pamilka1
28.07.08, 09:39
witam!
mój problem związany jest z chorobą mojego męża, u którego w wieku
32 lata pojawiła się padaczka! pierwszy atak pojawił się około 5
miesięcy temu.
Do tej pory miał 5 ataków z czego 2 widziałam, są to poważne ataki
tzw grand male, z utratą przytomności, drgawkami, podnoszeniem się
itd. Mąż się leczy, ale pomimo systematycznego brania leków miał 2
ataki, teraz lekarz zmienił mu leczenie, być może tamte lekarstwo na
niego nie działało....no a te nowe bierze od 2 tyg i też narazie nie
wiadomo czy działa.
Mamy dwoje małych dzieci - córkę 4 latka i synka pół roku, no a mąż
jest teraz moim trzecim dzieckiem, ponieważ boję się że w każdej
chwili może dostać napadu, głównie chodzi o to żeby córka nie
widziała, bo też by się przestraszyła taty. Boję sie tych jego
ataków, nie wiem czy bym dała sobie sama radę (akurat przy tamtych
ktoś ze mną był), często budzę się w nocy i wydaje mi się że się
zaczyna, praktycznie cały czas żyje w strachu jak gdzieś dłużej
jest np w sklepie, jak bierze synka na rece itd...
Czy ktos może mi poradzić jak radzić sobie z tym stresem, bo ja
jestem coraz bardziej nerwowa, budzę sie z bólem żołądka i nic mnie
nie cieszy
Poza tym mam więcej obowiązków np wszędzie ja jeżdże samochodem i
przez to głównie ja wszysto załatwiam lub razem ale to mnie nie
odciąża: zakupy, opieka nad dziećmi, od września wracam do pracy i
naprawde nie wiem jak sobie poradzę.