Dodaj do ulubionych

Chce mi się....

IP: *.ima.pl / *.ima.pl 13.10.03, 15:53
Chce mi się... płakać.... /kiedy czytam oburzenie tutejszych frajerów na
wołanie o hymen/, a zaraz potem nie chce mi się....płakać /kiedy czytam
oburzenie tutejszych lasek – psycholożek na wołanie o hymen/... :), i tak nie
zgadniecie dlaczego....
Ale gwoli uściślenia ważnego tematu dziewic, półdziewic i innych
dymalskich... poruszony przez maratończyka, podaję przepis na dziewicę...
czyli: co czynić po ostrym dymaniu
Katole wg. Umerto Eco do pana Boga:
1. Bóg może w sposób cudowny przywrócić nie- dziewicy hymen
2. Bog moze wybaczyc jej grzech - jeśli utraciła cnotę na drodze grzechu,

3. Bóg może sprawić, ze będzie miała amnezje co do faktu utraty dziewictwa i
nie będzie tego w ogóle pamiętać,

Ateusze wont do Moskwy, stosowny artykuł zapożyczony od katoli:

Przywrócenie dziewictwa to w Moskwie zabieg kosmetyczny równie popularny jak
likwidacja włosów na nogach czy brodawki na buźce.

Przychodzę tu trzeci raz; wyznaje Masza (zdrobnienie od Maria) oczekująca na
przyjęcie przez chirurga w stołecznym salonie piękności. Masza nie wygląda na
23 lata. Drobna, szczupła blondynka o ujmującym uśmiechu. Pracuje w dobrze
prosperującej agencji reklamowej. Zarabia wystarczająco dużo, by pozwolić
sobie na wydanie 350 dolarów za miejscowe znieczulenie i zszycie błony
śluzowej nićmi chirurgicznymi. Do "defloracji" musi dojść, zanim nici się
rozpuszczą. Krew na prześcieradle gwarantowana.

Masza straciła cnotę na drugim roku studiów. Gdy wyznała chłopakowi, że
jeszcze z nikim nie spała, był wniebowzięty. Świetnie pamięta jego delikatne
dłonie i czułe pocałunki. Przez kilka miesięcy zajmowali się miłością
francuską. Starannie przygotowywał ją do pierwszego stosunku.

A potem Sierioża uznał, że nie ma co się ze mną ceregielić; wzdycha Masza.
Nie było żadnej gry wstępnej, od razu władował się we mnie. Przyspieszył w
ten sposób koniec naszego związku.

Kolejni faceci chcieli się jak najszybciej pieprzyć.

Wiem od mamy, że wasi mężczyźni są inni. Do dziś wspomina Marka z Poznania.
Studiował w Moskwie. Zapraszał ją na spacery, do restauracji, do kina. Nigdy
nie wchodził pierwszy, zawsze przepuszczał ją przed sobą. Czekał, aż pierwsza
wstanie od stolika. Po randce obowiązkowo odprowadzał pod sam dom, całował w
rękę. Wstydziłam się zapytać, ale sądzę, że także w łóżku zachowywał się
podobnie. Nasi faceci są niewychowani, grubiańscy, zarozumiali, przy tym
słabi psychicznie. To jeszcze efekt kultu mężczyzny, który ciągnie się od
represji stalinowskich i wojny. Chłopiec dla samotnej matki był zazwyczaj
czymś lepszym niż dziewczynka. Mogę to wszystko sobie racjonalnie
wytłumaczyć, ale nie chcę być ofiarą tego zjawiska.

Formą samoobrony Maszy jest udawanie dziewicy. To najlepszy sposób skłonienia
partnerów do obchodzenia się z nią delikatnie. Imponuje im, że mogą być tym
pierwszym, więc hamują zaspokojenie popędu. Zanim trafią do łóżka, tańczą w
nocnych klubach, dają się nawet wyciągnąć do teatru. Masza wie jednak, że nie
może przeciągać struny. Jeśli facet jej odpowiada, decyduje się na zabieg w
salonie piękności.

Za każdym razem, gdy tu przychodzę, mam nadzieję, że więcej nie wrócę, mówi.
Jednak, jak dotąd, powtarza się scenariusz związku z Siergiejem. Sasza, w
którym byłam naprawdę zakochana, przed "defloracją" zaproponował mi
małżeństwo, ale po zdobyciu mnie zaczął się wymigiwać. Zresztą nie chcę
wychodzić za mąż za wszelką cenę. Większość moich koleżanek jest po
rozwodzie. Może wreszcie spotkam chłopaka, przed którym nie będę musiała
niczego udawać.

Po trzecim zabiegu "deflorować" Maszę miała jej najnowsza miłość; Misza.

Bodaj najliczniejszą grupę pacjentek salonów piękności, klinik chirurgii
plastycznej i szkół rodzenia (w niektórych także można to zrobić) stanowią
muzułmanki. W regionach muzułmańskich nawet za czasów radzieckich nie było
żartów. Rozwścieczony brakiem krwawej plamy na prześcieradle pan młody mógł
wyrzucić niewiastę przez okno. Ślub unieważniano, rodzice zaś musieli zwrócić
odstępne za córkę, która pogrążała się w hańbie. W nowej Rosji, nawet w
Moskwie z jej przeszło milionową ludnością muzułmańską, jest tak samo ostro.
Śniade dziewczyny przed ślubem pod pretekstem zrobienia zakupów jadą do
stolicy, by przywrócić to, czego pochopnie się pozbyły.

To średniowiecze; twierdzi 35-letnia Baszkirka Dinara, mieszkająca w Moskwie
artystka-plastyk. Nieważne, co masz w głowie, a nawet jak wyglądasz. Liczy
się dziewictwo. Przy tym ono wcale nie oznacza niewinności. Moje koleżanki
jeszcze w szkole ciągnęły chłopcom druta. Tylko paniczny, chyba nawet
genetyczny strach przed utratą dziewictwa powstrzymywał je przed stosunkiem.
Ale nie zawsze można zapanować nad silniejszym podnieconym chłopakiem. No i
zdarzały się defloracje bez ich zgody. A to oznaczało prawdziwą tragedię. Nie
tylko dla nich. Taka dziewczyna hańbi całą rodzinę. Jej młodsze siostry
faceci będą omijać z daleka. Wybrałam swobodę, czyli samotność. Mam jedną
satysfakcję: nie martwiłam się o swoją cnotę. Uważam, że lekarze
przywracający "dziewictwo" są dla muzułmanek aniołami. Dzięki nim nasze
dziewczyny odzyskują wiarę w siebie, choć na Północnym Kaukazie są coraz
częściej jedną z dwóch lub trzech żon. Byłam przerażona, że media z humorem
potraktowały kłopoty ankieterów, którzy w czasie październikowego spisu
powszechnego nie wiedzieli, którą z żon wpisać do ankiety. Przecież poligamia
jest u nas wciąż nielegalna. Mimo to państwo patrzy na nią przez palce.

W rozpustnej Moskwie kult dziewictwa jest nadal silny nawet wśród rdzennych
Rosjan. 19-letnia Ania przyszła do salonu piękności z matką, która nakłoniła
ją do zaszycia się przed ślubem. Wcześniej upilnowała, by narzeczony nie
dostrzegł "defektu". Ania da dowód miłości dopiero po ceremonii w urzędzie
stanu cywilnego.

Nie chcę, by Oleg zamęczył córkę pytaniami: dlaczego, z kim, w jaki sposób,
co czułaś, czy miałaś orgazm; tłumaczy matka. Z powodu takiej głupoty można
zatruć cały związek. A skoro pojawiła się prosta możliwość pozbycia się
problemu... Za moich czasów nikt o takich cudach nie słyszał. Nie żal wydać
tych pieniędzy.

W październiku moskiewska milicja zatrzymała nastoletnią prostytutkę i jej
burdelmamę. Dziewczynka zatrzymywała "na łebka" samochody prosząc o
podwiezienie. Zachowywała się kokietująco i niektórzy uczynni kierowcy
proponowali jej nocleg. Następnego dnia mieli do czynienia z kobietą podającą
się za matkę podlotka. Pomstowała, mówiła o defloracji, groziła
zawiadomieniem milicji i więzieniem za uwiedzenie nieletniej. Po
przestraszeniu facetów inkasowała wyznaczoną cenę za milczenie.

Niektóre agencje towarzyskie mają w ofercie kilkunastoletnie dziewice, często
po zabiegu zaszycia. Żądają za nie do półtora tysiąca dolarów. Podaż nadąża
za popytem, bo w Moskwie koczuje kilkadziesiąt tysięcy bezdomnych,
wałęsających się dzieci.

Czego się nie zrobi dla klienta? pyta doktor Piotr, bardziej niż jego
pacjentki zażenowany rozmową z dziennikarzem. Dzięki tym zabiegom wkrótce
będę mógł napisać lepszą sztukę niż grane w naszym MCHAT "Opowieści waginy".
Wiele pacjentek myli mnie chyba z psychoanalitykiem. Uważają, że to świetna
okazja do najbardziej intymnych zwierzeń.

Olga, efektowna tleniona blondynka, matka dwojga dzieci, w futrze z norek
podkreślającym jej miejsce na drabinie bogactwa, zaszywa się średnio trzy
razy w roku.

Nie chcę stracić męża; tłumaczy. Staram się odwieść go od młodych kobiet.
Wiadomo, że każda jest łasa na majątek. Muszę dbać o siebie. Basen, sauna,
fitness, solarium. Czytam sporo literatury o sztuce miłości, by nie nudziło
mu się ze mną w łóżku. "Przywrócenie dziewictwa" doradziła mi przyjaciółka,
która ten sposób, ze świetnym skutkiem, przećwiczyła ze swoim mężem. Na
mojego też podziałało. Nie musi dziewic szukać na mieście.

Zaszycie stało się jednym z prezentów
Obserwuj wątek
    • gumpel Re: Chce mi się.... 13.10.03, 16:04
      ależ to jest nieuczciwe...
      • malwinamalwina Re: Chce mi się.... 13.10.03, 16:23
        hihihi


        > ależ to jest nieuczciwe...
        • gumpel Re: Chce mi się.... 13.10.03, 16:29
          no co się śmiejesz ... jak świat cię zaczyna przerażć to najlepiej schować się
          za wartościami najprostrzymi (taka reakcja obronna)
          Pzdr. G.
          • malwinamalwina Re: Chce mi się.... 13.10.03, 16:42
            smieje sie bo mam ochote :-)
            tu nieuczciwie
            tam niesprawiedliwie
            oh jaki ten swiat jest bad
            • gumpel Re: Chce mi się.... 13.10.03, 16:56
              no
    • Gość: maratończyk hymen-(nie)problem w świecie miłosnej iluzji IP: *.future-net.pl 13.10.03, 17:05
      jak widać problem dziewictwa nie jest ani tak płytki ani odległy jak się
      niektórym wydaje; dlatego jeszcze raz stawiam pytanie dlaczego, skoro jest to
      aż takie ważne, człowiek nie nauczył się bezkrwawo rozpoznawać dziewiczego
      stanu ciała i ducha,którego oczekuje jednak tak wielu od swego partnera?
      a syntetyczny hymen? moim zdaniem nie jest ani lepszy ani gorszy od innych
      mistyfikacji,które pojawiają się w procesie tzw. miłości... Bez miłosnych
      iluzji różnych maści nasz świat erotyczny byłby taki sam jak u zwierząt.
      • malwinamalwina Re: hymen-(nie)problem w świecie miłosnej iluzji 13.10.03, 17:07
        w pl i arabii to jest problem !
        • Gość: maratończyk Re: hymen-(nie)problem w świecie miłosnej iluzji IP: *.future-net.pl 13.10.03, 17:21
          nie wiem jak w Arabii,ale Polacy żyją poważniejszymi problemami, kto by się
          czyimś hymenem przejmował, co innego inne cnoty
          • Gość: Triss Merigold Re: hymen-(nie)problem w świecie miłosnej iluzji IP: *.acn.waw.pl 13.10.03, 22:05
            Przecież właśnie Ty rozkręciłeś wątek na temat dziewictwa motywując to chęcią
            poznania naprawdę "nienaruszonej" kobiety. O dziwo, dziewictwo partnerki
            interesuje naprawdę wielu mężczyzn, widać to po wypowiedziach na forach
            chociażby i postach od zestresowanych i pełnych poczucia winy dziewczyn,
            wypytywanych przez swoich chłopaków "kto to był? Jak to robił? ilu ich było?"
            Dla mnie podtekst jest głębszy: panom chodzi o poczucie władzy nad kobietą i
            jej ciałem, przeświadczenie o "gorszości" i niewłaściwości kobiecego popędu
            seksualnego; zazdrość o konkurencję (czyt. poprzedników). Facet ze zdrowym
            podejściem do seksu, przyznający nie tylko werbalnie kobiecie takie same prawa
            w kwestii obyczajów, nie tworzy sobie i partnerce iluzorycznych problemów pt.
            brak lub obecność błony.
            • Gość: jar Re: hymen-(nie)problem w świecie miłosnej iluzji IP: 195.136.33.* 14.10.03, 08:47
              > nie tworzy sobie i partnerce iluzorycznych problemów pt.
              > brak lub obecność błony.


              iluzorycznych??? na milosc boska!!!!!... to grzesznica przeciez .. no rece
              opadaja :(
            • Gość: maratończyk Re: hymen-(nie)problem w świecie miłosnej iluzji IP: *.future-net.pl 14.10.03, 09:04
              moim prywatnym zdaniem(wewnętrznym przekonaniem a nie głosem na forum),to ten
              pęd do dziewictwa, jeśli nie jest uwarunkowany jakąś tradycją(w szerokim tego
              słowa znaczeniu od religii po kulturę) przekazywaną z pokolenia na pokolenie,
              jest spowodowany jakimś kompleksem; pragnę wyjaśnić,że zasadniczą intencją
              mojego wątku była chęć poznania technik rozpoznawania dziewic w nietradycyjny
              sposób, a nie ich pozyskiwania, może nie najszczęśliwiej sformułowałem
              temat,albo został zdeformowany dla wygody co niektórych
            • Gość: girlfriend Triss ma 100% racji. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 14:40
            • ziemiomorze Re: hymen-(nie)problem w świecie miłosnej iluzji 15.10.03, 14:12
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):


              > chociażby i postach od zestresowanych i pełnych poczucia winy dziewczyn,
              > wypytywanych przez swoich chłopaków "kto to był? Jak to robił? ilu ich było?"
              > Dla mnie podtekst jest głębszy: panom chodzi o poczucie władzy nad kobietą i
              > jej ciałem, przeświadczenie o "gorszości" i niewłaściwości kobiecego popędu
              > seksualnego; zazdrość o konkurencję (czyt. poprzedników).

              tez: mysle jednak, ze szukajacym dziewic moze chodzic o ich wlasne obawy i
              kompleksy
              dziewica nie porowna wielkosci czlonka, technik, sprawnosci swojego pierwszego
              partnera, bo nie bedzie miala z kim

              z.
    • komandos57 mutella 13.10.03, 22:33
      powinienes ryczec pojebie tragiczny.nad swoim tragizmem.przy pelnym wzwodzie
      kutas ci sie gnie w 3 miejscach.rycz
    • Gość: Mustela Re: Chce mi się.... IP: *.ima.pl / *.ima.pl 14.10.03, 16:52
      Powiedziałabym że Tris jest świr prawdziwy czyli taki chory świr nie świrujący.
      Reszta dżentelmenów - psychologów świruje świra. Nie będę się rozwijać w jednym
      poście bo zagadnienie jest rzeka....
      Triss Merigold, cyt.: "Dla mnie podtekst jest głębszy: panom chodzi o poczucie
      władzy nad kobietą i jej ciałem, przeświadczenie o "gorszości" i niewłaściwości
      kobiecego popędu seksualnego; zazdrość o konkurencję (czyt. poprzedników).
      Facet ze zdrowym podejściem do seksu, przyznający nie tylko werbalnie kobiecie
      takie same prawa w kwestii obyczajów, nie tworzy sobie i partnerce
      iluzorycznych problemów pt. brak lub obecność błony."
      Poczucie władzy nad ciałem "swojej" kobiety jest normalne w przyrodzie i żaden
      szanujący się samiec /zwierząt nazwijmy wyższych/ nie pozwoli penetrować w
      cipce "swojej" samki frajerom takim jak Tris, choćby nie wiem jak się przymilał
      udając wyzwolonego "ze zdrowym podejściem do seksu". W przyrodzie dzieją się
      różne cuda z reguły eliminowane, niemal każda "zasada" ma niekiedy moc
      wyjątków..... niemniej hymen nie wygląda ani na cud ani na wyjątek. Może
      wypadałoby się zastanowić dlaczego mają "to" naczelne czy koniowate, a np. nie
      ma świnia czy krowa.... Może warto by sięgnąć do zachowań społecznych tych
      zwierząt i spróbować wyciągnąć jakieś wnioski, zamiast pieprzyć w kółko o
      sobie: jaka jest girlfriend, komandos czy imagin. Powiem od razu: cnot z całą
      pewnością nie mają.....
      A może także warto by wspomnieć, że wszystko było już pod słońcem.... Było
      wielożeństwo i Amazonki, było zbiorowe pieprzenie się na święto wiosny pod
      patronatem różnych bogiń i inne figle seksualne. I to nie Kopernik, Napoleon,
      Tris Merigold czy imagin zaprowadził do norm społecznych na tysiące lat
      pochwałę wianuszka tylko.... zbiorowa mądrość ludzi, gromadzona przez lata
      doświadczeń, że jednak pieprzenie jednej cipy przez wielu palantów jest złe.
      Coś chyba musi w tym być, że usankcjonowano to religijnie aby taki dupek jeden
      z drugim wiedział "odgórnie", że nie wolno ludzkim samkom pieprzyć się po
      kątach bez dyskusji.... zdaje się ich przerastających.....:):).... /spróbujcie
      tylko przestać dyskutować, wyzwolone rogacze:(:(: /
      Dobrze starczy na ten raz.... mam nadzieję, że zobaczę tu mniej lub bardziej
      przemyślane wypowiedzi.... choć zdaję sobie sprawę, że osobiste tematy takiej
      żółtaczki poporodowej - tępiciela śmierci są bardziej zajmujące dla niejednego
      rasowego psychologa.....
      Całuski w napięte sromiki M
      • malwinamalwina Re: Chce mi się.... 14.10.03, 16:57
        jak sie zaczelo tak sie skonczylo
        1 post autora (-ki) : intencje niejasne, kierunek niewiadomy
        ostatni post autora (-ki) : noc spadla jak grom

        nawet drugi raz probowalam calosc przeczytac zeby sens ogolny zlapac
        nic
        ide sie drugi raz urodzic bo na poprawki za pozno
        ciao
      • Gość: girlfriend głoopiś lub głoopiaś - jedź do Afryki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 16:59
        1.czy Ty widziałeś/łaś, zeby zwierzęta obchodził hymen?

        2.co innego żądanie wyłączności, co innego zazdrośc o PRZESZŁOŚĆ.

        3.czy te same zasady moralności stosujesz do facetów?

        4.Spóźniłeś/łaś się - oczekiwanie dziewictwa jest już dziś anomalią nie normą :)

        pozdrawiam żywą skamielinę :)

        p.s.oczywiście że tak pojętej "cnoty" pozbyłam się dawno - mam 29 lat i jestem
        zdrowa na ciele oraz umysle.

        • Gość: jar Re: głoopiś lub głoopiaś - jedź do Afryki... IP: 195.136.33.* 15.10.03, 09:30

          > p.s.oczywiście że tak pojętej "cnoty" pozbyłam się dawno - mam 29 lat i
          jestem zdrowa na ciele oraz umysle.

          jak to? nie jestes juz dzie...dzieeee... dziewiiiiiicaaaaaaaaaaaaaaa???!!!!!..
          buuuuuuu... nie kocham cie :(

      • ziemiomorze Re: Chce mi się.... 15.10.03, 11:46
        Gość portalu: Mustela a.k.a. eroto (tak? bo sie gubie) napisał(a):

        [...]
        > Poczucie władzy nad ciałem "swojej" kobiety jest normalne w przyrodzie i
        żaden
        > szanujący się samiec /zwierząt nazwijmy wyższych/ nie pozwoli penetrować w
        > cipce "swojej" samki frajerom takim jak Tris, choćby nie wiem jak się
        przymilał
        >
        > udając wyzwolonego "ze zdrowym podejściem do seksu". W przyrodzie dzieją się
        > różne cuda z reguły eliminowane, niemal każda "zasada" ma niekiedy moc
        > wyjątków..... niemniej hymen nie wygląda ani na cud ani na wyjątek. Może
        > wypadałoby się zastanowić dlaczego mają "to" naczelne czy koniowate, a np.
        nie
        > ma świnia czy krowa.... Może warto by sięgnąć do zachowań społecznych tych
        > zwierząt i spróbować wyciągnąć jakieś wnioski, zamiast pieprzyć w kółko o
        > sobie: jaka jest girlfriend, komandos czy imagin. Powiem od razu: cnot z całą
        > pewnością nie mają.....
        > A może także warto by wspomnieć, że wszystko było już pod słońcem.... Było
        > wielożeństwo i Amazonki, było zbiorowe pieprzenie się na święto wiosny pod
        > patronatem różnych bogiń i inne figle seksualne. I to nie Kopernik, Napoleon,
        > Tris Merigold czy imagin zaprowadził do norm społecznych na tysiące lat
        > pochwałę wianuszka tylko.... zbiorowa mądrość ludzi, gromadzona przez lata
        > doświadczeń, że jednak pieprzenie jednej cipy przez wielu palantów jest złe.
        > Coś chyba musi w tym być, że usankcjonowano to religijnie aby taki dupek
        jeden
        > z drugim wiedział "odgórnie", że nie wolno ludzkim samkom pieprzyć się po
        > kątach bez dyskusji.... zdaje się ich
        przerastających.....:):).... /spróbujcie
        > tylko przestać dyskutować, wyzwolone rogacze:(:(: /

        to ciekawe co piszesz
        a moze bys sie pokusil/a o postawienie tezy, co jest zlego w 'pieprzeniu jednej
        cipy przez wielu palantow', jak to bylas/es laskaw/a sformulowac?

        interesuja mnie konkrety

        > Dobrze starczy na ten raz.... mam nadzieję, że zobaczę tu mniej lub bardziej
        > przemyślane wypowiedzi.... choć zdaję sobie sprawę, że osobiste tematy takiej
        > żółtaczki poporodowej - tępiciela śmierci są bardziej zajmujące dla
        niejednego
        > rasowego psychologa.....
      • komandos57 Re: Chce mi się.... 15.10.03, 21:58
        Gość portalu: Mustela napisał(a):

        > Powiedziałabym że
        ///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
        ty wiecej chujow mialas w pizdzisku niz wyrazow w tym watku. kurwy lubia plesc o etyce,o praworzadnosci
    • eroto Re: Chce mi się.... 14.10.03, 17:42

      A gdy się zejdą raz i drugi... kobieta z przeszłością, mężczyzna po
      przejściach... kąt wynajmują gdzieś u ludzi... i łapią.. i łapią trochę
      szczęścia.... /trochę!!!!/, hahahaha reakcja tutejszych półdziewic to jest
      przewaga człowieczeństwa nad profesjonalizmem.... To cieszy! Nawet bardzo...
      Taki kanar w tramwaju co nigdy cię nie puści, zapomina że jest człowiekiem, on
      wykonuje zawód!, podobnie komornik, prawnik i inni.... A dzieweczki z forum,
      których cnotki dawno poszły się jeb*ć, postawione przed faktem /przez
      maratończyka/, że nadają się już tylko na szrot, w najlepszym razie po niższej
      cenie /jak używane samochody/ wpadły w gniew. Pomimo że mają mężów i w zasadzie
      sprawa ich nie dotyczy /czy aby na pewno?/, nie powinny być stroną w rozmowie,
      jednak ciężko zdobyć się im na obiektywizm. To się nazywa przewaga kobiety nad
      panią psycholog.... to cieszy... ale żeby faceci byli tacy durni...? nie
      wierze.... raczej tokują na tym forum i chcą się przypochlebić.... a może... to
      dla nich Brantome już w XVI w wprowadził takie podniecające epitety jak rogacz
      na pniu czy rogacz w snopkach.....
      • Gość: girlfriend nie jestem i nigdy nie będę niczyją zoną :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 17:48
        co to jest "półdziewica"?
        • komandos57 Re: nie jestem i nigdy nie będę niczyją zoną :) 14.10.03, 17:54
          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > co to jest "półdziewica"?
          ////////////////////////////////////////////////////////////////
          to taka idiotka jak ty
          • Gość: girlfriend Re: nie jestem i nigdy nie będę niczyją zoną :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 17:57
            Komandos, podtrzymuję to, co powiedziałam wczoraj - psztykać sie więcej z Tobą
            nie będę :)
            pazdrawliaju :)))
            • komandos57 Re: nie jestem i nigdy nie będę niczyją zoną :) 14.10.03, 17:59
              Gość portalu: girlfriend napisał(a):

              > Komandos, podtrzymuję to, co powiedziałam wczoraj - psztykać sie więcej z Tobą
              > nie będę :)
              > pazdrawliaju :)))
              //////////////////////////////////////////////////////////////////////
              twoje podtrzymki zwisaly mi przy dupie.kapalem sie.wiec jestes wolna,ty,uposledzona na umysle.
              • Gość: girlfriend Re: nie jestem i nigdy nie będę niczyją zoną :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 18:13
                uff...
                nie szkoda Ci energii na mnie?
      • malwinamalwina Re: Chce mi się.... 14.10.03, 18:17
        co za niesamowite brednie


        > A gdy się zejdą raz i drugi... kobieta z przeszłością, mężczyzna po
        > przejściach... kąt wynajmują gdzieś u ludzi... i łapią.. i łapią trochę
        > szczęścia.... /trochę!!!!/, hahahaha reakcja tutejszych półdziewic to jest
        > przewaga człowieczeństwa nad profesjonalizmem.... To cieszy! Nawet bardzo...
        > Taki kanar w tramwaju co nigdy cię nie puści, zapomina że jest człowiekiem,
        on
        > wykonuje zawód!, podobnie komornik, prawnik i inni.... A dzieweczki z forum,
        > których cnotki dawno poszły się jeb*ć, postawione przed faktem /przez
        > maratończyka/, że nadają się już tylko na szrot, w najlepszym razie po
        niższej
        > cenie /jak używane samochody/ wpadły w gniew. Pomimo że mają mężów i w
        zasadzie
        >
        > sprawa ich nie dotyczy /czy aby na pewno?/, nie powinny być stroną w
        rozmowie,
        > jednak ciężko zdobyć się im na obiektywizm. To się nazywa przewaga kobiety
        nad
        > panią psycholog.... to cieszy... ale żeby faceci byli tacy durni...? nie
        > wierze.... raczej tokują na tym forum i chcą się przypochlebić.... a może...
        to
        >
        > dla nich Brantome już w XVI w wprowadził takie podniecające epitety jak
        rogacz
        > na pniu czy rogacz w snopkach.....
        • komandos57 Re: Chce mi się.... 14.10.03, 18:36
          malwinamalwina napisała:

          > co za niesamowite b
          ////////////////////////////////////////////////////////////////
          cos ty Malwino.ja tez jestem poldziewic.w lewym uchu mam blone dziewicza.
          nie szkoda ci czasu na te idiotyzmy?teraz opierdol mnie.zyskasz sympatie czysciciela smieci.
          • malwinamalwina Re: Chce mi się.... 14.10.03, 18:43
            taaa, cale zycie biegam za sympatia innych...zartujesz chyba ?


            > > co za niesamowite b
            > ////////////////////////////////////////////////////////////////
            > cos ty Malwino.ja tez jestem poldziewic.w lewym uchu mam blone dziewicza.
            > nie szkoda ci czasu na te idiotyzmy?teraz opierdol mnie.zyskasz sympatie
            czysci
            > ciela smieci.
      • Gość: maratończyk dla takich wypowiedzi IP: *.future-net.pl 14.10.03, 19:49
        warto błąkać się w sieci
    • Gość: Mustela Re: Chce mi się.... IP: *.ima.pl / *.ima.pl 15.10.03, 13:48
      Umiłowana siostro w dymaniu ziemiomorze i pozostałe siostry i bracia Dymalskie.
      Mogłabym Ci odpowiedzieć na tysiąc rozmaitych sposobów DLACZEGO? Np.
      matematycznie: życiowy związek dwu płci jest funkcją. A jeżeli funkcją to
      obowiązuje zasada: każdemu jeden! Biologicznie: podobnie jak komórka jajowa
      tworzy korteks dla innych plemników tak "prawdziwa" kobieta.... ect.....
      psychologicznie.... ale to już wy mi powinniście wytłumaczyć... i jeszcze
      religijnie, po chińsku, włosku i po chłopsku.... można też poetycznie. Ja tu
      raczej nie jestem od tłumaczenia tylko od stawiania pytań i.... ewentualnego
      nie zgadzania się..... jeśli tłumaczenia nie trafią do mnie... trzeba mi
      będzie ...do Afryki.... Więc może spytam muzyczno poetycznie: kto ma rację:
      Irka Santor /z Europy/ radośnie wołając że: każda miłość jest pierwsza,
      najpiękniejsza, najlepsza... /mamy na myśli tzw. miłości dymalskie uwieńczone
      pokładzinami/, czy też Seweryn Krajewski /Murzyn/ smęcąc: raz, tylko raz, z
      pąka rozwija się kwiat... tylko raz gubi płatki swe...
      Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi... może uratują mnie one od deportacji na
      Czarny Ląd......
      Mam zawsze w pamięci Wasze śliczne, napięte sromiki i ten smutny sromik GirlF
      też....
      • ziemiomorze Re: Chce mi się.... 15.10.03, 14:08
        Gość portalu: Mustela a.k.a. eroto napisał(a):

        > Mogłabym Ci odpowiedzieć na tysiąc rozmaitych sposobów DLACZEGO?

        ok, ja chetnie o tym przeczytam
        mysle ze fajnie jest miec tyle odpowiedzi

        > Np.
        > matematycznie: życiowy związek dwu płci jest funkcją. A jeżeli funkcją to
        > obowiązuje zasada: każdemu jeden!

        dlaczego zwiazek dwu plci mialby byc funkcja?

        > Biologicznie: podobnie jak komórka jajowa
        > tworzy korteks dla innych plemników tak "prawdziwa" kobieta.... ect.....

        co to znaczy 'prawdziwa' kobieta?
        czym rozni sie od 'nieprawdziwej'?

        > psychologicznie.... ale to już wy mi powinniście wytłumaczyć...

        ja tam sie nie znam,
        ale skoro ty poruszasz ten argument to moze wiesz o czym mowisz?

        > i jeszcze
        > religijnie, po chińsku, włosku i po chłopsku.... można też poetycznie. Ja tu
        > raczej nie jestem od tłumaczenia tylko od stawiania pytań i.... ewentualnego
        > nie zgadzania się.....

        mam wrazenie, ze jestes tu po to, aby dostawac uwage
        jakis niedobor z realu?
        chodzi glownie o uwage kobiet

        oczywiscie, to tylko takie domorosle hipotezy

        > Mam zawsze w pamięci Wasze śliczne, napięte sromiki i ten smutny sromik GirlF
        > też....

        jak juz kiedys napisalam: prowokacja powinna miec rece i nogi i czemus sluzyc,
        ziew ziew ziew

        ziemiomorze, dziewica
      • Gość: girlfriend ale jesteś rozkosznie głupia :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 14:10
        jeszcze głupsza niz ta czy tamta :)
        • malwinamalwina Re: ale jesteś rozkosznie głupia :) 15.10.03, 14:27
          zeby to dziewucha byla to moglaby byc glupia
          ale to pewnie znow jakas trzecia czy czwarta plec....
      • pastwa_2003 Re: Chce mi się, ale nie umim ? 17.10.03, 18:26
        Gość portalu: Mustela napisał(a):
        > bracia Dymalskie.

        To do mnie ;-)


        > Mogłabym Ci odpowiedzieć na tysiąc rozmaitych sposobów DLACZEGO? Np.
        > matematycznie: życiowy związek dwu płci jest funkcją. A jeżeli funkcją to
        > obowiązuje zasada: każdemu jeden!

        Plci moze byc dwie,obywateli tychze plci wiecej, i co z taka funcja zrobisz,
        przypominam rozwiazywalo sie w podstawowce( profil matematyczny z zajeciami
        pozalekcyjnymi) albo w liceumie, takie fynkcyje...

        Biologicznie: podobnie jak komórka jajowa
        > tworzy korteks dla innych plemników tak "prawdziwa" kobieta....

        To potwierdza ze jedna babka i wielu chlopow,przeca medrczyni droga, jedno jajo
        a wiele plemnikow do niego pomyka...


        > Mam zawsze w pamięci Wasze śliczne, napięte sromiki i ten smutny sromik GirlF
        > też....

        To Wy sie widze niezle znacie ;-)
        • Gość: girlfriend o...ekskjuzemła! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 18:33
          > > Mam zawsze w pamięci Wasze śliczne, napięte sromiki i ten smutny sromik Gi
          > rlF
          > > też....
          >
          > To Wy sie widze niezle znacie ;-)


          to jest niegodziwy "szczał" we mnie ;)))))))
          czuję się "poszczelona"...
        • Gość: Mustela Re: Chce mi się, ale nie umim ?Nie umisz... IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.10.03, 18:57
          Oj Pastwa Pastwa.... państwo na próżno wywalało na Ciebie kasę... jeszcze
          zajęcia dodatkowe...kto to słyszał! trzeba było sobie w tym czasie podymać na
          kozach.... też mają dwie płcie. A może Ty kiedyś wiedziałeś a te psychologiczne
          rozmowy na forum wytarły Ci mózg . Studiowałeś psychologię to matematyki nie
          ruszaj.... bo to nie dla Was.... studiowałeś psychologię to biologii nie
          ruszaj.... bo to też nie dla Was.... wkuwaj Druckera, Deschnera czy jak wolisz
          św. Augustyna na pamięć i dymaj.... dymaj i niech Ci człona porównują..., a jak
          mi odpowiesz wyczerpująco w temacie dojrzałości emocjonalnej to zrobię coś dla
          ludzkości i objaśnię Ci na czym polegają funkcje mat. I o tych komórkach tez
          douczę... /może na privie/ Głupio.... kiedy ludzie biorący się za pouczanie
          innych są tak daleko od życia czyli od przyrody.... widzisz? wqrwiłam
          się....zawsze się wqr*wiam na pouczających ignorantów.... a Ty sobie
          zapamiętaj, że ja mogę się mylić.... ja pytam.... a Ty i Twoje koleżeństwo jest
          tu zdaje się od pouczania... ale przejdzie mi.... a w pyskówki więcej się nie
          wdaję

          Chwała "partnerskim" członkom
          • malwinamalwina warum ? 17.10.03, 19:22
            denerwuje sie bo nie wiem dlaczego z jakiego konkretnego powodu mam mdlosci
            gdy to czytam..
            prawdopodobnie nawet nie powinnam nic tu dopisywac ale moze sie wyjasni ...
          • pastwa_2003 Re: Chce mi się, ale nie umim ?Nie umisz... 17.10.03, 19:40
            Dokonalem przemieszczenie,autobus nie teleport,troche zatem trwalo.

            Gość portalu: Mustela napisał(a):

            > Oj Pastwa Pastwa.... państwo na próżno wywalało na Ciebie kasę

            Niewiele,wiesz jakie to sknery.

            ... jeszcze
            > zajęcia dodatkowe...kto to słyszał! trzeba było sobie w tym czasie podymać
            >na kozach.... też mają dwie płcie.

            Kiedy na te dodatkowe najlepsze laski pomykaly, a co do tych koz, to trza
            przyznac ze bystre spostrzezonko ;-)



            > Studiowałeś psychologię to matematyki nie
            > ruszaj.... bo to nie dla Was.... studiowałeś psychologię to biologii nie
            > ruszaj.... bo to też nie dla Was.... wkuwaj Druckera, Deschnera czy jak
            wolisz św. Augustyna

            Podejscie iscie z epoki renesansu przedrenesansowego,nie nie wole,swietych z
            reguly nie tykam,nawet czlonkiem, bo jak ? az w zaswiaty to mi nie siega.

            >jak mi odpowiesz wyczerpująco w temacie dojrzałości emocjonalnej to zrobię
            >coś dla ludzkości i objaśnię Ci na czym polegają funkcje mat. I o tych
            >komórkach tez douczę... /może na privie/

            Toz to banalne, co tu objasniac ? Zwyczajnie jak juz dojrzeja w Tobie emocje
            to zaczynaja sie uwalniac, tak samo jest z dojrzalymi jablkami, tyle ze te
            spadaja, chyba ze je jakic chuj zerwie, choc to babki zdaje sie pierwsze
            zaczely, a konkretnie jedna Ewka.
            Prosze o wyjasnienie zatem, moze byc gdziekolwiek, privata jest jak dobra
            wyplata, tyle ze w skrytosci.

            >Głupio.... kiedy ludzie biorący się za pouczanie
            > innych są tak daleko od życia czyli od przyrody.... widzisz? wqrwiłam
            > się....zawsze się wqr*wiam na pouczających ignorantów....

            Bardzo racjonalnie postepujesz, nie ma to jak dobre wkurwienie sie na
            ignoranta i innego glupiego, moj znajomy sie na psie kupy wkurwial i na brak
            poziomek w lesie,lebski z niego kolo.

            a Ty sobie
            > zapamiętaj, że ja mogę się mylić.... ja pytam....

            Ty pytasz ja odpowiadam, jak mam odpowiedziec, zeby bylo spoko pytam(
            odpowiadajac naturalnie ) ?


            > ale przejdzie mi.... a w pyskówki więcej się nie
            > wdaję

            Ty no nie odbieraj sobie tych podsmiechujkow w ten sposob,glupio mi troche,
            taka wrazliwa dziewczyna, a ja taki brutalnie niemily ;-(

            > Chwała "partnerskim" członkom

            Ave ! cool pozdrowionko ! buziaki lizaki !
    • Gość: Mustela Rozkosznie głupia...do Afryki... IP: *.ima.pl / *.ima.pl 15.10.03, 21:18
      Jestem zszokowana...tym razem. Zaczęłam się zastanawiać kto pisze na tym forum,
      psychologowie czy pacjenci? I już wiem... wiem na pewno! Nie wszyscy... nie
      wszyscy, nie obrażać się..... wszak z Karen Horney jesteście na ty... ona
      dawała...
      Droga kopulacjo, tfu... sorry, drogi koglumoglu ziemi z morzem i Ty nieszczęsne
      29 letnie dziewczę, bez męża, bez dzieci, bez cnoty ale za to z nickiem
      boyfriend czy girlfriend /co zdaje się znaczy po ludzku taki przydupas czy
      przydupnica...? popraw mnie jeśli się mylę..../ i Ty "mądra dziewucho"
      gardząca "innymi", sklonowana malwino. Rozumiem Wasze rozterki i gniew w
      kwestii stanówki /podprowadzanie byka... byków na miejsce stanowienia:):)/ ale
      zważcie proszę, że oczy postronnych są na Was zwrócone i..... uczą się. Nie
      możecie na świat patrzeć wyłącznie przez pryzmat własnych szparek i kilku
      panienek z dobrego gimnazjum i z dobrego domu..... Jak podają źródła Kk ponad
      90% Polaków to katolicy i choć mamusie ich pewnie nie raz jeździły na rowerze
      bez siodełka czy brały ostre przeszkody to jednak córki swoje starają się
      wychować, że tak powiem tradycyjnie.... bez poślizgów... Cóż powiedzą te córki,
      kiedy zajrzą na forum psychologia: mamo! a panie "psycholog" wywalaja taką inną
      panią do Afryki boooo... nie chce dawać wielu.... czy mnie też wywalą jak nie
      dam całej klasie? I gdzie te 36 mln Polaków będzie mieszkać w tej Afryce? Na
      Sacharze....? A kto tu zostanie? Zdublowana malwina z girlfriendem i ziemią
      morzem? Nooo wtedy dopiero sobie Triss Merigold użyje...... /nie śliń się
      tylko... psychologu!/

      Ja Was kocham milutkie i szparkom waszym błogosławię.... ale Ktoś kiedyś
      powiedział: jeżeli zgorszycie jednego z tych najmniejszych........

      A z tymi nickami to maratończyk zaczął ..... ja nie winna.... że one tak wiele
      mówią....
      a sromiki Wasze nadal ściskam.....
      • komandos57 Re: Rozkosznie głupia...do Afryki... 15.10.03, 21:22
        Gość portalu: Mustela napisał(a):

        > Jestem zszokowana...tym razem. Zaczęłam się zastanawiać kto pisze na tym forum,
        /////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
        bo zes jebnieta rowno.chuj cie to obchodzi pizdo ci i dlaczego ktos tu pisze.spierdalaj
      • Gość: girlfriend Droga a głoopia katolicka Mustafo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 21:47
        To foro nie dla dzieci. Wiec co tu robisz o tej porze? Siusiu, paciorek i pod
        kołderkę. Przy czym rączki postaraj się trzymać na. A nuż ci sie uda...

        Od mojej zaś fizyczności łapy precz, bo co jak co, ale niskie IQ to przeszkoda
        nieodwołalna w kwestii randki ze mną.

        p.s.Sahara nie Sachara - pora zabrać się za elementarz :)
      • Gość: girlfriend wielce szanowna Mustafo :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 14:16
        "Srom" to jest słowo, ja słusznie doniosły Wysokie Łobcasy, z silną konotacją
        taką: porodówka polandzka z lat 70-tych...
        Czyżbyś się tam napraktykowała Mustafo?

        Cóż, w imieniu wielu kolezanek i kolegów składam Ci Mustafo najszcze wyrazy
        uznania, że cnota Twoja przez lat 80 nie skapitulowała przed hordami - jak
        mniemam - czyhających na nią. Ale uważaj, wróg wciąż się czai! (w krzkach) :)
      • Gość: Mi Re: Rozkosznie głupia...do Afryki... IP: *.revers.nsm.pl 16.10.03, 19:15
        Zaglądam Ci ja tu sobie tak od jakiegoś czasu.Zaglądam.... czytam.... i....
        oczom mym nie wierze....Podobnie, jak Ty Mustello, zastanawiam się nad faktem
        kim są użytkownicy tego forum i myślę Ci ja sobie, że psycholdzy przyszli z
        całkowitą pewnocią NIE!! A dlaczego? Bo nie czyniliby takich głupot pisząc w
        taki sposób. Dlaczego się tak silicie na takich wyluzowanych w sprawach
        seksu... takich rutyniarzy, którym nikt w wiedzy tej nie podskoczy....Aleście
        malutcy i płytcy w swej naiwności. Nie wiecie nawet jak....Założe się, że tak
        w skrytości ducha, to zadrościcie jak jasna cholera tym dziewicom, na które to
        kiedyś czyhał smok, a którym to rzekomo teraz nic nie grozi...
        Wprost pękacie z zazdrości i nawet, gdybście dały się zaszyć dla
        pozyskania "nowej cnotki" to i tak ona pękłaby Wam z zazdrości,że nie ma nic
        wspólnego z tą prawdziwą.
        Myślę, że sprawa "bycia" cnotliwą nie jet tylko sprawą czysto fizyczną. Jest
        niewątpliwie to także sprawa "czystości" duszy..... ale Wam miłe moje nawet
        tej brakuje. Widać obcowanie z penisami w tak wielkiej ilości spowodowało,
        że spermą mózg Wasz został zalany....Biedne dzieweczki i biedne
        chłopaczki..... nawet nie wiecie co tak naprawdę tracicie....
        • Gość: jar Re: Rozkosznie głupia...do Afryki... IP: 195.136.33.* 17.10.03, 08:50
          >Aleście
          > malutcy i płytcy w swej naiwności. Nie wiecie nawet jak....

          jak?

          >Założe się, że tak
          > w skrytości ducha, to zadrościcie jak jasna cholera tym dziewicom, na które
          >to kiedyś czyhał smok, a którym to rzekomo teraz nic nie grozi...

          smok??? przeciez on nie czyhal na dziewice, tylko mu sie taka wrzucalo bidulke
          aby sobie podjadl, zupelnie nie wiem po co ona miala byc dziewica i do tego
          ladna?.. tak wiec podejrzewam, ze wrzucali mu wiekowa i pulchna, to lepsze
          rozwiazanie przeciez

          >Biedne dzieweczki i biedne
          > chłopaczki..... nawet nie wiecie co tak naprawdę tracicie....

          a mozesz powiedziec co takiego? powaznie, bo nie wiem
          • Gość: girlfriend Jar, przewaga eksdziewic nad dziewicami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 14:48
            sprowadza sie do tego ze eksdziewice maja co porównywać, a dziewice znają tylko
            jeden stan, stąd ich specyficzny jednnoki pogląd ;)))))
    • komandos57 Re: Chce mi się.... 15.10.03, 21:37
      Gość portalu: Mustela napisał(a):

      > Chce mi się... płakać...
      > Przychodzę tu trzeci raz;
      ///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
      przeczytaj siebie kurwiszonie jebniety jeszce raz uwaznie.i bole suko pierdolnieta nad soba.tylko nad soba.
    • pastwa_2003 Re: Chce mi się.... 16.10.03, 12:43
      Mozna od linijki ale i krzywikiem rowniez, ja odpowiem pytaniami.
      Swego czasu myslalem ze jak mam juz dochowywac tej wiernosci ku partnerce
      skierowanej, coby mi nie umarla w wyniku bzykniecia innego okazu kobiecego, to
      moze w swiecie zwierzat cos poszukac sobie trzeba. Nie ja pierwszy i nie
      ostatni, koze bzykne sobie mysle, zdrada to czy nie ? Tam w Kosciele sie
      przysiega ze do konca zycia ale to chyba o sapiensach tylko mowa, a wykraczajac
      poza rodzaj ludzki wszelkie prawa gina, anulowane sa czy jak ?

      Dziewictwo stracic mozna i bez partnera/parterki...
      itd. itd.
    • Gość: Mustela Wielka dama smutkiem pijana, połyka złote łzy... IP: *.ima.pl / *.ima.pl 16.10.03, 13:55
      Dymaj bracie Pastwa na chwałę bożą.... choćby i kozy.... podobno Adam też to w
      raju czynił gdy się Ewie buźka nie zamykała.... jak sklonowanej malwinie....
      i... szparki przez to w niebie nie było...., a zacznij od ziemiomorze. Ona
      cyt.: "....porowna wielkosci czlonka, technik, sprawnosci swojego pierwszego
      partnera,...", a jeśli masz dobre IQ to i na girlF się załapiesz.... Przecie
      Pan za dobre uczynki nie kara.... zawszeć to troska...aby nieszczęsnym cipki
      pajęczyną nie zarosły....
      Całuski sromikom....
      • malwinamalwina Re: Wielka dama smutkiem pijana, połyka złote łzy 16.10.03, 13:58

        a won ode mnie
        leczyc sie raus


        > Dymaj bracie Pastwa na chwałę bożą.... choćby i kozy.... podobno Adam też to
        w
        > raju czynił gdy się Ewie buźka nie zamykała.... jak sklonowanej malwinie....
        > i... szparki przez to w niebie nie było...., a zacznij od ziemiomorze. Ona
        > cyt.: "....porowna wielkosci czlonka, technik, sprawnosci swojego pierwszego
        > partnera,...", a jeśli masz dobre IQ to i na girlF się załapiesz.... Przecie
        > Pan za dobre uczynki nie kara.... zawszeć to troska...aby nieszczęsnym cipki
        > pajęczyną nie zarosły....
        > Całuski sromikom....
      • Gość: girlfriend panie Mustafo, jest pan zerem. n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 14:00
      • komandos57 Re: Wielka dama smutkiem pijana, połyka złote łzy 16.10.03, 21:08
        Gość portalu: Mustela napisał(a):

        > Dymaj bracie Pastwa na chwałę bożą.... choćby i kozy.... podobno Adam też to w
        > raju czynił gdy się Ewie buźka nie zamykała.... jak sklonowanej malwinie....
        > i... szparki przez to w niebie nie było...., a zacznij od ziemiomorze. Ona
        > cyt.: "....porowna wie
        ////////////////////////////////////////////////////////////
        tylko Tworki cie uratuja,pojebie sromowy
    • cossa Re: Chce mi się.... 16.10.03, 19:46
      Mistela,
      Nie bardzo rozumiem "o co chodzi". Czy zalozylas watek,
      by na cos zwrocic uwage, podyskutowac czy tez po prostu -
      bez powodu.

      "Zszywanie" wydaje mi sie byc "produktem", ktory bardzo
      dobrze moze sie sprzedawac. To produkt, ktory bazuje na
      na proznosci ludzkiej. Wg mnie jest za duzo szumu wokol
      dziewictwa. To indywidualna sprawa czlowieka. I kobiety i
      mezczyny. Jesli zzystosc jest dla nas istotna to jej
      szukamy. Wydaje mi sie, ze gdy mezczyzna szuka dziewicy -
      sam powinien jej ofiarowac to samo. Czystosc + czystosc.
      I nie mowa to o biologii, blonkach, doswiadczeniach,
      orgazmach iin. Chodzi o czystosc duszy.

      Wierze, ze ma sens czystosc "do slubu" czy tez celibat.
      Uwazam jednak, ze czlowiek jest istota, ktora kontaktu
      seksualnego potrzebuje. Moze sie myle, ale wydaje mi sie
      to po prostu niezdrowe z biologicznego punktu widzenia.
      Inna sprawa, ze tak naprawde rzadko czlowiek umie
      dojrzale podejsc do tej decyzji. Padlo tu okreslenie -
      poldziewice. Obilo mi sie kiedys tam dawno o uszy, ze
      mlode dziewczyny dbajac o blone uprawialy seks analny.
      Pozostawaly dziewicami?

      Zlepek skojarzen - to moze dlatego, ze trudno zlapac mi
      sens tego watku, ale o tym juz bylo na poczatku:)

      Dziewictwo jest sprawa INDYWIDUALNA kazdego czlowieka. I
      ani to zle ani dobrze, ze blonka jest czy jej nie ma.
      Kazdemu nalezy sie szacunek, bo to jego sprawa.

      pozdr.cossa
      • Gość: girlfriend Re: Chce mi się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 19:52
        > Nie bardzo rozumiem "o co chodzi". Czy zalozylas watek,
        > by na cos zwrocic uwage, podyskutowac czy tez po prostu -
        > bez powodu.


        Mustafa zrobiła to z powodem - żeby "dać świadectwo" ;)))
        • cossa Re: Chce mi się.... 16.10.03, 19:56
          wlasnie nie wydaje mi sie ;)
          ale nic to ;)

          pozdr.cossa

          Gość portalu: girlfriend napisał(a):

          > Mustafa zrobiła to z powodem - żeby "dać świadectwo" ;)))
          • Gość: girlfriend Re: Chce mi się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 19:59
            Gdyby Mustafa chciała dyskutować - dyskutowałaby :)
            Mustafa nie dyskutuje, tylko GŁOSI.

            :)
            pzdr :)
            • Gość: Triss Merigold Re: Chce mi się.... IP: *.acn.waw.pl 16.10.03, 21:10
              Gwoli ścisłości - jestem kobietą i absolutnie nie aspiruję do wypowiadania się
              jako psycholog czy psychiatra.
              Co do wypowiedzi Musteli zarzucejącej mi świrowatość prawdziwą - podobno nie ma
              ludzi zdrowych są tylko źle zdiagnozowani.
              Nie tęsknię za dziewictwem, pozbyłam się go wiele lat temu. Panowie, którym
              zależało na "nieruszonej cnocie" byli kasowani na początku jako osobniki
              niedojrzałe, zazdrosne i zakompleksione, takie z którymi życie byłoby koszmarem.
              Uważam, że dorośli ludzie mają prawo realizować swój popęd płciowy dowolnie
              jeśli tylko nie łamią prawa i nie robią nikomu krzywdy (nie kłamią, nie
              zmuszają, nie obiecują np. ślubu gdy chodzi o kikla nocy).
              Nie mam nic przeciwko ludziom zachowującym fizyczne dziewictwo do ślubu, ich
              zycie, ich wybór i w zamian oczekuję nie oceniania mojego postępowania i moich
              relacji męsko-damskich.
    • Gość: Mustela Wielka dama, smutna i sama...jedynie z małą Mi IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.10.03, 10:57
      Używana, dojrzała emocjonalnie.... Tris Merigold... Jeden pan chciał kiedyś
      kupić nowe BMW, a pani miała na stanie tylko zajeżdżonego trabanta. Należy
      zaznaczyć, że pani była doświadczoną handlarą, po kursie menagerskim na którym
      wykładano psychologię konsumenta i marketing wg Druckera. Wiedziała więc
      doskonale, że KONSUMENT ZAANGAŻOWANY reaguje konatywnie (wolicjonalnie),
      wykazując motywację do zakupienia bądź odrzucenia reklamowanego gatunku wyrobu.
      Dokonany przez niego wybór konkretnego gatunku (lub niewybranie żadnego) jest
      wynikiem stanu intencjonalnego, poprzedzającego dokonanie wyboru na rynku.
      KONSUMENT NIEZAANGAZOWANY zaś podejmuje decyzję bez racjonalnego przetwarzania
      informacji (a przynajmniej nic na to nie wskazuje :) -celem uzyskania
      informacji i wyrobienia sobie oceny wypróbowuje dany produkt, -kupuje wyroby
      różnych gatunków (ewentualnie mały zakres gatunków). -o zakupie danego gatunku
      decydują czynniki sytuacyjne i źródła informacji dostępne w sklepach (wybór
      sklepu i gatunku odzwierciedla doświadczenie),
      Pani wiedziała również, że KONSUMENCI ZAANGAŻOWANI nie szukają informacji na
      zewnątrz i są odporni na reklamę -to stadium występuje na ostatnim etapie cyklu
      życia -dojrzałości.
      Mając tak doskonałą wiedzę rynkowo-psychologiczną pani nie mając żadnych
      nadziei na wciśnięcie dojrzałemu klientowi zajeżdżonego "trampka" w miejsce
      nowego BMW, natychmiast pomyślała jak pozbyć się błyskawicznie intruza aby
      postawą swoją nie zniechęcał innych klientów. Szybciutko więc wyzwała go od
      niedojrzałych i zakompleksionych dając poczucie sobie i innym zaglądającym do
      sklepu, że to ona rezygnuje z klienta, w żadnym razie nie on z towaru.....

      No dobra, dość tych "niedojrzałych" żartów. Padło tu słowo NIEDOJRZAŁY z ust
      Tris. Czekałam na nie. A konkretniej "dojrzały, niedojrzały emocjonalnie".
      Apeluję do wszystkich tutejszych psychologów i nie psychologów o wyjaśnienie mi
      tego terminu w odniesieniu do uczuć i seksu. Może naiwnie pytam ale chodzi
      m.in. o to czy owa dojrzałość gdzieś się zaczyna, gdzieś kończy, czy postępuje
      liniowo itp.... Z góry dziękuję za poważne ustosunkowanie się do mojej prośby

      Ave sromiki...
      • Gość: Triss Merigold Re: Wielka dama, smutna i sama...jedynie z małą M IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 11:57
        Ale elaboraty piszesz, że też Ci się chce...
        Służę wyjaśnieniem: w tym kontekście za niedojrzałe uważam osoby, które nie są
        w stanie pojąć, że sytuacje idealne w życiu zdarzają się niezmiernie rzadko.
        Sytuacja idealna ma miejsce wówczas kiedy poznajemy kogoś, zakochujemy się,
        jesteśmy dla siebie pierwszymi i jedynymi partnerami w życiu (mniejsza o to czy
        do skonsumowania związku dojdzie po slubie czy przed). Młodzieńcze związki
        często się rozpadają, poznaje się nowych, bardziej odpowiednich pod względem
        charakteru, poziomu, zainteresowań, ludzi i tworzy się nowy dłuższy bądź
        krótszy związek. Jak ktoś ma szczęście i trafi od razu na "drugą połówkę" to
        fajnie. Inni z różnych powodów do trzydziestki mają za sobą konkubinaty,
        małżeństwo, niezobowiązujące relacje. Wówczas należy szukać kogoś kto nie
        będzie w żaden sposób tej przeszłości wypominał, nie będzie obsesyjnie
        zazdrosny/na o poprzednich partnerów i zrozumie, że człowiek w wieku 20+, 30+
        lat nie jest "czystą, niezapisaną kartą". Dojrzali ludzie to rozumieją,
        niedojrzali niekoniecznie, stąd konieczna selekcja.
        Nie wiem czy zauważyłaś ale ja się Ciebie w żaden sposób nie czepiam,
        przedstawiam jedynie własny pogląd i akceptuję prawo innych do posiadania i
        wypowiadania odmiennych. Jeśli porównujesz decyzję o byciu z kimś do kupna
        nowego bądź używanego samochodu to dla mnie jest to potwornie instrumentalne
        podejście.
      • Gość: girlfriend Mustafo...Drucker??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 14:52
        to tak jakbyś twierdziła, ze mówisz po francusku, bo wiesz co znaczy "bążur"
        hihi....

        Drucker...
        jaja roku! :D


        p.s.mam wrażenie, ze czytam Flavi'ego :)))))))
    • otryt Re: Chce mi się....wyć, jak czytam coś takiego n/t 17.10.03, 14:33
    • Gość: Mustela VIRGINI INTACTAE IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.10.03, 18:11
      GirlF i Tris, obrażacie moją inteligencję i wrażliwość sądząc, że pisałabym
      taaakie elaboraty z Druckera czy innego psychologicznego krętacza. Zaprawdę
      powiadam Wam, że mam co lepszego do czytania. Skopiowałam żywcem /zajęło mi to
      sekundę, chcecie linka?:)/ o tych konsumentach zaangażowanych/o qrrrr*a tylko
      na psychologii mogą uczyć takich bzdur - właśnie z tego Druckera - bonjour,
      skoro go tak dobrze znacie powinniście to wiedzieć...!!. Poza tym gdybym
      zagłębiała się w takie głupoty nie pytałabym się Was o "dojrzałość emocjonalną"
      tylko pewnie bym to gdzieś wyczytała...może w jakimś Tomaszu z Akwinu - good
      morning. A ja nie wiem i chcę wiedzieć... w swoim czasie powiem dlaczego... i
      jeszcze spytam w biegu:):): kiedy jest czas na "porównywanie członków,
      technik...itp. partnerów" gdy 22 godziny na 24 siedzi się na forum? Oj
      kłamczuchy...! jesteście "czyste" i smutne jak łzy Wielkiej Damy i trzeba z tym
      coś zrobić... chyba... Dedykuję Wam wierszyk, bodajże Tetmajera ale cnoty za to
      nie dam...tylko powiedzcie o tej emocjonalności...

      Ust twych więc usta nie tknęły niczyje?
      Nikt nie uścisnął twojej drżącej ręki?
      Nikt się nie oplótł w twoich włosów pęki
      ani się wessał w twoją białą szyję?
      Nikt się nie wsłuchał, jak twe serce bije,
      jak omdlewają słów błękitne dźwięki,
      a ciała twego kształt smukły i miękki
      zdrój tylko widział i wodne lilije?
      I nigdy dumne to królewskie ciało
      w niczyich ramion uścisku nie drżało?
      Pragnienie twoje jest jak blask o wschodzie?
      Nigdy w tych oczu słonecznym ogrodzie
      nie trysła rozkosz kwiatami złotem! ?
      Pójdź! Tyś jest szczęściem najwyższym na ziemi!

      Cześć, sromom Waszym cześć!
      • Gość: girlfriend Mustafo, czemu zbeszcześciłaś Kazimierza??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 18:31
        wszak to sonet Mustafo, a nie jakis ciurk. Czym zasłużył Kazimierz na takie
        traktowanie...?

        I kto mówi o porównywaniu członków? Ktoś chyba sie przewidział...
        Ciekawe, że dziewicom zwykle jedno tylko w głowie :)
        ciekawe też, ze dziewicom sie wydaje, że seks trwa wiecznie (wieczna mordega,
        hihi...)

        Takze Mustafo obrazasz nasza inteligencję pisząc "Drucker" :)
        Ja mam szacunek dla ludzkiej wiedzy, więc raczej napiszę "Wittgenstein"
        niż "Platon", ale jak uważasz i jak ci staje.


        No to masz, Mustafo, co Kaziuk jeszcze wysmarował, uzywszy niegodnie Mustafy
        jako podmiotu lirycznego :

        "Przechodzą czasem koło mnie kobiety -
        wizje i sny -
        spoglądam na nie płomieniami źrenic
        szepcąc: to ty!...

        Lecz one idą dalej, mym złudzeniom
        zadając kłam,
        a ja, z zawodem nowym i goryczą,
        znów jestem sam. "


        hihihi :)
        i każdemu wedle woli jego.

        • Gość: Triss Merigold Do girlfiend IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 20:15
          Eee czegoś nie rozumiem. Przeczytałam dokładnie wszystkie posty i mam wrażenie,
          że Mustela ma jakiś poważny problem. Wszystkich wyzywa, posługuje się mętnym
          językiem, imputuje mi autorstwo tekstów jakich nie napisałam oraz studiowanie
          marketingu bądź psychologii (a w życiu). Czy może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi
          tej pani/temu panu? Girlfiend liczę na Ciebie.
          • Gość: girlfriend Re: Do girlfiend IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 21:13
            Mustafa należy do tego szlachetnego gatunku, któremu o nic prawdopodobnie nie
            chodzi ;)
            Czyli Mustafa jest czystym pięknem - służy sama sobie :)))
            Tak obstawiam.
      • Gość: girlfriend "Paulinka kretynka" /Julian Tuwim/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 23:08
        Pięcioletnia Paulinka uprzejma i miła
        mimo innych przymiotów bardzo skromną była.
        Raz, gdy ślicznie z pamięci wierszyk powiedziała,
        chciał ją ktoś pocałować, lecz buzi nie dała.
        Dlaczego? bo się cienia nieskromności lęka:
        Ten ktoś, był to mężczyzna, a ona panienka.
        "Wolno ci - rzecze ojciec - to przyjaciel domu."
        "Ależ tato! buzi się nie daje nikomu."
        "On już w podeszłym wieku, któż ci płochość przyzna?"
        Na to skromna panienka: "Przecież to mężczyzna."
        Anioł czuwa nad tobą, niewinna dziecino,
        Wszystkie wdzięki przygasną, ozdoby przeminą,
        Ten powab przetrwa wieki, strzeż go całe życie,
        Bo skromność najpiękniejszą zaletą w kobiecie.

        _________________
        hihihi;)
        no sorry...ale nie mogłam sobie odmówić publikacji tego cacka :)
      • Gość: girlfriend no masz Mustafo jeszcze cytacik :)))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 00:29
        Sluchaczka Radia Maryja: - Ja mieszkam w Zarach i poszlam zobaczyc ten
        Przystanek tego Owsiaka. To jest, prosze ojca, diabelstwo... mówie ojcu:
        diabelstwo. Tam piwo leje sie strumieniami i wszyscy ze wszystkimi sie... no
        nie wiem, jak to powiedziec, zeby ojca nie obrazic... no, pieprza sie.

        o. Jacek: - No, teraz to dopiero pani obrazila i mnie, i Pana Boga. Trzeba
        bylo powiedziec: uprawiaja deprawacje.
      • komandos57 mustela z malym siusiakiem 19.10.03, 22:18
        Gość portalu: Mustela napisał(a):
        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
        nastepne pojebanie forumowe
    • komandos57 Re: Chce mi się.... MUSTELA 17.10.03, 20:52
      a ty pierdolniety kurwiszonie postaw dwa krzesla przed komputerkiem.odstaw jedno od drudiego okolo 0.5 metra.postaw na podlodze wiadro,oczywiscie miedzy te
      krzesla.sama wpierdol swoja obnazona srake na te krzesla i bzdzij.moze nawet sroma zgubisz,ty jebniety kurwiszonie
    • Gość: maratończyk sromotne lanie IP: *.future-net.pl 17.10.03, 23:53
      czyżby już finał, czy jeszcze ktoś dostanie, w trakcie tego wątku, sromotne
      lanie?
    • Gość: girlfriend cała prawda o Mustafie ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 01:56
      Bezpieczna

      Z taką nogą, z takim pyskiem,
      stu cnot mogła być siedliskiem.

      /Jan Sztaudynger/

      :)))
    • eroto Re: Chce mi się.... suwmiarki... 19.10.03, 13:39
      "p.s.oczywiście że tak pojętej "cnoty" pozbyłam się dawno - mam 29 lat i jestem
      zdrowa na ciele oraz umysle. girlfriend"

      GirlF, skoro jesteś zdrowa na ciele to bierz na plecy, a nie na umysł bo zaraz
      zacznie szwankować.... jak mawiał Zagłoba do Rocha Kowalskiego....
      1.czy Ty widziałeś/łaś, zeby zwierzęta obchodził hymen? - zwierzęta obchodzi
      wiele rzeczy, których Ty nie raczysz albo nie możesz dostrzec.... staraj się to
      Ci może na to i owo jeszcze zwrócę uwagę...
      2.co innego żądanie wyłączności, co innego zazdrość o PRZESZŁOŚĆ - zgłoś
      wniosek racjonalizatorski do sejmu aby w końcu przestali uczyć nas tej historii
      i w kółko na nią się powoływać....
      3.czy te same zasady moralności stosujesz do facetów? - oczywiście że tak, dla
      wałachów, wnętrów, tych ze zmiażdżonymi jądrami, jeszcze dla Druckera, Pastwy,
      Otryta i paru innych.... ogólnie dla tych, którym trzeba dawać kwiaty i
      ustępować miejsca w tramwaju....
      4..Spóźniłeś/łaś się - oczekiwanie dziewictwa jest już dziś anomalią nie
      normą :) - wierzysz w Kk, ewolucję czy rewolucję? Ile lat potrzeba dla natury,
      żeby norma stała się anomalią? Nooo... dopuszczam.... mutantki....

      "• Re: Chce mi się....wyć, jak czytam coś takiego n/t
      otryt "

      Otryt, ani się widzę nadymałeś w życiu tyle ile trzeba ani nie naczytałeś w
      psychologicznych świerszczykach. Zajmij się stawianiem tarota za pieniądze
      starszym pudernicom... wyjdziesz jeszcze na ludzi....
      Gdzie jest ta dzieweczka z suwmiarką w vaginie - ta ziemiomorze? - no mutant
      ten...

      Z ostatnią gwiazdą zgasła noc,
      Świt sromy rozdarł blade....
      • Gość: girlfriend no siet! (kopirajty Cossy) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.03, 22:08
        > 1.czy Ty widziałeś/łaś, zeby zwierzęta obchodził hymen? - zwierzęta obchodzi
        > wiele rzeczy, których Ty nie raczysz albo nie możesz dostrzec.... staraj się
        to
        >
        > Ci może na to i owo jeszcze zwrócę uwagę...

        pitolicie Hipolicie...
        nie ma hymenomanii w swiecie zwierząt wyjąwszy prymitywne kultury homo sapiens
        ofkors.

        > 2.co innego żądanie wyłączności, co innego zazdrość o PRZESZŁOŚĆ - zgłoś
        > wniosek racjonalizatorski do sejmu aby w końcu przestali uczyć nas tej
        historii
        >
        > i w kółko na nią się powoływać....

        czemu? niech uczą! i tak nie płyna z niej żadne nauki.

        Nie mam nic przeciwko dawaniu kwiatów facetom, tylko ze mało ktory nie ulega
        stereotypom i potrafi się nimi cieszyć. Po tym rozpoznaję tych sensownych,
        szczerze powiem.

        Nie wiem ile lat potrzeba naturze, ale kulturze do zamiany normy w anomalię
        wystarczyła dekada - dobrze wiesz która :)

        Pudernica - ach, znać pióro Prawdziwego Mężczyzny ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka