Dodaj do ulubionych

anonimowość

18.12.03, 14:06
Dlaczego az do tego stopnia chronimy tu swą anonimowość, że czesto
czytam. "....Poswięce wiecej czasu na swoje zainteresowania
(jakie?)" "..Studiuje niezbyt popularny kierunek humanistyczny".
"mamy zupełnie rozbiezne pasje" (jakie?)
- do tego mało kto sie przyznaje. Moze to dlatego, ze wspólnym mianownikiem
zainteresowań jest to forum? A co poza tym? nawet te znaki zodiaku ida jakos
tak po grudzie, chociaz to to samo jakby mówic " jestem zielony", "jestem
fioletowa", "jestem brazowy w białe paski".
Obserwuj wątek
    • kvinna wiesz? 18.12.03, 14:12
      jest taka książka, szukałam jej kiedyś, nie znalazłam, nieważne, chodzi o
      tytuł. "Uroki i trudy twórczego życia".

      Za bycie nieszablonowym (zielonym, pomarańczowym, j a k i m ś) można dostać w
      łeb. Tu też. To ten trud.

      kvinna, kompletnie nie-szara
      • zlewozmywak1 Re: wiesz? 18.12.03, 14:21
        A ja ryzykuje ze wielu jest tu szarych włacznie ze mną i o to głównie chodzi.
        Bo ja tak na prawde sam nie wiem co to dla ciebie znaczy że jesteś komletnie
        nie szara.
        • kvinna chodzi Ci o to, aby być szarym? 18.12.03, 14:24
          A mnie nie.

          Po kiego diabła zatem ten wątek?

          Przykładowy dialog:

          - Cześć, nazywam się Szary.
          - Ja też. No to cześć.

          • zlewozmywak1 Re: chodzi Ci o to, aby być szarym? 18.12.03, 14:50
            Nie, chodzi mi o to, ze strzelce górą.
            • alfika Re: chodzi Ci o to, aby być szarym? 19.12.03, 14:44
              no, nie mogę nie napisać, co mi się przyplątało do głowy :)

              - cześć, jestem szary.
              - cześć, ja też. A jakie kolory i jak wymieszały się w Twojej szarości?
              - a takie to.............A jak jest z Twoją szarością?
              - ano, tak...........

              takie rozmowy to można prowadzić całe życie

              zaś po:
              - cześć, jestem pomarańczowy.
              można właściwie zapytac dlaczego i usłyszeć "bo tak", ale można odpowiedzieć i
              tak:
              - Pomarańczowy? to widać z daleka.
    • ivek jak to było aaaaaa złote myśli to może zaczniemy 18.12.03, 14:19
      od Ciebie zlewozmywak:

      Imie:
      Nazwisko:
      Adres:
      Wiek:
      Miłość:
      Hobby:
      szkoły:
      znak zodiaku:
      Ulubiona lektura:
      lubię:
      nie lubię:
      i jak to tam jeszcze szło "pomożecie?"

      a nieco bardziej hm ten tego serio.
      Skad taki nick akurat zlewozmywak?
      Dlaczego nie kaloryfer albo piecyk?
      • zlewozmywak1 Re: jak to było aaaaaa złote myśli to może zaczni 18.12.03, 14:36
        Ach złapałeś mnie... Uwiera mnie czasem ten brak realu w tym co robimy tutaj.
        Moze ja tak tylko mam, ale poza pisaniem w wolnych chwilach wizualizuje sobie
        poszczególne osoby. Żeby tak chociaz z kims przez telefon pogadać......Czy nas
        ta Psy jedynie moze łaczyć czy poszedłbyś ze mną na imprezę i bawił się dobrze.

        wiek 30
        miłosc hanka i nasz bejbus
        hobby fussbal, narty, zdjecia, architektura, historia, ekonomia
        ulubiona lektura: ostatnio wchłaniam " W cieniu Warszawy"nie pamietam kogo
        szkoły: podst, tech, politech
        adres: wawa wola

        Zlewozmywak tak zupełnie od czapy w odpowiedzi na fantasy obcobrzmiace wyrazy.
        kaloryfer tez brałem pod uwagę.
        • ivek gratuluje odwagi zlewozmywak 18.12.03, 15:02
          tak poszedlbym z Toba np. na piwo o ile nie bujales w polu milosc ha ha.
          Jak nie wiesz o co chodzi to nasz ekspert (lat 57) zaraz Ci wyjasni.

          Ja nie odpowiem na te pytania.
          Bynajmniej nie teraz. Vide nasz ekspert.

          Mnie odpowiada ta anoniomowsc. Czasem mam zreszta nawet obawe, ze duzo powiedzialem.
          Ot sadze, ze moze to byc uzyte przeciwko takiej "szczerej" osobie.
          Ivek
          PS. tak myslalem jesli chodzi o nick, ale dziekuje za odpowiedz.
        • Gość: gf Re: jak to było aaaaaa złote myśli to może zaczni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 23:43
          > Zlewozmywak tak zupełnie od czapy w odpowiedzi na fantasy obcobrzmiace
          wyrazy.
          > kaloryfer tez brałem pod uwagę.

          a Rumcajsa nie? :)
    • olt Re:a tak z ciekawosci, zlewozmywaku...;) 18.12.03, 14:39
      a ktoredy przebiega dla ciebie granica informacji o sobie, ktore sklonny bylbys wpuscic w net, w
      takie publiczne forum?
      imie, nazwisko, adres - tak prozaicznie, "najskrytsze mysli"...;), czy powiazanie jednego z
      drugim...? czy jak? ;)
      no i, oczywiscie - dlaczego :)
      • zlewozmywak1 Re:a tak z ciekawosci, zlewozmywaku...;) 18.12.03, 14:46
        Wyzej widać gdzie granica, a mysli najskrytsze to tak: im mniej mnie tu było
        tym skrytsze mysli i nie zawsze jako zlewozmywak. Mysle ze to oczywiste.
        • olt Re:a tak z ciekawosci, zlewozmywaku...;) 18.12.03, 14:58
          zlewozmywak1 napisał:

          > Wyzej widać gdzie granica,


          jako "zlewozmywak1", tak?

          a mysli najskrytsze to tak: im mniej mnie tu było
          > tym skrytsze mysli i nie zawsze jako zlewozmywak. Mysle ze to oczywiste.

          a jakbys mial sie przedstawic, tak od zera (tj zrywajac wiez ze zlewozmywakiem ;) )no na przyklad
          z imienia i nazwiska i moze jeszcze z adresu, to jakie pole manewru by zostalo dla wyrazania
          twoich mysli, opinii itp?

          • komandos57 niech sobie pierdne z nudow. 18.12.03, 15:01
            Bzdet podniesiony do potegi n-tej
          • zlewozmywak1 Re:a tak z ciekawosci, zlewozmywaku...;) 18.12.03, 15:11
            Gdybym spotkał sie z toba i jeszcze kilkoma innymi to ograniczenia są
            niewielkie. Piszemy tu jak po murach tylko, że ja nie wiem do kogo piszę.
            • olt Re:a tak z ciekawosci, zlewozmywaku...;) 18.12.03, 15:22
              zlewozmywak1 napisał:

              > Piszemy tu jak po murach tylko, że ja nie wiem do kogo piszę.

              i co to (najbardziej ?) zmienia w twoim odbiorze?

              poczucie bezpieczenstwa (zagrozenie "wariatem z internetu" ;))?
              wrazenie braku kontroli (dowolna osoba moze dowolny uzytek zrobic z tego co zamiesciles)
              kontakt? (bo np piszac mail przeznaczony do konkretnej osoby, ktora choc troche znasz, w jakis
              sposob zawsze sie chyba dostosowuje tekst do konkretnego odbiorcy)
              • zlewozmywak1 Re:a tak z ciekawosci, zlewozmywaku...;) 18.12.03, 15:34
                Męczy mnie cynizm i to że pozornie jestem w grupie najbystrzej i najtrafniej
                argumentujących ludzi. Obok tekstu " jest tak, tak i tak" chciałbym zobaczyć
                zaspane oczy albo kapiacy kran bezbłednego. Nie twierdzę że wszystkich tak
                odbieram, ale skoro jednych tak a innych nie...I co mi z tego że ktoś mnie
                zapewnia że dba koloryt swojej osobowości.
    • komandos57 Re: anonimowość Iwek 18.12.03, 15:28
      Masz racje.mam 57 lat.Kazdy szrink ci to powie.Ale...czytam wyrywkowo
      wypowiedzi.Twoja ,w nawiazaniu do Tej z Filadelfii byla na twoja miare.Super
      bzdet.Zes niemilosiernie pusty.Ale tu.....bzdzisz.Wiec trwaj...
    • jmx Re: anonimowość 18.12.03, 15:29

      Piszę drugi raz bo mi wcięło poprzedni post ;-/
      Myślę, że osoby nie chcą podawać osobistych rzeczy na swój temat moze ze
      względu na niechęć do szufladkowania. Każdy z piszących istnieje tu jako
      własne poglądy, przekonania a nie zawód czy wcześniejsze dokonania. Babcia
      klozetowa może rozmawiać na równi z profesorem uniwersytetu. W rzeczywistości
      pozainternetowej to się raczej nie zdarza.

      A mnie osobiście przeszkadza bardziej nieznajomość imion osób, z którymi
      rozmawiam, niż tego całego "zaplecza" (miejsce zamieszkania, wiek, zawód
      itp.). Bo co innego zwracać się do kogoś np. Piotrze a co innego....
      Zlewozmywaku ;-)
      • j_ar Re: anonimowość 18.12.03, 15:33
        a mi to w zasadzie jest obojetne czy mowie do kogos po imieniu czy
        zlewozmywak...a i anonimnowosc mi nie przeszkadza... ;)
      • komandos57 Re: anonimowość 18.12.03, 15:38
        jmx napisała:

        xxxxxxxxxxxxxxxxx
        a co to jest babcia klozetowa?czy to nie babcia ktora robi pierogi
        w .....klozecie.Uwazaj,Malwina zinterpretuje to z francuska zupelnie inaczej.
    • cossa Re: anonimowość 18.12.03, 19:44
      wydaje mi sie, ze czasem to anonimowosc
      a czasem proba zwrocenia na siebie uwagi ;)
      spotykane i w necie i w realu

      takie oplatanie siebie
      pajeczynka tajemniczosci ;)

      a i anonimowosci samej
      specjalnie mi nie przeszkadza
      choc lubie znac przede wszystkim heh.. plec i wiek
      imie nie jest istotne ;)

      pozdr.cossa
    • r.richelieu mnie zaś złości 18.12.03, 23:39
      wielonikowość
      anonimowość pozwala mieć tyle twarzy ile się podoba, ja za nickiem ustawiam
      osobę i potem czuję się oszukana rozmawiając z trzema nickami, choć to jedna i
      ta sama osoba
      • Gość: az Re: mnie zaś złości IP: *.magtel.net.pl 18.12.03, 23:53
        Nie złość się, bo itd.
        Mie przywiązuję zbytniej wagi do tego czy gadam z richelieu-richelieu, czy z
        richelieu-cośtam.
        Ważne by było coś warte przeczytania, omówienia.
        • r.richelieu Re: mnie zaś złości 19.12.03, 00:00
          to po co zmieniać nick? można zmienić temat, ale po co nick? czuję się jak
          królik dośwoiadczalny
          jedynie bardzo trudny problem ciężko opisać ze "swoim nickiem" , sama tak
          kiedyś zrobiłam. Problem został omówiony, do tego nicku już nie wróciłam
          • Gość: az Re: mnie zaś złości IP: *.magtel.net.pl 19.12.03, 00:03
            Nie wiem. Może ludzie mają bardzo trudne problemy?

            Z wielonickami czy bez jesteś królikiem.
            • r.richelieu Re: mnie zaś złości 19.12.03, 00:14
              właśnie, na dodatek w potrawce królikiem
              ludzie mają bardzo trudne problemy niezależnie jak trudne by były
              • Gość: az Re: mnie zaś złości IP: *.magtel.net.pl 19.12.03, 00:20
                Znów celnie palną(ę)łaś ;): Z tymi problemami tak jakoś jest.
                Ale to nie powód byś się złościła! Jasne!! No nie złość mnie!!!

                Proszę, nie złość się często. A najlepiej w ogóle. Tego Ci życzę w
                przedświąteczne dni, na dni kolejne, i jeszcze dalej...
                • r.richelieu Re: mnie zaś złości 19.12.03, 00:26


                  dziś się złoszczę
                  bardzo
                  bo nie wiem czy w święta będę sama czy też nie
                  będę gryźć pazury jeszcze parę dni
                  złoszczę się
                  z powodu wielonickowców
                  bardzo
                  bo po 5 dwójach już odsapnęłam tydzień temu
                  no i nie na Ciebie ;)
                  chociaż kto tam wie, kto kryje się pod azem
                  • Gość: az To już ostatnia złość. Ament!!! OK? IP: *.magtel.net.pl 19.12.03, 00:35
                    Kurde przestań!!! Ileż można tej złości! Inne życie Ci bokiem umyka. Potem
                    będzie: daj az na lekarstwa, bo mam wrzody. Czemu rząd nie daje?! Albo: pożałuj
                    mnie troszkę.
                    Ty pierunie - aza nie znasz?! Masz tu rAZ za rAZem serce na dłoni i kolejne
                    mądre przypowieści. Niekumata?
                    A tak btw: Ty się ciesz w niebogłosy, bo zapomniałem swoje 3 grosze wrzucić do
                    tych dwój.
                    • r.richelieu Re: To już ostatnia złość. Ament!!! OK? 19.12.03, 00:40

                      nie znam, nie kumam, nie wiem, nie rozumiem
                      wrzuć i pięć groszy, będzie na karpia

                      • Gość: az Re: To już ostatnia złość. Ament!!! OK? IP: *.magtel.net.pl 19.12.03, 00:44
                        > nie znam, nie kumam, nie wiem, nie rozumiem

                        Super. Jesteś na dobrej drodze. Tak 3maj.
                        Tylko się nie złośćiiiiiii.....
                        • r.richelieu Re: To już ostatnia złość. Ament!!! OK? 19.12.03, 00:50
                          Gość portalu: az napisał(a):


                          >
                          > Super. Jesteś na dobrej drodze. Tak 3maj.
                          > Tylko się nie złośćiiiiiii.....

                          e tam
                          e tu
                          e nigdzie

                          to już nawet złościć się nie mogę
                          i klawiatury zmolestować?
                          i tak nikt tego nie widzi
                          jak zwykle zresztą

                          a Ciebie też prześwietlę, za 6 godzin 67 minut i 97 sekund, zobaczysz
                          niech wreszcie się dowiem
                          • Gość: az Sen ukoi Twe uniesienia... IP: *.magtel.net.pl 19.12.03, 01:03
                            Nie: e, tylko teraz jesteś tu, i to jest słuszna koncepcja. Albo już nie.
                            Minęła 1-sza. Sio stąd. Normalni ludzie o tej porze śpią. Pozwól, że ja dziś
                            podyżuruję.
                            Możesz robić co chcesz. Nawet krzywdzić się swoją złością. Tylko po co innym
                            sprawiać ból?
                            Nikt nie widzi, bo się pewnie kamuflujesz. Ale głosisz tu swe emocje.
                            Za ten tam czas, to mnie nie znajdziesz. No, chyba że pogrzebiesz pod kołdrą.
                            Moją.
                            • r.richelieu Re: Sen ukoi Twe uniesienia... 19.12.03, 01:09
                              no to pogrzebię pod Twoją kołdrą przez kupę czasu a i tak psińco znajdę, taka
                              już moja nienormalność, więc i późnosiedzeniować mogę, to raz
                              ja nie sprawiam bólu bo jestem w czapce niewidce, to dwa
                              • Gość: az Re: Sen ukoi Twe uniesienia... IP: *.magtel.net.pl 19.12.03, 01:20
                                Jeszcze tu jesteś?!
                                Zaczynasz mnie złośćććić.
                                Możesz być nienormalna, oops, niemoralna, tę kwestię badam dopiero na wątku
                                o "obrzydliwym ojcu".
                                I w kulki se nie leć. Bo Ci strzelę screenshotem. Z Twoim wyznaniem o złości,
                                ciiiiii..... już już spokojnie. Zaśnij słodko...
                                • r.richelieu Re: Sen ukoi Twe uniesienia... 19.12.03, 01:24

                                  widzisz, zaraziłeś się
                                  jakiś sars czy cuś

                                  ok, idę się pozłościć gdzie indziej
                                  ;)
                                  • Gość: az Re: Sen ukoi Twe uniesienia... IP: *.magtel.net.pl 19.12.03, 01:26
                                    Już słyszałem tam Twój języczek.
                                    To i ja idem.
                                    Wiesz gdzie mnie szukać ;)
                                    • r.richelieu Re: Sen ukoi Twe uniesienia... 19.12.03, 02:17


                                      w tym sęk że
    • kwieto Re: anonimowość 19.12.03, 00:16
      Anonimowosc daje komfort - np. tego, ze nie zacznie mi sie nagle ktos dobijac do drzwi, nie
      bedzie mnie zameczal uciazliwymi telefonami.
      Ale i tak wiele z tego co robie "przecieka" na forum, nie czuje potrzeby cenzury nakierowanej na to
      by nikt sie nie dowiedzial kim jestem i co robie w "realu".
      Zdaje sobie sprawe, ze internetowa anonimowosc jest bardzo pozorna - tak naprawde czestokroc
      ktos piszacy na forum jest bardziej "przejrzysty" niz przy spotkaniu twarza w twarz.

      Czasem mam wrazenie, ze o anonimowosc zabiegaja najbardziej ci, ktorzy nie sa do konca
      szczerzy. Koloryzuja swoj forumowy wizerunek i boja sie demaskacji, odkrycia. Anonimowosc
      stwarza wrazenie kontroli nad sytuacja.


      Napisales ze mieszkasz na Woli.
      Klania sie mieszkaniec Mokotowa.
      To kiedy sie umawiamy? :")

      Konrad
    • Gość: gf Re: anonimowość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 00:21
      Popatrz. Spotykasz w necie obcych ludzi i stosunkowo szybko piszesz o
      osobistych sprawach - znacznie szybciej niż opowiedziałbyś w realu komuś nowo
      poznanemu. To ma chyba związek z tym. Ludzie mają różną potrzebę
      bliskości/dystansu. Uważam, że anonimowość podtrzymują ci skłonni do większego
      dystansu w ogóle.
      Nie zgadzam się z kwietem, ze ma to związek z "koloryzowaniem" - to za proste.
      Koloryzować można i w realu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka