnie że można nie zwracac uwagi na to czy w klasie jest cicho i czy dzieci
                                          sie nie garbia- najwyżej nie dotrze do niech twoje słowo przez hałąs, a że
                                          garby im wyrosna ? - to przeciez nie twoje dzieci.. Ale dobry nauczyciel (co ni
                                          eznaczy upierdliwy i zrzędliwy) zadba by dzieci słyszały co do nich mówi, by
                                          słyszały co powie ich kolega , no i by jednak starały sie siedzieć prosto bo
                                          jest jednak ważne czy kręgosłup będzie krzywy czy nie..


                                          > > Dalej nic z ciebie poza potokiem nic nie znaczących
                                          >
                                          > może posty sa nieznaczące a moze czytelnik za cienki ;)

                                          Twój komentarz jest obraźliwy z założenia. Zachowujesz się ajk małą dziewczynka
                                          pokazująca język.

                                          Wyprodukowałaś kolejnych kilka pustych zdań. Wycieczki osobiste i wdzięczenie
                                          sie do tych do publiki, wykręcanie się od konkretnych odpowiedzi to mnie bardzo
                                          razi w sporej części twoich wypowiedzi.

                                          > wiesz procesorko powiem szczerze: Twoja opinia o mnie nie jest przedmiotem
                                          > mojej troski.

                                          To jestesmy zgodne - twoja o mnie tez mnie nie martwi.
                                          Czasem i niekumaty czytelnik zrozumie wszystko gdy autor wielkiej klasy.
                                          Trenuj girlfriend może kiedys i tobie się uda.
                                          Zrozumieć - i byc zrozumianą.
                                          • Gość: girlfriend droga hehe :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 13:41
                                            > Kwieto , ty osobo ze zmysłem tekstu, hehe, nie zabrania okazywania emocji.
                                            > Prosi o ograniczenie pisania tekstów nie wnoszacych nic do dyskusji

                                            czyli chce ograniczenia "osobistego" czyli chce trzymania emocji w ryzach czyli
                                            każe nam je pacyfikować, proszę Pani :)


                                            > a dajacych
                                            > się zakwalifikowac jako prywatna rozmowa dwóch osób. Czasem taka rozmowa jest
                                            > interesująca dla postronnych - bo mądra, błyskotliwa, pełna pozytywnych
                                            emocji.

                                            no własnie o tym piszę, że jest to wszechstronnie korzystne
                                            moim zdaniem denerwujace tylko dla tych, ktorzy nie lubią widzieć, że inni sa
                                            szczęśliwi

                                            > Jeśli to ciagnie się przez 20 listów - wybacz, kończ waść wstydu oszczędź!

                                            droga hehe :)
                                            czy ja utyskuje na treść Twych postów? czy ja kiedykolwiek napisałam, że
                                            zabierasz moj czas, bo piszesz w słabym, nudnym stylu i nic szczególnie
                                            frapujacego nie wnosisz do dyskusji na jakikolwiek temat? napisałam tak?

                                            jeśli dzieci sa niegrzeczne, to nie wina dzieci tylko nauczyciel do kitu :)
                                            zapewniam Cię :)

                                            > > > Dalej nic z ciebie poza potokiem nic nie znaczących
                                            > >
                                            > > może posty sa nieznaczące a moze czytelnik za cienki ;)
                                            >
                                            > Twój komentarz jest obraźliwy z założenia. Zachowujesz się ajk małą
                                            dziewczynka

                                            jak oceniasz swój komentarz, ktory skomentowałam ?
                                            smiało , fear not!

                                            > Trenuj girlfriend może kiedys i tobie się uda.

                                            nie jest to moim celem :)
                                            jesli Twoim jest - trenuj :)))
                                        • Gość: tak Re: och girlfriend! IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 00:11
                                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                          > Kwieto nie mnie tu atakuje, tylko praktyki uskuteczniane przez gros osob. Tak
                                          > sie sklada, że są to praktyki polegajace najogolniej rzecz biorac na
                                          okazywaniu
                                          >
                                          > sobie emocji (w tym głównie pozytywnych). Jeśli chce tego zabronić , to
                                          znaczy
                                          > ze jest ludziom niezyczliwy, że żąda zeby dzieci siedziały cicho w klasie
                                          oraz
                                          > nie garbiły się.

                                          No dobra, poraz n-ty. Kwieto (podobnie jak ja) nie chce zabronić "praktyki
                                          polegajace najogolniej rzecz biorac na okazywaniu sobie emocji (w tym głównie
                                          pozytywnych)". Idzie o ich stosowanie (ilość, miejsce). Pisaliśmy o tym
                                          dziesiątki razy, także w rozmowach z Tobą. Twoje obecne zdanie o zabranianiu, a
                                          w związku z tym nieżyczliwości ludziom, odbieram jako złą wolą.

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: girlfriend Re: och girlfriend! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 13:45
                                            > No dobra, poraz n-ty. Kwieto (podobnie jak ja) nie chce zabronić "praktyki
                                            > polegajace najogolniej rzecz biorac na okazywaniu sobie emocji (w tym głównie
                                            > pozytywnych)". Idzie o ich stosowanie (ilość, miejsce). Pisaliśmy o tym
                                            > dziesiątki razy, także w rozmowach z Tobą.

                                            Tak, dlaczego grasz ponizej swoich mozliwości?
                                            Przeciez juz sto razy napisałam, ze różnimy się w ocenie tych proporcji.
                                            Nie mowiac juz o tym, ze wyciagam rękę mówiąc: na wątkach kwieta i taka nie
                                            bede pisac niemerytorycznych rzeczy. Doczekam się jakiejś deklaracji z drugiej
                                            strony?

                                            > Twoje obecne zdanie o zabranianiu, a
                                            >
                                            > w związku z tym nieżyczliwości ludziom, odbieram jako złą wolą.
                                            >
                                            > Pozdrawiam

                                            Trudno, bede musiala z tym żyć ;)
                                            ogolnie przypominacie staruszki na przystankach, ktore poszturchują parasolką
                                            całujacych się licealistów.
                                          • alfika Re: och girlfriend! 28.09.03, 14:27
                                            Gość portalu: tak napisał(a):

                                            > No dobra, poraz n-ty. Kwieto (podobnie jak ja) nie chce zabronić "praktyki
                                            > polegajace najogolniej rzecz biorac na okazywaniu sobie emocji (w tym głównie
                                            > pozytywnych)". Idzie o ich stosowanie (ilość, miejsce). Pisaliśmy o tym
                                            > dziesiątki razy, także w rozmowach z Tobą. Twoje obecne zdanie o zabranianiu,
                                            a
                                            >
                                            > w związku z tym nieżyczliwości ludziom, odbieram jako złą wolą.
                                            >
                                            > Pozdrawiam


                                            Kwieto i Ty, taku, przede wszystkim nie widzicie nic złego w okazywaniu
                                            negatywnych emocji, za normę stosujecie brak zaufania do ludzi, którzy z wami
                                            rozmawiają - podaj link, podaj źródło - to nic złego, zainteresować się
                                            tematyką - ale u was idzie o udowodnienie naukowe własnych odczuć czy własnego
                                            zdania.

                                            Eeeech, szkoda gadać.
                                            Do Ciebie tez mozna pisać milion razy to samo, a i tak jedyne, co udowadniasz
                                            to pełne niezrozumienie słowa pisanego.
                                            Niechęć? Upodobanie zagmatwania?

                                            Robisz nienajlepszą robote.

                                            Dlaczego akurat tylko cztery osoby - na dużo więcej bywających - ma szczytny
                                            cel wprowadzania sztywnego porządku?
                                            A swoja drogą - ciekawostka. Forum opuściło parę osób jakiś czas temu, bo forum
                                            nie spełniało podstawowych wymogów.
                                            Spokojnie się zrobiło, sennawo - aż tu wpadła logiczna, z poczuciem humoru
                                            torpeda, ożywiła, do myślenia i dyskusji zmusiła - i natychmiast pojawili się
                                            Stróże Porządku, dawno nie widziani.
                                            Nie zdzierżyli swiadomości, ze forum żyje - bez nich?
                                            Kwieto, Olt, Tak. Pozdrawiam.
                                            Procesorka mnie zastanawia. Też pozdrawiam.
                                    • kwieto Nie manipuluj. 27.09.03, 23:40
                                      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                      > a gdzie ja piszę, że K jest niezyczliwy mnie??????
                                      > przeczytalaś, jak Ci bylo wygodnie :)
                                      >

                                      Zasugerowalas moja niezyczliwosc do ludzi i do tego odniosla sie
                                      Procesor (milo mi za ten post, Procesorko :")) )

                                      Teraz plynnie przeskakujesz w zdziwienie ze nie napisalas iz jestem
                                      niezyczliwy Tobie (o czym w poscie Procesor slowa nie bylo)

                                      Znowu manipulujesz cudzymi wypowiedziami.
                                      Nie podoba mi sie ta gra.
                                      • Gość: girlfriend Re: Nie manipuluj, Kwieto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 00:09
                                        procesorka odnosząc się do mojego wrazenia, ze jesteś niezyczliwy ludziom
                                        (czyli grupie papatkowców) zasugerowała ze piszę "ludzie" a myślę "ja", co
                                        sprostowałam.

                                        to nie jest gra
                                        znow przypisujesz rozmowcy złe intencje

                                        w sumie Twoja sprawa
                                        ale czemu usmiechasz sie do P.skoro to nic do dyskusji nie wnosi poza prywatą?
                                        bądź konsekwentny, skoro do tego namawiasz.
                                        • procesor Re: Nie manipuluj, Kwieto. 28.09.03, 00:22
                                          Wiesz girlfriend ty chyba jestes taka jak zarzucasz niektórym - niekumata..

                                          Napisz mi włąsnymi słowami jak rozumiesz kwieta i Taka i moje nawoływania do
                                          przestrzegania netykiety??
                                          Wyjasniamy i wyjaśniamy że nie chodzi o nieokazywanie emocji - nierealne! i
                                          bezsensowne! - tylko o nie przesadzanie z tym! W watkach papatkowych typu
                                          urodzinowego czy takich jak dawne okruchy szczęścia, murzynek czy wątek z
                                          okienkiem - ujdzie wszystko poza chamstwem. W watkach "z tematem" warto sie
                                          zdyscyplinowac. Dodatki osobiste nie są źle widziane - tak jak i poczucie
                                          humoru. O ile nie zaczynaja byc ZAMIAST.

                                          A swoje poczucie humoru może zaprezentujesz na Ano_Malich? Kwieto na pewno nie
                                          będzie miał nic przeciw temu..
                                          Tam można wykazać sie kumatością, hehe. Przepraszam - kum, kum.
                                          • malwinamalwina no prosze 28.09.03, 00:28
                                            dajcie powaznym pisac powaznie a tym co chca zablyszczec, zablyszczec
                                            i co z tego ze to zlotko dla sroki ?
                                            wazne jest jedno : zeby sie nie obrazac umyslnie
                                            reszta jest normalnym zyciem
                                              • malwinamalwina Re: no prosze 28.09.03, 00:40
                                                wiec jak juz jeden i drugi te netykiete przeczytali i wchloneli to prosze nie
                                                dyktowac ani procentow tego czy tamtego ani mowic jaki kto ma byc a jeszcze
                                                mniej jaki byc powinien

                                                zastanawiam sie czy nie wolalabym przyzwoitej pyskowki od tej dyskusji ktora
                                                coraz to bardziej zatruta....?
                                                • Gość: tak Re: no prosze IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 00:46
                                                  malwinamalwina napisała:

                                                  > wiec jak juz jeden i drugi te netykiete przeczytali i wchloneli to prosze nie
                                                  > dyktowac ani procentow tego czy tamtego ani mowic jaki kto ma byc a jeszcze
                                                  > mniej jaki byc powinien

                                                  Zdaje się, że nikt tu nie mówi jaki kto być powinien. Może z wyjątkiem mnie:
                                                  często powtarzam - człowiek powinien być przyzwoity. Mam tu na myśli: na forum
                                                  nie przeszkadzaj forumować.

                                                  > zastanawiam sie czy nie wolalabym przyzwoitej pyskowki od tej dyskusji ktora
                                                  > coraz to bardziej zatruta....?

                                                  Specjalnie nie dziwi mnie to Twoje wrażenie.

                                                  Pozdrawiam
                                                • ta Kiszoty jedne 28.09.03, 01:03
                                                  Siedzę sobie od pewnego czasu ze skrzyżowanymi na foteliku nóżkami ( tak sobie
                                                  dzisiaj krzyżuję) i taka pokrzyżowana ( też mnie w krzyżu łupie)
                                                  posyłam jedną cichą papatkę :)tym, którym marzy się niemożliwe.

                                                  Taaa_







                                            • procesor Re: no prosze 28.09.03, 00:42
                                              malwinamalwina napisała:
                                              > dajcie powaznym pisac powaznie a tym co chca zablyszczec, zablyszczec
                                              > i co z tego ze to zlotko dla sroki ?
                                              > wazne jest jedno : zeby sie nie obrazac umyslnie
                                              > reszta jest normalnym zyciem

                                              Malwino :DDD
                                              Ja sie nie obrażam.
                                              Do tej pory jednak jedyna osoba której do tego stopnia nie mozna było
                                              wytłumaczyć o co chodzi był Witold, hehe.
                                              U girlfriend co chwile wychodzi strasznie lekceważacy stosunek do tych co nie
                                              zgadzają sie z nią. Co ciekawe ty Malwino tez to czasem robisz ale jednak u
                                              ciebie jest to bardziej strawne. Ciekawe czemu? :) Chyba wiem.

                                              Niech girlfriend błyszczy. Miło na błyskotkach wzrok zawiesic. Ale na nich sie
                                              swiat nie kończy.
                                              :)
                                          • Gość: girlfriend droga kumata :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 13:55
                                            > Wyjasniamy i wyjaśniamy że nie chodzi o nieokazywanie emocji - nierealne! i
                                            > bezsensowne! - tylko o nie przesadzanie z tym!

                                            piszę i piszę i piszę i - wybacz, ale jasniej nie potrafie - wiec jeszcze raz
                                            napiszę to samo: mamy odmienne zdanie co do wlaściwych proporcji

                                            kto mówi: całujcie się, ale tylko co drugi dzień, jest właśnie nieżyczliwy
                                            ludziom czy tego chcesz czy nie :)

                                            wytlumaczyłam juz raz kwietu, dlaczego nie zamierzam sie zastosowac do
                                            dystynkcji watki papatkowe/niepapatkowe i dlaczego uwazam to za niemadre

                                            nothing personal, ale drugi raz dla Ciebie nie napiszę :)

                                            nie interesuja mnie Ano-Malie , ale dziekuje za troskę
                                            swoje poczucie humoru bede prezentowac tu a przede wszystkim zawsze wystepować
                                            (i to ostro) w obronie tych, co je maja i sa zyczliwi swiatu, a staja się
                                            przedmiotem ataku "policjantów"

                                            pozdrawiam :)
                                        • kwieto Re: Nie manipuluj, Kwieto. 28.09.03, 00:26
                                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                          > procesorka odnosząc się do mojego wrazenia, ze jesteś
                                          niezyczliwy ludziom
                                          > (czyli grupie papatkowców) zasugerowała ze piszę "ludzie" a myślę
                                          "ja", co
                                          > sprostowałam.
                                          >

                                          Niczego takiego nie sugerowala, w tym sek.
                                          Napisala ze to co odbierasz jako "niezyczliwosc" moze byc brakiem
                                          zachwytu. od braku zachwytu do niezyczliwosci dosc dluga droga.

                                          Znowu odnosze wrazenie, ze "zmysl tekstu" szwankuje.



                                          > to nie jest gra
                                          > znow przypisujesz rozmowcy złe intencje

                                          Komentuje co widze.
                                          Twoja odpowiedz byla mocnym przeinaczeniem sensu slow
                                          Procesorki.

                                          Jesli to nie zle intencje, to jedyne inne wytlumaczenie jakie widze, to
                                          zdecydowany brak uwagi przy czytaniu tekstu.


                                          > w sumie Twoja sprawa
                                          > ale czemu usmiechasz sie do P.skoro to nic do dyskusji nie wnosi
                                          poza prywatą?
                                          > bądź konsekwentny, skoro do tego namawiasz.

                                          Juz pisalem, ze nie walcze z okazywaniem emocji jako takim, ale
                                          naduzywaniem tego. Co innego uwaga czy usmiech rzucone na
                                          marginesie jakiejs wypowiedzi, co innego wypowiedz zupelnie nie na
                                          temat.
                                          Mam nadzieje, ze wyczuwasz ta subtelna roznice?
                                          • olt Re: Nie manipuluj, Kwieto. 28.09.03, 00:37
                                            kwieto napisał:


                                            > Znowu odnosze wrazenie, ze "zmysl tekstu" szwankuje.

                                            bo to - odnosze wrazenie - taka tajemnicza materia, co im wiecej
                                            sie jej u siebie samego widzi, tym bardziej jest gdzie indziej ;-P
                                            • alfika Re: Nie manipuluj, Kwieto. 28.09.03, 14:54
                                              olt napisała:

                                              > kwieto napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > Znowu odnosze wrazenie, ze "zmysl tekstu" szwankuje.
                                              >
                                              > bo to - odnosze wrazenie - taka tajemnicza materia, co im wiecej
                                              > sie jej u siebie samego widzi, tym bardziej jest gdzie indziej ;-P



                                              Olt, wyjątkowo naprawdę masz rację! Tylko dlatego jest do przyjęcia ścisłe
                                              zrozumienie sensu słów procesor przez kwieta. Do tego stopnia, że zastępuje ją
                                              w wyjaśnianiu tegoż :)
                                          • Gość: girlfriend Re: Nie manipuluj, Kwieto. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 14:18
                                            > Niczego takiego nie sugerowala, w tym sek.
                                            > Napisala ze to co odbierasz jako "niezyczliwosc" moze byc brakiem
                                            > zachwytu. od braku zachwytu do niezyczliwosci dosc dluga droga.
                                            >
                                            > Znowu odnosze wrazenie, ze "zmysl tekstu" szwankuje.

                                            znowu wykazujesz sie brakiem "zmyslu tekstu" ;)

                                            > > to nie jest gra
                                            > > znow przypisujesz rozmowcy złe intencje
                                            >
                                            > Komentuje co widze.
                                            > Twoja odpowiedz byla mocnym przeinaczeniem sensu slow
                                            > Procesorki.


                                            widzisz to, co chcesz zobaczyć :)


                                            > Juz pisalem, ze nie walcze z okazywaniem emocji jako takim, ale
                                            > naduzywaniem tego. Co innego uwaga czy usmiech rzucone na
                                            > marginesie jakiejs wypowiedzi, co innego wypowiedz zupelnie nie na
                                            > temat.
                                            > Mam nadzieje, ze wyczuwasz ta subtelna roznice?


                                            po raz sto piecdziesiaty piaty powtarzam: mamy inne zdanie n/t właściwych
                                            proporcji
                                        • Gość: tak Re: Nie manipuluj, Kwieto. IP: *.net.pl / 192.168.1.* 28.09.03, 00:33
                                          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                          > ale czemu usmiechasz sie do P.skoro to nic do dyskusji nie wnosi poza
                                          prywatą?
                                          > bądź konsekwentny, skoro do tego namawiasz.

                                          Naprawdę nie znasz odpowiedzi?
                                          Naprawdę myślisz, że to tylko nie wnosząca nic do dyskusji prywata?
                                          Naprawdę uważasz to za niekonsekwencję?

                                          Pozdrawiam
                                • kwieto Re: Dopisek: 27.09.03, 23:34
                                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                  > wiec glaski sa np.takie:
                                  > "dobranoc girlfriend :)))"
                                  > "ale z ciebie fajna narzeczona"
                                  > "lubie Cie, bo lubie jak ktos pokazuj jezyk statystykom"
                                  > moze tu skonczę
                                  >
                                  > nagany tez cytować? ;)
                                  >

                                  Napisalas:
                                  "odbierasz net tak serio? w tym sensie, że bierzesz to do siebie tak
                                  jak w realu? głaski i nagany?"

                                  Czy powyzsze cytaty to wlasnie przyklady tego "odbierania serio (...)
                                  glaski i nagany"?
                                  Naprawde, nie wiem co chcialas przez ten tekst powiedziec.
                                  Odnosze wrazenie, ze Ty rowniez :(



                                  > znow nietrafione porownanie:
                                  > gdybysmy stali razem na przystanku, jak sądzę nie byloby miedzy
                                  nami niezgody
                                  > co do faktu co calowanie a co kopulacja
                                  > tu jest ewidentna niezgoda
                                  > poproszę o przyklad kopulacji w takim razie


                                  Chociazby watek "weeding", strzelajac bez zagladania na forum i
                                  podawania linkow. Inne przyklady moge rowniez podac, wedle
                                  zyczenia, potrzeba mi chwile czasu na poszperanie.
                                  W watku weeding raza dwie rzeczy - agresja z chamstwem oraz
                                  zamienienie tego watku w prywatny folwark.



                                  > > Ja sie nie czepiam okazywania uczuc ale nachalnosci tego
                                  > > okazywania.
                                  > >
                                  > > Jesli ten argument jest niezrozumialy, polecam netykiete i ten
                                  > > fragment ktory mowi o wiele brutalniej niz ja (ja prosilem o
                                  > > przeniesienie prywaty na inne watki) - "jesli dyskusja przerodzi
                                  sie w
                                  > > prywatna rozmowe, kontynuuj ja poza forum".
                                  >
                                  > co to jest prywatna rozmowa?
                                  >

                                  Chocby rozmowa ktora pozostaje w zerowym zwiazku z watkiem.
                                  Mamy np. watek o psychologii misia pluszowego, a ktos urzadza tam
                                  sobie rozmowe jak to fajnie jest miec urlop a w ogole to zaraz idzie
                                  spac.


                                  > Kwieto, a teraz powiedz o co Ci chodzi i dlaczego jestes
                                  niezyczliwy ludziom?
                                  > Gdybym byla równie podejrzliwa jak Ty w stos. do ludzkich intencji
                                  > powiedzialabym "zazdrosny".

                                  Na jakiej podstawie zarzucasz mi niezyczliwosc czy podejrzliwosc?
                                  Bo domagam sie poszanowania pewnych zasad?

                                  Czyzby kolejny dowod na powierzchownosc sadow i szufladkowanie?
                                  (choc mam nadzieje ze sie myle, wiec prosze o szersze uzasadnienie
                                  Twojego sadu)
                                  • Gość: girlfriend głęboko mnie rozczarowujesz, Kwieto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.03, 14:24
                                    > > wiec glaski sa np.takie:
                                    > > "dobranoc girlfriend :)))"
                                    > > "ale z ciebie fajna narzeczona"
                                    > > "lubie Cie, bo lubie jak ktos pokazuj jezyk statystykom"
                                    > > moze tu skonczę
                                    > >
                                    > > nagany tez cytować? ;)
                                    > >
                                    >
                                    > Napisalas:
                                    > "odbierasz net tak serio? w tym sensie, że bierzesz to do siebie tak
                                    > jak w realu? głaski i nagany?"
                                    >
                                    > Czy powyzsze cytaty to wlasnie przyklady tego "odbierania serio (...)
                                    > glaski i nagany"?
                                    > Naprawde, nie wiem co chcialas przez ten tekst powiedziec.
                                    > Odnosze wrazenie, ze Ty rowniez :(

                                    jestem naprawde mocno zawiedziona :(

                                    czy nie rozumiesz że "fajna jestes" w realu i "fajna jestes" w necie ma inna
                                    moc? naprawde tak trudno to pojąć? naprawdę dla Ciebie ma taką samą?

                                    re kopulacja: a jak sklasyfikujesz to, co na FErotica skoro to jest kopulacja?

                                    z faktu, ze jestes zwolennikiem celibatu nie wynika że kto sie całuje ten
                                    kopuluje.
                • Gość: girlfriend Re: Terytorium a Internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 01:39
                  > 1. - Strefa nie domowa a osobista rzecz jasna. znaczy terytorium
                  > rozumiane jako wrecz prywatne

                  rozumiem, ale czym ono jest?
                  określ je.
                  całe FPsy? Twoje wątki? fragmenty Twoich wątków które są dialogiem Ty-ktoś?


                  >
                  > 2. - Nie sugeruje "kontrolowania" tego z kim nawiazuje sie dialog.
                  > Sugeruje raczej, ze bardziej naturalna reakcja jest odpowiedzenie na
                  > zaczepke agresja, podczas kiedy ignorowanie moze byc (mimo
                  > logicznych argumentow) postrzegane jako swego rodzaju ucieczka.
                  > Jesli zobacze zaczepke, predzej spodziewam sie proby "odgryzienia
                  > sie" niz zignorowania owej. Owo zignorowanie zaczepki wymaga
                  > moim zdaniem wiekszej samokontroli. Agresja jest spontaniczna,
                  > ignorowanie wymaga pewnego procesu myslowego.

                  czy to sie czyms różni od reala? sa przecież 2 opcje w życiu: uciekaj lub walcz.
                  Dlaczego ignorowac zaczepki? Niektorzy dążą do szermierki i to jest dla nich
                  wartość.
                  Ignorowanie równie dobrze może oznaczać brak umiejętności riposty. Po prawdzie
                  wydaje mi sie to częstszą przyczyną niż skłonnośc do samokontroli. Poza tym
                  niektorzy są z natury łagodni i odpuszczają z braku instynktu walki. Nie widzę
                  różnic net-real za bardzo w tym zakresie.

                  >
                  > 3. - Na forum wchodze z tymi samymi pogladami ktore mam na
                  > codzien, z tymi samymi przekonaniami, tym samym zbiorem
                  > zachowan... A rozmowcow traktuje tak, jakby stali przede mna.

                  Albo jesteś inny niż inni albo ulegasz złudzeniu.

                  > Zapewne moje zachowanie w sieci tu i tam odbiega od
                  > "rzeczywistego mnie", postrzeganego na codzien.
                  > Jednak nie czuje sie "inna osoba" po wpieciu sie w siec. Niby
                  > dlaczego?

                  to nie chodzi o bycie inna osobą. Do tego musiałaby Ci się pod wpływem netu
                  rozwarstwić osobowość ;)
                  na chłopski rozum, najpierw trzeba mieć problem w realu, żeby on się tu w necie
                  stał większym, ale może się mylę

                  chodzi bardziej o subtelne zmiany niż bycie inną osobą
                  zauważ że w realu nie jesteś raczej we wszystkich sytuacjach identyczny - to
                  okoliczności Cię określają w jakimśtam stopniu.
                    • jmx Re: jeszcze coś! 26.09.03, 02:13

                      No, a jak często pisze, to zapomni gdzie się wypowiadał, wątek spada i dlatego
                      brak odpowiedzi. Albo - nie ma nic do dodania i nie pisze, ze by sie
                      powtarzać, bo jeszcze zauważyłam, u siebie także ;-), że jak się z kimś
                      zgadzam to po prostu nie chce mi się tego pisać a jak ktoś rozbudzi moje pasje
                      polemiczne to leeeciiii... ;-))))
                    • Gość: tak Re: jeszcze coś! IP: *.net.pl / 62.233.233.* 26.09.03, 02:24
                      Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                      > nie należy nadinterpretować faktu nieodpowiedzi - podejrzewam, że często
                      wynika
                      >
                      > z nieprzeczytania posta po prostu. nie każdy sprawdza, co się z jego
                      > komunikatami dzieje, bo np. ma to w nosie :)

                      Co innego komunikat, co innego dyskusja, dialog.
                      Ale nadinterpretowania należy się wystrzegać.

                      Pozdrawiam
                    • kwieto Re: jeszcze coś! 26.09.03, 07:23
                      Zgoda. Jednak czestokroc mam duze przkonanie (patrzeac chocby na
                      temperature poprzedzajacej go dyskusji) ze ktos danego posta
                      przeczytal, a nie odpowiedzial bo... "uciekl".
                      Moze irracjonalne (nie robilem badan wiec nie wiem jak jest
                      naprawde) ale jednak siedzi.
                        • kwieto Re: jeszcze coś! 26.09.03, 21:45
                          Nie zrozumialas.
                          Obserwowana temperatura sugeruje zaangazowanie w watek, w
                          rozmowe. Moim zdaniem malo prawdopodobne, zeby osoba bardzo
                          zaaferowana dana dyskusja nagle o niej zapomniala.
                          Nie twierdze, ze to sie nie zdarza, ale...
                          • Gość: girlfriend Re: jeszcze coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 22:22
                            Nie tylko zrozumiałam, ale wręcz uwazam, że jesteś zbyt podejrzliwy w stosunku
                            do ludzi.
                            Temperatura moze być podwyższona, ale pamietaj ze mimo to dyskusja moze sie
                            toczyć w czasie nierzeczywistym.
                            Nastepnego dnia mozesz o niej nie pamietac i jeśli watek został zepchniety
                            przez nowe, a Ty masz mało czasu to niekoniecznie pamietasz czy masz ochotę
                            wracać do wcorajszych rozmów.
                            Obawiam się, że własnie często tak jest, a nie ze "ktoś ucieka".
                            • kwieto Re: jeszcze coś! 27.09.03, 22:45
                              Jednak dalej mi sie wydaje ze nie zrozumialas
                              O tym, ze zdarza sie zapomniec odpisac na post wiem i biore to pod
                              uwage, wyjasnilem to zreszta wyzej.

                              Ale:
                              Po pierwsze, nie napisalem nigdzie: "tak jest" (brak odpowiedzi na
                              posty dowodem "ucieczki") a "odnosze wrazenie".
                              To dosc duza roznica - wrazenie moze okazac sie bledem, to chyba
                              dosc oczywiste?
                              Po drugie, napisalem post wyzej cos takiego:
                              "Nie twierdze, ze to sie nie zdarza [zapomnienie o dyskusji], ale..."

                              Zatem wyraznie dopuscilem mozliwosc zapomnienia, choc wyrazilem
                              watpliwosc co do niej jako glownej przyczyny nieodpowiadania na
                              posty.
                              • Gość: girlfriend Re: jeszcze coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 22:58
                                > Jednak dalej mi sie wydaje ze nie zrozumialas
                                > O tym, ze zdarza sie zapomniec odpisac na post wiem i biore to pod
                                > uwage, wyjasnilem to zreszta wyzej.

                                nie rozumiemy sie
                                to nie jest kwestia zapomnienia, tylko nieprzywiazywania do tego wagi, bo też
                                nie wszyscy traktuja to, co sie tu dzieje szalenie serio

                                uwazam że dystans jest ogolnie pozyteczny
                                >
                                > Ale:
                                > Po pierwsze, nie napisalem nigdzie: "tak jest" (brak odpowiedzi na
                                > posty dowodem "ucieczki") a "odnosze wrazenie".

                                oczywiscie
                                w gruncie rzeczy o niczym innym nie rozmawiamy.

                                niektorzy zaczynaja każde zdanie do "moim zdaniem" tylko ze to nic nie wnosi,
                                bo i tak wiadomo ze "jego zdaniem"

                                > To dosc duza roznica - wrazenie moze okazac sie bledem, to chyba
                                > dosc oczywiste?
                                > Po drugie, napisalem post wyzej cos takiego:
                                > "Nie twierdze, ze to sie nie zdarza [zapomnienie o dyskusji], ale..."
                                >
                                > Zatem wyraznie dopuscilem mozliwosc zapomnienia, choc wyrazilem
                                > watpliwosc co do niej jako glownej przyczyny nieodpowiadania na
                                > posty.

                                widze, co napisaleś
                                a ja Ci napisalam , że uważam że napisałam inne przyczyny nieodpisania zaq
                                główna przyczyny a ucieczke za poboczne

                                czy my dlugo bedziemy ta egzegezę robic?
                                nie żebym sie znudziła, ale niech się dowiem co mnie czeka zanim nastanie
                                2012 ;)
                                • kwieto Re: jeszcze coś! 27.09.03, 23:20
                                  Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                                  > nie rozumiemy sie
                                  > to nie jest kwestia zapomnienia, tylko nieprzywiazywania do tego
                                  wagi, bo też
                                  > nie wszyscy traktuja to, co sie tu dzieje szalenie serio
                                  >
                                  Byc moze. Taka mozliwosc tez dopuszczam, choc nie zmienia to
                                  ogolnego wrazenia.


                                  > oczywiscie
                                  > w gruncie rzeczy o niczym innym nie rozmawiamy.
                                  > niektorzy zaczynaja każde zdanie do "moim zdaniem" tylko ze to
                                  nic nie wnosi,
                                  > bo i tak wiadomo ze "jego zdaniem"
                                  >

                                  Ja nie jestem "niektorzy". Jesli pisze "odnosze wrazenie" to oznacza
                                  to iz jest to wrazenie, czyli rzecz ulotna, ktora ciezko mi potwierdzic
                                  twardymi przykladami.
                                  Wrazenie z tego wlasnie powodu moze byc bardzo mylace.
                                  Moze, ale nie musi.


                                  > widze, co napisaleś
                                  > a ja Ci napisalam , że uważam że napisałam inne przyczyny
                                  nieodpisania zaq
                                  > główna przyczyny a ucieczke za poboczne
                                  >
                                  > czy my dlugo bedziemy ta egzegezę robic?
                                  > nie żebym sie znudziła, ale niech się dowiem co mnie czeka zanim
                                  nastanie
                                  > 2012 ;)

                                  Przyjmijmy, ze mamy inne przemyslenia i tyle.
                                  Wyjasnienie skad wziely mi sie takie przemyslenia a nie inne zajelyby
                                  mi dzien rycia po wyszukiwarce.
                                  • Gość: girlfriend Re: jeszcze coś! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 23:56
                                    > > nie rozumiemy sie
                                    > > to nie jest kwestia zapomnienia, tylko nieprzywiazywania do tego
                                    > wagi, bo też
                                    > > nie wszyscy traktuja to, co sie tu dzieje szalenie serio
                                    > >
                                    > Byc moze. Taka mozliwosc tez dopuszczam, choc nie zmienia to
                                    > ogolnego wrazenia.
                                    >

                                    No więc każdy ma inne wrażenia i bardzo dobrze.

                                    > > oczywiscie
                                    > > w gruncie rzeczy o niczym innym nie rozmawiamy.
                                    > > niektorzy zaczynaja każde zdanie do "moim zdaniem" tylko ze to
                                    > nic nie wnosi,
                                    > > bo i tak wiadomo ze "jego zdaniem"
                                    > >
                                    >
                                    > Ja nie jestem "niektorzy". Jesli pisze "odnosze wrazenie" to oznacza
                                    > to iz jest to wrazenie, czyli rzecz ulotna, ktora ciezko mi potwierdzic
                                    > twardymi przykladami.
                                    > Wrazenie z tego wlasnie powodu moze byc bardzo mylace.
                                    > Moze, ale nie musi.

                                    Pamietaj ze nie ma tez nieudowadnialnych.
                                    Tzw. klasyczna logika zachodnia to fajna, acz zabawnie skłonna do ekscesów
                                    rzecz.
                                    Czasem wrażenie może być bliższe prawdy niż ocena "rozumowa".
                                    Już mi sie nie chce wkółko tego rozstrzasać, ale wydaje mi się, że gdybys
                                    poszedł na FŚ i poczytał J.K. to analiza logiczna jego postów (zdania
                                    typu "jestem przeciwko >islamusom<") doprowadzilaby Cie do przeswiadczenia, że
                                    facet jest niewrazliwym rasistą. A tak sie składa że jest odwrotnie. Ale
                                    zostawmy to, bo bedziemy sobie nawzajem różne rzeczy udowadniać do sylwestra, a
                                    to bez sensu (dla mnie w kazdym razie).

                                    Interesowałoby mnie coś innego: czy mozesz odpowiedziec na pytanie, jak wiele
                                    dowiedziałeś się o psychologii na tym forum?


                                    >
                                    > > widze, co napisaleś
                                    > > a ja Ci napisalam , że uważam że napisałam inne przyczyny
                                    > nieodpisania zaq
                                    > > główna przyczyny a ucieczke za poboczne
                                    > >
                                    > > czy my dlugo bedziemy ta egzegezę robic?
                                    > > nie żebym sie znudziła, ale niech się dowiem co mnie czeka zanim
                                    > nastanie
                                    > > 2012 ;)
                                    >
                                    > Przyjmijmy, ze mamy inne przemyslenia i tyle.
                                    > Wyjasnienie skad wzięły mi sie takie przemyslenia a nie inne zajelyby
                                    > mi dzien rycia po wyszukiwarce.

                                    Jeszcze cos przyszło mi do głowy: nie wszyscy sa tacy jak Ty. Niektorzy
                                    wyrazaja nieprecyzyjnie (bo i szybko) to co myślą, stad pozorne sprzeczności w
                                    ich postach. "Zmysł tekstu" pozwala właśnie widzieć niejako "poza" tekstem.
                                    Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, bo jeśli go nie masz to tak, jakbym
                                    niewidzacemu mowiła o kolorach. nie mowię, że się nie da, ale ja nie wiem jak.

                                    pzdr :)
                                    • kwieto Re: jeszcze coś! 28.09.03, 00:17
                                      Nie napisalem ze teza jest nieudowadnialna, ale ciezka do
                                      uowodnienia.
                                      Aby jej dowiesc musialbym poswiecic ze dwa dni na przeszperanie
                                      calosci materialu do ktorego sie odnosze i uszeregowania tego.
                                      A potem byla by burza na forum. (bo nikt nie lubi gdy mu sie cos
                                      wytyka, a udwodnienie tezy wymagaloby przytaczania konkretnych
                                      postow).

                                      Co do wiedzy z zakresu psychologii jaka wynioslem z tego forum -
                                      gigantyczna wiedza o ludziach, o zachowaniach spolecznych, o
                                      zjawiskach socjologicznych...
                                      Pozwol ze nie bede streszczal.


                                      Ostanie - ze nie wszyscy sa tacy jak ja, to oczywiste. Powiedzialbym
                                      ze nie znam nikogo kto bylby taki jak ja.
                                      Odnosnie "zmyslu tekstu" - juz w innym watku napisalem ze w teorii
                                      brzmi pieknie, w praktyce mocno kuleje.
                  • Gość: tak Re: Terytorium a Internet IP: *.net.pl / 62.233.233.* 26.09.03, 02:11
                    Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                    > > 3. - Na forum wchodze z tymi samymi pogladami ktore mam na
                    > > codzien, z tymi samymi przekonaniami, tym samym zbiorem
                    > > zachowan... A rozmowcow traktuje tak, jakby stali przede mna.
                    >
                    > Albo jesteś inny niż inni albo ulegasz złudzeniu.

                    Uważasz, że ja jestem tutaj kimś innym niż w realu, przykładam tu inną miarę do
                    osób i zjawisk?

                    > chodzi bardziej o subtelne zmiany niż bycie inną osobą
                    > zauważ że w realu nie jesteś raczej we wszystkich sytuacjach identyczny - to
                    > okoliczności Cię określają w jakimśtam stopniu.

                    Subtelne zmiany dotyczą każdego chyba aspektu mojego życia. I w realu, i w
                    necie. Myślę, że tutaj łatwiej obyć się bez tych zmian, bo nie ma presji
                    okoliczności.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: girlfriend Re: Terytorium a Internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 12:27
                      > > > 3. - Na forum wchodze z tymi samymi pogladami ktore mam na
                      > > > codzien, z tymi samymi przekonaniami, tym samym zbiorem
                      > > > zachowan... A rozmowcow traktuje tak, jakby stali przede mna.
                      > >
                      > > Albo jesteś inny niż inni albo ulegasz złudzeniu.
                      >
                      > Uważasz, że ja jestem tutaj kimś innym niż w realu, przykładam tu inną miarę
                      do
                      >
                      > osób i zjawisk?

                      W istocie rzeczy owszem, ponieważ podlegasz prawom, które bada psychologia netu
                      i są one nieco inne niż w realu. Np. szybciej i mocniej spolaryzuje sie Twoja
                      opinia itd.itp.

                      > > chodzi bardziej o subtelne zmiany niż bycie inną osobą
                      > > zauważ że w realu nie jesteś raczej we wszystkich sytuacjach identyczny -
                      > to
                      > > okoliczności Cię określają w jakimśtam stopniu.
                      >
                      > Subtelne zmiany dotyczą każdego chyba aspektu mojego życia. I w realu, i w
                      > necie. Myślę, że tutaj łatwiej obyć się bez tych zmian, bo nie ma presji
                      > okoliczności.

                      Mylisz się.
                      Mówię to na podstawie wyników badań. Oczywiście każdy jest inny - na jednych
                      net wpływa pewnie mocniej, na innych mniej.

                      Przywołam jeszcze znane zjawisko sprzedawania w necie wyidealizowanego "ja".
                      Net to trochę autokreacja - nie należy tego mylić z bujną wyobraźnią.

                      > Pozdrawiam

                      me too.