Dodaj do ulubionych

Coś na bóle menstruacyjne...

21.08.04, 19:58
Nie znacie jakiś dobrych środków uśmierzających comiesięczne bóle?? Było
kilka reklam w TV, lecz nie zwracałam na większej uwagi na nazwę produktu.
Możecie podać coś wypróbowanego?
Obserwuj wątek
    • Gość: baśka Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 20:02
      Stary, poczciwy Apap oraz Ibuprom.Znane i skuteczne (przynajmniej w moim
      przypadku, a miewam często ostre bóle) pozdro:)
      • Gość: Ewcia Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.04, 20:05
        Dla mnie najskuteczniejszy jest Nurofen Forte.
        pozdrawiam
        • jtbrit Re: Coś na bóle menstruacyjne... 21.08.04, 20:40
          Polecam No-Spa. Też męczyły mnie bóle co miesiąc i nic nie pomagało. Poszłam do ginekologa i polecił mi właśnie No-Spa. Wtedy było jeszcze na receptę, ale teraz już jest bez recepty, na szczęście.
          • Gość: jasmin Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 20:52
            jak masz skurcze to bierz no-spe, a jak podbrzusze to nurofen.
    • Gość: m-s Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.08.04, 20:56
      a jakieś inne sposoby, by nie faszerować się lekami...? na mnie np. no-spa już
      prawie nie działa :(
      • Gość: dominiqa Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 21:35
        mam ten sam problem, a bóle takie, że mdleję. No - spa nie pomaga wogóle. I w
        zasadzie żadne leki przeciwbólowe poza Ibupromem max i ketonalem. Staram sie
        jednak brac je jak najrzadziej i wtedy kiedy moge to po prostu nigdzie nie
        wychodzę, lezę i zwijam się z bólu. Na szczęście mam zadaniowy czas pracy i nie
        musze być co dziennie. przyjmowanie częste leków niestety upodparnia na ich
        działanie.
        • Gość: dusia Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 21:51
          Ibuprofen....a najlepiej ibum -polski odpowiednik duzo tańszy
          • Gość: walek83 Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 10:39
            Herbatka z rumianku
        • Gość: ninka Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.04, 23:30
          dominiqa u mnie wygląda to dokładnie tak jak u Ciebie:( Leże i zwijam się z
          bólu. Z tym,że po wzięciu dwóch tabletek męczę się strasznie jeszcze przez
          jakąś godzine, a później jakby ręką odjął -ból znika. Narazie nie pracuje ale
          boje się myśleć co będzie jak zaczne:(
          pozdrowionka dla Wszystkich
          • Gość: zosia Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 22.08.04, 00:03
            tez tak mialam, łącznie z wymiotami i mdleniem.
            pigulki pomogly. odkad biore to boli duzo, duzo mniej, choc nie sa te okresy
            bezbolesne, ale mozna normalnie funkcjonowac. jesli bol jest silny to jako
            ostatecznosc biore ketonal forte i przechodzi. nie lubie bardzo painkillerow i
            staram sie unikac, ale ten bol jest okropny wiec wole wziac i sie nie meczyc.
            jesli tak bardzo cie boli to po prostu trzeba isc do ginekologa z tym, czasami
            to cos powaznego, choc mam nadzieje ze nie u ciebie. pozdrawiam :)
    • aylah Re: Coś na bóle menstruacyjne... 22.08.04, 00:21
      Ja też biorę ketonal. Czasem pomaga ale na ogół zwijam się z bólu. Taka zabawa
      trwa nadal mimo tego że biąrę tabletki antykonc. Pamiętaj, że leki
      przeciwbólowe trzeba brać zanim tak naprawdę zacznie boleć. "Łatwiej" jest
      tabletce nie dopuścić do bólu niż zahamować już istniejący.
    • bzdura24 Re: Coś na bóle menstruacyjne... 22.08.04, 02:23
      a probowalas zwykla polopiryne?
      • Gość: Lenka Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.chello.pl 22.08.04, 09:40
        Ja biore Nospe(3 tabletki)i zazwyczaj mi pomaga,a tez zdarzaja mi sie silne
        bole.
    • Gość: olka Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.net.pl / *.net.pl 22.08.04, 10:28
      Moja lekarka ginekolog zaleciła mi dzień przed okresem 3razy dziennie apap
      podczas okresu zazywam równiez apap 3 razy dziennie do tego VIBURNUM takie małe
      kuleczki które sie daje pod język, oprócz tego zapisała mi magnefar B5 abym od
      czasu do czasu łykała te tabletki...
      od tej pory nie miałam tak silnych bólów zebym się cała częsła i wymiotowała
      oraz mdlała...
    • Gość: kasia Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 10:30
      IBUPROM i NO-SPA!!!!!;)
      pozdro
    • gwiazdkaa Re: Coś na bóle menstruacyjne... 22.08.04, 10:42
      mnie ginekolog przepisal tabletki anty wlasnie na bole oraz wyregulowanie okresu
      Okres jest malo meczacy, jednak po 1,5 roku brania tabletek odczuwam czasem
      lekkie bole menstruacyjne
    • Gość: katinka Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 22.08.04, 10:52
      tez bardzo (bardzo) cierpie w tych dniach, ratuje sie spora dawka ibupromu, mam
      tez celebrex, ostatnio kilka razy wzielam tramal. tego ostatniego leku Ci
      jednak nie polecam, jest na BARDZO silne bole, raczej nie menstruacyjne (mam
      chora nerke). aha, po urodzeniu dzieciaczka nic a nic mi nie przeszlo pod tym
      wzgledem, hehe :(
      • Gość: kizia Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 12:01
        Dla mnie miesiączka to istny horror.Ból nie do zniesienia.Jedyne,co trochę
        pomaga to Nurofen Forte,czasami przy słabszych bólach NO-Spa.Mam takiego
        pecha,że zwykle okres dopada mnie w nocy podczas snu i budzi mnie pokropny
        ból,który trudno pokonać.Najlepiej wziąź tabletkę już wtedy,gdy ból jest
        dopiero tylko troszeczkę wyczuwalny,gdy lekko atakuje,wtedy jest szansa ,że
        pomoże.Bo potem to dupa zbita.Pozostaje mi leżenie w pozycji embrionalnej i
        wycie do księżyca.Tabletki typu Apap,Ibuprom czy Panadol działają "jak na byka
        jagoda",czyli wcale.O harbatkach rumiankowych nie wspominając:-)Zgadzam się z
        opinią,że długo stosowany lek z czsem traci swą moc działania.
        • Gość: kizia Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 12:04
          Boże,jak ja zazdroszczę dziewczynom ,które w tych dniach nic nie czują...Są
          takie jeszcze w ogóle?:-)
          • Gość: Alisia Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 12:41
            Są, co ma nie być.Oprócz wyżej wskazanych (No-Spa - rozkurczowy, paracetamole
            wszelakie tylko przeciwbólowe) bardzo pomagają spacerki. Trudno uwierzyć, ale
            to działa.
          • Gość: katinka Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 22.08.04, 20:46
            sa, moja siostra (szok!) ;-)
    • Gość: Anulka1 Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 12:47
      Mnie pomaga nurofen menstrual i ibubprom max.Oprócz tego polecam zazywanie
      tabletek z wiesiołka regulanie.
    • Gość: ana tylko IBUPROM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 13:07
    • Gość: kikibp Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 13:29
      miałam straszne bóle, omdlenia trzeba było wzywać pogotowie i zastrzyki, mój
      gin poleciła mi czopki vegentalgin - są też tabletki, pyralgin - też są w
      tabletkach no i scopolan (ale to jest na recejptę)na zmianę stosuję, w
      pierwszych dniach co 2, 3 godziny ale dobrze zacząć trochę wcześniej żeby nie
      dopuścić do bólu, żadne panadole, apapy, a o nospie powiedziała że to bardzo
      słaby lek rozkurczowy, no i czopki dlatego że wymiotowałam od ilości leków,
      pozdrawiam
      • Gość: Hollyhock Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 15:17
        dziewczyny jeszcze pare lat meczyl mnie ten sam problem,jedyne co moge
        powiedziec to tabletki pomagaja w niewielkim stopniu,jak nie chcecie sie
        szpikowac tabletkami to polecam takie domowe sposoby np. warto pare dni przed
        miesiaczką troche pocwiczyc,szczegolnie jakies brzuszki,a podczas miesiaczki jak
        juz tak bardzo woli warto przylozyc sobie termofor z goraca woda, a jak nie
        macie to zwykla butelke,owinieta np. w recznki , tylko sie nie poparzcie!ale to
        zmniejsza bol , a do tego pic herbatke z rumiankiem,wszytskie te dolegliwosci mi
        przeszly gdy ustabilizowalo sie moje zycie seksualne.
        • Gość: dominiqa Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 16:06
          tylko nie termofor!!! tez kiedyś o tym usłyszałam, podobnie jak i o goracej
          kąpieli.O mały włos nie dostałam krwotoku. Moja zaprzyjaźniona lekarka
          ginekolog za głowę się złapała jak usłyszała o tych domowych
          sposobach.Niektórymi moźna sobie zaszkodzić.Niestety bóle podobno są
          genetycznie uwarunkowane - moja mama też cierpi, mimo tego, że urodziła czworo
          dzieci one nie zniknęły. Są słabsze, ale są. Kilkakrotnie rozmawiałam z różnymi
          lekarzami, ale zazwycaj są zgodni, jest pewien odsetyek kobiet, które tak
          ciężko to przechodzą. W mojej rodzinie niestety padło na mnie, siostra nie wie
          nawet jak tabletki przeciwbólowe wyglądają. Jeśli musze isć do pracy - biorę
          leki, jeśli mogę zostać - zwijam sie przez cztery godziny z bólu (zadziwjaące
          ale tyle to co miesiąc trwa ten cholerny ból.
          • jacinda Idźcie do lekarza! 22.08.04, 21:58
            Ja nic nie czuę :-)

            A na bóle polecam wizytę u dobrego ginekologa-endokrynologa, a nie
            faszerowanie się lekami!!!

    • psyche84 Re: Coś na bóle menstruacyjne... 23.08.04, 09:26
      z lekow to najmocniejszy jest Saridon...pomaga na bol, jednak jest podobno
      bardzo szkodliwy, wiec czeste stosowanie odpada...
    • Gość: monika Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: *.acn.waw.pl 23.08.04, 10:09
      zanim zaczelam brac pigulki anty tez przechodzilam meki co miesiac, bylo to
      jakies 10-15 lat temu, wiec nie bylo jeszcze tych specyfikow, ktore teraz sa na
      rynku, pamietam ze po jakims czasie uodpornilam sie na zwykle tabletki
      przeciwbolowe typu vegantalgin i zaczelam brac czopki, ktore dzialaja szybciej
      i skuteczniej niz tabletki, jednak dopiero pigulki antykoncepcyjne uwolnily
      mnie od tych strasznych bólów
      • charade Re: Coś na bóle menstruacyjne... 23.08.04, 11:31
        A stara dobra pyralgina ? Wiem, zaraz napiszecie, że szkodliwa i w ogóle, ale
        czy nie opłaca się zażyć jednej pyralginy, niż wtrąbić sześciu rzekomo mało
        szkodliwych apapów ?
    • inessa Re: Coś na bóle menstruacyjne... 23.08.04, 12:13
      Mialam straszne przeboje menstruacyjne, wlacznie z pobytami w szpitalach (bo
      np. gryzlam z bolu framuge i w ogole nie wiedzialam, ze to robie). Pare lat
      pracy i jest duzo lepiej (praktyczie nie odzuwam bolu). Podstawa to dobry
      lekarz i zrobienie szczegolowych badan - HORMONY!!! Dziewczyny, kazdy bol ma
      swoja przyczyne i jesli pojawia sie regularnie, to nalezy dotrzc do zrodla. U
      mnie np. nadczynnosc ktoregos z hormonow w jednej fazie (nie pamietam juz
      szczegolow, ale przeciez kazdy dobry lekarz wytlumaczy w razie potrzeby)
      prowadzila do zatykania sie czegos w jajniku skutkiem czego powstawaly
      torbiele, a potem pekaly przy okresie... i mozna bylo jajko zniesc, albo i cala
      kure. Tyle ze traktowane pare lat dluzej ibupromem mogly prowadzic nawet do
      nieplodnosci:(. Dlatego oprocz srodkow doraznych warto sie przebadac (wg mojego
      gina problemy jak ja kiedys ma co 4. dziewczyna) i nie dac sobie tak po prostu
      wcisnac tabletek (ani tym bardziej "wspanialej" bomby jaka jest Duphaston, malo
      nie padlam widzac to na wlasne oczy, ale sa "lekarze" przepisujacy srodki na
      podtrzymanie ciazy na... wyregulowanie okresu).
      W przypadku "normalnych" bolow:
      1. no-spa, ibuprom (do czasu, potem tylko mdli po nim). Silniejszy srodek, na
      recepte, ale wlasnie specjalnie na bole miesiaczkowe - Urem forte.
      2. koniaczek kiedy czujemy ze przychodzi okres (robi sie cieplutko w brzuchu i
      rozluznia).
      3. po odrobinie czerwonego wina (lyzka stolowa np.) od owulacji do okresu -
      sposob jeszcze z mlodosci mojej mamy, polecany przez wowczas juz lekarza
      staruszka, takiego co sie pewnie jeszcze za Franza Ferdynanda wyksztalcil ;),
      ale dziala i na obecne pokolenie :))).Aha, uwaga pana doktora brzmiala -
      uwazac, zeby nie zaczelo za bardzo smakowac ;))).
      4. poczciwa herbatka z rumianku.
      5. jeszcze bardziej poczciwy termofor na brzuszek badz goracy prysznic.
      6. duzo ruchu w dniach przed okresem, na mnie fajnie dziala basen.

      pozdrawiam zaprawione w bojach,
      Inka
      • Gość: monias1 Re: Coś na bóle menstruacyjne... IP: 217.97.133.* 23.08.04, 12:50
        Dla osob ktorym juz nie pomagaja Panadole, Ibupromy itp. itd. polecam AULIN -
        srodek przeciwbolowo-rozkurczowny, niestety na recepte.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka