IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.05, 19:26
zczelam kuracje ..spirytusem...smaruje nim buzie na noc i zero kermu-juz po 2
dniach widac efekty-krostki znikaja a wagry sam wychodza na wierz,teraz
zastanawiam sie czy warto bylo wydawac majatek na Diora i Lancome..skoro
zwykly spirytus kosmetyczny mi pomogl:]


pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • magdzie Re: spiryt;) 25.08.05, 19:29
      !!! mammamia!!! wiesz co bedziesz miala z cera za lat kilka... spirytus dziala
      dosc gleboko skory... dzizyz!!!
      polecam plyn Adonis i Afrodyta, regularnie mycie zelem oczyszczajacy,, maseczki
      z ekstr.z drzewa herbacianego. litosci!!!
      • Gość: anke Re: spiryt;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.05, 19:35
        naprawde tak uwazasz?ja mam strasznie tlusta skore i naprawde widze efekty
        jakich nie bylo po zadnym kremie-a o dziwo taka kuracje polecil mi lekarz:/
        • magdzie Re: spiryt;) 25.08.05, 19:41
          to jest kuracja, ktora przyniesie szybkie efekty, ale zniszczy Twoja skore na
          dlugie lata. chcesz miec cere jak rodzynka w wieku 30 lat? nie sadze.
          zmien swoja diete, oczyszczaj skore, rob regularne (ale nie ostre) peelingi,
          stosuj maseczki.
          polecam takze mydlo siarkowe (Barwa) cena ok.4zl
          • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:04
            Ja takze uzywam spirytusu salicylowego codziennie bo chyba raczej mam tlusta
            cere i jest super-wypryski znikaja szybko dobrze je wysusza....mi takze polecil
            to lekarz i uzywam jakies 2 lata jak nie wiecej.....i nie uwazam zeby cos mialo
            mi sie zlego stac z cera jak kazde kosmetyki sa na bazie alkoholu....ja go
            polecam choc zaraz kazdy mnie pojedzie ale chyba mam prawo do wlasnego zdania
            co nie??????????Pozdrawiam akne
    • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:05
      sory anke pozdrawiam
      • Gość: anke Re: spiryt;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.05, 23:16
        ufff..dzieki:]juz myslalam ze moj dermatolog jest do nieczego:].Faktycznie
        buzia jakos nie zmianila struktury;).Bede stosowala..zobaczymy.
        pozd.
        • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:23
          na pewno nie pozalujesz bo miom zdaniem jest to najlepszy produkt na wypryski a
          pozatym super oczyszcza twarz z brudu jak nic innego....wez dla przykladu umyj
          twarz mydlaem lub tonikiem a po tym przetrzyj spirytusem i zobaczysz ze po
          mydle toniku czy innych kosmetykach do mycia twarzy i tak bedzie ona brudna i
          zanieczyszczona a spirtus wyczysci ja do konca....pozdrawiam goraco
          • magdzie Re: spiryt;) 25.08.05, 23:24
            hehe...wam sie dziewczyny chyba w glowach poprzewracalo:)))
            powaga- pekam ze smiechu przy kompie:)
            • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:25
              poprzewracalo to sie chyba tobie ......idz do lekarza i sie spytaj bo chyba nie
              mozliwe zeby dwoch lekarzy sciemnialo
              • magdzie Re: spiryt;) 25.08.05, 23:27
                jasne:)
                nalej spirytus na rane-zobacz co sie z nia dzieje.
                a teraz wyobraz sobie jak dziala na Twoja skore.
                sorry, ale ja wymieklam.
                w jakim jestes wieku?
                jaki lekarz Ci to powiedzial?
                • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:29
                  spirytus wysusza skore i oczyszcza ja jezeli tego nie wiesz to ci
                  tlumacze.....pozatym wiek ma tu gowno do tego a pozatym tobie nikt nie kaze
                  tego sprawdzac na wlasnej skorze wiec w czym problem....pojdz do dermatologa i
                  sie spytaj bo chyba gineklog mi tego nie powiedzial
                  • magdzie Re: spiryt;) 25.08.05, 23:33
                    LOL, to traktuj sobie swoje cere tym spirytem. mi to i tak lotto czy Ty go
                    bedziesz pila w czystej postaci.
                    nie tylko oczyszcza ( to wiem) ale i totalnie wysusza ( i to takze wiem, a Ty
                    nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji).
                    Ty sie chyba pijanego ornitologa radzilas co orły z opresji ratuje.
                    • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:35
                      pijana to chyba ty jestes a nie lekarz zorientuj sie najpierw u lekarza a potem
                      sie wypowiadaj.....
                      • magdzie Re: spiryt;) 25.08.05, 23:36
                        traktowanie skory twarzy spirytusem jest conajmniej niepowazne. zauwaz, ze
                        kosmetyki nie zawieraja sie TYLKO z alkoholu. do zobaczenia za 10 lat.
                        • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:39
                          o ile dobrze wiadomo to spirytusem sie takze oczyszcza rany.....a ja nie tylko
                          musze twarz myc spirytusem jak mam wypryski.....pozatym widac ze gowno na ten
                          temat wiesz bo lekarzem nie jestes
                          • magdzie Re: spiryt;) 25.08.05, 23:41
                            barbi- Ty jestes 100 lat za różowymi murzynami.
                            mileog wieczoru.
                            dermatolog, ktory zna sie na rzeczy polecilby Ci coz zupelnie innego.
                            • barbi20 Re: spiryt;) 25.08.05, 23:46
                              to duzo mialas do powiedzenia .....bo tak naprawde nic o tym nie wiesz
                              pozdrawiam dobrze poinformowanych ktorzy uwazaja ze sa madrzejsi od lekarzy
                              • magdzie tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:48

                                • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:49
                                  widac ile masz do powiedzenia....mimo wszystko pozdrawiam
                                  • magdzie Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:50
                                    to co mialam do powiedzenia w tym temacie napisalam w moich kilku pierwszych
                                    postach.
                                    • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:51
                                      nie mam zamiaru sie z toba klocic jak chcesz to kloc sie z lekarzem.....podac
                                      adres
                                      • magdzie Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:53
                                        bezokolicznikami to mozesz walic ale jak bedziesz pracowac w przychodni dla
                                        zwierzat. na forum staraj sie zadawac pytania w formie osobowej. inaczej
                                        rozumiem klotnie. ja sie juz wypowiedzialam an temat oczyszczania cery na
                                        poczatku watku.
                                        • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:56
                                          i tak uwazam ze nie masz racji ......pozatym jak jestes taka madra to moze mi
                                          wytlumaczysz do czego np na pogotowi albo w szpitalu uzywaja spirytus
                                          salicylowy????
                                          • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:56
                                            bo chyba nie do podcierania pupy?? bo przeciez tam tez nie wolno bo zbyt wysuszy
                                          • magdzie Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:56
                                            do odkażania ran.
                                            a nie do walki z tradzikiem.
                                            • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:57
                                              sama zaprzeczasz to co wczesniej napisalas bo przeciez uwazasz ze na rany lac
                                              nie wolno.....ohhhhh....te madrale
                                              • magdzie Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 26.08.05, 00:01
                                                >>>>>nalej spirytus na rane-zobacz co sie z nia dzieje.
                                                a teraz wyobraz sobie jak dziala na Twoja skore.<<<<
                                                w tym fragmencie nie przecze zasadnosci stosowania spirytusu do odkazania ran,
                                                probuje tylko zademonstrowac, iz dzialanie spirytusu robi spustoszenie ze skora,
                                                nie tyle ja nieodwracalnie niszczy co okropnie wysusza. dor an owszem.
                                                ale teraz wyobraz sobie co sie dzieje z delikatna skora twarzy jak polejesz ja
                                                spirytusem?
                                                on Ci bedzie ja wypalal, spowoduje mikrouszkodzenia, na razie niewidoczne dla
                                                oka, ale pozniej zoabczysz, ze wartwy skore, ktore odpowiadaja za elastycznosc
                                                beda uszkodzone.
                                                • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 26.08.05, 00:03
                                                  to moze mi powiesz po co lekarze to polecaja jak jestes taka wyuczona co??
                                                  • magdzie Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 26.08.05, 00:04
                                                    spirytus stosuj punktowo, nie przemywaj nim calej twarzy.
                                                    na dalsza dyskusje nie mam czasu ani ochoty-jak grochem o sciane.
                                                  • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 26.08.05, 00:05
                                                    gdzie to wyczytalas w telegazecie??
                                                  • mila1009 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 26.08.05, 13:38
                                                    W telegazecie? Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku...
                                    • Gość: anke Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.05, 23:58
                                      hej dziewczyny...:)
                                      zaczynam zalowac ze ten watek zalozylam..to nie kwesti atego czy dobre cy zle-
                                      dostalam odpowied zod barbi ze tez tego uzywa,wiem ze moj lekarz by mi krzywdy
                                      nie zrobil.Magda ma swoje zdanie i je sznuje...bez sensu sie klocic...
                                      Zgoda!!!:()
                                      • barbi20 Re: tak, ja tez lubie zielone pomarancze. n/t 25.08.05, 23:59
                                        bo wiesz ona jest madrzejsza od lekarza to co na to poradzic
                          • Gość: hehe Re: spiryt;) IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 09:28
                            baby sie kłócą hehe ...jak jej pomaga i jest zadowolona? to w czym problem? a
                            jak niektóre dziewczyny siedzą non stop w solarium to jakos żadna nie powie im
                            ze sobie maksymalnie skóre niszczyą i wysuszają itp itd tylko powie sie
                            koleżance"o..jak ślicznie wyglądasz!! jestem zachwycona.... :/" nikt sie nie
                            czepia osób króe mają problemy ze skórą a nic z tym nie robią...:/ i tego tez
                            nie rozumiem...ja przez kilka lat stosowałam maseczki, żele, toniki itd itd...i
                            gó.. pomogło..poszłam do dermatologa i przepisał mi właśnie lek na bazie
                            spirytusu...(ok 60-70%)..i co .pomogło..=) wiadomo ze sie go przez 2 lata nie
                            powinno używac...mi.jednorazowa kuracja pomogła i mam spokój do dziś :):)
                            pozdrawiam
    • polojama Re: spiryt;) 26.08.05, 00:19
      Ja też jestem na nie :-( Chodzi mi o to, że spirytus salicylowy to 2% roztwór
      kwasu salicylowego w alkoholu etylowym. I to właśnie o ten alkohol tu chodzi.
      Kwas salicylowy dla skóry trądzikowej jest super, ale ten alkohol to same
      minusy - wysusza niemiłosiernie, przez co skóra wariuje z nadprodukcją sebum
      (przypadek koleżanki, która tez uwierzyła w cudowne działanie spirytu :-)
      Efekt - miała naprawdę zniszczoną skórę.
      Może jednak coś innego?
      Pozdrawiam.
    • Gość: justy Re: spiryt;) IP: 213.241.34.* 26.08.05, 00:33
      najbardziej prawdopodobny scenariusz wygląda tak: szybka poprawa, a potem
      spektakularne pogorszenie. (nadprodukcja sebum, łuszczenie, wysuszenie,
      podrażnienia itd)
      • barbi20 Re: spiryt;) 26.08.05, 00:53
        sklad:
        acidum salicylicum
        ethanolum
        aqua

        dzialanie:
        srodek odkazajacy o slabym dzialaniu oraz keratoplastyczny

        wskazania:
        odkazanie skory, otarcia naskorka, tradzik, lojotok, pielegnacja skory osob
        unieruchomionych

        sposob uzycia:
        przecierac skore tamponem lub wacikiem nasaczonym preparatem

        ostrzezenia:
        srodek do uzytku zewnetrznego. zastosowanie na wieksze powierzchnie ciala lub
        przypadkowe wypicie powoduje obnizenie zdolnosci obslugi maszyn i prowadzenia
        pojazdow. chronic oczy.


    • Gość: Marta Re: spiryt;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:25
      Witam, jestem dermatologiem. Przeczytałam przypadkowo ten wątek i potem jego
      rozwinięcie. W żadnym razie nie polecam spirytusu na całą twarz! Dziewczyny
      mają rację, teraz pomoże, ale efekty długiego stosowania nie będą najlepsze. Po
      pierwsze spirytus bardzo wysusza i nadaje się tylko! do punktowego stosowania,
      po drugie - mimo że odkaża, goi i dezynfekuje, działa bardzo drażnąco na
      pierwszą warstwę naskórka, na skórę właściwą - dziala mniej więcej jak dość
      silny kwas. Lepiej więc nie przesadzać z jego stosowaniem.To taka moja
      rada... :)Pozdrawiam.
      • magdzie Re: spiryt;) 26.08.05, 09:28
        wreszcie zawodowy komentarz:)
        ja juz myslalam, ze kto jakas podpucha... chociaz kto wie.
        pzdr.:)
        • Gość: Marta Re: spiryt;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:35
          Nie podpucha :) Naprawdę dermatolog :)
          • magdzie Re: spiryt;) 26.08.05, 09:43
            nie nie;)))
            ja o podpuszczanie podejrzewam barbi;)) nie Ciebie;))
            • barbi20 Re: spiryt;) 26.08.05, 11:18
              ja tez moge wejsc tu jako gosc i powiedziec ze jesetm ginekologiem,
              kardiologiem itp. radze udac sie do dermatologa w swoim miescie
    • Gość: Edyta będziesz miała zniszczoną cerę, przesuszoną, IP: *.nowiny.net 26.08.05, 11:23
      wypaloną, zniszczoną strukturę skóry. Już za jakiś czas bedziesz wyglądała
      jakbyś miała 100 lat. Gratuluję beznadziejnego pomysłu.
      • magdzie Re: będziesz miała zniszczoną cerę, przesuszoną, 26.08.05, 11:24
        ja radze poczytac wypowiedzi niejakiej barbi.
        dziewcze jest niereformowalne.
        • Gość: Edyta ja mówie z własnego doświadczenia IP: *.nowiny.net 26.08.05, 12:18
          był czas kiedy sama tą metodę stosowałam. I nie musze słuchac opini jakiejś
          dziewczyny, by wiedzieć, że jest to szkodliwe. Ten jej lekarz to najwidoczneij
          człowiek starej daty, w końcu kiedyś też były polecane na krostki, dla tłustej
          cery alkoholowe toniki, a teraz mówi się by wybierać te bezalkoholowe, albo z
          bardzo mało jego zawartością. Ja po kuracji spirytusem też miałam cerę
          ładniejszą - przez jakiś czas. Potem zaczał się dramat, skóra przepalona,
          wysuszona tak bardzo, że tworzyły mi się zmarszczki, nawet na policzkach. DO
          tego przyszły jakieś plamy, ciemne, widoczne tak bardzo, że nie dało sie ich
          niczym zakamuflować. Przez własną głupotę zniszczyłam sobie skórę do tego
          stopnia, że później musiałam 2 lata leczyć się , chodziłam na laser, wydałam
          mase pieniedzy by wrócić do poprzedneigo stanu. Dzis juz tej metody nikomu nie
          polecę, dwa najpiękniejsze lata mojej wczesnej młodości zmarnowałam sobie przez
          własną głupotę.
    • Gość: Marta Re: spiryt;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:24
      Oczywiście ja też radzę wybrać się do dobrego dermatologa "na żywo". Nie
      twierdzę,że jak ja jestem dermatologiem, to macie mnie słuchać i że doradzę i
      pomogę przez internet. Takie rzeczy wymagają obejrzenia, czasem nawet badań.
      Przez internet to można tylko coś zasugerować a nie zbadać. Mimo to, spirytusem
      się nie katujcie. Mówię serio :)
      • shipa Re: spiryt;) 26.08.05, 17:30
        Cóż, gdyby spirytus był takim rewelacyjnym lekiem na trądzik, to żadna z nas nie pisałaby rozpaczliwych postów typu: co robić, gdy mam trądzik. To raz.

        Druga rzecz: gdzie używa się spirytusu do dezynfekcji ran? W Pogotowiu? Coś Wam się chyba pomyliło... Spirytus powoduje miejscową martwicę tkanki, w zależności od stęzenia efeky jest mniej lub bardziej ,,spektakularny". Jak nie wierzycie, to zalejcie sobie spirytusem surowe jajko (rozbite)- zetnie się oczywiście.

        Trzy. Współczuję dziewczynom, których lekarz ,,leczy" trądzik spirytusem. Do tego pewnie według nich sprowadza się specjalizacja z dermatologii... Gdyby to nie było tak tragiczne, to możnaby się było śmiać.
        • barbi20 Re: spiryt;) 26.08.05, 18:58
          a wlasnie ze uzywa sie do odkazania ran nawet masz to napisane na opakowaniu
          wklejam jeszcze raz jak ktos nie czytal:
          sklad:
          acidum salicylicum
          ethanolum
          aqua

          dzialanie:
          srodek odkazajacy o slabym dzialaniu oraz keratoplastyczny

          wskazania:
          odkazanie skory, otarcia naskorka, tradzik, lojotok, pielegnacja skory osob
          unieruchomionych

          sposob uzycia:
          przecierac skore tamponem lub wacikiem nasaczonym preparatem

          ostrzezenia:
          srodek do uzytku zewnetrznego. zastosowanie na wieksze powierzchnie ciala lub
          przypadkowe wypicie powoduje obnizenie zdolnosci obslugi maszyn i prowadzenia
          pojazdow. chronic oczy.

          • shipa Re: spiryt;) 26.08.05, 23:54
            Otarcia, nie rany. To jednak się różni, jak chcesz definicji, to rzeknij, znaczy napisz słowo.
    • Gość: Ja Re: spiryt;) IP: *.magma-net.pl 26.08.05, 16:48
      o ludzie!!!!!
      • kornik113 Re: spiryt;) 26.08.05, 17:01
        jestescie smieszne i zalosne. nie mozna tu zalozyc kontrowersyjnych watkow bo od
        razu zaczynacie sie klocic!
    • sylver55 Re: spiryt;) 26.08.05, 17:03
      Odradzam,zdecydowanie.To,.ze pozbyłas sie wyprysków nie oznacza ze na dobre.Po
      pierwsze:wysuszysz sobie skóre,która w obronie zacznie produkowac coraz większe
      ilosci sebum i efekt bedzie jeszcze gorszy.Po drugie:Wiem co mówie bo robiłam
      podobnie kilka lat temu.Jak poszłam do dermatologa to stanowczo odradził mi ten
      sposób,przepisał maść i taki płyn do przemywania,który nie ma alkoholu a
      składniki leczące.Pomogło po tygodniu a buźka wyładniała.
      Zastanów się dobrze zanim zniszczysz sobie cere i idz dziewczyno do lekarza!!!
      Powodzenia
      • Gość: Livia79 Re: spiryt;) IP: *.jgora.dialog.net.pl 26.08.05, 19:05
        Dwukrotnie poparzylam sie spirytusem salicylowym. Przykladalam na moment do
        pryszczy, bo chcialam sie ich blyskawicznie pozbyc. Po trzykrotnym przylozeniu
        efekt byl taki, ze skore mialam jak obtarta papierem sciernym. Ziejące,
        czerwone, bolesne podraznienia, goily sie dlugo, piekly, skora wokol pryszcza
        wysuszona na nic! Zaleczylam alantanem. Moj wujek, dzis 56 letni... wciaz ma
        paskudny tradzik, straszne blizny, efekt katowania skory w mlodosci spirytusem.
        Wyglada naprawde strasznie, groteskowo. Dziewczyny maja swieta racje, spirytus
        tak wysusza, ze skora zaczyna szalec. Produkuje zwiekszona ilosc sebum a co za
        tym idzie - pryszczy. Zanik tradziku jest zludny i bardzo bardzo chwilowy. Aa,
        przyklad z najblizszego mi otoczenia - narzeczonemu wyskoczylo po produktach do
        ukladania wlosow pare pryszczykow na czole. Niewiele myslac tarl spirytusem.
        Teraz ma taki wysyp, ze nie wiemy, co z tym robic. Klade mu maseczke z glinki
        zielonej, ale nie pomaga. Jedno jest pewne - do wesela sie nie zagoi :(
        Spirytus to trucizna dla cery.
        • Gość: Edyta niech wypróbuje acne - derm IP: *.nowiny.net 27.08.05, 00:07
          ten Twój narzeczony. To maść, kosztuje 17 złoty, efekty są już po kilku dniach,
          u mnie po jakimś tygodniu.
    • Gość: misia Re: spiryt;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 00:23
      o cholera, a ja właśnie dzisiaj wieczorem tzn. wczoraj pierwszy raz w zyciu
      przemyłam skórę na policzkach tym "gównem" bo tak to nazwałyście. Coś mnie
      wysypało, kupiłam jeszcze maść cynkową, i coś tam jeszcze pani w aptece mi
      poleciła (w malutkiej saszetce jakąś maść za 1,50-,)
      Spiryt to właśnie idę wylać, choć nie powiem efekt był po 10 minutach, a co
      myślicie o w/w cynku?
      • shipa Re: spiryt;) 27.08.05, 18:15
        To w malutkiej saszetce to takie 3cm na 1,5 cm? Jak ytak, to Tribiotic. Dobra rzecz. A spirytus użyj do czyszczenia klawiatury...
        • Gość: Livia79 Re: spiryt;) IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.08.05, 20:07
          Masc cynkowa nie zaszkodzi.
    • Gość: Edyta do Livii- niech Twój narzeczony spróbuje IP: *.nowiny.net 28.08.05, 10:49
      maść Acne - derm
    • Gość: dwa_buciki Re: spiryt;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 14:03
      Spirytus salicylowy nadaje się do czyszczenia mebli z kleju:]

      Ja używam czasami spirytusu do pojedynczych niespodzianek na twarzy, ale
      nakładam go na tzw. patyczek kosmetyczny i dotykam sobie dzioba samym tylko
      czubeczkiem, i to w najbardziej newralgicznym miejscu. Efekt jest taki, że za
      kilka dni skóra mi schodzi płatami, chociaż pryszcz też jest "wykończony", razem
      z nią. To strasznie niszczy skórę i nie wyobrażam sobie, jak można tym przemywać
      całą twarz:/ Dziewczyny, zastanówicie się! Dezodorant musi być bez alkoholu a na
      twarz walicie sobie etanol z kwasem salicylowym... Ekstra.

      Poza tym kłopot z tłustą skórą nie polega na tym, zeby ją wysuszyć wszelikimi
      metodami. Samo wysuszenie akurat problematyczne nie jest. Chodzi raczej o to,
      żeby skóra była zdrowa, a jej metabolizm niezachwiny. Sama mam tłustą skórę, ale
      zaraz po umyciu łuszczy się niemiłosiernie. Taka ani tłusta ani sucha.
      Beznadziejna. I najlepiej wygląda, jak się budze rano. Dlaczego? Bo nic z nią
      nie robię. Gwarantuję, że tak długo jak będziecie skubał twarz, męczyły,
      wyciskały, traktowały spirytusem itd. będziecie z nią miały problemy. Skóra jest
      żywym organizmem i nie można jej traktować inwazyjnie. Jeżeli nie zagalopujemy
      się z chemią, i mechanicznym naruszaniem naskórka i skóry, to wszystkie procesy
      metaboliczne skóry wyregulują się z czasem same. Nie bez powodu kiedyś trądzik
      był problemem przejściowym, związanym z byciem nastolatkiem, a dziś coraz więcej
      osób ma go nawet przez całe życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka