Dodaj do ulubionych

Czy boicie się igły?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:33
Kolejna myśl mi się nasunęła, właściwie-pytanie?Czy boicie się igły, zastrzyku? Spotkałam niedawno koleżankę, która zwierzyła się, że prawie mdleje, gdy pobierają jej krew.
Obserwuj wątek
    • asiulek31 Re: Czy boicie się igły? 27.01.05, 09:25
      Całe życie drżałam na widok igły, ale kiedy zaczęłam chorować na kręgosłup sama
      zgłosiłam się na akupunkturę....człowiek jest w stanie wszystko przezwyciężyć w
      akcie desperacji..pozdrawiam.
      • lilka.k Re: Czy boicie się igły? 27.01.05, 09:35
        Ja się strasznie boję,ostatnio podczas zastrzyku (gdy byłam chora ) zemdlałam
        i musiałam 2 godziny leżec pod kroplówką...straszne.
    • justa_79 Re: Czy boicie się igły? 27.01.05, 11:21
      ja mam podobne odczucia.
      • Gość: madzi1 Re: Czy boicie się igły? IP: *.acn.waw.pl 27.01.05, 11:25
        ja uwielbiam zastrzyki, pobieranie krwi itp .... wiem wiem dziwna jestem :)
      • Gość: trawiasta Re: Czy boicie się igły? IP: *.limes.com.pl 27.01.05, 11:28
        Hm, to ja jestem wyjatkiem, bo igly sie nie boje (tym lepiej dla mnie, biorac
        pod uwage ilosc zastrzykow, jakie ongis dostawalam). Za to umieram z
        przerazenia na fotelu dentystycznym i zdecydowanie wolalabym 10 zastrzykow pod
        rzad niz chocby cwierc minuty borowania (zwlaszcza ze ze znieczuleniem czy bez,
        i tak zawsze mnie boli).
        • Gość: gabi Re: Czy boicie się igły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:01
          Ja sie panicznie boje igły. Szczepienie jeszcze jakos zniose,ale pobieranie
          krwi...masakra.Ostatnio prawie bym zemdlała.
    • smee Re: Czy boicie się igły? 27.01.05, 13:02
      A ja w ogole nie boje sie igly, ale to wynika pewnie z tego, ze jako dziecko
      duzo chorowalam i dostawalam mase zastrzykow, wiec sie chyba przyzwyczailam. A
      pobieranie krwi nawet lubie, zawsze z pasja wpatruje sie w caly zabieg ;)))
      • Gość: imoe Re: Czy boicie się igły? IP: *.aster.pl 27.01.05, 13:12
        ja też się nie boje i też się wpatruję w zabieg :) ale ja od dziecka nie bałam
        się medycznych zabiegów mimo, że sama takowych nie miałam, ale to chyba wynik
        tego że mam tate chirurga.
    • Gość: greatkania Re: Czy boicie się igły? IP: *.uks.pl.uks.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 13:14
      ja panicznie !!!!!!!!!

      nie dam sobie pobrać krwi bo się bardzo boję!!!!!

      Szczepionki to co innego , można przeżyć!!
      Ale jak mi się ma wbić w żyłę... tylko sobie pomyśle i mi słabo...
      • Gość: Ewcia Re: Czy boicie się igły? IP: *.eimg.pl / 80.48.241.* 27.01.05, 13:18
        A ja mam jeszcze gorzej,bo przez strach przed igłą nie przekłuwam pępka chociaż
        marzy mi się kolczyk...
    • Gość: _monika_ Re: Czy boicie się igły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:11
      Boje sie, moze nie samej igly, ale gdy wiem, ze bede miec pobierana krew ew
      zastrzyk. Ostatnio, gdy mialam pobierana krew zrobilo mi sie slabo, jedna
      siostra mnie trzymala, a druga pobierala krew. A jak mam miec zastrzyk, rety...
      robi sie mi goraco, slabo, boje sie, panikuje ;P
      Ostatnio chyba mialam robiony w domu, mama mnie przytulala, a pielegniarz robil
      mi zastrzyk w pupe. Moj strach wynika z tego, iz jak bylam mlodsza mialam
      strasznie bolesne zastrzyki, wlasnie etgo bolu sie najbardziej boje.
    • nie.mozna.wyswietlic.strony Re: Czy boicie się igły? 27.01.05, 14:16
      Może samej igły nie, ale jak mam mieć pobieranie krwi, to zaczyna się masakra.
      Nigdy nie patrzę na krew, bo chyba bym zawału dostała. W ogóle jestem wrażliwa
      na takie widoki. Ba, nawet na samą myśl przechodzę mnie dreszcze (w tej chwili
      również):]
    • kragmel Re: Czy boicie się igły? 27.01.05, 14:19
      eeee nie. ani igły, ani zastrzyku, ani pobierania krwi, ani tejże krwi widoku.
      nie robi to na mnie wcale wrażenia.
    • balbina_alexandra Re: Czy boicie się igły? 27.01.05, 14:24
      O matko! To chyba wątek dla mnie...

      Jako dziecko bardzo chorowałam - moje rysunki z tamtego okresu, które rodzice
      pieczołowicie przechowują, pokazują maleńkie przerażone dziecko i jakiegoś
      monstera (pielęgniarkę) z wielką strzykawą. PO prostu mam fobię na igły tak
      koszmarnie ciężką że bardzo trudno mi ją przezwyciężyć. Boję się bardzo
      wszystkiego - pobierania krwi, zastrzyków, szczepień... I nie zmienia tego
      fakt, iż moja mama też jest pielęgniarką i po wypadku sama mi podawała leki w
      ten sposób :) po prostu kolana się pode mną uginają jak widzę igłę!
      Blisko trzy lata temu miałam poważny wypadek, po którym stałam się weteranką
      szpitali, zastrzyków, operacji. Niby powinnam się uspokoić ale nic z tego!
      Leżąc kilka miesięcy w domu musiałam dostawać bardzo bezbolesny lek na
      rozrzedzenie krwi - a spinałam się tak, że mama nie mogła się wkłuć :)))
      Histeria i płacz jakbym była pięciolatkiem a nie dorosłą babą... Po prostu się
      boję. Po wypadku odwróciło mi się na tyle że MUSZĘ patrzeć jak coś mi robią.
      Nie mdleję choć kiedyś to było na porządku diennym :) teraz w skupieniu patrzę
      wszystkim na ręce, choć blada jestem jak ściana :D z tego powodu też podobała
      mi się moja ostatnia operacja, bez pełnej narkozy, tylko z blokadą w kręgosłup,
      gdzie człowiek jest w miarę świadom :))) Perspektywa bycia w głębokim uspieniu,
      albo niemożność zobaczenia co mi robią, wprawia mnie we wszechwładną panikę!

      A za to dentysty się nigdy nei bałam, nawet jako małe dziewczę :) za to bardzo
      długo miałam jakąś fobię na punkcie fryzjera, rodzice mnie przekupywali, a i
      tak darłam sie wniebogłosy - i kurczę, chyba mi coś z tego zostało aż to dziś -
      może się nie drę, ale jakaś fryzjerska fobia jest :D
    • Gość: Piguła Re: Czy boicie się igły? IP: *.gorzow.mm.pl 29.01.05, 16:06
      ja jestem dziwnym przypadkiem, bo na sam widok igły robi mi sie nidobrze, ale
      to nie wszytsko. Zaczynają mi lecieć łzy kiedy.... jest cos zwiazanego z żyłami,
      np. na filmach, to jest obzydliwe :D
      • Gość: aga mam na to radę IP: *.pstrykup.pl. / 62.233.151.* 31.01.05, 20:12
        Jestem panikus histerikus na samą myśl o igle. Ale ktoś powiedział mi jak temu
        zaradzić. Kupujecie w aptece maść EMLA ( ok 20 zł) i smarujecie miejsce gdzie
        macie być ukłute grubą warstwą na pół godziny przed zabiegiem. Na maść
        przyklejcie kawałek folii spożywczej to wzmaga działanie maści . I niech was
        kłują.............nic nie czuć. Ręka znieczulona. Polecam wszystkim mdlejacym
        na widok igły.
        • justa_79 Re: mam na to radę 01.02.05, 11:23
          ale jak sama napisałaś, u większości osób jest to reakcja na sam widok igły, a
          nie na ból - bo ten nie jest taki straszny - więc tu Emla nie pomoże :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka