Dodaj do ulubionych

jesienne panny młode:)))

IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 17.09.02, 13:40
proszę się nam zaraz pochwalić, kiedy i co, i jak, dokładnie:) koralik, koko,
rooda już chyba po (?), agul coś przebąkiwała o wrzesniu (wiec chyba
nieaktualne czy co?:)))). ja dopiero next year,ale za to pewnie za oceanem:))
opowiedzcie nam coś, dziewczyny:)))
Obserwuj wątek
    • agus7 Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 13:43
      No ja BYŁAM jesienna panną młodą, dwa latka temu, 2 września :) ech, co to był
      za wrzesień! :))) zazdroszcze tegorocznym jesiennym pannom młodym :) no i
      gratuluję!
    • Gość: Mia Re: jesienne panny młode:))) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 13:43
      Ja w przyszłym roku, ale za to na miejscu... i pewnie również jesiennie...
      • silie Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 13:47
        Odpwiem za Rudą, że ona jeszcze przed, bo TEN dzien jest 21 wrzesnia;)
        s.
        • Gość: gAndzia Re: jesienne panny młode:))) IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 17.09.02, 13:52
          silie napisała:

          > Odpwiem za Rudą, że ona jeszcze przed, bo TEN dzien jest 21 wrzesnia;)
          > s.

          ups, a ja myslałam, że w podrózy poslubnej czy co, bo jakos jej nie ma i nie
          ma:))
          • roodanaserio Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 14:03
            Gość portalu: gAndzia napisał(a):

            > ups, a ja myslałam, że w podrózy poslubnej czy co, bo jakos jej nie ma i nie
            ma:))


            Bo sie przygotowuje und pracuje :P
            Spedzam czas na maskach, masazach, robieniu paznokci, zmianie koloru wlosow
            itd :) A podroz dopiero pod koniec roku, jak sie uda, bo chce jechac w CH**
            daleko :)


            Istotnie, bedzie to 21 wrzesnia, czyli w te sobote. Poniewaz zakladam, ze
            bedzie trzaskajacy mroz, a ja dysponje suknia z golym brzuchem hehe, matenka
            moja kochana oraz mama przyjaciolki zalatwily mi futro :)

            No i z zabiegow zostala mi juz tylko parafina na dlonie i stopy oraz depi :)


            Na razie sie nie denerwuje .... moze do mnie nie dociera. Jestem jednak
            zabezpieczona w razie draki - dostalam od mojej terapeutki piguly na
            uspokojenie hehe.
            Wiec w razie co sie nacpam i bede wyloozowana jesienna panna mloda, upla :)


            r
            • Gość: gAndzia rooda na loozie IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 17.09.02, 14:14
              ojej, ruda, to juz lada dzień, aaaaaaaa:)))

              ja chyba też bede musiała być na prochach, bo w podniosłych chwilach dostaję
              tzw. głupawki:)
    • Gość: Amanda a sierpniowe też moga być ? :) IP: *.oho.com.pl 17.09.02, 13:49
      ja brałam ślub 31 sierpnia : upal byl straszliwy :) mialam suknię której dół
      składał się z dwóch halek , spódnicy z tafty i jeszcze na to wszystko taki
      haftowany tiul i myślałam że się upiekę :)
      To był piękny dzień bardzo milo się go wspomina , szkoda że tak szybko mija :)
      Jedyne co chcę Wam doradzić to to żebyście nie denerwowaly się tak bardzo. Ja
      tego dnia byłam tak zdenerwowana że gdy weszliśmy do kościoła i usiedliśmy
      zaczęło mi się kręcić w głowie i myślałam że zemdleje :) . Pierwszych 15 minut
      mszy nie pamiętam wogóle :)
      • Gość: gerda 5 Re: a sierpniowe też moga być ? :) IP: 194.119.254.* 17.09.02, 14:05
        wlasnie, ja 17 sierpnia b.r. powiedzialam 'tak'! wbrew obawom, wcale sie nie
        denerwowalam tego dnia, tylko przez caly poprzedzajacy tydzien. A tego dnia
        wszystko tak szybko poszlo: fryzjer, kosmetyczka, dekorowanie auta, i
        goraczkowe ubieranie sie do kosciola, bo nagle zrobilo sie 15 osob chetnych do
        lazienki:) a w samym kosciele przez cala msze mialam napad chichotu:))) pogoda
        byla piekna, wesele super, maz wspanialy!

        trzymajcie sie dziewczyny !!! :)gerda 5
        • essie Re: a sierpniowe też moga być ? :) 17.09.02, 16:31
          Och, ja tez 17 sierpnia! Wlasnie dzis mija miesiac od dnia "0"! Jak to zlecialo... az szkoda sie robi, bo
          chcialabym jeszcze raz w tej bialej sukni... Wszystkiego najlepszego dziewczyny!
    • Gość: koralik Re: jesienne panny młode:))) IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 17.09.02, 14:20
      a ja jestem taka jesienna pani mloda, co zaobraczkowala sie juz w czerwcu :-)))
      w czerwcu mielismy slub cywilny i juz od czerwca uzywam nowego nazwiska i nosze
      obraczke, no i przeprowadzilam sie do mojego meza :-)))

      a teraz wszystko od nowa, tylko bardziej na serio :-)))
      panikuje, czy wystarczy mi czasu na to wszystko - musze koniecznie isc kupic
      soczewki, bo w okularach i w welonie wygladam troche glupio

      no i paznokcie: french jest OK, tylko moje opilowane w kwadrat wygladaja
      wyjatkowo lopatowato, i co teraz?

      Koralik
      • roodanaserio Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 14:32
        Gość portalu: koralik napisał(a):

        > a ja jestem taka jesienna pani mloda, co zaobraczkowala sie juz w czerwcu :-
        )))
        w czerwcu mielismy slub cywilny i juz od czerwca uzywam nowego nazwiska i nosze
        obraczke, no i przeprowadzilam sie do mojego meza :-)))



        To nie jestes panna mloda, tylko mloda zona :)

        koraliku-haiku :) a czemu nie bralas konkordatowego ?
        Chyba wygodniej [ja tam only cywilny, ale jestem ciekawska :)].



        r
        • Gość: koralik Re: jesienne panny młode:))) IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 17.09.02, 14:46
          w USC mozna zrobic cos, co w Kosciele jest chyba niemozliwe - zawrzec zwiazek
          malzenski w terminie 31dni od daty zgloszenia :-)))
          a nam sie bardzo spieszylo w zwiazku z kupnem mieszkania

          Koralik
          • anexxa Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 14:52
            iii tam. w kosciele to juz tylko kwestia znajomosci z
            proboszczem i kasy. w tydzien mozna sie na slub umowic,
            zadne nauki przedslubne ani inne ogloszenia z ambony nie
            sa obowiazkowe.

            xx.
            • Gość: gerda 5 Re: jesienne panny młode:))) IP: 194.119.254.* 17.09.02, 15:07
              wlasnie - kwestia znajomosci. Ja nie mialam znajomego proboszcza i musielismy
              chodzic na te idiotyczne nauki! gdybym wiedziala, ze mozna je zalatwic w
              weekend....do dzis sie smiejemy z tekstow pani prowadzacej typu: 'jedynactwo to
              dramat', 'kobiety powinny dbac o swoj wyglad' - ja to skomentowalam 'a faceci
              to nie??!' pozdrawiam:)
              • Gość: koralik Re: jesienne panny młode:))) IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 17.09.02, 15:17
                ale jesli chcesz wyprawic wesele, na ktore chcesz zaprosic gosci z bliska i
                daleka, to raczej w tydzien sie z tym nie uwiniesz... a moze? :-)))
      • Gość: Drzazga Re: jesienne panny młode:))) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.09.02, 18:11
        Gość portalu: koralik napisał(a):

        >
        > no i paznokcie: french jest OK, tylko moje opilowane w kwadrat wygladaja
        > wyjatkowo lopatowato, i co teraz?
        >
        > Koralik

        Soczewki wypróbuj koniecznie wcześniej, jeżeli do tej pory ich nie nosiłaś.
        Paznokietki - na razie w kwadrat, bo mniejsze prawdopodobieństwo, że któryś się
        złamie, tfu, tfu, tfu. A przed zrobieniem manicure ślubnego spiłuj delikatnie
        zaokrąglając, nie w ostry szpic i nie zupełnie prosto, tak jak najładniej
        wyglądają Twoje pazurki. Ja sobie robię białe paseczki "od ręki", bo krzywizna
        tych naklejanych paseczków, które mają ułatwiać operację zupełnie nie pasuje, a
        końcówki paznokci mam białe z natury, więc muszę "idywidualnie" je zamalowywać.
      • Gość: elve Re: jesienne panny młode:))) IP: *.netland.gda.pl 17.09.02, 18:53
        nie ma jak dwa śluby! ja miałam w odstępie tygodnia (w czerwcu - rany, już 3
        miesiące!)
        a nie denerwowałam się wcale, bo i wielkich przygotowań i ceregieli nie
        robiłam, nie była to dla mnie sprawa honoru, odpadał problem zadowolenia
        caaałej rodziny i całe mnóstwo innych głupstewek, które często się popełnia.
        Podeszliśmy do tego na pełnym luzie (a na ceremonię w kościele prawie się
        spóźniliśmy, hehe!)
        Wszystkiego dobrego życzę dziewczyny Wam i Waszym Ukochanym!
    • Gość: dusiak Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? IP: *.de.deuba.com 17.09.02, 15:23
      No wlasnie - a jakie srodki uspokajajace bralyscie, lub macie zamiar?
      Chodzi o to, zeby nie uspokoic sie za bardzo i wiedziec , o co w ogole chodzi.
      Ja juz czuje narastajacy stres, wiec chcialabym cos kupic na wszelki wypadek - tylko co?
      • Gość: koralik Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? IP: POZNANNT* / 195.95.19.* 17.09.02, 15:31
        Gość portalu: dusiak napisał(a):

        > No wlasnie - a jakie srodki uspokajajace bralyscie, lub macie zamiar?
        > Chodzi o to, zeby nie uspokoic sie za bardzo i wiedziec , o co w ogole chodzi.
        > Ja juz czuje narastajacy stres, wiec chcialabym cos kupic na wszelki wypadek -

        > tylko co?

        ja prawo jazdy zdalam na ziolowych tabletkach uspokajajacych Labofarmu
        (zdalam za pierwszym razem i od 3 lat jezdze bezwypadkowo :-)))

        Koralik
        • agus7 Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? 17.09.02, 15:40
          Ja strzeliłam setę :)))))))))))))
          (przed ślubem oczywiscie, nie przed egzaminem na prawko :))))
        • Gość: gerda 5 Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? IP: 194.119.254.* 17.09.02, 15:49
          uwierz mi- nie bedzie czasu na nerwy! wszystko trwa sekundy! i nie warto sie
          szprycowac! ja co prawda chcialam wypic malego drinka 'przed', ale narzeczony
          sie nie zgodzil, twierdzac, ze nie bede swiadoma tego co robie:))wszystko
          bedzie dobrze, trzeba myslec, ze to najpiekniejszy dzien w Twoim zyciu! oraz ze
          jesli sie nie bedziesz usmiechac, to na zdjeciach wszystko to bedzie widac, a
          to pamiatka na cale zycie - ja na cala mase zdjec tylko na jednym sie
          nie 'wyszczerzam':) glowa do gory
        • Gość: Jana Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? IP: 157.25.119.* 17.09.02, 16:08
          Brałam ślub w sierpniu zeszłego roku. Denerwowałam się strasznie, miałam suche
          gardło i spocone ręce. Uspokoiłam się po malusieńkim łyczku Melisany
          Klosterfrau. Jest co prawda na alkoholu, ale na mnie podziałała dawka duuuużo
          mniejsza niż setka.;-))
          • roodanaserio Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? 17.09.02, 16:25
            [...] > No wlasnie - a jakie srodki uspokajajace bralyscie, lub macie zamiar?
            Chodzi o to, zeby nie uspokoic sie za bardzo i wiedziec , o co w ogole chodzi.
            Ja juz czuje narastajacy stres, wiec chcialabym cos kupic na wszelki wypadek -
            tylko co?


            Jezeli moge polecic - ja dostalam dwie rzeczy od terapeutki. Bardzo leciutki i
            dobry - Lorafen. Nie oglupia, mozna po nim jezdzic samochodem, wiec nie ma
            zadnego efektu otepienia i wylaczenia.

            Oraz Relanium 0,2 [najlzejsze] - to juz lek powazny, ale - mam go wiac tylko
            wtedy, kiedy poczuje, ze nie to, ze sie denerwuje; ale panikuje.


            Moja sajkolozka alkoholu nie poleca - ale moze to kwestia osoby i indywid.
            reakcji.
            Ja w kazdym razie na pewno po walnieciu drina bylabym na rauszu, ale nie
            uspokojona, czyli na 200 % dostalabym glupawki i nerwowych chichotow.

            > gerda 5

            uwierz mi- nie bedzie czasu na nerwy! wszystko trwa sekundy! i nie warto sie
            szprycowac!


            Nieprawda. Kazdy ma inna granice - a ja bylam swiadkiem w tym roku, jak znajoma
            przyjaciolki wybuchnela placzem podczas przysiegi [kosciol]. Widok zalosny,
            smutny i naprawde - ja bym nie wytrzymala napiecia, ze wszyscy widza.



            r


            • Gość: palumpalum Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 17:44
              ja brałam slub 3 lata temyu w czerwcu i miałam suknię z gołymi plecami i welon
              do ziemi, a denerwowałam sie tylko przed - i to tydzien przed, potem, juz
              byłam szczęśliwa.
              Po co brać na uspokojenie?
              Przeciez w naszych czasach raczej wychodzimy za mąz z miłości, nikt nas nie
              zmusza ... po więc proszki?
              Po prostu cieszcie sie tym dniem a wszystko będzie pieknie.
            • Gość: Margotka Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.02, 18:14
              roodanaserio napisała:
              > Jezeli moge polecic - ja dostalam dwie rzeczy od terapeutki. Bardzo leciutki
              i
              > dobry - Lorafen. Nie oglupia, mozna po nim jezdzic samochodem, wiec nie ma
              > zadnego efektu otepienia i wylaczenia.

              Jesli do tej pory nie bralas Lorafenu to uwazaj. Mama mi dala zaledwie 1mg, bo
              po bolesnym zabiegu histeryzowalam i plakalam to sie uspokoilam, ale niewiele z
              tego dnia pamietam :)
              Dodam, ze nie jestem zbyt wrazliwa na wszelkie uspokajacze, bo swego czasu
              troszke tego bralam.
              Jesli masz jeszcze czas to wyprobuj przed slubem, zebys w czasie ceremonii nie
              zasnela, albo zebys sie nie pozbawila wspomnien z tego niezwyklego dnia :)

              BTW:
              Najszczersze gratulacje :)))
              Margotka
      • Gość: elve Re: jesienne panny młode:)))- jak sie uspokoic? IP: *.netland.gda.pl 17.09.02, 18:58
        a czym się stresujesz?
    • Gość: Maruda Re: jesienne panny m?ode:))) IP: 66.65.53.* 17.09.02, 18:07
      A ja juz wkrotce bo w piatek!!!!!!
      O rany jak ja sie denerwuje chociaz to tylko cywil....
      Ladne mi 'tylko'.....
      • damona Re: jesienne panny m?ode:))) 17.09.02, 18:30
        Gość portalu: Maruda napisał(a):

        > A ja juz wkrotce bo w piatek!!!!!!
        > O rany jak ja sie denerwuje chociaz to tylko cywil....
        > Ladne mi 'tylko'.....

        Marudka,
        wszystkiego naj, w piatek i w ogole:))))
        duzo slonca i malo stresu - chociaz ten stres
        jest pozytywny.

        a ja z moim D. nie chcemy slubu,
        ale jak Was czytam to mi troche smutno:(

        • Gość: Maruda Re: jesienne panny m?ode:))) IP: 66.65.53.* 17.09.02, 18:48
          Wielkie dzieki, Damonus :-****
          Ja i moj kochany bynajmniej tradycjonalistami nie jestesmy, ale slub
          poprostu ulatwia pewne sprawy :-)
          No i gupio mi strasznie, bo rodzina i przyjaciele wszyscy w Polsce, co to za
          slub bez rodziny, echhh...
          Na dodatek siostra swiezo po rozwodzie kracze (jeszcze wredota
          zapeszy), ze jeszcze zadne malzenstwo z tesciowa pod jednym dachem
          nie wypalilo, a mnie od srodka zjadaja nerwy...
          Byle do piatku :-)))

          damona napisa?a:

          > Marudka,
          > wszystkiego naj, w piatek i w ogole:))))
          > duzo slonca i malo stresu - chociaz ten stres
          > jest pozytywny.
          >
          > a ja z moim D. nie chcemy slubu,
          > ale jak Was czytam to mi troche smutno:(
          >
          • damona Re: jesienne panny m?ode:))) 17.09.02, 19:02
            Gość portalu: Maruda napisał(a):

            > Wielkie dzieki, Damonus :-****
            > Ja i moj kochany bynajmniej tradycjonalistami nie jestesmy, ale slub
            > poprostu ulatwia pewne sprawy :-)

            wiem, wiem, pewnie kiedys nas to tez zmusi;)))

            > No i gupio mi strasznie, bo rodzina i przyjaciele wszyscy w Polsce, co to za
            > slub bez rodziny, echhh...

            ja bym chyba wolala sama z D., na jakiejs plazy na np. Mauritiusie;))
            ale mieszkajac za granica i nie widzac rodziny to bym pewnie zmienila zdanie.

            > Na dodatek siostra swiezo po rozwodzie kracze (jeszcze wredota
            > zapeszy), ze jeszcze zadne malzenstwo z tesciowa pod jednym dachem
            > nie wypalilo, a mnie od srodka zjadaja nerwy...
            >
            Moja mlodsza siostra tez jest po rozwodzie...no coz jednym sie uklada,
            innym nie.
            ale nie ma co gdybac, na pewno bedzie wszystko fajnie;))))

            pozdrawiam :)))))))))),
            d.

            >
            >
            • Gość: Maruda Re: jesienne panny m?ode:))) IP: 66.65.53.* 17.09.02, 19:10
              No ja tez sie pocieszam, ze co ma byc to bedzie - zawsze warto
              sprobowac :-)))
              Poprostu zamkne oczy i wyobraze sobie, ze jestem na Mauritusie :-)))))
              Duza buzka :-)))
        • charissa Re: jesienne panny m?ode:))) 18.09.02, 12:15
          a myslalam, ze tylko ja tak mam, ze jak czytam to mi troche smutno.
          Niby tylko "papierek", ale....
      • anexxa Re: jesienne panny m?ode:))) 17.09.02, 19:44
        ojoj:))) wszystkiego dobrego;)))

        xx. co nie fce slubu, bo fatalnie w bialym wyglada:>
        • Gość: Maruda Re: jesienne panny m?ode:))) IP: 66.65.53.* 17.09.02, 20:40
          :-)))))
          Dzieki, mi akurat w bialym jest ladnie ale 'kreacje' mam w kolorze bladego
          swietlisto-zlotawego bezu :-)))
          Pozdruffka ;-)

          anexxa napisa?a:

          > ojoj:))) wszystkiego dobrego;)))
          >
          > xx. co nie fce slubu, bo fatalnie w bialym wyglada:>
          • anexxa Re: jesienne panny m?ode:))) 17.09.02, 20:46
            yy, niezle musi byc:)

            xx. co sobie wprawi "brylant" w zab;)
            • Gość: Maruda Re: jesienne panny m?ode:))) IP: 66.65.53.* 17.09.02, 21:24
              A ten brylant to tak profilaktycznie, przed slubem, zamiast pierscionka???
              ;-)
              Ja chyba jednak wole na palcu ;-))))))
              hihihihihi ;-))))))


              anexxa napisa?a:

              > yy, niezle musi byc:)
              >
              > xx. co sobie wprawi "brylant" w zab;)
        • asinek Re: jesienne panny m?ode:))) 17.09.02, 20:56
          anexxa napisała:

          > ojoj:))) wszystkiego dobrego;)))
          >
          > xx. co nie fce slubu, bo fatalnie w bialym wyglada:>

          ej, xx, fcale nie musi byc na bialo! Ja na przyklad bralam slub na szaro (co
          wcale nie znaczy ze takowoz na tym wyszlam, hihi), a weselisko bylo na czarno!
          Mam bowiem piekna suknie z dekoltami z przodu i z tylu, ktorej nie mialam bylam
          okazji wczesniej zalozyc, bom antyimprezowa. No i nikt sie nie byl oburzyl, ani
          tyciu! Moje blade lico mialo ladna oprawe, suknia zostala publicznosci
          zaprezentowana ...
          Ech. Juz dwa lata beda za tydzien... Pieknie bylo! Najladniejszy weekend we
          wrzesniu sie nam trafil! Choc bylby rownie piekny gdyby padalo!
          Polecam. Nie ma to jak slub. I polecam rozbicie cywilnego i koscielnego, potem
          ma sie wiecej wspomnien i dwie rocznice mozna obchodzic!!!
          Pa!

          Lece ogladac sex & the city. Te tez nie fca, mimo ze nie wygladaja zle w
          bieli ... no ale brac slub ze sama soba to srednia przyjemnosc ;)

          a.

          • staua Re: jesienne panny m?ode:))) 17.09.02, 21:36
            Ja tez nie na bialo bede brala, cywilny tylko, to przynajmniej usprawiedliwia
            brak bieli, sukienka niebiesko-bezowo-brazowa. Nawet nie bardzo dluga.
    • Gość: Ada wrześniowe panny młode:))) IP: *.chello.pl 17.09.02, 18:15
      Moja mama brała slub we wrzesniu, 26 lat temu. To był piękny slub... (na tyle,
      na ile można poznać na czarno-białych zdjęciach :)
      A w następnym roku, także we wrzesniu urodziłam się ja :) Więc wrzesien to
      dobry miesiąc. Nie tylko na śluby :)
      A.
      • Gość: sonique Re: wrześniowe panny młode:))) IP: 217.98.105.* 17.09.02, 18:52
        Zycze wszystkim pannom mlodym wiele szczescia i udanego weseliska;-))))))))
        Ja bo chyba stara panna zostane:(
        Pozdrawiam
        • Gość: Ada Re: wrześniowe panny młode:))) IP: *.chello.pl 17.09.02, 19:03
          Gość portalu: sonique napisał(a):

          > Zycze wszystkim pannom mlodym wiele szczescia i udanego weseliska;-))))))))
          > Ja bo chyba stara panna zostane:(
          > Pozdrawiam

          hej, co ty mówisz! na pewno nie zostaniesz starą panną. Bo to pojęcie już
          istnieje chyba tylko na wsiach :) Najwyżej SINGLEM zostaniesz, co podobno ma
          wiele zalet......
          A jak będziesz chciała wyjśc za mąż to z pewnością trafisz na swojego prędzej
          czy później (lepiej później a dobrze, niż prędzej a kiepsko, nieprawdaż? :)
    • Gość: agul Re: jesienne panny młode:))) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.09.02, 19:51
      Gość portalu: gAndzia napisał(a):

      > proszę się nam zaraz pochwalić, kiedy i co, i jak, dokładnie:) koralik, koko,
      > rooda już chyba po (?), agul coś przebąkiwała o wrzesniu (wiec chyba
      > nieaktualne czy co?:)))). ja dopiero next year,ale za to pewnie za oceanem:))
      > opowiedzcie nam coś, dziewczyny:)))

      Och Ty pamiętliwa babo!!;-))
      My wymyśliliśmy sobie, że pojedziemy gdzieś za granicę i weźmiemy ślub na
      szybko i bez żadnych imprez - najpierw planowaliśmy lizbonę, potem rzym, teraz
      strzeliła nam do głowy kopenhaga, bo akurat będziemy w październiku:-) Z
      września nic nie wyszlo, bo mój narzeczony ma nawał pracy i nie może opuścić
      ani jednego dnia w pracy więc jedziemy w październiku do tej kopenhagi i może
      wtedy tam..:-)
      Ale nic nie planujemy na 100% bo lubimy spontaniczność:) Obrączki w każdym bądź
      razie zamówione, więc pewnie ślub tuż tuż:-)
      • renia30 Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 20:58
        Jeśli myślicie, że trzeba jechać na Mauritius żeby wziąć cichy ślub - sprzedam
        wam mój patent. W tym roku, w czerwcu wzięłam z moim Misiem ślub, na którym
        byliśmy tylko my i świadkowie. Pani urzędnik w pierwszej chwili miała dziwną
        minkę, może myślała, że nie mamy rodziny, przyjaciół... Po chwili już została
        uświadomiona, że taki właśnie był nasz pomysł i nie chcieliśmy tłumów. Było
        super, bardzo romantycznie, po ślubie obiad a wieczorem klub nocny.
        Obawiałam się jak rodzinki zniosą newsa, ale reakcja była nad wyraz pozytywna.
        Żal miały trochę psiapsuły i kolezanki z pracy. Ale zasada braku gości
        dotyczyła wszystkich i już.
        Polecam bezstresowy ślub... i życzę udanych imprez i super wspomnień.
        pozdrawiam renia30
        • Gość: agul Re: jesienne panny młode:))) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.09.02, 21:08
          Też fajnie:-))
          Tylko my chcieliśmy raczej gdzieś za granicą, gdzie jeszcze nie byliśmy, w
          jakimś ładnym, romantycznym miejscu:)
          A Ty Reniu w jakim mieście zrobiłaś tą wstrętną rzecz swoim przyjaciółkom?;-)))
          • renia30 Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 21:21
            W mieście Łodzi...
            hej renia30
        • damona Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 21:18
          renia30 napisała:

          > Jeśli myślicie, że trzeba jechać na Mauritius żeby wziąć cichy ślub -
          sprzedam
          > wam mój patent.

          ta podroz na Mauritius to moje najwieksze marzenie,
          wiec dlatego pomyslalam, ze fajnie polaczyc 2 w 1;)))
          poza tym moze rodzina nie bylaby tak zdziwiona,
          jak cichym slubem dzielnice dalej ;)
          nigdy nie wiadomo, czy sie nie obraza...

          ale tak na prawde, to na mysl o slubie jako uroczystosci
          dostaje gesiej skorki, moj D. zreszta tez i pod tym wzgledem
          dobralismy sie idealnie.





          • renia30 Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 21:28


            Wiesz, my też kiedyś myśleliśmy o ślubie za granicą na wakacjach np. na Rodos,
            Krecie, ale nie wiem jak to załatwić, pewnie papiery zajełyby pół walizki. W
            związku z tym aby miec chociaz posmaczek tuz po ślubie prysneliśmy na Kretę (do
            Rethymnomu - b. piękne miasto, zreszta jak cała Kreta). Rodzicom powiedzieliśmy
            dopiero po powrocie, i wiesz co... jedna z mam chyba coś przeczuwała bo
            stwierdziła, kiedy już wiedziała o ślubie ale nie wiedziała gdzie, że pewnie
            zrobiliśmy to na Krecie :o)

            Piszesz o alergii na śluby - z nami było podobnie, jesteśmy razem 11 lat i
            jedynie pomysł o cichym ślubie był przez nas do zaakceptowania.

            pozdrawiam renia30

            • damona Re: do reni30 17.09.02, 21:37
              renia30 napisała:

              >
              >
              > Wiesz, my też kiedyś myśleliśmy o ślubie za granicą na wakacjach np. na
              Rodos,
              > Krecie, ale nie wiem jak to załatwić, pewnie papiery zajełyby pół walizki. W
              > związku z tym aby miec chociaz posmaczek tuz po ślubie prysneliśmy na Kretę
              (do
              >
              > Rethymnomu - b. piękne miasto, zreszta jak cała Kreta).

              wiem, wiem, bylismy w Rhetymnonie na wakacjach w tym roku:)))
              Wrocilismy zachwyceni:)
              >
      • Gość: Ada Re: jesienne panny młode:))) IP: *.chello.pl 17.09.02, 21:27
        Agul, uświadom mnie - ty na serio, czy na niby?
        to znaczy czy każdy tak sobie może pojechać za granice i wziąc ślub, no wiesz,
        żeby było formalnie przez nasze państwo zatwierdzone? Chyba nie?
        czy tez masz na myśli taki slub "tylko dla was" - robicie sobie obrączki, o
        wschodzie słońca stajecie na szczycie góry (w Rzymie i Lizbonie są różne
        wierzchołki :) , i wyznajecie sobie wieczna miłość? Ha?
        My póki co w konkubinacie żyjemy, ale taki slub na hawajach czy polinezji tez
        mi się marzy......
        A.
        • Gość: agul Re: jesienne panny młode:))) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.09.02, 21:31
          Gość portalu: Ada napisał(a):

          > Agul, uświadom mnie - ty na serio, czy na niby?
          Tym razem śmiertelnie poważnie:-))

          > to znaczy czy każdy tak sobie może pojechać za granice i wziąc ślub, no
          wiesz,
          > żeby było formalnie przez nasze państwo zatwierdzone?
          Ja już się trochę podowiadywałam i jest tak: są takie miasta w Europie jak
          niejakie las vegas, gdzie możesz pojechać i wziąć ślub tak jak tam i stąd
          pomysł z kopenhagą, która jest właśnie takim miastem, z tym, że ślub masz
          duński, ale on jest ważny we wszystkich krajach, więc wszystko ok:)
          Natomiast w tych państwach, gdzie tak nie jest i tu była w planach ta lizbona
          trzeba załatwiać to przez ambasadę polską i to trochę trwa od miesiąca do
          trzech mniej więcej. I potem bierzesz ślub albo w kościele albo w ambasadzie,
          ja dowiadywałam sie tylko o ambasade, bo koscielny mnie nie interesuje.

          ?
          > czy tez masz na myśli taki slub "tylko dla was" - robicie sobie obrączki, o
          > wschodzie słońca stajecie na szczycie góry (w Rzymie i Lizbonie są różne
          > wierzchołki :) , i wyznajecie sobie wieczna miłość? Ha?
          Też fajnie:-)) Romantycznie..

          > My póki co w konkubinacie żyjemy, ale taki slub na hawajach czy polinezji tez
          > mi się marzy......

          No to już!:-)
        • staua Re: jesienne panny młode:))) 17.09.02, 21:32
          Ada, slub mozna wziac w jakimkolwiek panstwie i potem "umiejscawia" sie akt
          slubu w Polsce, tylko w tym panstwie trzeba miec sporo papierow, ja biore slub
          w pazdzierniku w Szwajcarii (tu mieszkamy) i ilosc papierow byla porazajaca.
          Ale chyba zalezy to od kraju, wiem, ze moja znajoma ze studiow wziela slub w
          Paryzu bedac tam na wakacjach.
          Ja tez sie boje, ale z drugiej strony jestem baardzo szczesliwa...i zadowolona,
          bo zaprosilismy z rodziny tylko naszych rodzicow. A wesele to byl powod dla
          mnie do nie wychodzenia za maz w ogole, teraz odleglosc jest pretekstem zeby go
          nie robic, ufff...
          • Gość: agul Staua!! IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.09.02, 21:41
            To w Paryżu też jest tak, że możesz iść i wziąć tak po prostu?? Bo o tym nie
            wiedziałam.. Może w takim razie Paryż.. Kurczę, nie mogę się zdecydować, które
            miasto jest najromantyczniejsze:-))
            • staua Re: Staua!! 17.09.02, 21:44
              Wlasnie nie wiem dokladnie, czy oni to wczesniej zaplanowali, wiem, ze
              pojechali do Paryza, po czym wrocili i okazalo sie, ze wzieli slub.
              Ale w ambasadzie to chyba nie jest trudne, bo to tak jak w kraju w najgorszym
              przypadku - chyba trzeba miec paszport o akt urodzenia sprzed mniej niz pol
              roku.
              U nas bylo gorzej, bo oboje jestesmy cudzoziemcami i to z roznych krajow i
              wymagane papiery byly rozne...ale Szwajcaria, to krancowa biurokracja...
              • Gość: agul Re: Staua!! IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.09.02, 21:46
                staua napisała:

                > Wlasnie nie wiem dokladnie, czy oni to wczesniej zaplanowali, wiem, ze
                > pojechali do Paryza, po czym wrocili i okazalo sie, ze wzieli slub.
                > Ale w ambasadzie to chyba nie jest trudne, bo to tak jak w kraju w najgorszym
                > przypadku - chyba trzeba miec paszport o akt urodzenia sprzed mniej niz pol
                > roku.
                Muszę to w takim razie sprawdzić. szkoda, że nie ma forum o ślubach i weselach:-
                )

                > U nas bylo gorzej, bo oboje jestesmy cudzoziemcami i to z roznych krajow i
                > wymagane papiery byly rozne...ale Szwajcaria, to krancowa biurokracja...
                >
                Jeszcze gorzej niż w Polsce???;-)
                • staua Re: Staua!! 17.09.02, 21:49
                  paszport I akt urodzenia oczywiscie (errata do poprzedniego postu)

                  Oczywiscie, ze w Szwajcarii wymagania dla cudzoziwmcow sa gorsze niz w Polsce
                  dla Polakow, papiery zalatwialismy pol roku, wlacznie z tlumaczeniami i ich
                  zatwierdzaniem przez kanton. Niezla jazda, oczywiscie moj narzeczony bawil sie
                  dobrze, a ja bylam tak zestresowana, ze nie moglam spac, bo chcialam, zeby slub
                  byl w sierpniu/wrzesniu, i tak jest pozniej, i moze byc juz zimno...
                • Gość: Masia Re: Forum ślubne IP: *.dtcentrum.pl 18.09.02, 10:32
                  Jest forum o ślubach, tylko nie wiem ile warte.
                  Możesz sprawdzić:
                  www.wesele.com.pl/forum.php
                  albo
                  www.forum.wesele.prv.pl
                  • roodanaserio Re: jesienne panny mlode 18.09.02, 10:49
                    > palumpalum

                    Po co brać na uspokojenie?
                    Przeciez w naszych czasach raczej wychodzimy za mąz z miłości, nikt nas nie
                    zmusza ... po więc proszki?
                    Po prostu cieszcie sie tym dniem a wszystko będzie pieknie.


                    Tak, palumplaum, mnie ciagna do slubu na powrozie, lejac nahajem po golych
                    plecach.
                    Troche toleracnji - jak pisza inni, kazdy ma inna norme na stres. Ja wole byc
                    przewidujaca i zabezpieczona. Moze mi pigulki w ogole nie beda potrzebne, a
                    moze beda - zobacze. W kazdym razie wole to, niz histerie, ze wariuje i nie mam
                    co wziac.


                    > Margotka

                    Jesli do tej pory nie bralas Lorafenu to uwazaj. Mama mi dala zaledwie 1mg, bo
                    po bolesnym zabiegu histeryzowalam i plakalam to sie uspokoilam, ale niewiele z
                    tego dnia pamietam :)


                    Bralam na probe, terapeutka mi kazala :)
                    Bylo ok, akurat po klotni z narzeczonym oraz baba za poczcie :)))
                    Zadzialalo i nie uspilo.




                    r
        • Gość: Ada Re: jesienne panny młode:))) IP: *.chello.pl 17.09.02, 21:48
          A rzeczywiście! Moja znajoma brała w tym roku ślub w Stanch - wcześniej nie
          chcieli jej dać w Polsce wizy, więc jej chłopak, który czekał na nia w NYC
          załatwił wize małżeńska. Pojechała, wzięli ślub w parku, w altance, ona była w
          rózowej sukni i było bardzo romantycznie. A potem przyjechali do Polski i
          ponownie wzieli slub, tym razem w kościele.
          To może jak bedziemy w przyszłe wakacje w mojej wymarzonej polinezji ;-))))
          zabiorę moją miłościę nad ocean, zarzucę mu wienic z kwiatów na szyję, założe
          własnoręcznie zrobioną obrączke z orzecha polinezyjskiego i wyśpiewam mu
          miłośc. A chór prawie-nagich polinezyjek odtanczy gorący romantyczno-erotyczny
          taniec.............
          dzieki dziewczyny za pomysł :)
    • koralik27 Re: jesienne panny młode:))) 18.09.02, 10:17
      cichy, romantyczny slub gdzies daleko... ach...

      rozmarzona Koralik


    • Gość: T. Re: jesienne panny młode:))) IP: *.kielce.com.pl 18.09.02, 11:03
      Mój slub już tuz,tuz - 28 wrzesnia. Normalnie byloby to dla mnie wielkie
      szczescie gdyby nie fakt, ze .... ze rozmyslilam się, zmienilam zdanie. Jestem
      pewna,ze to nie jest ten wlasciwy.Nie chce z nim spedzic cale zycie,to nie jest
      to. Dzisiaj zamierzam to glosno powiedziec, tylko jak to zrobic? Rodzina mnie
      wyklnie. No i co robic? Pozdrawiam wszystkie panny mlode.
      • koralik27 Re: jesienne panny młode:))) 18.09.02, 11:13
        Gość portalu: T. napisał(a):

        > Mój slub już tuz,tuz - 28 wrzesnia. Normalnie byloby to dla mnie wielkie
        > szczescie gdyby nie fakt, ze .... ze rozmyslilam się, zmienilam zdanie.
        Jestem
        >
        > pewna,ze to nie jest ten wlasciwy.Nie chce z nim spedzic cale zycie,to nie
        jest
        >
        > to. Dzisiaj zamierzam to glosno powiedziec, tylko jak to zrobic? Rodzina mnie
        > wyklnie. No i co robic? Pozdrawiam wszystkie panny mlode.

        jesli tylko jestes pewna swej decyzji w 100%, nie zwlekaj ani chwili dluzej
        znam 2 takie przypadki - raz rozmyslila sie dziewczyna, raz chlop zostawil
        panne mloda i uwierz mi, ze ci ludzie zbudowali szczesliwe nowe zwiazki i
        naprawde nie zaluja swojej decyzji
        znam tez taka pare, ktora mimo wielkich watpliwosci postanowila sie pobrac - no
        i wkrotce potem sie rozwiedli :-(
        trzymam za Ciebie kciuki,

        Koralik

        PS. w zadnym z tych przypadkow nikt nikogo nie wyklnal.
        • staua Re: jesienne panny młode:))) 18.09.02, 11:17
          Ja tak zrobilam, bo poznalam tego wlasciwego (a Ty skad wiesz, ze nie chcesz
          wyjsc za swojego narzeczonego??), z ktorym biore slub za miesiac i NA PEWNO sie
          nie rozmysle! Wiem teraz, ze decyzja byla sluszna na 100%.
          Ale rodzina byla niezadowolona, z wielu wzgledow. Jak chcesz to napisz do mnie
          na priv.
          Pozdroawiam
          • Gość: gAndzia Re: jesienne panny młode:))) IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 18.09.02, 11:26
            ślub za granicą w polskim konsulacie nie jest zbyt romantyczny, bo wymaga
            dłuuugiego załatwiania. moja przyjaciółka w zeszłym roku tak sobie wymarzyła,
            miało być we włoszech, konsul ich olał, potem jeszcze w innym mieście - to
            samo. na szczęście ma BARDZO energicznego faceta, który złapał komórę i udało
            mu się załatwić slub w paryżu (tam pewnie najłatwiej, bo najwięcej par chce
            brać:) tak więc radzę wszystko jeszcze z polski załatwić, bo zamiast przygody
            będą nerwy:)
            • Gość: agul Re: jesienne panny młode:))) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 18.09.02, 11:38
              Gość portalu: gAndzia napisał(a):

              > ślub za granicą w polskim konsulacie nie jest zbyt romantyczny, bo wymaga
              > dłuuugiego załatwiania. moja przyjaciółka w zeszłym roku tak sobie wymarzyła,
              > miało być we włoszech, konsul ich olał, potem jeszcze w innym mieście - to
              > samo. na szczęście ma BARDZO energicznego faceta, który złapał komórę i udało
              > mu się załatwić slub w paryżu (tam pewnie najłatwiej, bo najwięcej par chce
              > brać:) tak więc radzę wszystko jeszcze z polski załatwić, bo zamiast przygody
              > będą nerwy:)

              eee tam, Twoja przyjaciolka miała pecha, moje znajome cztery pary braly slub za
              granica i wszystko poszlo super i byli bardzo zadowoleni:-) nie ma co sie zle
              nastawiać, bo to ciągnie za sobą właśnie takie niepowodzenia, trzeba być dobrej
              myśli:-)
              a jak się nawet nie uda w jednym miejscu, to można się przeniesć do innego,
              trzeba to tylko traktować jak zabawe i przygode a nie tak śmiertelnie poważnie:)
              • Gość: gAndzia Re: jesienne panny młode:))) IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 18.09.02, 11:43
                jeśli jedziesz np. do mediolanu czy rzymu z założeniem, że tam się chajtasz,
                opłacasz przelot świadkom i rodzicom, załatwiasz fajną restaurację i hotel (dla
                nich plus potem dla siebie na poślubny tydzień), a potem konsul cie olewa to
                jest to średnia zabawa. a o kłopotach (głównie papierkowych) z
                takimi "spontanicznymi" ślubami słyszałam już od kilku osób.
                • Gość: agul Re: jesienne panny młode:))) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 18.09.02, 11:47
                  No, na pewno nie jest to fajne:-)
                  Ale ja jestem dobrej myśli:)
                  A Ty gAndzia, kiedy ślub, he? tak nas tu przepytujesz, to teraz Ty się
                  pospowiadaj:-))
                  • Gość: gAndzia Re: jesienne panny młode:))) IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 18.09.02, 12:03
                    no pisałam, za rok:) chcę z dzidziusiem w brzuchu:) więc jedno zależy od
                    drugiego:)))
                    • agul1 Re: jesienne panny młode:))) 18.09.02, 12:06
                      Aha:-)
                      A czemu tak chcesz, nie lepiej bez dzidziusia w brzuchu - można przynajmniej
                      jakieś drineczki pić:-)
                      • Gość: gAndzia Re: jesienne panny młode:))) IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 18.09.02, 12:24
                        no tak sobie wymysliliśmy, żeby przy tym był (była):)))
          • Gość: T. Re: jesienne panny młode:))) IP: *.kielce.com.pl 18.09.02, 12:51
            staua napisała:

            > Ja tak zrobilam, bo poznalam tego wlasciwego (a Ty skad wiesz, ze nie chcesz
            > wyjsc za swojego narzeczonego??), z ktorym biore slub za miesiac i NA PEWNO
            sie
            >
            > nie rozmysle! Wiem teraz, ze decyzja byla sluszna na 100%.

            Skad wiem,ze to nie jest to? Patrze na niego i oprocz przyzwyczajenia nic już
            wiecej nie czuje.
            Nie wiem dlaczego się na slub zgodzilam. Może to przez ta jego i rodziny presje
            a może łudzilam się,ze wszystko będzie dobrze. No i mam co chcialam. Za 10 dni
            slub a ja musze go odwolac. Nie wiem jak się za to zabrac, jak nie zranic jego
            uczuc, wytlumaczyc rodzinie. Damn, poradzcie cos.

            • staua Re: jesienne panny młode:))) 18.09.02, 12:54
              I tak zranisz jego uczucia i zszokujesz rodzine. Najlepiej zrobic to jak
              najbardziej wprost. Reakcja bedzie taka sama. Musisz sie tylko zebrac na
              odwage, potem bedzie juz z gorki.
    • Gość: kikkki weselne forum...... IP: *.scientific.de / 192.168.12.* 18.09.02, 11:46
      hej,

      oto link na weselne forum dyskusyjne, super sprawa, polecam przyszlym pannom
      mlodym :o)


      board.freeweb.pl/subjects.php?board_id=1210
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka