Dodaj do ulubionych

Boję się mu powiedzieć...

23.12.03, 16:49
... bo to wszystko stało się tak nagle! Zauroczenie, pragnienie bycia razem.
Ale bycie razem to przeprowadzka o jakieś paręset kilometrów. Ja miłabym to
zrobić - pożegnać swoje dotychczasowe zycie i rzucić się w nieznane. W sercu
decyzję podjęłam tylko... boje się, znamy się tak krótko, muszę poczekać,
dojrzeć psychicznie do zmiany.
I boję się mu o tym powiedzieć... to znaczy on wie, że to potrwa, tylko że ja
nie wiem ile. Wiem, że to bezsensowne, bo przecież jeśli kocha to poczeka...
i boję się konfrontacji uczuć z rzeczywistością, że jednak jego uczucie
osłabnie, jeśli będzie musiał na mnie poczekać jeszcze kilka miesięcy.
Boję się go stracić. Widujemy się prawie co tydzień wprawdzie ale to wysiłek
duży - z jego i mojej strony.
Czy jeśli mezczyzna kocha, to będzie cierpliwy i zrozumie??
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Boję się mu powiedzieć... IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 23.12.03, 19:16
      zalezay ile to czekanie bedzie trwalo.Moj byly tylko naciskał-czekal 1,5 roku
      (prawie 2) i koniec.Teraz spotka sie z dziewczynaci ze swojego miasta. Nie
      chce sobie i mnie zycia komplikowac...
      Ale moze bedzie z Wami inaczej.
      • _waterfall_ Re: Boję się mu powiedzieć... 23.12.03, 22:57
        hmmmmm ja mialam podobnie-moj Ex mieszkal tez kilkaset kilometrow ode mnie-byl
        to trudny zwiazek-potem ja go zostawilam-moze nie poznalismy sie do konca?nie
        wiem-obecnie on spotyka sie z dziewczyna ,ktora mieszka niedaleko swojego
        miasta amy bylismy rzem poltorej roku! hehehe no coz...tak bywa a ja zamienialm
        te kilakset kilometrow na kilka tysiecy;)pozdrowionka:)
        Pamietaj,ze on nie bedzie czekal wiecznie-zreszta to sama zrozumiesz!
    • Gość: Echnaton Re: Boję się mu powiedzieć... IP: 217.98.101.* 24.12.03, 06:37
      Uczucie to coś co trwa wiecznie! Ani czas, ani odległość....Jeśli za jakis czas
      znajdziecie w życiu kogoś innego, to znaczy, że było to zauroczenie. Myślę, że
      warto czekać. Gdy 20 lat temu spotkałem swoja żonę to od razu wiedziałem, że
      bedziemy razem iść przez życie. Ciągle idziemy mimo, upływu lat. W Twoim
      przypadku to nie odległość powoduje, że sie zastanawiasz, ale coś więcej. Być
      może przekonujesz siebie iż to wielka, niepowtarzalna miłość, ale sama czujesz,
      że jest inaczej. Według mnie - warto czekać! Uczucie przychodzi bez względu na
      wiek. Nie bój się staropanieństwa i tym podobnych zahamowan, rozwijaj w sobie
      piekno wewnętrzne, a uczucie dopadnie Cię w najmniej spodziewanym momncie i
      usidli. Po latach bedeziesz mogła powiedzieć - było warto! Pozdrawiam. Echnaton
    • helga0 Re: Boję się mu powiedzieć... 24.12.03, 13:57
      Mogłabym się pod tym podpisać. Tylko u mnie to potrwa jeszcze dłużej. Bo jest
      jeszcze mąż, i dziecko. I co tu zrobić?? Czy Królewicz wytrzyma, czy będzie
      miał na tyle cierpliwości, żeby poczekać. Obawiam się, ze nie....
      • ja-sarenka Re: Boję się mu powiedzieć... 24.12.03, 14:02
        a jak wygląda twoje małżeństwo?Dlaczego chcesz ICH opuścić? I co z dzieckiem?
        Wiesz zazdroszczę ci...tego uczucia(nowego).
        Gdzie Go spotkałaś?
        • helga0 Re: Boję się mu powiedzieć... 24.12.03, 14:18
          Małżeństwo nie układa się kompletnie od dwóch lat, a właściwie nie małżeństwio
          tylko, nasz związek. Bo ślub wzięliśmy rok temu ze względów czyto
          merkantylnych - żebym miała ubezpieczenie, a byłam w ciaży. Faceta poznałam na
          delegacji - szkoleniu we Włoszech. Było uroczo, delikatnie. Jednak nie
          skończyliśmy w łózku, bo jestem z natury wierna. I nie wiem, jak tego
          dokonałam, bo mąz w ciagu ostatnich dwóch lat spał ze mna 5 razy.

          A jeśli chodzi o dziecko, to odpowiedź jest oczywista. Jest dla mnie
          najważniejsze w życiu i zawsze będzie ze mną. Jeśli jakiś facet zechce się ze
          mną związać to musi się również związać z moim dzieckiem.



    • malvvina Re: Boję się mu powiedzieć... 24.12.03, 14:02
      to sprawdzian na prawdziwa milosc
      ta olewa odleglosci i czas

      > ... bo to wszystko stało się tak nagle! Zauroczenie, pragnienie bycia razem.
      > Ale bycie razem to przeprowadzka o jakieś paręset kilometrów. Ja miłabym to
      > zrobić - pożegnać swoje dotychczasowe zycie i rzucić się w nieznane. W sercu
      > decyzję podjęłam tylko... boje się, znamy się tak krótko, muszę poczekać,
      > dojrzeć psychicznie do zmiany.
      > I boję się mu o tym powiedzieć... to znaczy on wie, że to potrwa, tylko że
      ja
      > nie wiem ile. Wiem, że to bezsensowne, bo przecież jeśli kocha to poczeka...
      > i boję się konfrontacji uczuć z rzeczywistością, że jednak jego uczucie
      > osłabnie, jeśli będzie musiał na mnie poczekać jeszcze kilka miesięcy.
      > Boję się go stracić. Widujemy się prawie co tydzień wprawdzie ale to wysiłek
      > duży - z jego i mojej strony.
      > Czy jeśli mezczyzna kocha, to będzie cierpliwy i zrozumie??
      • justynnka Re: Boję się mu powiedzieć... 27.12.03, 10:33
        znam to. niby 120 km to niedużo ale prawda jest taka że jestem sama na codzień
        i to mnie dobija. to tez ja mam zostawić swoje życie i pojechać do niego.
        kilka miesięcy temu byłam tego absolutnie pewna a teraz mam coraz większe
        wątpliwości...czas raczej działa na niekorzyść, na jego niekorzyść bo ja tracę
        cierpliwośc , czuję się zmęczona tą sytuacją, zirytowana jego zachowaniem. Też
        się boje że wybierze łątwiejsze wyjście- dziewczynę ze swojego miasta,boję się
        tez że ja wybiorę prostrze rozwiązanie.
    • Gość: Kaja Re: Boję się mu powiedzieć... IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.01.04, 18:33
      Jeśli jeszcze zajrzysz, to powiedz ile masz lat i dlaczego boisz sie,że on nie
      zaczeka. Musisz mieć jakieś sygnały i dlatego się boisz.
    • ouk Re: Boję się mu powiedzieć... 04.01.04, 19:28
      hard_headed_woman napisała:

      > Czy jeśli mezczyzna kocha, to będzie cierpliwy i zrozumie??

      TAK !
    • Gość: Js. Jeżeli kocha... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 19:35
      To poczeka i zrozumie, w zależności od tego jakie ma zdolności w wizualizacji,
      nawet do kilku lat, ale bierz pod uwagę, że może kogoś spotkać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka