Dodaj do ulubionych

Problem natury uczuciowej - stara sprawa

21.05.09, 13:32
W moim życiu zdarzyła się pewna bardzo zakręcona historia z mężczyzną w tle.
Minęło kilka lat a ja nie potrafię zapomnieć. Jestem w innym związku, ale
jeśli chodzi o tamtego mężczyznę, "niestety (?)" uważam, że była to tzw.
miłość mojego życia. Chciałabym z kimś porozmawiać poprzez maila, bo ciągnie
się to za mną, a nie mam w pobliżu osoby, której mogłabym to opowiedzieć.
Tamto zdarzenie siedzi we mnie i męczę się, mam nadzieję, że jeśli w jakiś
sposób zwerbalizuję swoje rozmyślenia, poczuję się lepiej. Jeśli ktoś ma
trochę czasu, żeby pomailować ze mną, to proszę o kontakt na maila gazetowego.
Obserwuj wątek
    • tin.ker.bell Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 21.05.09, 13:58
      jak masz potrzebe sie wyzalic a nie masz komu
      napisz na moj mail gazetowy
    • funstein Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 21.05.09, 14:24
      ciekawa forma samozakłamania:

      "historia z mężczyzną w TLE"

      skoro nie możesz o nim zapomnieć,
      to on był w roli głównej a nie w tle.

      nie?
      • kolorowa_koralowa Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 21.05.09, 14:34
        nie, to ja jestem główną osobą dramatu :)
    • czarny-michu77 Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 21.05.09, 14:41
      fajnie by było "werbalnie zwerbalizować" z całym arsenałem
      emocjonalnym w użyciu. Dobry terapeuta pomoże. Skąd jesteś, to może
      kogoś polecę?
      • lofbergs.lila Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 21.05.09, 14:55
        "werbalnie zwerbalizować
        hohoho
    • moon_witch Oj ta milosc... 21.05.09, 15:10
      Ale co jak mysle, to juz nie da sie z nim spotkac? Porozmawiac?
      czasem to duzo pomaga.
    • stokrootka40 Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 21.05.09, 21:23
      Pisz do mnie na gazetowy. Jestem jakby w temacie....
    • klosowski333 Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 21.05.09, 21:43
      Zabawne, bo mi sie tez cos podobnego przytrafilo czyli to co nazwalas "miloscia
      zycia". Mimo, ze mialem pozniej inne kobiety, tamta siedziala mi w glowie i
      sercu uciazliwie ;)
      Dzis mam wzgledny spokoj, ale jak sprobuje obiektywnie ocenic swoja przeszlosc i
      emocje jej towarzyszace, to podtrzymalby to okreslenie o "milosci zycia". Nigdy
      nikogo tak nie kochalem jak jej i absolutnie nie o namietnosc tu chodzi.
      Ona zyje, ma sie dobrze, nawet kilkakrotnie probowala nawiazac kontakt. Z jednej
      strony wiem kim jest i kim byla, ale z drugiej strony mam swiadomosc, ze - ze
      wzgledu na specyfike dawnych relacji - najlepiej bedzie trzymac sie od niej z
      daleka. Moze w Twoim przypadku jest podobnie?
      • beasingiel_44 Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 22.05.09, 15:55
        chcesz pomocy pozwol nie chczas zrobi swoje lepszego lekarstwa nie znajdziesz
        nigdzie.
        odswiezanie wspomnien, rozgrzebywanie starych spraw nie pomoze ci ustabilizowac
        sie...

        bylo, minelo, czas wyleczy najciezsze rany

        pozdrawiam
        • lejdi111 Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 22.05.09, 21:25
          znając życie to pewnie jest zalogowany na Nk
    • helios-1 Re: Problem natury uczuciowej - stara sprawa 28.05.09, 17:18
      Tak zazwyczaj kończą się "zabawy" z logiką przekładaną ponad
      CZŁOWIECZEŃSTWO. Stereotyp - studia tzw. odpowiedni
      partner/partnerka logiczny związek jak z książki o logice tylko.....
      skoro człowiek został uzbrojony przez naturę nietylko przez logikę
      to oczywisty sygnał że czemuś to służy (!) człowiek nigdy nie będzie
      ( dzięki Bogu !) suchym oprogramowaniem tylko CZŁOWIEKIEM (!) Ze mną
      również możesz pisać na e-maila. Pozdrawiam !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka