Dodaj do ulubionych

dodatki, gratisy

24.08.05, 09:57
wczoraj kupowalam w Leclercu na stoisku Inglota cień. Zapłaciłam, wzięłam
pudełko z cieniem, schowałam do torebki. Przyszłam do domu, wyjęłam, a na
opakowaniu jest napisane: aplikator gratis, więc byłam przekonana, że on
będzie tam wewnątrz. Ale niestety po otwarciu okazało się, że żadnego
aplikatora nie ma. Ale tak to już chyba jest, że o gratisy trzeba się
upominać. Kiedyś w gazetce rossmannowej przeczytałam, że do jakiegoś tam
kosmetyku Garniera torebka gratis. A że akurat te kosmetyki mi odpowiadają,
to podeszłam do kasy własnie z czymś tam Garniera i tak czekam, kiedy pani
przy kasie zaproponuje mi tę torebkę. Ale nic nie usłyszałam. Zapłaciłam i
zapytałam o tą torebkę, a pani tak zagląda gdzieś tam na dół po czym krzyczy
gdzieś: "Anka, nie mamy już tych torebek, prawda?". Pani Ania odpowiada, że
nie. Natomiast pani przy kasie widząc moje spojrzenie zaproponowała mi jakąś
piankę do włosów wyjętą gdzieś spod kasy. Zapewne z innego gratisu. Smutne
to, nieprawdaż?
Obserwuj wątek
    • gocha221 Re: dodatki, gratisy 24.08.05, 11:20
      Ale to typowe w Polsce.
      Przeciez te tysiace próbek itp rzeczy na allegro nie biorą sie z nieba:-)))

      Ja miałam podobna sytuacje w Rossmannie, kupowałam ulubiony żel palmolive z
      serii Aroma, w gazetce było info, ze dodaja świeczke zapachowa do każdego żelu.
      Przy kasie pani nawet nie drgneła, więc mysle sobie zapytam, niby głupota,ale
      czemu ona ma ja dostać. Pani z obrażona mina stwierdziła ze chyba nie ma,ale
      pogrzebała i wyciagneła z miną kelnerki z "Misia", kiedy podaje kaszę gryczaną:-))

      natomiast w EuroAptece przy całkiem sporych zakupach kosmetycznych zapytałam o
      probkę kremu Rosaliac, bo chciałam go koniecznie przetestowac przed ew. zakupem.
      Pani stwierdziła ze chyba juz nie ma, po czym otworzyła wielką szufladę pełną
      próbek LRP. Bez problemu znalazła właściwą.
      • Gość: maxi Re: dodatki, gratisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 11:36
        Jejku nie trzeba sie pie...z tymi durnymi babami. Jak sie nie upomnicie o swoje
        to nie dostaniecie. Ja bez pardonu, nawet nie kupujac wchodzę do apteki lub
        perfumerii i proszę o próbkę. Nigdy mi nikt nie odmówił a nawet jedna aptekarka
        ściągneła mi próbki z odległej apteki. Oczywiscie nie biore próbek tylko aby
        żeby brać bo i tak poniewierają mi się po domu. Ale jak przymierzam sie do
        jakiegoś zakupu zawsze przedtem śmiało proszę o próbkę. Polecam wiec podejscie
        bardziej konsumpcyjne i nie bedziecie sie już denerwować.
        • Gość: elvie Re: dodatki, gratisy IP: *.77.classcom.pl 24.08.05, 14:50
          kupowalam roz do policzkow. mialam juz wybrany odcien i nie chcialam innego. po
          drodze mialam (na wielopolu, jakby ktos byl z krakowa) taki maly,
          nieco "zapyzialy" sklep kosmetyczny. za to wlascicielka pretendowala do roli
          ksiezniczki. po 3 sekundach przygladania sie palecie, zapytaal, czy mam zamiar
          kupic. juz mnie to rzzloscilo, ale powiedzialam, ze tak(mialam wyjatkowo dobry
          dzien;)wyjela roz-nie w kartoniku byl-ja pytam o pacynke do tego rozu, bo byl
          to roz inglota, a oni zawsze daja gabeczke. a ksiezniczka na to, ze nie ma do
          tego nic,ale moze mi sprzedac takie "sliczne" pozlacane pedzelki. podziekowalam
          za nie, wzielam roz i poszlam. w domu patrze-pisze na pudelku (co bylo
          zaklejone cena)ze aplikator gratis.
          i w tym momencie myslalam, ze pekne ze zlosci.do nakladania rozu uzywam pedzla,
          a te gabeczki zazwyczaj bierze sobie siostra.
          ale niby dlaczego tej babie mam kase nabijac i ofiarowywac jej prawnie nalezace
          do mnie glupie gabeczki;).poszlam na drugi dzien, a dodam mialam gorszy humor
          niz poprzednio, i jej wygarnelam:))
          wtedy kupowalam po raz pierwszy roz, dlatego nie bylam wystarczajaco stanowcza
          w proszeniu o aplikator, bo nie bylam pewna, ze cos daja, a jedynie
          przypuszczalam.
    • super.kinia Re: dodatki, gratisy 24.08.05, 18:27
      GC Warszawa: dziś kupiłam cienie Inglota i pani sama podala mi te aplikatory.

      Rossmann - kupowałam tylko jedzenie dla kota -ok 10zł i dostałam 4 próbki kremu
      Neutrogeny - bardzo sie ucieszyłam, bo własnie ten krem mi się konczy.

      Apteka - poniedziałek - zapytałam o probkę kremu oliwkowego, w aptece nie mieli,
      ale w zamian dostałam próbki jakiegoś zblizonego.

      Ale, są tez miejsca i ekspedientki, które nie dadzą tego gratisu, zeby nie wiuem co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka