majeczka7905
05.03.09, 12:29
odkad pamietam lubial mnie podgladac, zagradzal mi droge i dziwnie mlaskal
dawal mi jakies propozycje np: czy sie z nim umowie, dotylkal mnie kiedy
spalam jeszcze rano moja siostra to widziala, ale wszystkoucichlo, ostatnio
przychodzil do mnei w nocy wrocilam z imrezy i zaczal sie do mnie dobierac
,kazalam mu wypie...c, kolejnej nocy wrocilam pozno kolo 2, bylam z
kolezanka z ktora nie widzialam sie od lat, nic nie pilam, wrocilam do domu
umylam sie i polozylam sie spac, on znow przyszedl , wstalam a on uciekl,
pozniej nie bylo go przez caly dzien napisalam mu smsa ze jesli jeszcze raz
mnie dotknie to pojde na policje i wszystkim to rozpowiem , nazwal mnie glupia
ku..., powiedzialam mamie ktora twierdzi ze potrzebny mi psychiatra i ze nei
mam dowodow na to ze ja wymyslam, wczera zamknelam sie w pokoju i najwyrazniej
wysrtaszyl sie bo panicznie pytal gdzie ja jestem, moja matka mi nie wierzy a
przeciez mam jeszcze 10letnia siotre , ja uciekne wyprowadze sie do mojego
chlopaka, on iwe o wszystkim i moja przyjaciolkka tak samo, mam ich dwoje i
bardzo ich kocham tylko w nich mam oparcie...
ale ja chce isc do sadu chce go oskarzyc zeby juz nikogo nie krzywdzil bje sie
sistre... nie wiem czy mam szanse bo faktycznie nie mam jak udowodnic tego
nie wiem co robic...
w nocy nie spie tylko nasluchuje czy idzie i ciagle placze... w dzien jest
leepiej bo go nie ma... pomozcie mi prosze doradzcie mi prosze cos chce zeby
zgnil w wiezieniu ale pewnie to niewykonalne...
i takim sku...elom zawsze sie upiecze oni sa bezkarni rodzina i prawo jest za
takimi degeneratami to okropne!