Dodaj do ulubionych

fryzjer - napiwki

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 15:50
dajecie fryzjerom napiwki, jesli tak to mniej wiecej ile? Łatwo jest
zaokrąglić sumę jeśli płaci się u fryzjera który cię ścinał, a co gdy płacisz
u innej osoby? podzielcie się doświadczeniami...
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: fryzjer - napiwki IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.03.04, 16:05
      Nie daje fryzjerowi(ani nikomu innemu) zadnego napiwku.Bo niby za co? Wykonuje
      swoja prace za ktora otrzymuje wynagrodzenie.
    • Gość: Observer Re: fryzjer - napiwki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 16:20
      Dawanie napiwkow uwazam za rodzaj szpanerstwa szczegolnie jesli daja je mlode
      osoby. Kiedys moja kolezanka (wtedy lat 15)chcac zaszpanowac przed grupa
      znajomych (nawiasem mowiac duzo biedniejszych od niej)pochwalila sie ze kupujac
      bluze za 40 PLN kazala zaokraglic rachunek do 50 (czyli zaplacila o 1/4 ceny
      wiecej). O zgrozo! Mimo iz minelo juz wiele lat to ja nadal pamietam jej mine
      kiedy wypowiadala te slowa chcac zaszpanowac pieniedzmi (i to nie swoimi tylko
      rodzicow). Dlatego, reasumujac, uwazam ze dawanie napiwkow to glupota
      szczegolnie ze ceny np. u fryzjera do ktorego chodze sa juz i tak bardzo
      wysokie!
    • Gość: monika Re: fryzjer - napiwki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.04, 17:02
      ja daje 20 zł
    • Gość: karioka raczej tak IP: *.ipt.aol.com 26.03.04, 17:04
      Nie zapominajmy drogie Panie,
      ze fryzjerzy naprawde malutko zarabiaja, no moze nie wszyscy; ale te wszystkie
      mile panie fryzjerki z saloniku obok, raczej tak.
      Dlatego zawsze, jesli fryzura mi sie podoba dodaje 20% napiwku, dlaczego nie?
      • Gość: Lenka NIE! IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.03.04, 17:35
        Karioka, a w sklepach typu centra handlowe tez dajesz 20% napiwku?
        Pewnie sie nie orientujesz ale te panie tez bardzo malo zarabiaja,a pracuja po
        kilkanascie godzin.Taka pani fryzjerka to przy nich pryszcz.
        Nie rozumiem tez czemu mam dawac komus napiwek skoro juz za wykonana usluge
        zaplacilam? Tylko dlatego ze pani malo zarabia?Tak sie nieszczesliwie sklada ze
        ja tez.Ale nie wymagam od nikogo dawania mi "prezentow" czy napiwkow.
    • Gość: kk Re: fryzjer - napiwki IP: *.jci.com 26.03.04, 17:24
      daje 15-20%
      jesli place 'przy kasie' to na ogol podchodze potem do fryzjera i wreczam
      napiwek
      czasami sa przy kasie male koperty gdzie sie napiwek wklada i pisze dla kogo
    • Gość: Anita Re: fryzjer - napiwki IP: *.local.pl / 62.233.187.* 26.03.04, 17:37
      Nie daję napiwków, bo niby dlaczego? Płacę przeważnie w granicach 150 zł( 4
      razy do roku) dla mnie to majątek.
      • Gość: dandys Re: fryzjer - napiwki IP: *.chello.pl 26.03.04, 22:16
        Gdybym chciała wszystkim dawać napiwki to by mi pensji nie starczyło Zadnych
        napiwków!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: roxy Re: fryzjer - napiwki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 18:09
          a jednak z tego co słychać większość osób daje napiwki, napiszcie coś więcej, w
          jaki sposób je dajecie.....
          • Gość: ja Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 18:56
            hmm, ja dzisiaj dalam skromne 10 zl / przyslowiowa kawa /- podobalo mi sie, to
            co mialam na glowie, ale zastanawialam sie , szczerze czy dac napiwek... -
            wedrowalam dzisiaj przez rece 3 fryzjerow - przeciez nie bede kazdemu placila,
            bo umowiona bylam z jednym fachowcem

            Za usluge zaplacilam 280 zl- a 20% z tej sumy wynosi 56 zl - jak na napiwek to
            sporo kasy...
            • Gość: roxy Re: fryzjer - napiwki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 19:00
              szczerze mówiąc wydaje mi się że 10-15 zł spokojnie wystarczy, nie wyobrażam
              sobie przy drogiej usłudze dawać 20 % napiwku (czyt: 50zł i wiecej). Al;e
              opiszcie jeszcze proszę w jaki sposób dajecie (nie chodzi oczywiście o
              zaokrąglanie rachunku, tylko gdy komuś innemu płacisz niż fryzjerowi).
            • Gość: patkag Re: fryzjer - napiwki IP: 81.15.189.* 27.03.04, 21:02
              Matko i corko taka kasa za fryzjera?? masakra....jeszcze nigdy tyle nie
              zaplacilam:) mieszkanie w mniejszym miescie (i posiadanie znajomego fryzjera
              hieh) ma swoje uroki:)))

              pozdrawiam

              P.
              • Gość: ja Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 21:31
                ja nie mialam wyjscia, sciaganie farby dobrym srodkiem kosztuje :( - zrobilam
                raz blad, poszlam do tanszego fryzjera w malym miasteczku i zalowalam tego
                dosyc dlugo :( - wlosy mialam spalone, wyprostowaly sie, i... szkoda gadac :9
    • groszek19 Re: fryzjer - napiwki 27.03.04, 20:51
      Daję (przeważnie) np.:
      1. fryzjerce (w zależności od usługi-do 20zł)-proszę o zaokrąglenie ceny lub
      wracam od kasy i wkładam do kieszeni
      2.kelnerowi (10%)-zostawiam przy rachunku (talerzyk, okładka), gdy płacę kartą
      proszę o doliczenie do rachunku, gdy biorę fakturę napiwek zostawiam osobno.

      Dlaczego? Napiwki daję wtedy, gdy jestem zadowolona z usługi, gdy osoba mnie
      obsługująca dołożyła starań abym była zadowolona (sugestie co do zmiany koloru,
      fryzury, miła obsługa).Nie mówcie, że to należy do ich obowiązku. Potrafię
      odróżnić słodki, wyświechtany uśmiech od życzliwości i uprzejmości.
      I z całym szacunkiem dla przedmówczyń: nie jest to forma pokazania się.
      Chętnie odpowiem na wszystkie "sprzeciwy".
      • Gość: Lenka Re: fryzjer - napiwki IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.03.04, 23:11
        Mila obsluga,starania aby klientka byla zadowolona,usatysfakcjonowana nalezy do
        obowiazkow kazdego pracownika(ktory pracuje w obsludze klienta) i swiadczy o
        jego profesjonalizmie.Nie jest to usluga dodatkowa.To jest standard(powinien
        byc).
        • groszek19 Re: fryzjer - napiwki 28.03.04, 15:16
          Ale niestety nie jest.
        • Gość: junak Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 16:18
          ty lenka, ty jestes jakas zakompleksiona malo zarabiajaca prostaczka.idz kup
          sobie lepiej farbke joanny za 15 zl i zrob sobie sama w domu.i wcale nie jestem
          fryzjerka jak sobie zaraz pomyslisz, tylko jak czytam takie wypociny jakiejs
          tepej lafiryndy to sobie mysle boze jakie my jestesmy proste
          spoleczenstwo.lenka-a moze bys tak zaczela pracowac i lepiej zarabiac - wtedy
          stac cie bedzie na fryzjera i napiwek????
          • henryka.kocz Re: fryzjer - napiwki 19.03.22, 04:59
            I po co ta złośliwość? Nie znasz jej, i nie znasz jej sytuacji a tyle tu jej naubliżałaś.
      • Gość: ja Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 22:30
        jestem Przedmowczynia i postanowilam sie bronic.. - to, ze dalam napiwek nie
        oznacza, ze zrobilam to dla szpanu. Po pierwsze doradzila mi dobrze, po drugie
        obciecie jest super, po 3 naprawde trudno jest odbarwic czarne, farbowane
        wlosy. A to co ja mialam na glowie.... - nawet nie marzylam, ze tak ladnie i
        ciekawie wyjdzie. Pani nie dosc, ze byla mila i uprzejma, to jeszcze na
        konsultacje poprosila 2 innych kolegow, nie dosc ze dobrze doradzila to nie
        spartaczyla roboty. Mialam za co podziekowac ....
      • Gość: Karolina Re: fryzjer - napiwki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 21:25
        zgadzam się całkowicie !!!
        Gdy jestem zadowolona z przyjemnością dam napiwek i skorzystam z usługi
        ponownie.
    • Gość: arla Re: fryzjer - napiwki IP: *.icpnet.pl 27.03.04, 23:04
      A moja fryzjerka nigdy "nie ma jak" wydac reszty (np za modelowanie daję 30 i
      ma wydac 5 zł)... potrafi tak długo zwlekać, przetrząsać szuflady, pytac
      kolegów czy mają drobne i dawać ci do zrozumienia, że robisz jej kłopot z
      szukaniem reszty, że...odchodzisz potulnie mówiąc..."dziękuję niech się pani
      już nie fatyguje" ... niestety to prawda...
      Żenujące...
      • roksana11 Re: fryzjer - napiwki 28.03.04, 11:26
        Ja nigdy nikomu nie daję napiwków, nawet jak jestem w restauracji. Wykonuję
        zwykłą pracę urzędową i mi nikt nie daje napiwków, więc dlaczego ja mam komuś
        dawać? i za co? Może w innych krajach to jest bardziej przyjęte ale u nas
        zazwyczaj to jest tylko szpan. Możliwe, że jeśli ktoś zarabia dużą kasę i nie
        ma co z nią zrobić to może dać komuś napiwek. A że jako ja zarabiam mało (w
        dzisiejszych czasach, średnia krajowa), to nikomu nie daję, a nawet gdyby się
        zdażyło że dałabym komuś np. fryzjerowi nawet te 10 zł i za kilka dni w
        portfelu pustka napewno zażałowałabym tej 10. Pozdr.
        • kruszynka301 Re: fryzjer - napiwki 28.03.04, 13:01
          Zawsze daję napiwki fryzjerce i w restauracjach - około 10% (oczywiście, jak jestem zadowalona z usługi, ale chodzę do sprawdzonych miejsc i rzadko się zdarza, że nie jestem dobrze obsłużona).
          U fryzjera podcinam tylko włosy (30zł), więc napiwku daję 5 zł. natomiast jeśli idę z córą (3 latka), to chociaż za obcięcie jej włosków płacę 8 zł, to napiwku daję 10 zł. Nie każdy fryzjer poradzi sobie z maluchem, a do mojej fryzjerki córa się tak przyzwyczaiła, że ja spokojnie mogę siedzieć u kosmetyczki, a córa pozwala sobie ścinac włoski w pokoju obok.

          Nie zgadzam się z poprzedniczką, że u nas nie ma zwyczaju dawania napiwków. Może zależy od regionu? Mieszkam obok Krakowa, zarówno w mojej miejscowości, w Krakowie, jak i całej Polsce południowej napiwki są jak najbardziej naturalne i były odkąd pamiętam. Właściwie nigdy nie zastanawiałam się nad faktem dawania napiwków, po prostu wiem, że się daje i dla mnie jest to oczywiste.
          • Gość: Sandra Re: fryzjer - napiwki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.04, 13:48
            U nas w Gdańsku tez sie daje napiwki, przynajmniej ja daje.
            Oczywiscie tylko wtedy, gdy jestem zadowolona z obslugi. Nie sa to wielkie
            kwoty, a juz na pewno nie 20%.
            U fryzjera placąc 185 za balejaz, obciecie, maseczkę i czesanie zostawiam rowne
            200. To moja stala fryzjerka, zawsze sie jej slucham i dobrze na tym wychodze.
            Kosmetyczce - przy manicure za 17 zostawiam 20zl. Jednak jak kosztuje 20 z
            malowaniem, nie zostawiam nic.
            Przy zabiegach na twarz - jakos nie weszlo mi to w nawyk, sama nie wiem czemu.
            za zabieg nawilzajacy za 80 zl nie zostawiam nic wiecej.
            No, chyba ze henna + regulacja wynosza 18, to daje 20zl.
            Zawsze zalezy to od jakosci uslugi.

            W kawiarence, gdzie wpadam czasem sama na ciasko i kawe i dostaje gratis
            dodatkowa porcje bitej smietany i swieżą prase do czytania- tez zaokraglam, np.
            z 12 do 15 zl, albo z 17 do 20.
            • Gość: roxy Re: fryzjer - napiwki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 15:14
              1)dla mnie dawanie napiwków kelnerom pod warunkiem dobrej obługi jest
              oczywiste - po prostu zaokraglam sumę. Jeśli obsługa jest niezadawalająca, to
              wyliczam co do złotówki.
              2) za henne nie zostawiam napiwków - przeważnie są to okrągłe sumy typu 10 zł.,
              3) u fryzjera - tu właśnie różnie bywało - raz dawałam, raz nie - ale zawsze
              miałam z tym dylemat. jeśli płacę u fryzjera to zaokrąglam, jeśli w recepcji
              to .... i tu mam zawsze problem - mam biegać za tym fryzjerem po zakładzie?
              trochę dziwnie. Zastanawiam sie coraz bardziej, czy nie zostawiać mu zanim
              podejdę do kasy.
              • groszek19 Re: na początek proszę 28.03.04, 15:20
                Poproszę o przerzucenie tych wypowiedzi na początek. Podzieliłyśmy się na te,
                co dzją (jest to dla nich oczywiste) i nie dają (dla nich to rodzaj szpanu! dla
                mnie skąpstwa).
            • Gość: Salja Re: fryzjer - napiwki IP: *.karwiny.multicon.pl / *.karwiny.multicon.pl 28.03.04, 22:20
              Sandra gdzie chodzisz do fryzjera? Nazwa i adres poprosze |:))) z gory dziekuje
              • Gość: Sandra Re: fryzjer - napiwki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.04, 22:29
                Salon Millenium, ulica sw. Ducha na starówce, fryzjerka Natalia.
      • Gość: ja Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.04, 22:33
        W zyciu! Potulnie??? A niby po co?? Jesli w tak chamski sposob ktos mi narzuca,
        ze mam dac napiwek i decyduje o jego wysokosci, to malo mnie obchodzi,
        ze "robie komus klopot" i bynajmniej, nie odchodze potulnie - czekam na
        reszte ... A jak mi mowi , ze nie ma drobnych, to trzeba jej uzmyslowic, ze to
        nie jest twoj problem ...
    • mary_an Re: fryzjer - napiwki 28.03.04, 15:19
      U mnie u fryzjera praktycznie kazdy daje napiwki. Placi sie w kasie, ale kazdy
      fryzjer przy swoim "stanowisku" ma skarbonke, gdzie zawsze wrzucam 10 albo
      20zl, nigdy sie nad tym nie zastanawialam, traktuje to jako pewnik - ze
      wychodzac zawsze costam wrzuce. No i wiadomo, ze nie monete, bo takie "brzdek"
      zostaloby zauwazone, a to "nie wypada" (przynamniej w towarzystwie, jakie tam
      bywa glupio bym sie czula). No ale to moj wybor, ze chodze do najdrozszego
      salonu w miescie..
      Czasami jak przychodzi starsza babka do mlodego chlopaka fryzjera to mu nawet
      wiecej daje (wtyka do kieszeni na tylku....) ;)
      • anula36 Re: fryzjer - napiwki 28.03.04, 20:53
        Tez daje, niewielkie, bo tez nie zarabiam fortuny, tylko jesli jestem
        zadowolona, jakos malo mam okazji ostanio:)
        Fryzjerce ktorej place za sciecie 35 zl przewaznie zostawiam
        pozostala "Piatke", to niewiele ale razy 8 klientek dziennie...
        W knajpach zaokraglam rachunek, czasem tez zdarza mi sei w taksowce, ze
        odpuszczam drobniaki
        P.S moze powiniem powstac poboczny watek "najbardziej oburzajace wydarzenia
        likwidujace chec dania napiwku":)
        mnie sie ostanio zdazylo, za pani za barem..po prostu zapomniala o mojej kawie;)
        • Gość: roxy Re: fryzjer - napiwki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 21:33
          no to jak, najpierw fryzjerowi, a potem do kasy, czy najpierw do kasy, a potem
          biegać za fryzjerem???????????????????????????
          • groszek19 Re: fryzjer - napiwki 29.03.04, 11:42
            Przeważnie najpierw kasa potem fryzjer.
    • Gość: Iga Re: fryzjer - napiwki IP: 81.210.125.* 29.03.04, 12:30
      Ja też, jeśli jestem zadowolona, zostawiam napiwek.
      W przypadku fryzjera - zaokrąglam, czyli np. jeśli mam zapłacić za wizytę 185
      zł, zostawiam 200. Za manicure - 27 więc zostawiam 30. W restauracji - podobnie.
      Dla mnie to naturalne i nie uważam tego za szpan. Kelnerzy w większości
      restauracji pracują za stawkę 400-600 zł/miesiąc, bo pracodawcy wiedzą o tym,
      że goście zostawiają im napiwki. Tak jest wszędzie, więc dlaczego i nie u nas?

      Co do fryzjera: jeśli się płaci w recepcji, to końcówkę, którą przeznaczam na
      napiwek, wkładam fryzjerce do kieszeni.
      Kosmetyczce daję przy większych zabiegach, przy samej hennie już nie.
      • Gość: Lenka Re: fryzjer - napiwki IP: *.chello.pl 29.03.04, 17:08
        Wiesz Iga moze dla ciebie zostawienie 15 zl napiwku to drobiazg, bo dla mnie
        nie.Tak na dobra sprawe to w naszym kraju nie ma zwyczaju dawania napiwkow tak
        jak jest to w innych krajach.Niestety my jestesmy jak te papugi,wszystko musimy
        slepo nasladowac.
        A juz za szczyt chamstwa i bezczelnosci uwazam wystawiona skarbonke u
        fryzjera ,bo jest to wg mnie pewna forma wymuszenia na kliencie dania napiwku.
        U mojej fryzjerki na szczescie czegos takiego sie nie praktykuje.

        • Gość: roxy Re: fryzjer - napiwki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 19:38
          hmmm ciężka sprawa z tymi napiwkami, opinie widzę podzielone. Szczerze mówiąc,
          to ta kwestia prawie zawsze mnie stresuje, może dlatego, że dość rzadko chodzę
          do fryzjera..... Tak jak zaokrąglanie kwoty w restauracji przychodzi mi bez
          problemu, tak u fryzjera, gdy kończy mnie ścinać zawsze mam głowę zaprzątnietą
          kwestią: czy dać, ile dać i kiedy....
          • Gość: ana Re: fryzjer - napiwki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 19:14
            podzielcie się jeszcze doświadczeniami, przecież większość z was chodzi do
            fryzjera i pewnie ma jakieś przyzwyczajenia. Generalnie jak jest zakład
            fryzjerski z nieco wyższej półki, to dajecie czy nie, w kasie czy
            fryzjerowi.......
            • niebieskaa1 Re: fryzjer - napiwki 12.04.04, 21:42
              napiwki zawsze byly, sa i beda.
              i chwala im za to.
              ja daje zawsze, gdy jestem zadowolona z uslugi.
              nie sa to duze kwoty 5-10 zl.
              ale nie tylko o sumy chodzi, liczy sie gest, docenienie
              cudzej pracy.
              w dodatku oplacaja sie, nie mam problemu z zamowieniem
              kosmetyczki czy fryzjera "za piec dwunasta", a w ulubionym
              barze zawsze znajdzie sie miejsce i kolejka bez kolejki:)
              • groszek19 Re: fryzjer - napiwki 13.04.04, 00:52
                Dorzucę swoje "pięć groszy". Sobota przed świętami, muszę się uczesać, biegnę
                do mojej fryzjerki, brak wolnych miejsc ale ona dla mnie zostanie po godzinach.
                Czy był to jej obowiązek? Przecież jest tylko pracownikiem, równie dobrze mogła
                powiedzieć "niestety, zamykamy". A tak to "wilk syty i owca cała".
    • lady Re: fryzjer - napiwki 13.04.04, 07:35
      Chodze do mojej fryzjerki od lat (jedynaosoba, której pozwalam machać ostrymi narzędziami przy mojej twarzy - tak, mam jakąs fobię) i niedaję napiwku - zawsze u niej zostawię ostatnie pieniądze, to jeden z droższych salonów w mieście. Ale z kolei przyprowadzam koleżanki - juz kilkanascie stałych klientek chodzi do Ewy za moją namową i poleceniem i są zadowolone. I tez nie mam problemu z umówieniem się za pięc dwunasta czy po godzinach. Pytają mnie tylko, ile miejsc rezerwować... ;-)
    • rusty.lady Re: fryzjer - napiwki 17.04.04, 15:09
      Napiwek jest przede wszystkim wyrazem zadowolenia klienta. Poza tym we
      wszystkich zawodowach typowo "usługowych" - fryzjer, kelner, barman, boy
      hotelowy etc. - istnienie napiwków jest wkalkulowane w ich pensje, które są
      stosunkowo niskie. Tak było zawsze, w Polsce również, tylko przed wojną :) Mimo,
      że jestem studentką i pracuję tylko dorywczo, to ZAWSZE daję napiwek mojej
      frzyjerce. Chodzę raz na 3 mce, płacę ok. 210-230 PLN, a fryzjerce daję 20 PLN,
      czyli mniej niż 10% wartości usługi - a "teoria napiwków" mówi o 10-20% ;)))
      Zdarza mi się również zaokrąglać rachunek w taksówce. W knajpie - jak pijemy ze
      znajomymi na jeden rachunek przez pół nocy to również "podciągamy" kwotę w górę.
      • Gość: kragmel Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 21:19
        hmm, ja nie zostawiam. jak przedmówczyni - jestem studentką, chodzę do fryzjera
        raz na 3 miesiące (albo rzadziej), ale wydaję max 50pln. i na więcej mnie nie
        stać.
        czy napiwki to nie jest kwestia też tego na ile my sami możemy sobie pozwolić?
        10pln to jest już dla mnie sporo (zwłaszcza w drugiej połowie miesiąca ;)
    • Gość: niebieskaa1 Re: fryzjer - napiwki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.04, 21:50
      jesli cie nie stac- to trudno, jasna sprawa.
      jednak nie dawanie napiwkow z zasady jest jakies....
      proletariackie
    • Gość: nana Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 23:13
      Generalnie nie daje,ale glownie dlatego,ze place ok.230 zl i jest to dla mnie
      masakra finansowa.Ale niedawno dalam spory napiwek z wielka przyjemnoscia.
      Mialam-jak jedna z przedmowczyn-farbowane na czarno wlosy(przypadek,nie tak
      mialo wyjsc),za ktore wolalam nie brac sie w domu.Fryzjerka poswiecila mi 3,5
      godziny(!)-najpiew odbarwianie pasemek,potem farbowanie,odzywianie itd.
      itp.Dala mi przy okazji kilka cennych rad.Prace skonczyla juz pol godziny po
      zamknieciu zakladu!Jej uprzejmosc i profesjonalizm to widocznie norma,bo od
      razu wygonilam do owej fryzjerki kolezanke i zachwytom nie bylo konca.Takiej
      osobie po prostu nie wypada nie dac napiwku.
      W knajpach obsluga jest juz czesto wliczona w rachunek i dawanie
      kolejnych "przepisowych" 10% jest po prostu dublowaniem napiwku.
      • Gość: magda Re: fryzjer - napiwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 09:06
        ja daje - prawie zawsze, chyba ze cos mi razaco nie pasuje albo zupelnie nie
        mam drobnych. 20 proc. w biednym kraju uwazam za przesade. 5-10 proc. zaleznie
        od kwoty. w restauracji na ogol zaokraglam (problem tylko jak sie placi karta
        elektroniczna).
        u fryzjera: wracam po zaplaceniu w kasie do mojego fryzjera, klade obok niego
        albo daje do reki (nienawidze tego gestu wpychania do kieszeni, od dziecinstwa
        mnie to zenowalo). w ogole jak zaczynalam sama - bez mamy - chodzic do
        fryzjera, to napiwki stanowily dla mnie najwiekszy problem (i z tego powodu
        zdarzalo mi sie rezygnowac calkiem z wizyty).
        a taksowki? ostatnio daje +5-10 proc, ale nie wiem, czy to nie przesada
    • elena_1_2k Re: fryzjer - napiwki 30.03.22, 00:15
      Dziwne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka