Dodaj do ulubionych

wieczna rozkmnka

17.11.08, 21:30
witam

od jakiegoś czasu coraz częściej znajomi mówią mi "nie myśl tyle" "Mistrz
rozkminki".

Wiecznie się zastanawiam co i jak, co z czym.
Prawie zawsze znajdę sposób na zadanie pytania, na dalsze pogłębienie tematu.

Znajomi mówią np: "a Ja to się nie zastanawiałem tylko zrobiłem, kupiłem,
załatwiłem."

Ja tak nie za bardzo umiem, zawsze lubię wiedzieć na czym stoję.
Jeśli ktoś do mnie coś mówi i jest to dla mnie na daną chwilę niezrozumiałe,
mam wątpliwości to pytam dalej.
Jak coś komuś mówię, tłumaczę i nie jest on w stanie od razu załapać mojego
punktu widzenia to szukam innego sposobu, aby mu daną sprawę naświetlić.

Przykład1:

Kolega się zajarał nową "zabawą" i mówi, że wie że on się będzie tym zajmował
i zajmował. Ja mu na to, On tego nie może wiedzieć a co najwyżej jest o tym
święcie przekonany. A on, że za dużo myślę.

Przykład2:
Masa ludzi mówi w taki sposób, że da się właściwie do wszystkiego przyczepić,
"e wszyscy tak robią jak Ja (dajmy na to robienie herbaty)".
Ja mówię że ja tak nie robię i to już wystarczy, aby powiedzieć, że nie mówi
prawdy.
Mógł przecież powiedzieć, że masa ludzi tak jak on robi herbatę,NIE?

czy ktoś z was tak ma ?
co to może być za ? sam nie wiem co

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: wieczna rozkmnka 17.11.08, 21:48
      Nie mam tak. Mam za to poważne życiowe problemy typu czy powtórzą
      fluoryzację w przedszkolu, bo dziecko ominęła.
    • malakas Re: wieczna rozkmnka 17.11.08, 22:07
      Z pozoru to wzbudza odruchy. Ale natychmiast przypomniała mi sie
      powiastka Wańkowicza o reporterze, który przemierzał tysiace
      kilmetrów i poruszał niebo i ziemię, żeby przprowadzic wywiad z
      VIPem X. Jak juz doszło do wywiadu, nici z imprezy. Cała energia
      poszła na doprowadzenie do zdarzenia, a potem jedno wielkie nic.
      Co komu z mądrych pytań, na ktore jest tylko głupia odpowiedź: "nie
      wiem"?
    • nangaparbat3 Skrzypek na dachu 17.11.08, 22:42
      To moze byc syndrom Tewje Mleczarza. Mawial: to moze byc tak...., ale z drugiej
      strny...., ale jeśli spojrzec na to z trzeciej strony....
      Ja tak mam, choc ostatnio nieco rzadziej. ale jeszcze 2-3 lata temu nie
      uspopkoilam sie, dopoki nie stwierdzilam - po przerobieniu kilkunastu warianow w
      kilkudziesieciu podwariantach rozwiazań - ze nie wiem
      I wbrew temu, co pisze Malakas, uważam, że "nie wiem" to nie głupia, ale
      najmadrzejsza odpowiedź.
    • rzeka.suf Re: wieczna rozkmnka 17.11.08, 22:59
      ja tak mam
      'a co to za' na pewno wyjasni ci - po przeprowadzeniu dodatkowego wywiadu ;) -
      psychoguru tutejsze
      • elielieli Re: wieczna rozkmnka 17.11.08, 23:15
        Zanim *ktos* ci "znajdzie" schizofrenie,czy cos gorszego (istnieje
        cos gorszego?) to tylko wspomne, ze moze masz duzo lepiej
        rozwiniete sieci neuronowe, ktore wykonywuja tysiace synaps wiecej
        i szybciej niz twoi znajomi i moze dobrze bys zrobil gdybys im
        wrzucal na pozarcie duzo bardziej zlozone problemy niz parzenie
        herbaty z twoimi niedorozwinietymi kumplami
        • rzeka.suf Re: wieczna rozkmnka 17.11.08, 23:40
          pues, nie bylabym taka pewna tej wersji optymistycznej, elie - mi sporo calkiem
          prostych rzeczy sprawia problemy, podczas gdy swietnie idzie mi dzielenie wlosa
          na czworo, heheh
          takze, optowalabym juz raczej za odmiennoscia obszarow zainteresowan,
          przyzwyczajen byc moze, niz za czyims niedorozwojem
    • leonwawa Re: wieczna rozkmnka 18.11.08, 07:25
      witam ponownie

      Dopowiem może kilka rzeczy.

      Parzenie herbaty to był taki przykład od czapki.
      Równie dobrze jak ktoś może powiedzieć, że "wszystkie jakieś tam są brzydkie".

      Z robieniem rzeczy codziennych zarówno prostych jak i skomplikowanych nie mam
      najmniejszego problemu.
      Nie zastanawiam się nad czymś bardzo mocno jeśli to ja sam podejmuję decyzję lub
      ktoś mnie umie przekonać (ma słuszny argument i umie pokazać mi swój punkt
      widzenia).

      Może to jest tak, że ja po prostu lubię debatować (i proszę nie wskazywać mi
      polityki jako mojej poprawnej drogi życiowej :)).

      Jestem osobą, która w pracy bardzo mocno musi używać umiejętności
      komunikacyjnych i upraszczanie lub nienadawanie kontekstu jest mocno
      niewskazane. Pokazanie całości obrazu danej opisywanej w określonym czasie
      sytuacji to mój najważniejszy priorytet.

      Chodzi mi bardziej o to, że rzadko kiedy mówię po prostu "ładne", "łatwe",
      "słodkie".
      W większości przypadków powiem tak: wg mnie to jest "ładne", "łatwe", "słodkie".

      Zaczęło się to jakiś czas temu po zainteresowaniu się tematem komunikacji
      międzyludzkiej. Głównym przekazem działań których doświadczyłem jest "Nie każ
      innym zastanawiać się co chcesz im przekazać".

      Powiem, że w niektórych kręgach "mniej świadomych" bym powiedział takie
      "wymądrzenie się" chyba nie jest dobrze widziane.
      Ale z drugiej strony absolutnie nie uważam się za osobą mądrzeją od innych
      (chodzi o taką mądrość życiową, a nie jakaś specjalistyczną wiedzę gdzie
      faktycznie mógłbym wiedzieć więcej).

      Co wy na to?
      • rzeka.suf Re: wieczna rozkmnka 18.11.08, 12:58
        nic
        moze faktycznie obracasz sie w kregu osob ' swiadomych inaczej', tj
        nieswiadomych falszu osobistego dostepu do prawd obiektywnych, nadmiernie
        generalizujacych, stereotypizujacych i naduzywajacych indukcji.
        ponadto lubisz te ww przywary ludziom wytykac, gdyz to uwazasz za sluszne,
        twoja krytyke/prawde przedkladasz - najwyrazniej - nad dobre stosunki z otoczeniem.

    • xcvfpedsczjx Re: wieczna rozkmnka 18.11.08, 09:57
      no mam podobnie jesli musze cos kupic,
      i to w sumie nie tylko te drozsze rzeczy ale i nad wyborem makaronu potrafie sie
      zastanawiac po pol godziny,
      albo latac za cukrem przez cale miasto po wszystkich marketach szukac
      najtanszego....

      Za to w sferze uczuc, przynajmniej do niedawna chyba za malo przemysliwalem
      sprawe zanim sie na cos decydowalem :/
    • mona.blue Re: wieczna rozkmnka 20.11.08, 13:33
      Może czasem warto zaufac pierwszej myśli, która przyjdzie do głowy
      jako reakcja na "coś" - ona podobno jest prawdziwa, taka intuicja.
      • xcvfpedsczjx Re: wieczna rozkmnka 20.11.08, 14:01
        a pozniej orientujesz sie ze bylo 1000 lepszych sposobow totalna zalamka..
    • anaisanais Re: wieczna rozkmnka 20.11.08, 14:29
      ja mialam takiego kolege ktory wlasnie dzielil kazdy wlos na czworo
      i kazda dyskusja trwala sto razy dluzej niz powinna.
      moim zdaniem to dosc upierdliwe

      poza tym nie wszystko musi zawsze byc poparte rozumowo i
      przemyslane, a co ze spontanem czy intuicja? takie ciagle
      zastanawianie sie intelektualne musi byc chyba dosc nudne
    • paco_lopez Re: wieczna rozkmnka 20.11.08, 14:59
      jest to rodzaj natręctwa na podłożu depresji listopadowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka