Dodaj do ulubionych

Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie

13.05.10, 13:13
Dziewczyny tak mnie natchnęło pytanie - czym się różni prerosacea (początkowe
stadium TR) od cery czerwieniejącej się pod wpływem emocji, temperatury, z
poszerzonymi naczynkami itd.? Bo jeśli niczym (a ja nie widzę różnic) to
właściwie każdy z cera naczynkową i widocznymi teleangiektazjami ma I stadium
rosacea...:(
Zastanawia mnie ostatnio ta sprawa, bo sama mam taką problematyczną cerę
(właściwie bez zielonego korektora nie wychodzę z domu) i szukam ostatnio info
w necie na temat pielęgnacji (skutecznej!). Wiem, że wysoki filtr na dzień
obowiązkowo cały rok, że dobra jest wit c (zaczęłam stosować flavo c z BU), że
łagodny demakijaż, łykanie rutinoscorbinu (czego nie robię, bo karmię piersią
i mi nie wolno). Zaczynam się jednak zastanawiać ile to tak naprawdę da i czy
nie trzeba by wybrać się do dermatologa po coś silniejszego.

Myślę też nad zamknięciem popękanych naczyń na twarzy. Czy warto? A może to
konieczność (jako profilaktyka TR)? Boję się, bo w necie opinie są podzielone.

Czy w ogóle można ustrzec się przed TR? Mam 28 lat.

Dzięki za każda pomoc.
Obserwuj wątek
    • nessie-jp trochę OT 13.05.10, 15:20
      Esmeralda, miałam ci odpowiedzieć na pytanie o Juvicie w innym wątku i chyba
      zapomniałam, przepraszam.

      Ja stosuję ten Juvit na tyle nieregularnie, że nie potrafię powiedzieć, czy są
      jakieś efekty. A stosuję go nieregularnie, bo byle co podrażnia moją cerę
      naczynkową i zaognia zaczerwienienia. Nawet umycie wodą z kranu. W przypadku
      Juvitu
    • issey_miyake Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 13.05.10, 16:40
      Prerosacea to niestety skóra czerwieniąca się pod wpływem wielu czynników, które wymieniłaś. Przyczyna trądziku różowatego jest tak naprawdę niejasna. Nie jest to trądzik, punktem wyjścia choroby nie jest mieszek włosowy. Generalnie bardzo często trądzik pospolity występuje jednocześnie z różowatym, tyle że ten pierwszy wypiera różowaty. Jedni mają łojotok, inni nie. U osób z nadciśnieniem często występuje, u osób chorych na schorzenia przewodu pokarmowego (dlatego pomagają antybiotyki ogólne). Prawie zawsze trądzik różowaty rozwija się na tle skóry uszkodzonej przez promieniowanie.

      Przede wszystkim czerwieni się nos, rumieńce i wypieki na policzkach. Początkowo nawracające, później stałe.

      Poza tym trądzik różowaty jest jedną z nielicznych chorób skórnych z wyraźnie zaznaczonymi objawami ocznymi (zapalenie spojówek, powiek, rogówki, tęczówki, ciałka rzęskowego, wysięk ropny w komorze przedniej, uczucie obecności ciała obcego w oku).


      Także wielu pacjentów, zanim ma rozpoznany trądzik różowaty długo leczy się u okulistów.

      Pielęgnacja takiej skóry to przede wszystkim:
      - eliminacja drażniących substancji zmywających i roztworów alkoholowych - nasilają rumień
      - można stosować okresowo metronidazol w kremie lub żelu
      - 20% kwas azelainowy w kremie
      - miejscowo stosowane leki inidazolowe (Nizoral krem 2%)
      - unikać kortykosteroidów
      - wspomagający jest masaż - co wieczór przez 3 minuty masowanie policzków, nosa i czoła w celu zmniejszenia obrzęków
      - szerokopasmowe filtry przeciwsłoneczne
      - usuwanie teleangiektazji laserem, krioterapia do usuwania zmian guzkowych

      • issey_miyake poprawka - nt. 13.05.10, 16:42
        > Generalnie bardzo często trądzik pospolity występuje jednocześnie z >
        różowatym, tyle że ten pierwszy wypiera różowaty.

        trądzik pospolity jest wypierany przez różowaty.
    • jarka63 Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 13.05.10, 21:29
      Profilaktyka TR to także właściwa dieta - bez kawy, alkoholu,
      ostrych przypraw.
      • issey_miyake Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 13.05.10, 21:48
        jarka63 napisała:

        > Profilaktyka TR to także właściwa dieta - bez kawy, alkoholu,
        > ostrych przypraw.

        Nieprawda. Nie ma badań naukowych na ten temat. Jeśli nie widzisz u siebie
        zaostrzenia zmian po tego typu specyfikach, to nie ma potrzeby ograniczania ich.
        • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 14.05.10, 10:28
          Nessie - co do juwitu: przestałam się już tym smarować, raz że
          najprawdopodobniej on (konkretnie cebion stosowałam) podrażnił mi skórę, dwa że
          znalazłam coś lepszego :serum flavo c z BU. Jest naprawdę fajne, przyjemnie się
          stosuje, ładnie się rozprowadza i wchłania, nie zawiera alkoholu, nie podrażnia,
          jest tanie! O efektach nie napiszę, bo dopiero stosuje go 2-3 dni. Widzę tylko
          dużą różnicę w porównaniu do juwitu jeśli idzie o stosowanie. No może jedna
          obserwacja: cera jest bardziej promienna:)

          Stosuję też z BU hydrolat z kocanki i mogę póki co z czystym sumieniem polecić,
          ładnie koi skórę, a mnie podobnie jak Ciebie też podrażnia woda z kranu;) Twarz
          lekko "ruszona" od razu robi się czerwona, potem trzeba czasu by się uspokoiła.
          Kocanka pomaga na to.

          Odnośnie diety mamy karmiącej: już teraz nie trzymam praktycznie żadnej diety,
          kawy nie pije od początku ciąży z wyboru, odżywiam się raczej zdrowo od zawsze
          (zero glutaminianów sodu itd), słodycze jednak jem, lubię czekoladę. Nie
          zauważyłam jednak by mi to szkodziło (by cera reagowała).

          Issey - zastanawiam się, czy Ty masz cere naczynkową/prerosacea? Masz dużą
          wiedzę w temacie. Według twojego opisu to ja mam właśnie prerosacea:( Naprawde
          mnie ten fakt podłamał!!! Jestem z niedużego miasta, nie wiem nawet czy ktoś tu
          się zajmuje naprawdę profesjonalnie tym zagadnieniem (chodzi o dermatologa). Mam
          pytanie odnośnie kilku rzeczy:
          1.czy metronidazol, Nizoral i kwas azelainowy kupuje się bez recepty i można
          stosować na własna rękę (czy wolno w czasie laktacji!), czy to koniecznie pod
          opieka dermatologa (skąd wziąć dobrego?)
          2.czy da się uchronić przed rozwojem pełnoobjawowego rosacea?
          3.czy erytrofobia może przyczynić się do powstania II/III stadium?
          4.jak chronić dziecko, które może mieć odziedziczone skłonności? ZAWSZE filtry,
          bez względu na aurę i porę roku? Wiem ze sa jakies zabiegi wzmacniające naczynka
          (jonoforeza mi się kołacze) - czy to coś daje i od kiedy można to robić?

          Z tego co pamiętam cerę czerwieniejąca sie bardzo miałam od zawsze, zawsze mnie
          to krępowało, unikałam stresujących sytuacji (do teraz tak mam),ale pierwsze
          teleangiektazje pojawiły się dopiero ok liceum. W tym momencie jest ich sporo,
          nigdy ich nie zamykałam, zaprzyjaźniłam się z zielonym korektorem, jednak od
          jakiegoś czasu zauważam wzmożone czerwienienie się bez powodu:( Chwilowy burak,
          mija...Myślę, że nadmierne opalanie w młodości mogło się do tego przyczynić.
          Człowiek głupi nie wiedział, że nie wolno:(
          -
          • lika78 Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 14.05.10, 12:02
            Skonsultuj się z dermatologiem, może poleci Ci jakieś sprawdzone
            kosmetyki (na pewno mają to w ofercie Eucerin, La Roche Posay czy
            nasza Ziaja Med). Laserem można chyba pozamykać pojedyncze naczynka,
            ale nie wiem, czy uda się zlikwidować rumień w ogółe...?
            Link do artykułu bazującego na danych eucerinu.
            www.nowekosmetyki.pl/artykul/pielegnacja-wrazliwej-skory-twarzy-sklonnej-do-zaczerwienien
            • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 14.05.10, 13:21
              Przepraszam, ale artykuł, który przytoczyłaś dołuje raczej niż daje nadzieję.
              Wynika z niego, ze nie ma możliwości wyleczenia TR, w praktyce nie ma też
              możliwości wyeliminowania wszystkich czynników sprzyjających rozszerzaniu naczyń
              (gorąco, mróz, stres, emocje). Nic tylko się załamać.
              skonsultuje się zapewne z dermatologiem, ale nie jestem z tych, co wierzą
              każdemu lekarskiemu słowu. Wiem, jak wielu jest w tym zawodzie "konowałów".
          • issey_miyake Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 15.05.10, 21:42
            > zastanawiam się, czy Ty masz cere naczynkową?

            Niestety tak.

            > 1.czy metronidazol, Nizoral i kwas azelainowy kupuje się bez recepty i można
            > stosować na własna rękę (czy wolno w czasie laktacji!), czy to koniecznie pod
            > opieka dermatologa (skąd wziąć dobrego?)

            Metronidazol jest tylko na receptę, więc potrzebny jest lekarz. Na własną rękę możesz zużyć jedno opakowanie, ale nie więcej. Nizoral krem możesz jak najbardziej stosować bez wsparcia lekarza (tyle że w każdej ulotce czegokolwiek przeczytasz, że w czasie okresu karmienia piersią - skontaktuj się z lekarzem). Kwas azelainowy również bez recepty (20% - Skinoren, Acne Derm, Hascoderm). Więc w tym okresie to Twój wybór - czy stosujesz na własną rękę czy nie.


            > 2.czy da się uchronić przed rozwojem pełnoobjawowego rosacea?

            Teoretycznie i praktycznie - nie. Bo nie wiesz co ma na to konkretny wpływ.


            > 3.czy erytrofobia może przyczynić się do powstania II/III stadium?

            Niestety tak.


            > 4.jak chronić dziecko, które może mieć odziedziczone skłonności? ZAWSZE filtry,
            > bez względu na aurę i porę roku? Wiem ze sa jakies zabiegi wzmacniające naczynk
            > a
            > (jonoforeza mi się kołacze) - czy to coś daje i od kiedy można to robić?

            Bardzo niewielki procent dzieci dziedziczy tę chorobę, więc myślę byś na razie nie martwiła się o dziecko, tylko o siebie. Nie ma czegoś takiego jak profilaktyka w trądziku różowatym. Zabiegów jest wiele, ale nie da się nimi ustrzec przed chorobą. Lepiej stosować je wspomagająco na już istniejący.
        • jarka63 Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 17.05.10, 13:06

          issey_miyake napisała:

          > jarka63 napisała:
          >
          > > Profilaktyka TR to także właściwa dieta - bez kawy, alkoholu,
          > > ostrych przypraw.
          >
          > Nieprawda. Nie ma badań naukowych na ten temat.

          Cóż, Twoim zdaniem nieprawda, zdaniem lekarzy dermatologów - prawda.
          • issey_miyake Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 17.05.10, 13:58
            jarka63 napisała:

            > Cóż, Twoim zdaniem nieprawda, zdaniem lekarzy dermatologów - prawda.

            Wielu jest lekarzy dermatologów i wiele opinii na ten temat. Tobie znane akurat
            podobne, mnie inne.
    • pink.berry Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 14.05.10, 17:57
      forum.gazeta.pl/forum/w,211,110586662,110586662,do_osob_z_tradzikiem_rozowatym_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,211,108789047,108858877,Re_Co_na_ciagle_zaczerwieniona_skore_twarzy_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,211,85633699,85828101,Re_Jaki_krem_cera_naczynkowa_z_tradzikiem_.html
      • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 15.05.10, 14:12
        Dzieki za linki, przejrzałam, ale mimo poleceń wielu różnych kosmetyków niewiele
        znalazłam informacji na zadane wczesniej pytania:(

        Znalazłam pewien krem, macerat i kompleks do skóry naczyniowej, czy ktoś próbował:

        www.kremy-efavit.pl/kasztanowy.html
        naturaliskosmetyki.pl/kompleks-cery-naczynkowej-p-51.html
        mazidla.com/index.php?page=shop.product_details&flypage=shop.flypage&product_id=280&category_id=15&option=com_virtuemart&Itemid=27
      • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 17.05.10, 10:15
        Issey - dzięki. Nie pocieszyłaś mnie.
        Przejrzałam trochę stron w necie na temat TR i na większości zaznaczano, że da
        się zahamować rozwój choroby, więc sądziłam, że to jednoznaczne z powstrzymaniem
        rozwoju II i III stadium, a Ty mi piszesz, ze to nierealne...Jesteś tego pewna?
        Wychodziło by na to, że nie ma sensu dbać profilaktycznie o cerę skoro i tak
        może nas dopaść nieszczęsny TR.

        Korzystałaś sama z jakichś zabiegów na naczynka? Co przynosi według Ciebie
        wymierne efekty?

        Jeszcze odnośnie filtrów - LRP, Avene, Vichy (filtry chemiczne nieprzenikające)
        zaczęły mnie podrażniać, skora szczypie, piecze po nich, miałam próbkę SVR
        koloryzującego mineralnego - masakra, tapeta, tynk na twarzy, nie zdzierżę,
        kupiłam koloryzujący kompakt Biodermy o którym pisałyśmy w innym wątku i na
        nieszczęście jest zdecydowanie za ciemny dla mnie, już teraz sama nie wiem, co
        mam stosować...:( Jestem podłamana. Najlepiej coś mineralnego, co daje efekt jak
        Anthelios LRP, a nie wrażenie tynku na twarzy. Polec co moge jeszcze spróbować!

        I ost pyt - czy jeśli pracuje w domu większość dnia, a wychodze np tylko na
        spacer to wystarczy ten filtr na twarz nałożyć przed spacerem, a w domu nic? Lub
        tylko flavo c?....

        • issey_miyake Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 17.05.10, 14:15
          to.ja.esmeralda napisała:


          > Przejrzałam trochę stron w necie na temat TR i na większości zaznaczano, że da
          > się zahamować rozwój choroby, więc sądziłam, że to jednoznaczne z powstrzymanie
          > m
          > rozwoju II i III stadium, a Ty mi piszesz, ze to nierealne...Jesteś tego pewna?
          > Wychodziło by na to, że nie ma sensu dbać profilaktycznie o cerę skoro i tak
          > może nas dopaść nieszczęsny TR.

          Jestem tego pewna, w 100%. Różni są lekarze, różne autorytety, jeśli lekarz
          wierzy w to, że siła sugestii pomaga pacjentom, to oczywiście, że przekazuje im
          wiedzę taką o jakiej czytałaś. Poczytaj w jakiejkolwiek książce o przyczynach
          powstawania trądziku różowatego, a wniosek sam się Tobie nasunie. Dla mnie liczą
          się fakty, a nie opowiadanie bajek przez lekarzy, więc cieszy mnie to, że
          większość z nim przekazuje wiedzę rzetelną i wyjątkowo konkretną. Trądzik
          różowaty tak jak już zostało to wcześniej napisane, jest ciężkim przypadkiem.
          Znam opinie wielu lekarzy na temat trądziku różowatego i wszystko zależy od tego
          z jakiego środowiska się wywodzą - oszukiwania pacjenta czy wręcz odwrotnie.


          > Korzystałaś sama z jakichś zabiegów na naczynka? Co przynosi według Ciebie
          > wymierne efekty?

          Peelingi chemiczne i IPL.

          > Anthelios LRP, a nie wrażenie tynku na twarzy. Polec co moge jeszcze spróbować!

          Na pewno spróbowałabym - AR Bioderma 50+ (mimo koloru stapia się z bardzo jasną
          karnacją), LRP Anthelios XL barwiący 50+ i Anthelios AC 30, Synchrolina Aknicare
          30 (żółte zabarwienie, oleista konsystencja).


          > spacer to wystarczy ten filtr na twarz nałożyć przed spacerem, a w domu nic?
          Lub tylko flavo c?....

          Jeśli pracujesz w domu - korzystasz z podkładu? Masz duże przeszklone okna?
          Latem - mimo wszystko używałabym w domu kremu z filtrem, na spacer - 30 minut
          przed wyjściem.

          • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 17.05.10, 15:33
            > Jestem tego pewna, w 100%.

            OMG. A czy Ty masz prerosacea, że interesowałaś się tak dokładnie tematem? Jakoś
            ciężko mi przetrawić to, co napisałaś. Niczym nie da się ustrzec przed tą
            fatalną chorobą? A jak w takim razie z nią żyć?....
            Poleć jakąś sensowną książkę/pozycję nt.

            Jeszcze odnośnie filtrów - po co w takim razie filtry, kremy do cery
            naczynkowej, unikanie słońca, wiatru, stresu, zabiegi w gabinetach - skoro i tak
            to nas NIE UCHRONI?

            > Peelingi chemiczne i IPL.

            Czy potrafisz powiedzieć na co zwracać uwagę przy wyborze gabinetu? Może ktoś
            coś poleci z Wawy lub okolic?

            > Na pewno spróbowałabym - AR Bioderma 50+ (mimo koloru stapia się z bardzo jasną
            > karnacją), LRP Anthelios XL barwiący 50+ i Anthelios AC 30, Synchrolina Aknicar
            > e
            > 30 (żółte zabarwienie, oleista konsystencja).

            Dzięki, spróbuje.

            > Jeśli pracujesz w domu - korzystasz z podkładu? Masz duże przeszklone okna?
            > Latem - mimo wszystko używałabym w domu kremu z filtrem, na spacer - 30 minut
            > przed wyjściem.

            Nie używam w domu podkładu, czasem korektora. W ogóle nie używam żadnych
            podkładów, jedynie korektor plus puder jak wychodzę, sprawdza się u mnie.
            W domu mam w jednym pokoju duże przeszklone okna, tam zresztą najczęściej
            pracuję. Ale chyba nie muszę przy takiej dawce promieni ponawiać filtrowania w
            domu??? Jest to dla mnie bardzo uciążliwa czynność, cera "ruszana" w ciągu dnia
            zawzse się podczerwienia bardziej...:(

            • issey_miyake Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 17.05.10, 19:02
              > Niczym nie da się ustrzec przed tą
              > fatalną chorobą? A jak w takim razie z nią żyć?....

              Esmeralda - jak już będziesz miała trądzik różowaty to co za problem go leczyć? Jak nie metronidazolem miejscowo (ok. 3 miesięcy), to tetracykliną/limecykliną doustnie (ok. 2 miesięcy) - dwa razy w roku. Do tego produkty zawierające m.in. retinaldehyd, glukonolakton, bioflawonoidy. Do tego chronić się przed czynnikami zewnętrznymi, można pobierać doustnie witaminę PP. I filtry. Jak już wyleczysz trądzik różowaty można przejść do likwidacji rumienia i rozszerzonych naczynek.


              > Poleć jakąś sensowną książkę/pozycję nt.

              Bardzo dobra pozycja to - Dermatologia - Co Nowego? Jacka Szepietowskiego i Adama Reicha Cornetis

              Jeśli chcesz mogę zacytować co piszą.


              > Jeszcze odnośnie filtrów - po co w takim razie filtry, kremy do cery
              > naczynkowej, unikanie słońca, wiatru, stresu, zabiegi w gabinetach - skoro i ta
              > k
              > to nas NIE UCHRONI?

              To wszystko jest potrzebne PODCZAS leczenia. Profilaktyka ma wpływ na jakość przebiegu choroby.


              > Czy potrafisz powiedzieć na co zwracać uwagę przy wyborze gabinetu?

              Na pewno warto wybrać lekarza dermatologa zajmującego się medycyną estetyczną nie od dziś i wczoraj. Może uda się kogoś poleconego znaleźć.

              > domu??? Jest to dla mnie bardzo uciążliwa czynność, cera "ruszana" w ciągu dnia
              > zawzse się podczerwienia bardziej...:(
              >

              Więc myślę, że warto wybrać coś lekkiego - 30 AC z La Roche Posay.

              • nessie-jp Jeszcze o filtrach 17.05.10, 21:51
                Filtry dla cery naczynkowej są potrzebne z trzech powodów:

                1) Mamy bardzo płytko unaczynioną skórę, więc promienie słoneczne wyrządzają
                bezpośrednie szkody na "żywym organizmie", nie chronionym grubym naskórkiem i
                zdrową skórą właściwą.

                2) Poparzenia słoneczne (o które łatwo, bo skóra nas źle chroni) FATALNIE
                wpływają na rumień, utrwalają go i zaostrzają jednocześnie

                3) Już podczas leczenia
                • issey_miyake Re: Jeszcze o filtrach 17.05.10, 23:09
                  Racja Nessie w 100%. Tyle że nie każdy lekarz przy wymienionym leczeniu daje
                  zalecenie stosowania kremu z filtrem. Ale od czego jest forum :).
              • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 18.05.10, 10:55
                > Esmeralda - jak już będziesz miała trądzik różowaty to co za problem go leczyć?
                > Jak nie metronidazolem miejscowo (ok. 3 miesięcy), to tetracykliną/limecykliną
                > doustnie (ok. 2 miesięcy) - dwa razy w roku.

                Hmm. Trochę jednak problem - leczenie do końca życia ok 2x w roku, a z innych
                forów wiem, że nie zawsze przynosi ono pożądane efekty, ludzie leczą się non
                stop, sami lekarze robią masę błędów, celują lekami, nie trafiają. Stąd
                wnioskuję, że TR to straszna choroba.
                poza tym - jestem młodą mamą, obecnie karmię piersią 6 mies malucha, zamierzam
                robić to co najmniej do roku, potem chciałabym mieć jeszcze 1, może 2 dzieci -
                kiedy w tych planach znaleźć czas na ciągłe leczenie antybiotykami???
                Autentycznie przeraża mnie ta perspektywa. Fakt - TR jeszcze u mnie nie
                stwierdzony, ale objawy niemal w 100% pasują.

                > Jeśli chcesz mogę zacytować co piszą.

                Bardzo Cie proszę!

                > Na pewno warto wybrać lekarza dermatologa zajmującego się medycyną estetyczną n
                > ie od dziś i wczoraj. Może uda się kogoś poleconego znaleźć.

                A Ty skąd jesteś? Jeśli z Wawy/okolic może mogłabyś tu kogoś polecić? Ja jestem
                z Lublina, do Wawy jest ok 3 h drogi. W moim mieście chyba nikogo sensownego nie
                znajdę.

                > Więc myślę, że warto wybrać coś lekkiego - 30 AC z La Roche Posay.

                Spróbuje trafic na próbki. Anthelios mnie podrażniał, więc i inne kremy LRP mogą.


                NESSIE - dzięki za wyłożenie jasno i wyraźnie. O to mi chodziło:)

                Wczoraj przeglądając strony w necie na temat rosacei natknęłam się na wielką
                klinikę w Monachium, zajmująca się TYLKO tematyką tradzikową (trądzik zwykły i
                różowaty). wyobrażacie sobie? Czy tylko u nas w PL jest tak mało specjalistów od
                tego? Czy w cywilizowanym świecie jest to zagadnienie budzące mniejsze
                przerażenie i znaleziono już lepsze metody leczenia? Jak sądzicie?


                • issey_miyake Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 18.05.10, 13:25
                  > Hmm. Trochę jednak problem - leczenie do końca życia ok 2x w roku, a z innych

                  Leczenie przynosi bardzo dobre efekty. Także czasami trwa dwa lata i po sprawie.
                  Wszystko zależy od tego jak na nie zareagujesz i jakie u Ciebie przyniesie żniwo.

                  > forów wiem, że nie zawsze przynosi ono pożądane efekty, ludzie leczą się non
                  > stop, sami lekarze robią masę błędów, celują lekami, nie trafiają.

                  Zależy na kogo trafią, w wielu schorzeniach trafiają się nie trafione diagnozy i
                  nie można po tym twierdzić jednoznacznie, że sama choroba jest straszna. Myślę,
                  że należałoby znaleźć dobrego lekarza i mieć nadzieje na to, że leczenie będzie
                  pomyślne.

                  • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 19.05.10, 22:18
                    > że należałoby znaleźć dobrego lekarza i mieć nadzieje na to, że leczenie będzie
                    > pomyślne.

                    o to niestety nie łatwo: dobry lekarz na wagę złota. Poleć kogoś z WAWY.
                    • to.ja.esmeralda Re: Trądzi różowaty a cera naczynkowa/leczenie 25.05.10, 13:37
                      up up, Issey miałas przepisać fragment z Dermatologii - jeśli to nadal aktualna
                      oferta pomocy - chętnie poczytam. Z góry dzięki.
                      • issey_miyake cytat - część 1 25.05.10, 14:54
                        Cytuję:

                        "Trądzik różowaty (TR) - jest przewlekłym schorzeniem charakteryzujących się nawracającymi epizodami zaczerwienienia w obrębie twarzy, rumieniem, obecnością grudek, krost, teleangiektazji oraz zmian przerostowych. Patogeneza schorzenia jest wciąż niewyjaśniona. Nie jest jasne czy zmiany grudkowe i krostkowe wywodzą się z mieszków włosowych. Nieznany jest mechanizm wpływu czynników hormonalnych i neurologicznych na przebieg choroby ani też zjawisk prowadzących do powstawania zmian. Natomiast istnieje zgodność autorów co do faktu, iż infekcja bakteryjna nie stanowi podłoża trądziku różowatego, tak jak sądzono wcześniej. Wiadomo także, że trądzik różowaty jest chorobą zapalną. Odczyn zapalny odgrywa znaczącą rolę w powstawaniu zmian chorobowych. Komórki zapalne uwalniają cytokiny prozapalne oraz enzymy, co doprowadza do uszkodzenia w obrębie skóry właściwej oraz indukuje angiogenezę.

                        Klasyfikacja - ponieważ pacjenci z rozpoznaniem TR prezentują skrajnie odmienne obrazy kliniczne, co ma również swoje implikacje terapeutyczne, zaproponowano klasyfikację, w której definiuje się 4 podtypy i jeden wariant choroby:

                        - TR rumieniowo - naczyniowy - przejściowy lub utrwalony rumień w centralnej części twarzy. Bardzo często występują teleangiektazje, ale nie muszą być obecne. Pacjenci miewają obrzęki, pieczenie i złuszczanie skóry twarzy. Może występować czynnościowy rumieniec pod wpływem różnych bodźców, także jako jedyny objaw choroby;

                        - TR grudkowo - krostkowy - utrwalony rumień twarzy oraz okresowo pojawiające się grudki i/lub krosty;

                        - TR przerostowy - pogrubienie skóry, nieregularne zmiany guzkowe i guzowate, powiększenie i zniekształcenie części twarzy, której zmiany dotyczą. Najczęściej występuje lokalizacja na nosie, ale zmiany mogą się pojawiać w innym umiejscowieniu. Obecne teleangiektazje.

                        - wariant ziarniniakowy TR - charakteryzuje się występowaniem twardych, czerwonych lub brązowych grudek lub guzków, które mogą bliznowacieć.

                        Leczenie miejscowe

                        1. Kwas azelainowy (KA) - mechanizm działania tego leku w schorzeniach dermatologicznych nie jest do końca poznany. Wiadomo, że KA ma właściwości przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i antyproliferacyjne.
                        W leczeniu TR jest stosowany dopiero od kilku lat w postaci 20% kremu i 15% żelu. Preparat powoduje znaczącą redukcję zmian rumieniowych i zmian zapalnych. Lek nie wpływa na liczbę teleangiektazji. KA jest skuteczniejszy od metronidazolu 0,75% w redukcji zmian rumieniowych i zapalnych. Ma dobry profil bezpieczeństwa i dobrą tolerancję. Objawy niepożądane jeśli są, to łagodne.

                        2. Metronidazol - od dawna uznawany w leczeniu TR. Działa prawdopodobnie przez mechanizmy przeciwzapalne. Stosuje się go 1 lub 2 razy dziennie. Ze względu na b. dobrą tolerancję, niskie ryzyko objawów ubocznych i dużą skuteczność w redukcji zmian rumieniowych i zapalnych lek ten nadal będzie miał swoją pozycję w leczeniu.

                        3. Antybiotyki - stosuje się podobne jak w trądziku pospolitym. Najczęściej poleca się klindamycynę (miejscowo), ale brak jest jednoznacznych dowodów w badaniach klinicznych na skuteczność tej terapii. Natomiast preparat łączony, w którego składzie znajduje się 1% klindamycyna i 5% nadtlenek benzoilu wydaje się być obiecującą opcją. Wykazano - redukcję zmian zapalnych, rumienia oraz ogólnego nasilenia zmian grudkowo-krostkowych.

                        4. Nadtlenek benzoilu - powoduje bardzo szybka poprawę w zakresie zmian zapalnych, niestety ze względu na duże własności drażniące nie jest tolerowany przez wszystkich. Dobra tolerancja głównie u osób z przewagą zmian przerosłych.

                        5. Inhibitory kalcyneuryny - to stosunkowo nowe preparaty o działaniu immunomodulującym, o coraz szerszych wskazaniach dermatologicznych, hamujące uwalnianie cytokin prozapalnych z limfocytów pomocniczych. W terapii TR nie stanowią leków pierwszego rzutu, choć pojawiły się badania sugerujące przydatność w leczeniu tego schorzenia, w szczególności zmian sprowokowanych przez steroidoterapię miejscową. Wiedza na ten temat jest jeszcze niepełna i wymaga dalszych badań.

                        6. Retinoidy - ograniczone ze względu na duży potencjał drażniący, jednak w przypadku dobrej tolerancji leczenia można stosować tretynoinę lub adapalen. Wpływają korzystnie na stan skóry właściwej i redukuje odczyn zapalny. Efekty widoczne nie wcześniej niż po 2 miesiącach stosowania. Otrzymano również dobre efekty lecznicze po zastosowaniu 0,05% retinaldehydu w postaci kremu. "

                        O leczeniu ogólnym dopiszę później.
                        • to.ja.esmeralda Re: cytat - część 1 31.05.10, 21:31
                          dziękuje bardzo. Jak znajdziesz czas - wklej cz II. z góry dziękuje.
                          • issey_miyake Re: cytat - część 2 03.06.10, 22:29
                            "Leczenie ogólne

                            Antybiotyki mają zastosowanie w leczeniu TR nie ze względu na działanie
                            przeciwbakteryjne, ale właściwości przeciwzapalne. Jest to poparte klinicznym
                            doświadczeniem i skutecznością w leczeniu objawów schorzenia. Najbardziej
                            powszechne zastosowanie mają tetracykliny. Hamują one produkcję cytokin
                            prozapalnych, przede wszystkim interleukiny 1 i czynnika martwicy nowotworów.
                            Tetracykliny są bardzo skuteczne w leczeniu grudkowo - krostkowego TR, a znaczną
                            poprawę uzyskuje się już po 3-4 tygodniach leczenia. U niektórych pacjentów
                            konieczne jest jednak prowadzenie długotrwałej terapii podtrzymującej niskimi
                            dawkami leku. Nowością jest zastosowanie doksycykliny w dawkach
                            przeciwzapalnych, a nie przeciwbakteryjnych.
                            W USA zaaprobowano doksycyklinę w przewlekłym leczeniu TR (do 12 - 18 miesięcy)
                            w dawce dobowej 20mg. Leczenie charakteryzowało się dużą skutecznością w
                            redukcji zmian zapalnych i rumienia, małą liczbą objawów niepożądanych i nie
                            powodowało antybiotykooporności szczepów bakteryjnych izolowanych od pacjentów.
                            Lek nie jest dostępny w Polsce.

                            Zastosowanie mają również makrolidy drugiej generacji. Klarytromycyna w dawce
                            250mg podawana 2 razy dziennie przez 8 tygodni cechowała się podobną
                            skutecznością w redukcji rumienia i zmian pozapalnych, jak doksycyklina, jednak
                            działanie tego leku było zdecydowanie szybsze, poprawa kliniczna zauważana dużo
                            wcześniej.
                            Azytromycynę stosowano w malejących dawkach przez 12 tygodni również uzyskując
                            znaczną poprawę w zakresie zmian zapalnych. Obecnie potrzebne są dalsze badania
                            kliniczne w celu określenia miejsca nowych makrolidów w terapii TR oraz
                            ustalenia optymalnego dawkowania i czasu terapii.

                            Metronidazol (doustnie) - skuteczny w leczeniu grudkowo - krostkowego TR, jednak
                            długotrwała terapia wiąże się z ryzykiem powikłań neurologicznych. Jest on
                            alternatywą dla leczenia ciężarnych i w przypadkach nietolerancji lub
                            przeciwwskazań do tetracyklin.

                            Izotretinoina (doustnie) - jest ona jednym z niewielu leków działających na
                            wszystkie typy TR. Początek działania jest znacznie wolniejszy niż w przypadku
                            doustnych antybiotyków. W badaniach klinicznych wykazano duża skuteczność leku w
                            redukcji zmian zapalnych i rumieniowych oraz w zmniejszeniu przerostu tkanek
                            miękkich nosa. Powoduje ona spadek liczby i wielkości gruczołów łojowych, jest
                            też skuteczna w leczeniu postaci ocznej TR. Dobre efekty uzyskano stosując lek w
                            niskiej dawce (10mg/d) przez 4 miesiące. Dokładne ustalenie długoterminowych
                            korzyści leczenia izotretynoiną doustną oraz schematów dawkowania wymaga
                            dalszych badań.

                            Leki zmniejszające rumień - istnieją pojedyncze doniesienia o skuteczności
                            beta-blokerów, klonidyny, naloksonu, ondansetronu i selektywnych inhibitorów
                            wychwytu zwrotnego serotoniny w zmniejszeniu napadowego rumienia twarzy.

                            Światło i laseroterapia - w celu likwidacji teleangiektazji oraz zmian
                            rumieniowych wykorzystuje się energię laserową lub IPL. Lasery emitują wiązkę,
                            która jest wybiórczo absorbowana przez oksyhemoglobinę, co prowadzi do
                            selektywnej fototermolizy i uszkodzenia naczynia. Hemoglobina absorbuje światło
                            o długości fali 540-577 nm, dlatego najczęściej stosuje się lasery barwnikowe,
                            lasery KTP i diodowe. Zazwyczaj dla optymalnego efektu potrzebnych jest 1-3
                            zabiegów przeprowadzanych w odstępach 6-12 tygodni. Głębsze naczynia można
                            zamykać przy użyciu laserów emitujących falę o dłuższych długościach (np.
                            Nd:YAG). Alternatywą jest IPL. Wykonuje się 1-5 zabiegów w odstępach 3-4
                            tygodniowych. Wykazano dość dobrą skuteczność tego typu zabiegów, także w
                            obserwacji długotrwałej (czteroletniej). Brak jest badań dotyczących protokołów
                            zabiegów laserowych i IPL w leczeniu zmian naczyniowych w przebiegu TR. Nie ma
                            jak dotąd jednoznacznie ustalonych zasad leczenia.

                            Techniki chirurgiczne - mają one zastosowanie w leczeniu zmian przerostowych nosa."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka