Dodaj do ulubionych

uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama

IP: *.catv.net.pl 23.05.05, 19:51
dziewczyny, pomozcie, naprawde uzaleznilam sie od jedzenia to nie jest zwykle
obzarstwo to jest uzalenienie, dzialam wbrew sobie, nie chce a mimo to siegam
do lodowki i wyciagam z niej kolejne rzeczy, nie moge powiedziec ze jestem
gruba, ale w ten sposob, w tym tempie jedzenia szybko taka bede, czy ktoras z
was tez czuje to co ja, ze jedzenie stalo sie nalogiem? jak sobie radzicie ze
soba, co robicie zeby po raz kolejny nie siegnac do lodowki, ja juz do siebie
nie mam sily :[
Obserwuj wątek
    • morganna Re: uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama 23.05.05, 19:58
      ja tez tak mam...ale tylko czasem. sa okresy w ktorych nie potrafie sie
      powstrzymac i jem wszystko a pozniej sie odchudzam i na jakis czas wracam do
      normy. z twoich słow wynika ze masz ten problem od niedawna...zastanow sie
      dlaczego to sie pojawilo. masz jakies naowe problemy( ja jem zawszejak mam doła
      albo zły humor), a moze bierzesz jakies tabletki antykoncepcyjne(one czessto
      zwiekszaja apetyt) co moze powodowacu ciebie takie stany.... zawsze mozesz
      zgłosic sie do specjalisty bo moze jest jakies inne podłoze takiego
      niepochamowanego apetytu.a moze poprostu tak masz i muisz nad soba zapanowac.
      to jest do zrobienia. trzymam za ciebie kciuki
      • Gość: coconut Re: uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama IP: *.catv.net.pl 23.05.05, 20:16
        nie wiem w sumie czemu tak się dzieje, nie jest to na pewno od tabletek,
        stresow tez olbrzymich nie mam, takie jak kazdy, nie wiem skąd te napady, wiem
        ze mam wyrzuty sumienia po tym jak potrafie na jeden raz zjesc nawet kanapek, a
        najgorsze jest to ze nie moge sie pohamowac od jedzenia wieczorem, studiuje
        wieczorowo wiec jak wracam do domu to zazwyczaj jest po 21:00, zdarza mi sie
        jest NAWET PO 23:00 !!! Zaczeło się to juz jakis czas temu ale w miedzy czasie
        mialam okres odchudzania sie i czulam ze schudlam, dlatego potem znow chyba
        czulam sie usprawiedliwiona ze jem wiecej "BO MAM MIEJSCE", "BO RAZ CZY DWA
        WIECEJ NIE ZASZKODZI zjesc" i tak to jest codziennie, mysle sobie "od jutra
        bede jadla mniej a dzis sobie zrobie ostatnią większa kolacyjkę". Przerażam
        sama siebie nigdy nie miałam nadwagi, najwięcej w swoim życiu ważyłam kg, ale
        teraz to się nie ważę wcale, tak jak mówię narazie jest jeszcze ok, ale na moim
        brzuchu już jakiś czas temu pojawiły się spore oponki itd, jedyn słowem coś
        okronego, mówię wam to jest nałóg, paliłam kiedyś to wiem jak to jest
        • Gość: coconut Re: uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama IP: *.catv.net.pl 23.05.05, 20:17
          tam na gorze mialo byc ze potrafie na raz zjesc nawet SZESC kanapek
          • Gość: coconut Re: uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama IP: *.catv.net.pl 23.05.05, 20:28
            no nawet teraz tak mialam, wstalam od komputera i na widok kuchni juz mialam
            chec isc i cos zjesc, doslownie "slysze" w glowie "no przeciez nic sie nie
            stanie", a jadlam niedawno, nie jestem glodna (tym razem sie powstrzymalam
            powiedzialam sobie nie no bez przesady) ja po prostu chyba musialabym miec non
            stop cos w ustach (ale guma do zucia odpada juz mi sie niedobrze robi na mysl o
            gumie do zucia strasznie duzo jej zuje jak tylko wychodze z domu to non stop),
            a najbardziej mi "wstyd" bo i moj facet zauwazyl ze przytylam tzn nic nie mowi
            zlego o tym, ani nie daje mi odczuc ze jestem mniej atrakcjyjna, co to to nie,
            ale wiecie, kazda z nas chcialaby bycsexy itd, a nie nagle w ten sposob
            zaskakiwac ukochanego
    • Gość: monia Re: uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama IP: *.fanet.pl / 213.25.178.* 23.05.05, 20:00
      Mam to samo uczucie co ty.... Przez ostatni rok przytyłam ponad 8 kilo!!! I
      czasami nie jestem w stanie nad tym zapanować. Jem i jem i ciągle mi mało...
      Chociaż jestem najedzona to jem dalej. Ostatnio jednak postanowiłam się za
      siebie wziąść. W lodówce zagościły ważywka i owoce, z normalnego pieczywa
      zrezygnowałam- jem vase albo wafle ryżowe, niekóre produkty mięsne zastąpiłam
      soją, jem więcej ryżu zamiast ziemniaków i makaronów, mleko 0,5% i w małych
      ilościach, a do picia to zazwyczaj woda. Duuuużo wody:) Nawet koło 3litrów
      dziennie. No i jeszcze soczki owocowe ale najlepiej takie wyprodukowane w
      domciu:) Zaczęłam też ćwiczyć i staram się organizowac sobie czas by nie myśleć
      o jedzeniu. A jak już koniecznie musze coś wszamać no to mam w pogotowiu
      marcheweczkę albo jabłuszko:D
      • Gość: treespirit Re: uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.05.05, 20:13
        Dziewczyny, to co opisujecie brzmi jak typowa nerwica natrectw (lub inaczej
        zachowanie kompulsywne), a takowe zawsze maja glebsza i powazniejsza
        przyczyne...

        Podaje linki, ktore moga byc wam pomocne:
        pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_obsesyjno-kompulsywne
        portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=292&sid=38f7f54cb844ae61fcc97aaa3cb3414b

        Pozdrawiam!!
    • Gość: coconut Re: uzaleznilam sie, nie chce byc w tym sama IP: *.catv.net.pl 23.05.05, 23:48
      podbije moze ktos jeszcze ma podobny problem
      • kropekuk A ja was chetnie utule, kochane lakomczuszki... 24.05.05, 05:45
        Dziadek mi mowil, ze jak kobietka kocha lasowac, to kocha i kochac ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka