Gość: Tonia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:52 Dziewczyny, jakich kosmetyków używacie do naprawdę bardzo tłustych cer? Ja już w godzinę po makijażu strasznie się świecę. Już mi ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kornelia Re: mam straaasznie tłustą cerę IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 09.11.04, 16:10 Wiesz ja tez mam bardzo tłusta cerę - taką, że nawet pod koniec robienia makijazu twarz zaczyna mi sie juz świecic ;-. Radzę sobie następująco: na dzień krem do twarzy Gernier czysta skóra, potem lekki podkład ale nakładam go tylko na nos, okolice nosa, usta i powieki (mam trochę zyłek na powiekach i w ten sposób je tuszuję). Na podkład puder sypki. W ciagu dnia mniej więcej co godzinę przykładam do twarzy albo bibułki matujace albo jedna warstwę chusteczki hogienicznej, po tym zabiegu twarz jest znów matowa i wedle uznania mozna ja znów lekko przypudrować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Re: mam straaasznie tłustą cerę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.04, 16:13 Ja niestety tez sie z tym zmagam. Na razie wystarcza mi; Biodermine, podkład obecnie mam diora rozświetklajacy ale mam zamiar zmienic na Double Agent H.Rubinstein(jakies komenatrze?)no i puder sypki Guerlain. Do tego 2xtydz maszeczka eris (taka zielona do cer tłustych na bazie glinki, nie polecam argiletz bo wysusza)no i na noc intensywne nawilżanie i odzywianie(tutaj juz sie moge swiecic)ale jak wiadomo cera odwodniona to cera jeszcze bardziej wydzielajaca sebum. No i czasami kontrola w łazience z Bibułak matująca...eh...ciezkie zycie z cera tłusta:( Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola_c Re: mam straaasznie tłustą cerę IP: 83.238.11.* 09.11.04, 16:24 Zauważyłam, że mniej się świecę odkąd regularnie dbam o oczyszczanie cery. Zawsze miałam na nosie mnóstwo czarnych zaskórników - teraz zostało tylko parę na skrzydełkach nosa. Raz w tygodniu parówka ziołowa (z pokrzywy, bratka i rumianku), później peeling enzymatyczny Pulanna (albo z granulkami - jeśli wcześniej nie robiłam parówki), później maseczka z glinki zielonej Argiletz. Dwa-trzy dni później błotna maseczka wygładzająco-oczyszczająca Apis. Na dzień lekki krem Hydrafresh L'Oreala, a noc Czysta Skóra Garniera albo Biodermine. Późną jesienią/zimą sięgam po kwasy - w zeszłym roku SVR. Podkład: Colour Adapt, na to puder w kamieniu. W ciągu dnia ratuję się chusteczkami higienicznymi. Ogólnie do ideału jeszcze trochę mi brakuje;), ale ostatnio usłyszałam pytanie: Co ty robisz, że masz taką aksamitną cerę?:)))) Ola Odpowiedz Link Zgłoś