leonwawa
17.11.08, 21:30
witam
od jakiegoś czasu coraz częściej znajomi mówią mi "nie myśl tyle" "Mistrz
rozkminki".
Wiecznie się zastanawiam co i jak, co z czym.
Prawie zawsze znajdę sposób na zadanie pytania, na dalsze pogłębienie tematu.
Znajomi mówią np: "a Ja to się nie zastanawiałem tylko zrobiłem, kupiłem,
załatwiłem."
Ja tak nie za bardzo umiem, zawsze lubię wiedzieć na czym stoję.
Jeśli ktoś do mnie coś mówi i jest to dla mnie na daną chwilę niezrozumiałe,
mam wątpliwości to pytam dalej.
Jak coś komuś mówię, tłumaczę i nie jest on w stanie od razu załapać mojego
punktu widzenia to szukam innego sposobu, aby mu daną sprawę naświetlić.
Przykład1:
Kolega się zajarał nową "zabawą" i mówi, że wie że on się będzie tym zajmował
i zajmował. Ja mu na to, On tego nie może wiedzieć a co najwyżej jest o tym
święcie przekonany. A on, że za dużo myślę.
Przykład2:
Masa ludzi mówi w taki sposób, że da się właściwie do wszystkiego przyczepić,
"e wszyscy tak robią jak Ja (dajmy na to robienie herbaty)".
Ja mówię że ja tak nie robię i to już wystarczy, aby powiedzieć, że nie mówi
prawdy.
Mógł przecież powiedzieć, że masa ludzi tak jak on robi herbatę,NIE?
czy ktoś z was tak ma ?
co to może być za ? sam nie wiem co
pozdrawiam