Dodaj do ulubionych

Dziwadła kosmetyczne

IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 16:26
Aż mi się śmiać chcę, jak to firmy kosmetyczne nie kombinują, jakich to
dziwnych nowości nie stwarzają, żeby tylko zarobić. Np. tusz dwustronny,
który jusz prawie każda firma ma w swojej ofercie - no czy to nie głupota,
żeby maziać się kilka razy i to jeszcze najpierw na biało? Albo takie
podkłady w piance czy w sprayu, ale ubaw. No i ostatnio: jakieś kąpielowe
desery, budynie do ciała itp... Co jeszcze takiego dziwnego jest, o czym
zapomniałam?
Obserwuj wątek
    • katija1 Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 16:36
      dla mnie śmiechu warte są peelingi do różnych części ciała..osobne do ciała,
      stóp, rąk...

      Ale przeciez popyt nakręca podaż. są chętni więc produkują coraz to
      nowsze "cuda"...
      • Gość: maxi Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 17:34
        A dla mnie szczyt naciągactwa to bazy pod podkład, bazy pod pomadkę, bazy pod
        cienie itp. To zbędne obciążenie skóry.
        • maga19 Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 17:41
          A dla mnie serum na cellulit i na to, dla lepszego działania jeszcze krem.
          Traci się kupę czasu na wtarcie podwójnej ilości (o podobnym składzie, tylko o
          innej konsystencji). Zawsze można kupić tylko jedno, ale mamią, że podwójna
          dawka zadziała skuteczniej :) M.
          • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 17:43
            Kiedys czytałam, że nie ma sensu skóry smarować więcej niż 2 kosmetykami, bo po
            prostu ich nie przyjmie.
        • Gość: nesira Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.chello.pl 10.03.05, 08:44
          Zbędne obciążenie? Na moich powiekach bez podkładu to cienie wytrzymują góra
          pół godziny. Jeżeli dla Ciebie baza jest zbędna to się ciesz.
      • justa_79 Re: Dziwadła kosmetyczne 10.03.05, 14:23
        wg mnie osobny peeling do stóp ma sens. do twarzy też nie używam tego samego,
        co do ciała.
      • Gość: zax Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:34
        Feministki to niechciane, biedne istoty, które dorabiaja ideologię aby
        wytłumaczyć swoje niepowodzenia życiowe. chemia nie pomoże w przypadku brzydoty
        i głupoty
    • gloss Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 17:58
      Gość portalu: asiek_asiekowaty napisał(a):

      > Aż mi się śmiać chcę, jak to firmy kosmetyczne nie kombinują, jakich to
      > dziwnych nowości nie stwarzają, żeby tylko zarobić. Np. tusz dwustronny,
      > który jusz prawie każda firma ma w swojej ofercie - no czy to nie głupota,
      > żeby maziać się kilka razy i to jeszcze najpierw na biało?

      Dlaczego głupota, po prostu fajna nowinka, nie mówię, żeby maziac się tym co
      rano do pracy, ale np. na wieczorną imprezę- czemu nie?

      Albo takie
      > podkłady w piance czy w sprayu, ale ubaw.

      No faktycznie... ale ubaw..... tylko dla kogo, bo mnie to wcale nie śmieszy. Co
      jest śmiesznego w tym, że ktoś używa podkładu piankowego w pudełku, a nie super
      kryjącego w słoiczku? Dziwny tok myślenia...

      No i ostatnio: jakieś kąpielowe
      > desery, budynie do ciała itp... Co jeszcze takiego dziwnego jest, o czym
      > zapomniałam?

      Dla mnie to nie jest ani dziwne, ani śmieszne. Oj, jakieś problemy sobie
      wymyślasz.

      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 18:01
        Dlaczego od razu problemy? Dla mnie to kolejny chwyt, żeby zainteresować ludzi
        i pozyskać klientki. Czy po podwójnym tuszu rzęsy są inne? Czy zamiast podkładu
        w sprayu czy w piance nie można użyc kremu koloryzującego albo lekkiego
        podkładu płynnego? Czy nazywanie kosmetyków budyniami, kisielami, sorbetami,
        deserami nie jest śmieszne?
        • gocha221 Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 20:39
          tak jak budynie i sorbety sa dośc zabawne, jeśłi chodzi o nazwy, to zupelnie nie
          rozumiem Twojego rozbawienia podkładem w piance, zwyczjanie inna konsystencja,
          może komus odpowiada. Ja np. nie lubie kremów koloryzujących, ale nie uważam, ze
          one sa zabawne....
          • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 22:55
            Własnie - konsystencja, ale jeśli chodzi o właściwości, to chyba nic nowego,
            może wystarczy ubić sobie zwykły podkład? ;) Ale spray to już idiotyczne, jeśli
            chodzi o formę - spryskąc i zostawić...? Podkład trzeba rozprowadzić,
            delikatnie rozetrzeć (a jak pisały dziewczyny, taki spray jest wręcz
            niewygodny, bo psika toto na wszytskie strony: brudzi włosy, rzęsy,
            ubranie...). Ah a widziałam piankowego Maybelline: małe pudełeczko, a skoro
            konsystencja w rzeczywistości jest faktycznie piankowa, to musi być bardzo
            niewydajny.
            • gocha221 Re: Dziwadła kosmetyczne 10.03.05, 15:25
              owszem, pudełko nowego podkładu jest małe, pojemnośc chyba z 17 ml. Ale
              konsystencja jest tez inna po rozprowadzeniu. ja na razie wyprobowałam tylko w
              testach na reku, ale jest zupelne inny niż podkład w kremie. Wiec to nie polega
              tylko na wymyśleniu głupiej nazwy, czy konsystencji dla konsystencji. Ja planuje
              kupic na lato, bo jest lekki i robi taka ładna, pudrowa warstwę:-)
              • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 19:28
                Miałam okazję wymaziać się dzisiaj pianką. Konsystecja niespotykana, dla mnie
                niesamowita ejst ta pudrowość. Tylko duuuże ale: kompletny brak właściwości
                kryjących, nawet co do koloryzowania mam wątpliwości, bo który odcień nie
                wzięłam - każdy pasował. Poejemność 18 ml.
          • Gość: Monica Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wlb.vectranet.pl 09.03.05, 23:50
            A dla mnie to producenci robia to poprostu, żeby przyciągnać uwagę
            potencjalnego konsumenta do nowego na rynku produktu. W ten sposób jest
            niebanalnie i kolorowo. Przecież łatwiej zauważyć deser do włosów niż kolejna
            odżywkę. Poza tym często jest to poprostu metafora. Mnie to zupełnie nie
            przeszkadza. Przecież ja nie muszę się dać nać nabrać.
            • kraxa o deserach juz sie wypowiadalam w watku o Bielendz 10.03.05, 09:20
              Uwazam wymyslanie takich nazw za pretensjonalne i glupie. Czyzby prodeucenci
              uwazali kobiety za niepoprawne lakomczuchy, którym jesli sie tylko cos skojarzy
              z jedzeniem to rzuca sie na to jak oszalale?
    • margolka123 Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 18:03
      mnie to nie smieszy wcale, a wrecz sie ciesze. To swiadczy o inwencji, powodowanej checia zysku
      oczywiscie, ale moim zdaniem tak jest znacznie lepiej niz w czasach, gdy dostepnym kosmetykiem bylo
      mydlo i szampon zielone jabluszko i spiracony krem nivea w plastikowym, bialoniebieskim pudeleczku.
      Kto nie pamieta, niech rozdziera szaty nad piardami kosmetycznymi, a ja sie bede z nich cieszyc,
      razem (mam wrazenie) z calym pokoleniem +30
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 18:05
        Nie mówię - nowości, nowinki i takie dziwadła na pewno są przyjemne, ale trzeba
        na to spojrzeć z przymrużeniem oka. ;)
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 18:11
        Dla ścisłości - nie uważam, żeby to były jakieś znaczące innowacje, a właśnie
        raczej jak napisałam - przyjemne nowinki.
    • new_woman Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 18:06
      a ja widziałam w Sephorze jadalne pudry!!!

      Czyż to nie śmieszne?
      • gloss Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 18:47
        new_woman napisała:

        > a ja widziałam w Sephorze jadalne pudry!!!
        >
        > Czyż to nie śmieszne?

        Z tymi jadalnymi pudrami to dla mnie faktycznie przesada i wywalanie
        pieniędzy... może jakbym miała mnóstwo kasy i nie wiedziała, co z nią zrobić,
        to bym kupiła ;)
        Ale poza tym, jak napisała poprzedniczka, to dobrze że pojawiają się coraz to
        nowe pomysły, bo inaczej do tej pory malowałoby się powieki ołówkiem kopiowym,
        rzęsy grudowatym tuszem, a usta kiepskimi szminkami.

        A co do tuszu dwustronnego- rzęsy naprawdę są po nim dłuższe i bardziej
        wyraziste, więc to nie jest taki pic na wodę, żeby sprzedać byle co, za to w
        nowej formie :)



        • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 20:22
          To może spróbuje tego tuszu? In tak często nie używam, więc poświęcić więcej
          czasu na dwukrotne tuszowanie to chyba niezbyt duże poświęcenie. Tylko jakiej
          firmy?
          • gloss Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 21:55
            Z tych dwustronnych to chyba najlepszy ma L'oreal. Isadory mi się nie podobał,
            Bourjois średni- chociaż próbowałam go już dawno. Ale trzeba się nieźle
            namachać tymi szczotkami, żeby było pięknie ;) Przynajmniej na początku. Swoją
            drogą, baza faktycznie mogłaby być czarna, dlaczego nikt o tym nie pomyślał? :>
            • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 22:49
              Bo to właśnie taki bajer ma być. :P
            • kragmel Re: Dziwadła kosmetyczne 10.03.05, 08:15
              gloss napisała:

              > drogą, baza faktycznie mogłaby być czarna, dlaczego nikt o tym nie pomyślał?

              wtedy tusz i baza myliłyby się użytkowniczkom.
              • justa_79 Re: Dziwadła kosmetyczne 10.03.05, 14:26
                bo tusze podwójne są też fioletowe, więc czarna baza bez sensu ;)
    • Gość: kk Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.jci.com 09.03.05, 20:07
      baza pod cienie Art Deco akurat bardzo mi sie przydaje

      smiesza mnie cale serie niby-roznych kosmetykow danej firmy, ktore w praktyce
      roznia sie tylko opakowaniem

      przyklad: odzywki Pro-V (zreszta dobre) do wlosow takich, smakich i owakich; w
      skladzie maja praktycznie to samo
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 09.03.05, 20:25
        Szampony Dove maja podobno identyczny skład, ale z tego, co firma twierdzi -
        inne proporcje i one wpływają na właściwości.
    • slotna Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 20:16
      Mam taki tusz Bourjoise i przyznac trzeba, ze jest dobry, ale rzeczywiscie
      kolor bazy to idiotyzm! Chyba po to, zeby dokladniej niz zwykle pomalowac rzesy
      (zeby to biale nie przeswitywalo) i cieszyc sie, ze to tusz taki dobry, nie
      wiem. Bo niby dlaczego baza nie moze byc ciemna??
      Natomiast bazy pod podklad czy pod cienie bywaja lepsze i gorsze, ale te dobre
      sa naprawde super. Ja np. mam cere naczynkowa i zielona baza to jest to! Do
      zamaskowania pajaczkow jest lepsza niz ciezki, mocno kryjacy podklad.
    • mikams75 Re: Dziwadła kosmetyczne 09.03.05, 21:03
      mnie bawia wszelkie "uszczesliwiajace" kosmetyki.
      Bawia mnie tez euforyczne opisy na opakowaniach.
      • Gość: Misia Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.pronet.lublin.pl 09.03.05, 23:21
        no wlasnie widzialam dzis w olivii jakies opis nowej serii L'oreal "happyderm"
        cytuje" optymizm i dobre samopoczucie zagwarantuja Ci kosmetyki nawilzajaca
        happyderm! ich skladniki dzialaja podobnie jak endorfiny- hormony szczescia" ;p
        i co wy na to?:D co oni nie wymysla:)
      • Gość: virtuallady Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.rev.vline.pl 10.03.05, 09:44
        Nie zgodzę się z Tobą. Jest taki żel pod prysznic Fa Be Happy. I powiem Ci, że
        uwielbiam jego zapach. Od razu poprawia mi nastrój i pobudza mnie do działania.
        Autentycznie stymuluje mój dobry humor.
        No i co powiesz?
        • mikams75 Re: Dziwadła kosmetyczne 10.03.05, 11:13
          powiem ze nadal mnie to bawi :-)))
          ja tez mam dobry humor :-)
          i "nieszczesliwy" zel pod prysznic ;-)
    • inecita szampony "dla mężczyzn" 09.03.05, 21:05
      • vanillaice Re: szampony "dla mężczyzn" 09.03.05, 22:08
        Krem pod oczy dla i krem przeciwzmarszczkowy dla mężczyzn (30 +)-firmy Avon,
        nawet zmusiłam mojego faceta do tego żeby je stosował. :)
        • Gość: g inteligentne kosmetyki IP: 81.15.226.* 09.03.05, 22:48
          mnie zawsze troche bawia nazwy typu "inteligentny krem".
          pewnie im wyższe IQ kremu, tym droższy...

          choc nie przecze, ze moga dzialac w "inteligentny" sposob
        • kragmel Re: szampony "dla mężczyzn" 10.03.05, 08:17
          eeee a dlaczego kosmetyki dla mężczyzn są dziwadłami?
          • Gość: agni Re: szampony "dla mężczyzn" IP: *.chello.pl 10.03.05, 08:44
            mam wrażenie że kosmetyki "dla panów" mają nieco odmienny skład...więcej
            różnych składników antybakteryjnych etc., np olejek z drzewa
            herbacianego...oczywiście, nie każdy facet tego akurat potrzebuje, ale weźcie
            pod uwagę, ze są i tacy, którzy wstydza się sięgać po niektóre "damskie"
            kosmetyki, a np klopoty ze skóra mają... odstręcza ich typowo "damski"
            kosmetyczny zapach i inne szczegóły...
            oczywiscie, wielu z nich nie sięgnie również po typowe "męskie" ale to juz inna
            sprawa...
            w kazdym razie mniejszym dziwadłem sa męskie kosmetyki, niz te wszystkie
            pretensjonalne budynie, desery i inne cuda...
            a tak na marginesie, ja wole, zeby mój mial swoje osobne kosmetyki a nie
            wsadzał mi paluchów w mój najlepszy krem i jeszcze narzekał, ze smierdzi, a ma
            do tego szczęscie wyjątkowe, ostatnio wyszorował sie moim najdroższym z calej
            palety żelem, oszczędzanym do konkretnych perfum i jeszcze zwierzyl mi sie z
            rozbrajającą szczerością, że "strasznie to śmierdzi, ale nic innego nie mógł
            znaleźć", a na wannie 15 innych żeli oczywiście stoi, w tym takie o neutralnym
            zapachu! (do tej pory preferował mydło w kostce i narzekał ze ma skore
            wysuszona i taki był efekt rozmowy uswiadamiającej chłopa, że zele pod prysznic
            sa jednak dobrym wynalazkiem...wrrrr)
    • Gość: Iza asiek asiekowaty IP: *.d.pppool.de 10.03.05, 00:41
      zamiast nowosci kosmetycznych, to slownik ortograficzny by sie Tobie przydal
      • Gość: setorika czepiasz się IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.05, 00:50
        czego chcesz od dziewczyny, literówki to nie ortografia, zdarza się, jak się
        szybko pisze, że wstukasz literke obok albo zapomnisz ogonka, to częste tutaj,
        ale Ty chyba rzadko tu zagladasz
        • Gość: asiek_asiekowaty Re: czepiasz się IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 00:58
          Dziękuję. :) Dokładnie - robię mnóstwo literówek, niektóre u mnie są już
          standardowe (ejst zamiast jest, rpz zamiast prz). I czasem coś nie styka,
          mam "wyru..ą" klawiaturę, muszę w nią bębnić, żeby czasem coś wyszło. :)
    • Gość: Lilu Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 09:15
      A ja lubię te wydziwianie i nowości :) Lubię iść do drogerii popatrzeć na setki
      kolorowych pudełeczek, słoiczków, pojemniczków. Przynajmniej człowiek ma wybór.
      Sama pamietam krem nivea, perfumy "być może" i pastę fluorodent ;) Nie rzucam
      sie na nowinki, ale to miłe, że firmy prześcigają się w umilaniu nam życia :)
      • Gość: KA Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 20:52
        Oj, dziewczyny, przesadzacie. Fajnie jest od czasu do czasu kupić jakiś fajny
        kosmetyk - nawet o dziwnej nazwie i konsystencji. Jakby wszyscy byli tacy
        praktyczni jak niektóre z Was, to w sklepach kosmetycznych półki pełne by były
        szarego mydła. Gdzie Wasza fantazja? Wstajesz rano i myjesz twarz mydłem bez
        zapachu i koloru (przecież to też wymysł jakiegoś marketingowca-naciągacza).
        Potem oleisty podkład na twarz (dostępny w 2 odcieniach - po co ktoś miałby
        wymyślać więcej-zbyteczne naciagactwo). Tusz w grzebyku (no bo te wszystkie
        szczoteczki to też wymysł...). Przykłądy można mnożyć.Koszmar! Wiecie, to ja
        już wolę "2-etapowy" tusz, podkład w piance, cienie "na mokro" i inne
        wynalazki...
    • justa_79 Re: Dziwadła kosmetyczne 10.03.05, 14:30
      dla mnie też te wszystkie bazy to naciąganie. nie można zrobić tuszu na tyle
      dobrego, żeby wydłużał i pogrubiał tak dobrze, jak tusz z bazą? nie można
      zrobić podkładu albo cieni tak dobrych, żeby były trwałe bez bazy? pewnie, że
      można. tylko po co, skoro klientka może zapłacić za 2 kosmetyki zamiast za 1...
      podobno jest już nawet materiał na nierwące się rajstopy, tylko jakoś nikt nie
      chce takich sprzedawać. zgadnijcie, czemu ;)
      • Gość: ziereal do justy IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.05, 15:00
        mozna :).
        ale sa to tusze odpowiednio drogie, tak jak i cienie, do ktorych baza nie jest
        potrzebna, kosztuja odpowiednio duzo (chanel, dior, lancome).
        Akurat baza pod cienie jest opłacalna, bo kosztuje ok 30-40zl, a potem mozna
        dzieki niej kupowac cienie za 4-10zl i kazdy bedzie sie trzymal jak te za
        100zł :-).
        Dwustronne tusze, to sredni wynalazek, aczkolwiek jest cos takieg jak baza pod
        tusz, osobna, cils booster lancome i jest genialna.
        • kraxa taak, to ciekawe? 10.03.05, 15:03
          To dlaczego równiez te "doskonale" marki posiadaja w swoim asortymencie bazy
          wszelkiej masci. Przeciez na chlopski rozum to wysyla do klientki komunikat pod
          tytuBem "nasz produkt nie jest wystarczajaco dobry sam w sobie, wprawdzie
          kosztuje 200 zl, ale kupujac go musisz sie liczyc z dodatkowym kosztem zeby byc
          w pelni zadowolona".
          • justa_79 Re: taak, to ciekawe? 10.03.05, 15:19
            ja tak to właśnie odbieram, "nasz produkt jest taki sobie, więc najlepiej kup
            pod niego bazę" ;) no i prozaicznie - czasu mi po prostu szkoda na malowanie
            rzęs 2 razy bazą, 2 razy tuszem... skoro innym tuszem mogę taki sam efekt
            osiągnąć w 1-2 pociągnięciach.
            • Gość: ziereal Re: taak, to ciekawe? IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.05, 15:21
              Ale nie spotkalam jesczze takiego tuszu, ktory by tak ladnie wydluzal jak z
              baza Lancome :-).
              W przypadku cieni Chanel itp, moim zdaniem, naprawde baza nie jest porzebna,
              baza do dodatkowy gadzet.
              • justa_79 Re: taak, to ciekawe? 10.03.05, 15:44
                ja nie mogę używać tuszy b. wydłużających, bo noszę okulary ;) wydłużenie
                wystarczy mi średnie, ale tusz musi pogrubiać, nie sklejać, a ogólny efekt musi
                być widoczny.
    • oluszka1 Dla każdego coś miłego;) 12.03.05, 19:27
      Fajnie, że choć część z nas jest swiadoma tego co wokół nich knują producenci
      kosmetyków!
      Tyle, że każda z nas ma rację: są rzeczy, które mają być tylko gadżetem dla
      znudzonych dziewczynek potrzebujących nowej zabawki. Ale parę z tych pomysłów
      da się wykorzystać i czasem nawet się sprawdzają - ale podkreślam: czasem. A że
      mają głupie nazwy, to już chyba drobiazg, prawda? Tylko najpierw sobie takie
      wynalazki sprawdźcie nie tylko pod kątem krycia, odcienia etc., bo reakcja na
      niektóre z nich wygląda napraaaaawdę malowniczo: skrzyżowanie misia pandy z
      chomikiem ogladane przez tydzien w lusterku:).
    • Gość: naina Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.05, 20:43
      Przegladalam dzisiaj nowy katalog Avonu i wymyslili cos takiego jak "scrub
      korygujacy do ciala" po uzyciu samoopalacza w czasie nie dluzszym niz 4 godz
      dla wyrownania i kontrolowania opalenizny z tubki trzeba sie natrzec tym
      scrubem i splukac.To mnie akurat rozsmieszylo,bo pewnie wystarczy zrobic
      peeling i efekt bedzie taki sam,chodzi po prostu o to by efekt opalenia nie byl
      tak intensywny.Z drugiej strony im wiecej takich pomyslow tym
      lepiej,przynajmniej mamy wybor,a swoja droga to wszelkie pianki i sorbety
      uwielbiam,szczegolnie firmy Aquolina:)Pozdr!
    • ladyblue Re: Dziwadła kosmetyczne 12.03.05, 21:24
      mojego "ulubieńca" nikt nie wymienił ;P

      w kategorii an dziwadło bezapelacyjnie wygrywa TopModel Jeanne Phiaubert (nie
      ręcze za poprawność nazwy) - dwuczęściowy preparat, który najpierw nakładamy an
      tyłek żeby tłuszcz stamtąd uciekł a potem na biust żeby tam przypełznął
      :))))))))))))))))))))))
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: Dziwadła kosmetyczne IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 12.03.05, 22:54
        Buhahaha, ale odjechane. :D:D:D:D:D Pierwsze słyszę, ale pomysł pierwszorzędny,
        tylko pogratulować inwencji producentowi. :D:D:D:D:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka