kabandoo
12.06.09, 18:35
Witam,
dotąd można było spotkać na różnych forach trolle pospolite. Zostały już dokładnie zidentyfikowane i opisane. Ale czy natrafiliście na takiego osobnika, który typowym trollem na pewno nie jest, a może to wcale nie jest troll ?
Taki osobnik cechuje się tym, że jest zajadłym dyskutantem, usiłuje wywrzeć wrażenie, że zna się na każdej dziedzinie życia w stopniu eksperckim. W każdym temacie ma zawsze gotowe odpowiedzi i recepty na wszystko, najczęściej dla wykazania swojej zawsze niezachwianej racji zasypuje adwersarzy niezliczoną ilością linków z danymi lub sam w ogromnej ilości przytacza jakieś dane liczbowe.
Ów osobnik został nie raz już przyłapany na tym, że nie miewa racji w tematach, na których się zawodowo nie zna (stali uczestnicy forum wiedzą, jakie wykształcenie ma ów osobnik).
Mimo wykazania mu absurdalności jego tez, nigdy tego nie przyznaje, że się mylił. Najczęściej jednak robi wszystko, by zawładnąć dyskusją przez narzucenie swojej tematyki oraz zasypanie liczbami lub linkami. Jeżeli jakoś uda się go sprowadzić na tematy, na których się wyraźnie nie zna, atakuje ad personam, usiłuje robić z dyskutanta głupiego i przemilcza niewygodne kwestie, twierdząc, że wcale nie przemilcza. No i oczywiście praktycznie całymi dniami dyskutuje do przemęczenia przeciwnika lub sprowadzając dyskusję do absurdu.
Dlaczego przypomina trolla ? Bo wydaje mi się, że można go tylko nie karmić polemikami. Co sądzicie na ten temat ?