Dodaj do ulubionych

Przemijanie :(

07.03.09, 13:12
Mijaja kolejne okragle rocznice, 25, 30, 35 urodziny itd z
niesmakiem mysle od tym ze kiedys nadejdzie 40 rodznica...Czlowiek
zaczyna zwalniac tempo, analizowac, podsumowywac, korygowac,
sprzatac troche w swoim zyciu.

Majac 35 lat, z bagazem doswiadczen, wracam do punktu A...najlepiej
czuje sie wracajac do lat 70-80'tych; starych dzwiekow, smakow,
zapachow, przyzwyczajen, starych katow itd. Patrze w "Naszej Klasie"
na zdjecie kolegow i kolezanki z podstawowki z szkoly sredniej i nie
wiem kiedy minelo rowno 20 lat odkad ostatni raz widzielismy sie.

Czy warto wracac do przeszlosci? Spotykac sie po latach? Odnawiac i
utrzymywac stare znajomosci? Jakie sa wasze doswiadczenia w tej
sferze? Odbudowaywac, rekonstruowac, czy tez przeszlosc skatalogowac
w archiwum domowym, czy skupic sie jedynie na tym co bedzie, kogo
jeszcze spotkamy na naszej drodze, budowac kazdego dnia cos nowego?

Jaki macie stosunek do uplywu czasu?
Obserwuj wątek
    • agawa-10 Re: Przemijanie :( 07.03.09, 13:22
      Mam to samo.. Niedawno skończyłam 30 lat i wpadłam w coś w rodzaju przygnębienia i depresji. Najszczęśliwsze wydają mi się lata, które minęły i nie mogę sobie wyobrazić, że jeszcze mogę być szczęśliwa... Bo przecież teraz jest już tylko trudniej..

      Co do Twojego pytania - myślę, że we wszystkim potrzebny jest jakiś umiar. Nie warto zrywać starych znajomości, tylko dlatego, żeby odciąć się od tego, co było. Nie wolno też żyć tylko przeszłością i zapominać o tym, co się dzieje wokół.

      Najlepszym kryterium wg mnie jest to, czy kontakty z danymi osobami wnoszą coś pozytywnego do Twojego życia, czy sprawiają Ci radość. Nie powinno być istotne, skąd znasz te osoby.
      • shachar Re: Przemijanie :) 07.03.09, 15:39
        ja sie ciesze, ze tyle idiotyzmow przeminelo, a wiele jeszcze sie nie zaczelo,
        mieszkam sobie w bomblu nieklopotliwego teraz
        no nareszcie nadeszla owa bloga chwila
        • robnow3 Re: Przemijanie :) 08.03.09, 18:51
          Z moją koleżanką z lat szkolnych często wspominamy lata 80-90, mmmmm.. cudowne
          lata.Chcąc nie chcąc jednak po takich wspominkach dochodzimy do okrutnego
          wniosku: wszystko co najlepsze dawno już za nami...
    • paco_lopez Re: Przemijanie :( 10.03.09, 11:13
      odkąd sie nie spieszę wiem że wszystko przychodzi kiedy powinno. nie
      wiem czy to czas płynie czy zdarzenia nadchodzą w róznym tempie. coś
      musi regularnie pulsować lub tykac zebyśmy doświadczali w jakiś
      sposób czasu. jeszcze kupa teatru przede mną i mnóstwo aktorów. co
      do znajomych ze szkoły, to ostatnio coś ich nie ma. rok temu miałem
      odgrzewanie kotletów. było miło ale nie trwa dalej. jakoś mnie to
      nie trapi.
    • koala_tralalala Zalezy od czlowieka 10.03.09, 17:06
      Podejscie do przemijania zalezy od nas. Mnie zupelnie nie martwi,
      kogos innego moze dolowac.

      Irytuje mnie wylacznie balwochwalcze podejscie do mlodych ludzi w
      Polsce, wiecie, chodzi o to ze:
      -czlowiek po 40-tce nie ma gdzie sie bawic, bo w klubach sama
      dzieciarnia a przecietny Polak po 40tce umiera towarzysko;
      -jesli ludzie w tym wieku szukaja pracy sa traktowani jak dinozaury
      Tymczasem w innych panstwach w Europie 40latek jest traktowany jako
      mlody pracownik.

      Co do przeszlosci: nie wracam, wracac nie lubie. Wole odkryc cos
      nowego :) Co wcale mi to nie przeszkadzalo przekopac sie przez
      genalogie rodzinna, ktora okazala sie szalenie ciekawa i
      satysfakcjonujaca wyprawa w czasie, bo odkrylam rzeczy o ktorych
      nawet "najstarsi gorale" w rodzinie nie wiedzieli!

      A zatem, jesli chodzi o mnie: rozpamietywanie - nie, bo nic nowego
      nie wnosi, bol ze jestem starsza - tez nie, bo nie mamy na to
      zadnego wplywu, kazdego to czeka i kazdy doswiadczy ogladania w
      lustrze swojego starzejacego sie ciala. Uwazam ze starzenie sie,
      przemijanie i SWIADOMOSC tego jest cecha czlowieczenstwa.
      Za to analizowanie przeszlosci jako zrodlo rozwoju (duchowego,
      kulturowego), samoswiadomosci - jestem za!
    • wichrowe_wzgorza Re: Przemijanie :( 10.03.09, 17:27
      Niestety, choć podziwiamy przyrodę, nie potrafimy chyba(już?) żyć w zgodzie z
      naturą. Przyroda uczy nas i przygotowuje codziennie, oswaja z przemijaniem...
      Taka "bajka" naturalna, powtarzająca sie cyklicznie, a my żyjemy obok niej.
      :)


      od urodzenia obecny
      nieświadomy

      rodzenie i umieranie
      zdarza się co dzień

      człowiek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka