mufifnka
02.08.07, 15:11
Juz w przedszkolu, nie lubiałam badań stetoskopem i lekarka powiedziała
mamie, że chyba mam nerwice (teraz stetoskop mnie naszcęsie nie stresuje), w
podstawówce cyrk na kółkach przy szczepieniu , obecnie mam 29 lat i dalej
pobieranie krwi to dla mnie masakra, ginekolog nie potrafi mnie zbadać
szczegolnie chcąc zbadać zewnętrznie okolice jajników. Nie potrafie tego
wytłumaczyć, bo to nie sa łaskotki, tylko jakaś obawa, niechęc. Własny mąż
nie moze mnie za bardzo w okolicy jajników obejmować. Dobija mnie to, nawet
ginekolog powiedział, że sie z takim czyms nie spotkała. Planuje ciąże i nie
wyobrażam sobie częstych badań, pobierania krwi, nawet usg jest trudne do
wykonania. Co mi jest?Zaznaczam, że zarówno dzieciństwo jak i dorosłe życie
mam szczęśliwe.